niedziela, 7 czerwca 2020

W GÓRACH SZALEŃSTWA H.P. Lovecraft

"Nie umarło, co wiecznie może trwać uśpione,
Z biegiem dziwnych eonów i śmierć może skona."


Zanim zabiorę się za publikację wydawnictwa Vesper czuję potrzebę stworzenia szczególnej przestrzeni do czytania, w zamkniętym pokoju, z daleka od głosów ogniska domowego, w zaciemnionym kącie gabinetu, ze światłem zogniskowanym na stronach książki, najchętniej z szumem wiatru za oknem w wieczornej scenerii. Odgradzam się od tego, co zbędne, całą uwagę skupiam na opowieściach wypełnionych grozą. Przede wszystkim doceniam kunszt pisarzy, ale również zwracam uwagę na kolekcjonerskie wydania książek, oprawionych w cudowną grafikę intensyfikującą klimat utworów i sugestywnie oddziałującą na wyobraźnię, na piękne tłumaczenia oddające ducha przesłań, na pedantyczną korektę tekstów. Dzięki temu opowieści czuję pod głębszymi warstwami skóry, intensywniej przemawiają, mocniej zapadają w pamięć.

Książka zawiera cztery historie grozy ("W górach szaleństwa", Cień spoza czasu", "Bezimienne miasto", "Pod piramidami"), stanowiące odrębne całości, ale połączone wspólnymi elementami. Szalenie interesującą stycznością jest odwołanie do pradawnych wierzeń, pierwotnych mitów, prawiekowych, starożytnych sekretów, dziwnych opowieści. Z nich wyłaniają się pomysły na fabułę, fantazyjne unoszenie myśli, imaginacje obrazów. Każde miejsce na Ziemi może okrywać niedostępna dotąd tajemnica, która za sprawą naukowej ekspedycji, ciekawości człowieka, sprzyjających okoliczności, nagle staje się polem minowym lęku, strachu, obsesji, histerii, szaleństwa, halucynacji i sennych koszmarów. Antarktyczne lodowe krajobrazy, wulkaniczne szczyty, podziemne jaskinie, pustynne obszary, wszędzie można trafić na zatrważające ślady obecności czegoś nieuchwytnego w znaczeniu, wymykającego się ludzkiemu rozumowaniu, a nawet wykraczającego poza wyznaczniki czasu. Nowe perspektywy multiprahistorycznych obecności, wysoko zaawansowanych ewolucyjnie organizmów, znacznie starszych niż antyczne cywilizacje istot, pozbawionych cielesności świadomości, infernalnych wrót wnętrza planety.

Narracja bogata w detale nieustannie podgrzewa atmosferę wyczekiwania i strachu, jeden skrawek sekretu mnoży się przez kolejne. Z każdym opisem obraz zyskuje na uszczegółowieniu, barwnym wypełnieniu, aż do uzyskania pełnego odbicia rozpaczy i grozy. Plastyczne i ekspresyjne podprowadzenie ku krytycznego momentu świadomości, kiedy bohater wyposażony jedynie w ogólnie dostępną wiedzę nie nadąża za tym, co się przed nim odkrywa, co go wabi i przywołuje różnorodną mocą, ale i bezlitośnie pragnie zniszczyć. Autor potwierdził, że interesował się wieloma dyscyplinami nauk, przyjmował z zachwytem osiągnięcia ludzkości, ale też wskazywał na drzemiące zagrożenia i niebezpieczeństwa. Czy nadmiar wiedzy może okazać się czynnikiem zguby? Dlaczego czasami lepiej nie drążyć na archeologicznych stanowiskach? Jak przyroda zdolna jest sprytnie skrywać architektoniczne świadectwa przeszłości? Co może skłonić gatunek ludzki do przyjęcia nowego rozumienia kosmosu? Warto zapoznać się też z książką "Zgroza w Dunwich", piekielnie dobrą przygodą czytelniczą, a także z "Przyszła na Sarnath zagłada", opowieściami niesamowitymi i fantastycznymi, przybliżonymi na Bookendorfinie.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura grozy, 282 strony, premiera 15.05.2020 (1921, 1924, 1931, 1935)
tłumaczenie Maciej Płaza
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vesper.

33 komentarze:

  1. Literatura grozy u mnie zawsze mile widziana, zwłaszcza w takim mistrzowskim wykonaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że obie cenimy sobie odpowiedni klimat dla lektury pewnych książek. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno przeczytam, zapowiada się ciekawa przygoda czytelnicza

    OdpowiedzUsuń
  4. Książki nie znałam, jednakże mnie zaciekawiła :D Uwielbiam książki, które są nieprzewidywalne.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię książki nieprzewidywalne, ale po literaturę grozy sięgam bardzo rzadko.

      Usuń
  5. Literatura grozy idealna jest na listopadowe mgliste dni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie za bardzo przepadam za literaturą grozy, więc sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lovecrafta kiedyś czytałam, chętnie wrócę do niego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że chyba jestem skłonna przeczytać tą książkę, bo wydaje się całkiem fajna

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka posiada cztery ciekawe historie, i gdybym się na jej przeczytanie zdecydowała, zrobiłabym to w bardzo podobnym klimacie do tego, o którym piszesz. Właśnie tak czytam dobre książki o dziwnych zjawiskach

    OdpowiedzUsuń
  11. chyba nie do końca książka w moim guście, ale jak tak polecasz to może jednak warto

    OdpowiedzUsuń
  12. No i to jest prawdziwa literatura grozy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Och muszę koniecznie przeczytać, brzmi ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  14. Z chęcią zerknę do tej książki. Jak zwykle trafisz w moje gusta.

    OdpowiedzUsuń
  15. Tematyka akurat nie dla mnie, ale może by mojej siostrze się spodobała. Ona lubi takie klimaty

    OdpowiedzUsuń
  16. Lovecraft jest mi znany, więc nie moze być inaczej niż tak, ze przeczytam kolejną książką ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie do końca jestem przekonana czy ta książka by do mnie trafiła, jednak czasem wydaje mi się, że będzie sztos a okazuje się klapa i na odwrót.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam tę książkę w planach i dosłownie poluję na wydanie w twardej oprawie.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj to zdecydowanie to na co czekam i z wielką chęcią przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  20. wow super, nie ma możliwości, żeby nie wpadła w moje ręce. Koniecznie muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  21. ... mnie jakoś nie przekonała ta recenzja ... niby pozytywna, ale nie ma w niej tego czegoś, co by sprawiało, że chcę sięgnąć po tę książkę ...

    OdpowiedzUsuń
  22. Zapisuję ją na jesień, kiedy wiatr i spadające liście zrobią klimat. To będzie przyjemny dreszczyk...

    OdpowiedzUsuń
  23. Rzadko mi się zdarza żebym czytała w całkowitej izolacji, dziewczyny dają mi poczytać ale zawsze muszą być w pobliżu. Do książek grozy podchodzę ostrożnie co do tego tytułu to nie jestem do końca pewna czy chcę rozpocząć tę przygodę

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie do końca moje klimaty ale znajdę kilka osób, którym śmiało ja mogę polecić ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mój mąż byłby zachwycony tą pozycją. Muszę mu ją podsunąć

    OdpowiedzUsuń
  26. Brat uwielbia tego autora, i mnie zdarzyło się czasem podczytywać coś jego autorstwa. Tym wydaniem mnie zaintrygowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Literatura grozy odpada u mnie totalnie. Mam bujną wyobraźnię, a podczas takich książek wolę nie wyobrażać sobie zbyt wiele. Jednak fanom takich klimatów, propozycja ta mogłaby się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  28. To chyba moja ulubiona książka tego autora :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Literatura grozy nie należy do mojego ulubionego gatunku, wręcz jest to gatunek, który omijam szerokim łukiem. Ale czytają komentarze, bardzo się cieszę, ze ma swoich zwolenników.

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam jeszcze okazji czytać żadnej książki spod pióra tego autora, ale na pewno muszę to wkrótce nadrobić! Może zacznę właśnie od tego :)

    OdpowiedzUsuń
  31. wow, dla mnie kolejna idealne książka... oj zapełnisz mi listę na lata ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mój Lovecraft wciąż czeka, aż go przeczytam.

    OdpowiedzUsuń