poniedziałek, 24 stycznia 2022

UMIERAJĄC, ŻYJEMY

[PRZEDPREMIEROWO]

ROBERT SILVERBERG

"Ten, kto podgląda, może ujrzeć swoje zmartwienie."

Im głębiej wchodziłam w książkę, tym bardziej wciągałam się, dawała więcej pożywki do zajmujących rozmyślań. Powstała pół wieku temu a miałam wrażenie jakby napisano ją niedawno. Klasyka, która atrakcyjnie przyciągała, poruszała aspekty zdolności umysłu nadal pozostających w sferze nieosiągalnej dla przeciętnego człowieka. Czytanie w myślach ludzi tylko pozornie wydawało się czymś szalenie interesującym, co mogłoby ułatwiać życie, prowadzić ku poznaniu prawdy, wyprzedzać zdarzenia, nawiązywać pogłębione relacje. Gdybyśmy wszyscy zostali obdarzeni tym darem, ludzkość natychmiast opanowałby trudny do zapanowania chaos, zniknęłyby bariery utrzymujące indywidualne tajemnice w cieniu, egzystencja straciłaby mentalną niejednoznaczność, coś, co lubimy odkrywać u innych.

Czterdziestoletni David Seliga od dziecka potrafił wnikać w najgłębsze pokłady umysłu innych, odczytywać zakulisowe myśli, docierać tam, gdzie nawet sam właściciel nie do końca sobie uświadamiał. Szybko nauczył się czerpać korzyści z nadzwyczajnych umiejętności, kiedyś w ramach szkolnego przetrwania, później relacji z rodzicami, siostrą, kobietami i przyjaciółmi, a także sposobu zarobkowania, pisania prac naukowych za studentów. Jednak zaglądanie w to, co sobie wyobrażają i przeżywają inni, zamiast zacieśniania więzi prowadziło do skrajnego poczucia odosobnienia i bolesnej samotności. Nieustanna inwigilacja, którą szalenie trudno było wyłączyć, przekleństwo dotykającego tylko jego, wywoływało skrajne odczucia i niecodzienne zachowania. Z jednej strony ból i cierpienie związane z wyjątkową indywidualnością, z drugiej wykorzystywanie jej do manipulacyjnego szpiegostwa. Akceptacja mieszała się z odrzuceniem, wiedza ze wstydem, wyjaśnienie z pustką wątpliwości, pożądane widzenie rzeczy i wydarzeń w kontraście do stanu faktycznego.

Zaangażowałam się w obserwację stylu i wartości życia Davida. Ekstremalna odmienność na poziomie mentalnym, brak zrozumienia przez innych, ale i też przez samego siebie. Przeniesienie oczekiwań wobec szczęścia i spełnienia na boczny tor, sięganie do intensywnych doznań erotycznych, elektryzującego poczucia kontaktu jako substytutu prawdziwości i autentyczności. Miotanie się między dwoma światami, wyrażanym oficjalnie i chowającym się za myślami stojącymi w sprzeczności do deklarowanych wyzwań i mowy ciała. Robert Silverberg nie sięgał po efektowne incydenty, sztucznie ubarwiające historię, snuł opowieść bazując na prostej narracji, lecz niewątpliwie z inteligentnym podtekstem. Liczyła się interpretacja emocji dokonywana przez czytelnika, utożsamianie się z kluczową postacią, wchodzenie w doświadczenia z innej niż zazwyczaj perspektywy. Kiedy strata stała się niespodzianką, błogosławieństwem, wyzwoleniem i wolnością? Co bardziej definiowało życie, jednostkowa odrębność czy społeczne relacje?

Inne tytuły z serii „Wehikuł czasu”, klasyki science fiction, przybliżone na Bookendorfinie: "Ziemia trwa", "Opowiadania najlepsze", "Osa", "Kwestia sumienia", "Ostatni brzeg", "Człowiek do przeróbki", "My", "Gdzie dawniej śpiewał ptak", "Gwiazdy moim przeznaczeniem", "Drzwi do lata", "Wieczna wojna", "Cieplarnia", "Przestrzeni! Przestrzeni!", "Non stop", "Aleja potępienia", "Kwiaty dla Algernoma", "Koniec dzieciństwa", "Hiob. Komedia sprawiedliwości", "Rój Hellstroma", "Wieczna wolność", "Więcej niż człowiek". Inna książka tego autora "Skrzydła nocy", oraz udział w antologii "Szaleństwo Cthulhu".

4.5/6 - warto przeczytać
fantastyka, 264 strony, premiera 25.01.2022 (1972), tłumaczenie Maria Korusiewicz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

22 komentarze:

  1. U Ciebie kolejna książka z tej serii, a ja nadal nic nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię sięgać po książki z tego gatunku, ale tej jeszcze nie kojarzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Brak zrozumienia przez innych i samego siebie jest niestety dość częstym zjawiskiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Paulina Kwiatkowska24 stycznia 2022 09:22

    Na zakończenie wpisu postawiłaś bardzo trafne pytanie na które chętnie poznam odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  5. Może kiedyś ten tytuł wpadnie w moje ręce i sprawdzę jakie wywrze na mnie wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba był kiedyś film o takim tytule. albo coś mi pomyliło.

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama nie wiem, czy chciałabym czytać w myślach innych... Po propozycję z przyjemnością sięgnę jeśli tylko trafi w moje ręce.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj bardzo podoba mi sie ta propozycja, na pewno z checią po nia siegne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta okładka jest delikatnie mówiąc przerażająca. Jakoś odpycha mnie od tej książki, choć treść wydaje się być ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobne odczucia, ale w końcu nie ocenia się książki po okładce.

      Usuń
  10. Czytając twoją recenzję, muszę przyznać, że ten tytuł bardzo mnie zaciekawił i będę musiała koniecznie zapoznać się z tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie lubię takich książek, boje się je czytać bo potem za dużo o nich myślę co źle wpływa na mój stan psychiczny

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo lubię takie historie i na pewno skusze się na lekturę tej książki

    OdpowiedzUsuń
  13. Już sam tytuł niesamowicie intryguje, ponieważ stanowi sprzeczność. Uwielbiam takie pozycje i chętnie się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  14. Interesująca propozycja. Do lekkich lektur nie należy. Trzeba mieć dobry nastrój, aby skusić się na jej przeczytanie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mimo tego, że fantastyka to literatura, którą czytam nałogowo, to ta powieść nie zacheca mnie do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kurcze, mam na oku parę tytułów z tej serii, ale jeszcze żadnego nie udało mi się przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie moje klimaty, fantastyka u mnie odpada jeśli chodzi zarówno o książki jak i filmy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fantastyka to nie jest gatunek, o który sięgam, ale ten tytuł wydaje mi się interesujący, więc go sobie zapiszę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mimo że gatunek w stu procentach dla mnie, chyba się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  21. To jest chyba mój styl. Chętnie poznam się bliżej z tą powieścią. Kinga

    OdpowiedzUsuń