Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantastyka postapokaliptyczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantastyka postapokaliptyczna. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 lipca 2024

PARYŻ: LEWY BRZEG

PIERRE BORDAGE

UNIWERSUM METRO 2033

„Ludzie nie mogliby żyć bez legend.”

Przyjemna przygoda czytelnicza, gładko się czyta, umiarkowanie wciąga i niczym szczególnym się nie wyróżnia, jednak ma w sobie coś, co powoduje, że pomimo pewnych zastrzeżeń, kontynuuje się poznawanie. Powieść w klimacie drogi, tyle że nie na powierzchni a pod nią, starymi nieczynnymi korytarzami metra, w ponurej, zgasłej, śmierdzącej i niebezpiecznej otoczce. Po globalnej katastrofie, ułamek liczebności jednej z europejskich populacji przetrwał dzięki temu, że zszedł do wnętrzności Ziemi, do czeluści paryskiego metra. Toksyczne powietrze planety uniemożliwia nawet spojrzenie na krążące wokół niej Słońce lub Księżyc, zatem ukryty przed toksycznymi oparami mrok stał się jedynym możliwym środowiskiem dla człowieka.

Dziesięć węzłów i szesnaście stacji staje się domem dla kolejnych pokoleń zmuszonych żyć w sprawującej absolutną i niezbywalną władzę ciemności. Odległe z bogatej przeszłości incydenty, społeczne realia i kultura stopniowo odeszły w zapomnienie. Zaledwie jednostki pamiętają sztukę pisania i czytania, z czym zmuszone są ukrywać się. O życiu istot ludzkich, różnorodności fauny i flory przed katastrofą, świadczą jedynie słowa i ilustracje z cudem uratowanych przed zagładą książek. W kolejnych pokoleniach coraz częściej pojawiają się mutacje ludzkie, jako następstwa przystosowania do życia w piwnicznym środowisku, jak widzący w ciemnościach, dysponujący wyostrzonym słuchem, odczytujący ruch za pomocą owłosienia, przewidujący wydarzenia odległe w kilometrach. Deformacje ciał intensyfikują się, co budzi strach i nie wszystkim się podoba.

Jednakże tym, co nie uległo zmianie, to mroczna natura człowieka, szeroki wachlarz wad i skaz charakterów, pogoń za władzą i bogactwem, wybujała ambicja i gotowość do sięgania nawet po drastyczne rozwiązania w imię osiągania własnych interesów. Ludzkość poszatkowana pod względem tożsamości, jednostki pogrupowane zaledwie w dziesiątki, żyjące w brudnych i obskurnych tunelach i korytarzach, zwalczają się wzajemnie zamiast współpracować dla dobra ogółu. Na horyzoncie pojawia się reformatorska postać, z aspiracjami dokonania zjednoczenia i wprowadzenia sprawiedliwego dostępu do resztek znajdywanych po poprzedniej cywilizacji i redystrybucji mocno ograniczonych dóbr. Misja, przed jaką staje, wymaga dyplomatycznych umiejętności, zanurzenia się w mroku niedostatku i nędzy, pokonania zwyrodniałej wersji religii i fanatycznych służebników. Trzeba znajdywać kompromisy moralne, odróżniać przyjaciół od wrogów, być gotowym na poświęcenia. Jak z tym wszystkim radzi sobie Madonna z Bac? 

Innym wiodącym wątkiem jest walka w skrajnie nieprzyjaznym środowisku dwójki młodych ludzi, Plaisance i Jussa. Z zainteresowaniem poznaje się ich losy, pełne potwornych incydentów i zaskakujących obrotów spraw. Pierre Bordage również ciekawie przybliża intrygę związaną z Parnem, pastorem wyłonienia zwanym Blaskiem Niebios, oraz jego sekretarzem Augirem, zagadkową postacią. Postawa i czyny młodej kobiety Zorzy także trzymają w napięciu odnośnie przeżyć i przemyśleń, łatwo wejść w jej skórę i zaprzyjaźnić się z nią. Czasami autor powtarza opisy, nie omija niekonsekwencji, spłaszcza wydźwięk wydarzeń, upraszcza fabułę, przez co przygoda traci na efektowności i intensywności, zaś bohaterowie na głębi i atrakcyjności. Pierwszy tom trylogii, zatem niejako wprowadzenie do większej całości, spodziewam się mocniejszych wrażeń w kolejnych odsłonach. Inna powieść przedstawiona na Bookendorfinie z akcją osadzoną w Uniwersum Metro 2033 to "Droga stali i nadziei" Dmitrija Manasypowa.

4/6 – warto przeczytać
fantastyka postapokaliptyczna, 480 stron, premiera 27.03.2024 (2020)
tłumaczenie Justyna Karczewicz
Tekst powstał w ramach współpracy z DużeKa.pl

poniedziałek, 25 września 2023

BIADA BABILONOWI

[PRZEDPREMIEROWO]

PAT FRANK

„Cenzura i kontrola umysłów jest możliwa tylko w tajemnicy i mroku.”

Seria „Wehikuł czasu” fantastycznie daje wgląd w dzieła, które powstały ponad pół wieku temu, których nie miałam okazji poznać wcześniej. Zawsze z lekkim drżeniem podchodzę do książek napisanych przed moim urodzeniem, będących świadectwem świata i myśli sprzed co najmniej pięćdziesięciu pięciu lat. Zaglądam w rozwój literatury, w tym nowatorskich pomysłów na fabułę, intrygujących chwytów narracyjnych, nieszablonowych bohaterów i zaskakujących scenografii. Interesująco spogląda się na klimat science fiction, do którego wkrada się odbicie rzeczywistości, społecznych obaw, kulturowych standardów, ekonomicznych uwarunkowań, politycznych roszad.

„Biada Babilonowi” skupia się na rozwinięciu zatrważającego scenariusza zdarzeń intensyfikacji międzynarodowego napięcia związanego z zimną wojną. Groźba wybuchu wojny atomowej zmienia się w koszmar faktu. Pat Frank krok po kroku oprowadza czytelnika po decyzjach i działaniach społeczności florydzkiego miasteczka Fort Repose. Widzimy jak globalna katastrofa zmusza do walki o przetrwanie, z czym się to wiąże, do jakich działań mieszkańcy zostają przymuszeni przez sytuację, a nade wszystko jak zmienia się ogniskowa rasowych uprzedzeń i człowieczeństwa. Rodzi się pytanie, czy człowieczeństwo można zachować w pierwotnym znaczeniu nawet w koszmarnych czasach. Różnorodność osobowości i momentów w życiu bohaterów sprawia, że chętnie angażujemy się w ocalenie, śledzimy wzajemne relacje, próbę wprowadzenia normalności tam, gdzie teoretycznie jest niemożliwa. Zastanawiamy się, czy bieg historii faktycznie może zmienić kierunek przez osobowość i działania jednego człowieka.

Postapokaliptyczna atmosfera przenika każdą stronę książki. Zaproponowany przez autora ciąg zdarzeń budzi zaciekawienie, sceny przenika groza, ale nie brakuje nadziei i podtrzymywania zbiorowego ducha. Z perspektywy monstrualnej tragiczności amerykańsko-rosyjskiej wojny, wydaje się, że szczęście i tak dopisuje postaciom. Kiedy padają filary infrastruktury cywilizacji, władza z konieczności przechodzi w ręce podrzędnych jednostek, rynek finansowy praktycznie przestaje istnieć, załamuje się dystrybucja podstawowych towarów, kanały komunikacji zanikają, prawo staje się archaiczne, zaś środowisko naturalne pokrywa toksyczna powłoka, rozwija się surowy scenariusz warunków życia w codziennych potrzebach, innego patrzenia na wewnętrzny świat i bliźnich. Ludzkość robi gwałtowny zwrot w stronę bez zdobyczy cywilizacji. Natychmiast nasuwa się refleksja, co działoby się ze współczesnym światem, gdyby nagle zabrakło prądu, internetu i mediów społecznościowych, czy potrafilibyśmy poradzić sobie, ile ofiar zginęłoby zanim sytuacja ustabilizowała się, czy zrodziłby się mechanizm psychicznej adaptacji wspomagający instynkt przetrwania, czy wciąż wierzylibyśmy ludziom i w ludzi, jak zmieniłaby się polityczna mapa świata.

Inne tytuły z serii "Wehikuł czasu", klasyki science fiction, przedstawione na Bookendorfinie to: "Spotkanie z Ramą", "Koniec dzieciństwa", "Odyseja kosmiczna 2001", "Odyseja kosmiczna 2010" i "Odyseja kosmiczna 2061", "Olśnienie", "Czas jest najprostszą rzeczą", "Umierając żyjemy", "Ziemia trwa", "Opowiadania najlepsze", "Osa", "Kwestia sumienia", "Ostatni brzeg", "Człowiek do przeróbki", "My", "Gdzie dawniej śpiewał ptak", "Gwiazdy moim przeznaczeniem", "Drzwi do lata", "Wieczna wojna", "Cieplarnia", "Przestrzeni! Przestrzeni!", "Non stop", "Aleja potępienia", "Kwiaty dla Algernoma", "Hiob. Komedia sprawiedliwości", "Rój Hellstroma", "Wieczna wolność", "Więcej niż człowiek", "Koniec wieczności".

4/6 – warto przeczytać
fantastyka postapokaliptyczna, 368 stron, premiera 26.09.2023 (1959)
tłumaczenie Zbigniew A. Królicki
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

sobota, 20 lutego 2021

DROGA STALI I NADZIEI

[PRZEDPREMIEROWO]

UNIWERSUM METRO 2033

DMITRIJ MANASYPOW

"Niekiedy warto obejrzeć się za siebie, by zobaczyć coś przed sobą."

Lubię zaglądać w postapokaliptyczne klimaty, w których człowiek, a nie przyroda, jest sprawcą globalnych katastrof, poszukiwać źródeł sił i nadziei funkcjonowania w odmienionej rzeczywistości. Interesująco obserwuje się całkowity upadek cywilizacji, odejście tego, co było na wyciągnięcie ręki, uznawane za normalne i przynależne, stanowiło o tożsamości i wyznaczało przyszłość. Kiedy ludzie odbierają sobie wszystko, stawiają się w konieczności walki o każdy dzień, nie mają ogólnej recepty na przeżycie w niebezpiecznych warunkach, wówczas człowiek szybko dociera do najmroczniejszych odsłon swojej natury, ale zaledwie znikoma część ocalonych zastanawia się, jaki procent człowieczeństwa wciąż w nich drzemie. Na jakich zasadach ludzkość zbuduje zalążki nowych cywilizacji? Co przetrwa z przeszłości? A co odejdzie w zapomnienie?

Akcja powieści osadzona jest w dwa tysiące trzydziestym trzecim roku, dwadzieścia lat po tym, jak radioaktywny kwas wypalił większą część planety, a atmosfera bez ozonu dała wstęp wolny popromiennym porażeniom. Przeraża szara goła ziemia, czarne wyspy budynków, okopcony beton i cegły. Wojna globalna doprowadza do ostatecznych rozwiązań i zagrożenia istnienia gatunku ludzkiego, odsuwa człowieka od przyznanej samemu sobie priorytetowej roli na Ziemi, sprowadza do parteru przetrwania. Zmutowani ludzie i zmutowane zwierzęta przejmują stery, opanowują lądy, wody i powietrze, wzbudzają ogromną trwogę i stanowią realne zagrożenie, zdecydowana większość z nich. Patrzymy jak niawki z czterema mackami zakończonymi ostrymi kolcami wstrzykują toksyczne substancje czyniąc z ludzi niewolników. Napotykamy krwiożercze owady, pełzające bestie, czarne cienie rzek, skrzydłożerców, śmierdzące padliną bestie.

Dmitrij Manasypow proponuje czytelnikowi nie tylko cykl przygód rozgrywanych w ciekawych epizodach scenariusza zdarzeń, bazujących na schemacie polowania i ucieczki, ale również frapująco prowadzi po mentalności człowieka. Walka dobra ze złem, których granice zacierają się, w jednym ujęciu coś przyjmuje cechy przyzwoitości, humanitarności i sprawiedliwości, za chwilę ukazuje się w świetle okrucieństwa, moralnego potępienia i nieprawości. Czasem, aby podążać własną drogą, nie zbaczać z wyznaczonego celu, mieć szansę na długą wędrówkę, trzeba wypełniać dobre uczynki za pomocą stali. Przemoc rodzi przemoc, nawet jeśli uprawiana w szczytnych celach, a może właśnie najbardziej wtedy. Autor sprawnie lawiruje w odcieniach szarości bohaterów, czyniąc osobowości wyrazistymi a postawy przekonującymi.

Ciekawie przedstawiane są trzy ścieżki fabuły, atrakcyjnie przeskakujemy między nimi, a w finalnej odsłonie z entuzjazmem przypatrujemy się stycznym punktom. Azamat, służył dawniej w jednostkach specjalnych, teraz podąża tropem córki zamordowanego przyjaciela. Morhołt, stalker szuka krewnych, obecnie pomaga Darii, dziewczynie z dziwnymi zdolnościami i w osobliwym położeniu. I jeszcze reprezentantka Zakonu Odrodzenia, major Inga Wojnowska, nie cofa się przed niczym, by złapać Darię. Interesująco osadzono postać nadporucznik Jewgieniji Ukołowej, jej przemiana jest symbolem wyrwania z ekstremalnych idei. Dmitrij Manasypow barwnie wpisuje się we współtworzenie Uniwersum Metro 2033 zapoczątkowane przez Dmitrija Głuchowskiego. Warto uwzględnić jego pomysł rozwinięcia historii w planach czytelniczych. Wciągające czytanie.

4.5/6 - warto przeczytać
fantastyka, 488 stron, premiera 24.02.2021 (2014), tłumaczenie Patrycja Zarawska
Tekst ukazała się pierwotnie na Secretum.pl