"Jestem sentymentalna, zakochałam się w domu."
Muszę przyznać,
że książka bardzo mnie zaskoczyła, chyba jeszcze nie czytałam opowieści podanej w taki sposób, fantastyka jako tło i urozmaicenie, zaś
historie i refleksje jako główny nurt obyczajowy. Mimo, że publikacja liczy sto trzydzieści stron, to jednak bardzo wciągnęła mnie w swój klimat, mogłam cieszyć się jej ciekawym odbiorem i
wielowątkowymi przekazami. Akcja rozwija się w dość dynamiczny sposób, poruszamy się w teraźniejszości przypadającej na 2050 rok, ale płynnie odnosimy się do niezwykłych historii
kilku kobiet z przeszłości. Pół wieku temu
miały miejsce ważne wydarzenia i istotne wybory dokonywane przez Joannę, Małgorzatę i Hannę, które
oczywiście w znaczący sposób zdeterminowały losy przyszłych pokoleń, jednak przede wszystkim stanowią one dowód na ciągłość ludzkich marzeń i
pragnień, obaw i dylematów, nadziei i wiary. Towarzyszą
one człowiekowi niezależnie od czasów, w których żyje, a także okoliczności
społeczne, gospodarcze czy polityczne. Miłość, radość, nienawiść i
zdrada, bez względu na epokę, zawsze smakują podobnie i w ten sam sposób wywołują silne ludzkie emocje,
napięcia i wzruszenia. Współczesne i przeszłe losy kobiet
zostały opowiedziane zajmująco i interesująco. Fabuła przemyślana, w konsekwentnej formie przekazywana czytelnikowi, nakłaniająca do refleksji. Świat kontroluje Wielki Brat, panuje dyktatura, reality show staje się
oficjalnie nadrzędną wartością społeczną, która kategorycznie domaga się podporządkowania i posłuszeństwa. A odnalezione sprzed dziesiątków lat
pamiętniki dalekich krewnych niosą w sobie wiedzę, której ujawnienie
byłoby niebezpieczne. Czy wspomnienia wskażą i wyjaśnią głównej bohaterce, fragmenty historii życia jej rodziny? W jaki sposób wpłyną na bieżące
decyzje Xymeny? Dlaczego stare zapiski wydają się mieć tak
szczególny i znaczący wpływ na postrzeganie obecnego świata?
4/6 - warto przeczytać
fantastyka
Data premiery: 2015.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu Białe Pióro. :)
środa, 9 marca 2016
wtorek, 8 marca 2016
POD PELARGONIOWYM BALKONEM Anna Balińska 63/2016
[PREMIEROWO]
"Życie jest różą, dbasz o nią, pielęgnujesz, a ona w najmniej oczekiwanym momencie wbija ci kolec w skórę."
Jako dzień premiery tej książki wybrano ósmy marca, Dzień Kobiet. To bardzo dobra data, gdyż zarówno treść jak i klimat książki utrzymane są w konwencji literatury kobiecej. To jedna z takich powieści, po które chętnie sięgamy po ciężkim dniu pracy, domowych obowiązkach, traktując śledzenie przygód bohaterów jako odskocznię od codzienności i przyjemną chwilę relaksu. Książkę czyta się lekko i szybko, akurat na jeden wieczór czytelniczy. Prowadzi nas przez zawirowania losu, sprzeczne emocje towarzyszące postaciom, odsuwanie od siebie szczęścia, które jest na wyciągnięcie ręki, wystarczy je tylko dostrzec. Bardzo ładna oprawa graficzna, piękne obrazy Agaty Topolewskiej, nadają publikacji odpowiedniego klimatu i wprowadzają czytelnika w nostalgiczny nastrój. Debiut uważam za udany, choć niekiedy nie przekonywały mnie do końca dialogi, postawa bohaterów była zbyt infantylna, ale takie właśnie niejako przejaskrawione cechy często pojawiają się w tym gatunku literackim. Spodobał mi się ciepły ton narracji i bijące z powieści pozytywne przesłanie, że warto wsłuchać się w wewnętrzny głos, wyciągnąć wnioski z własnych porażek, powalczyć o siebie i nabrać wiatru w żagle w spełnianiu marzeń.
W życiu Alicji bardzo dużo się dzieje, wiele w nim dramatycznych zdarzeń, zawiedzionych nadziei, niespełnionych marzeń i schowanych gdzieś głęboko do podświadomości pragnień. Niewiele w nim miejsca na szczęście, radość i uśmiech każdego dnia. Kobieta czuje rozgoryczenie dokonywanymi życiowymi wyborami, doskwiera jej samotność i dotkliwie odczuwa brak wsparcia. Nie potrafi nawiązać porozumienia z partnerem, chowa się za maską pozornej satysfakcji życiowej. Bardzo głęboko wchodzi w rolę żony rezygnującej z własnych ambicji, podporządkowanej woli i potrzebom mężczyzny. Małżeństwo żyje obok, a nie razem. Przygnębiające, że balkon staje się dla niej symbolem całego świata, oazą spokoju, życia towarzyskiego, a kwitnące pelargonie substytutem życiowych pasji, ułudą, że im więcej kwiatów tym barwniejsze życie. Jednakże pewnego dnia jeden silny impuls powoduje, że młoda kobieta przebudza się, decyduje uporać z ciężarem przeszłości i wziąć los we własne ręce. Czy przypomni sobie jak to jest poczuć radość i zadowolenie z życia? W jaki sposób rozbudzi w sobie nadzieję i siłę do działania? Czy uda jej się uporządkować własne życie, podążyć za głosem serca?
4/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa
Data premiery: 08.03.2016.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu Białe Pióro. :)
"Życie jest różą, dbasz o nią, pielęgnujesz, a ona w najmniej oczekiwanym momencie wbija ci kolec w skórę."
Jako dzień premiery tej książki wybrano ósmy marca, Dzień Kobiet. To bardzo dobra data, gdyż zarówno treść jak i klimat książki utrzymane są w konwencji literatury kobiecej. To jedna z takich powieści, po które chętnie sięgamy po ciężkim dniu pracy, domowych obowiązkach, traktując śledzenie przygód bohaterów jako odskocznię od codzienności i przyjemną chwilę relaksu. Książkę czyta się lekko i szybko, akurat na jeden wieczór czytelniczy. Prowadzi nas przez zawirowania losu, sprzeczne emocje towarzyszące postaciom, odsuwanie od siebie szczęścia, które jest na wyciągnięcie ręki, wystarczy je tylko dostrzec. Bardzo ładna oprawa graficzna, piękne obrazy Agaty Topolewskiej, nadają publikacji odpowiedniego klimatu i wprowadzają czytelnika w nostalgiczny nastrój. Debiut uważam za udany, choć niekiedy nie przekonywały mnie do końca dialogi, postawa bohaterów była zbyt infantylna, ale takie właśnie niejako przejaskrawione cechy często pojawiają się w tym gatunku literackim. Spodobał mi się ciepły ton narracji i bijące z powieści pozytywne przesłanie, że warto wsłuchać się w wewnętrzny głos, wyciągnąć wnioski z własnych porażek, powalczyć o siebie i nabrać wiatru w żagle w spełnianiu marzeń.
W życiu Alicji bardzo dużo się dzieje, wiele w nim dramatycznych zdarzeń, zawiedzionych nadziei, niespełnionych marzeń i schowanych gdzieś głęboko do podświadomości pragnień. Niewiele w nim miejsca na szczęście, radość i uśmiech każdego dnia. Kobieta czuje rozgoryczenie dokonywanymi życiowymi wyborami, doskwiera jej samotność i dotkliwie odczuwa brak wsparcia. Nie potrafi nawiązać porozumienia z partnerem, chowa się za maską pozornej satysfakcji życiowej. Bardzo głęboko wchodzi w rolę żony rezygnującej z własnych ambicji, podporządkowanej woli i potrzebom mężczyzny. Małżeństwo żyje obok, a nie razem. Przygnębiające, że balkon staje się dla niej symbolem całego świata, oazą spokoju, życia towarzyskiego, a kwitnące pelargonie substytutem życiowych pasji, ułudą, że im więcej kwiatów tym barwniejsze życie. Jednakże pewnego dnia jeden silny impuls powoduje, że młoda kobieta przebudza się, decyduje uporać z ciężarem przeszłości i wziąć los we własne ręce. Czy przypomni sobie jak to jest poczuć radość i zadowolenie z życia? W jaki sposób rozbudzi w sobie nadzieję i siłę do działania? Czy uda jej się uporządkować własne życie, podążyć za głosem serca?
4/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa
Data premiery: 08.03.2016.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu Białe Pióro. :)
ZATARTY ŚLAD Roman Misiewicz 62/2016
"Pozostaje po nim na niebie smuga migotliwych kryształów. Rozmywa się,
przekształcając w obłok... widać, że to zatarty podniebny ślad..."
Obraz katastrofy polskiego samolotu rządowego w Smoleńsku odmienny od powszechnie znanych oficjalnych narracji w środkach masowego przekazu. Autor z wielką szczegółowością i wnikliwością dokonuje analizy prawdopodobnego scenariusza wydarzeń na podstawie kilkuletnich badań źródeł informacji z oficjalnie publikowanych materiałów i internetu, same przypisy zajmują nieco mniej niż połowę zawartości publikacji. Książkę można traktować jako swoisty reportaż lub literaturę political fiction. Stawia ona pytania dotyczące spraw związanych z tragedią, próbuje dotrzeć do prawdy wskazując rozbieżności odnośnie dokładnej godziny katastrofy, znaczące nieścisłości w wypowiedziach świadków zdarzenia, sprzeczne wersje oficjalnych i nieoficjalnych relacji przebiegu zdarzeń. Czy jedynymi przyczynami katastrofy były techniczne i organizacyjne błędy ludzkie? Czy żyjemy w kłamstwie podsuwanym opinii publicznej przez polityków i media? Trudno jest mi ustosunkować się do tych pytań, nie dysponuję wystarczającą wiedzą, ani kompetencjami, aby oceniać przytoczone przez autora tezy i przypuszczenia. Zresztą mam wrażenie, że i Roman Misiewicz wciąż poszukuje prawdy w zatartych śladach smoleńskiej historii. Pozostawiam w gestii czytelnika wypracowanie własnej opinii, rozwiana lub nabrania wątpliwości, co się faktycznie wydarzyło 10 kwietnia 2010 roku, czarnego dnia polskiego lotnictwa, podczas którego zginęło 96 osób.
4/6 - warto przeczytać
literatura faktu
Data premiery: 10.01.2016.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Psychoskok. :)
Obraz katastrofy polskiego samolotu rządowego w Smoleńsku odmienny od powszechnie znanych oficjalnych narracji w środkach masowego przekazu. Autor z wielką szczegółowością i wnikliwością dokonuje analizy prawdopodobnego scenariusza wydarzeń na podstawie kilkuletnich badań źródeł informacji z oficjalnie publikowanych materiałów i internetu, same przypisy zajmują nieco mniej niż połowę zawartości publikacji. Książkę można traktować jako swoisty reportaż lub literaturę political fiction. Stawia ona pytania dotyczące spraw związanych z tragedią, próbuje dotrzeć do prawdy wskazując rozbieżności odnośnie dokładnej godziny katastrofy, znaczące nieścisłości w wypowiedziach świadków zdarzenia, sprzeczne wersje oficjalnych i nieoficjalnych relacji przebiegu zdarzeń. Czy jedynymi przyczynami katastrofy były techniczne i organizacyjne błędy ludzkie? Czy żyjemy w kłamstwie podsuwanym opinii publicznej przez polityków i media? Trudno jest mi ustosunkować się do tych pytań, nie dysponuję wystarczającą wiedzą, ani kompetencjami, aby oceniać przytoczone przez autora tezy i przypuszczenia. Zresztą mam wrażenie, że i Roman Misiewicz wciąż poszukuje prawdy w zatartych śladach smoleńskiej historii. Pozostawiam w gestii czytelnika wypracowanie własnej opinii, rozwiana lub nabrania wątpliwości, co się faktycznie wydarzyło 10 kwietnia 2010 roku, czarnego dnia polskiego lotnictwa, podczas którego zginęło 96 osób.
4/6 - warto przeczytać
literatura faktu
Data premiery: 10.01.2016.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Psychoskok. :)
poniedziałek, 7 marca 2016
PĘTLA Faye Kellerman 61/2016
PETER DECKER I RINA LAZARUS tom 19
"Nawet najinteligentniejsze osoby zdolne są do popełniania niewyobrażalnych głupstw."
Kryminał godny polecenia, ciekawa fabuła z dopracowanymi szczegółami, dość wartka dynamika akcji, wciągająca intryga, trudne do rozwiązania zawiłości i zagadki zbrodnicze. Autorka zaproponowała nam dwa wątki główne, rozwijające się równolegle, każdy silnie przyciągający naszą uwagę i podany w bardzo interesującej formie. Sympatyczny, inteligentny, bystry i konsekwentnie dążący do celu porucznik Peter Decker, sześćdziesięcioletni doświadczony detektyw, musi zmierzyć się z rozwikłaniem morderstwa młodej kobiety, pielęgniarki, a także odnalezieniem żony płatnego zabójcy, matki czternastoletniego chłopca. Wspierają go w działaniu liczni pracownicy działu zabójstw, a ich sylwetki i cechy charakteru nadają powieści kolorytu i lekkiego humoru. W miarę rozwoju zdarzeń pojawiają się intrygujące wątki, kreujące różne kierunki prawdopodobnych scenariuszy śledztwa, niewyjaśnione morderstwa, przestępcze działania, trudne do zinterpretowania dowody i sprzeczne relacje świadków. Sprawy mocno się komplikują, ciężko dotrzeć do motywów zbrodni, poszlaki zdają się wzajemnie wykluczać, a czarne charaktery sprytnie podsuwają fałszywe tropy zdarzeń.
Książkę czyta się z dużą lekkością i zainteresowaniem. Doskonale odnajdujemy się w rozbudowanej kryminalnej otoczce, ciekawie i wyraziście skonstruowanych postaciach, spójnych wątkach. W pewien sposób autorka stara się nas nakłonić do przemyśleń odnośnie coraz bardziej widocznych symptomów degradacji życia w obecnym społeczeństwie, nastawionym na zysk i żyjącym w wiecznym pośpiechu, rozpadu więzi rodzinnych, skłonności do wikłania się w toksyczne relacje, z których trudno później się oswobodzić, wszechobecnej przemocy, często również ze strony bliskich. Napisana bardzo przystępnym językiem, zabiera nas w krąg zbrodni, oszustw i kłamstwa, ale też dla kontrastu i podkreślenia najważniejszych wartości w życiu, pokazuje zupełnie inny świat, w którym wiodącą rolę odgrywa miłość, szacunek i zrozumienie. Zakończenie powieści w obu wątkach głównych w pewien sposób zaskakuje, w jednym kto okazuje się być mordercą, a w drugim ciekawa psychologiczna perspektywa i ujęcie tematu.
5/6 - koniecznie przeczytaj
kryminał
Data premiery: 17.02.2016.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska. :)
"Nawet najinteligentniejsze osoby zdolne są do popełniania niewyobrażalnych głupstw."
Kryminał godny polecenia, ciekawa fabuła z dopracowanymi szczegółami, dość wartka dynamika akcji, wciągająca intryga, trudne do rozwiązania zawiłości i zagadki zbrodnicze. Autorka zaproponowała nam dwa wątki główne, rozwijające się równolegle, każdy silnie przyciągający naszą uwagę i podany w bardzo interesującej formie. Sympatyczny, inteligentny, bystry i konsekwentnie dążący do celu porucznik Peter Decker, sześćdziesięcioletni doświadczony detektyw, musi zmierzyć się z rozwikłaniem morderstwa młodej kobiety, pielęgniarki, a także odnalezieniem żony płatnego zabójcy, matki czternastoletniego chłopca. Wspierają go w działaniu liczni pracownicy działu zabójstw, a ich sylwetki i cechy charakteru nadają powieści kolorytu i lekkiego humoru. W miarę rozwoju zdarzeń pojawiają się intrygujące wątki, kreujące różne kierunki prawdopodobnych scenariuszy śledztwa, niewyjaśnione morderstwa, przestępcze działania, trudne do zinterpretowania dowody i sprzeczne relacje świadków. Sprawy mocno się komplikują, ciężko dotrzeć do motywów zbrodni, poszlaki zdają się wzajemnie wykluczać, a czarne charaktery sprytnie podsuwają fałszywe tropy zdarzeń.
Książkę czyta się z dużą lekkością i zainteresowaniem. Doskonale odnajdujemy się w rozbudowanej kryminalnej otoczce, ciekawie i wyraziście skonstruowanych postaciach, spójnych wątkach. W pewien sposób autorka stara się nas nakłonić do przemyśleń odnośnie coraz bardziej widocznych symptomów degradacji życia w obecnym społeczeństwie, nastawionym na zysk i żyjącym w wiecznym pośpiechu, rozpadu więzi rodzinnych, skłonności do wikłania się w toksyczne relacje, z których trudno później się oswobodzić, wszechobecnej przemocy, często również ze strony bliskich. Napisana bardzo przystępnym językiem, zabiera nas w krąg zbrodni, oszustw i kłamstwa, ale też dla kontrastu i podkreślenia najważniejszych wartości w życiu, pokazuje zupełnie inny świat, w którym wiodącą rolę odgrywa miłość, szacunek i zrozumienie. Zakończenie powieści w obu wątkach głównych w pewien sposób zaskakuje, w jednym kto okazuje się być mordercą, a w drugim ciekawa psychologiczna perspektywa i ujęcie tematu.
5/6 - koniecznie przeczytaj
kryminał
Data premiery: 17.02.2016.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska. :)
KREW I STAL Jacek Łukawski 60/2016
KRAINA MARTWEJ ZIEMI tom 1
"...to zła droga, co cierpień wielu przysporzy, lecz zdaje się, że jedyna, jaka pozostała. Jeśli zdrada tak daleko wbiła swe szpony w królestwo, to tylko krew i stal może je oczyścić..."
Świetny debiut, powieść pochłonęłam błyskawicznie, z dużym zainteresowaniem i wielkim dreszczykiem śmiertelnego niebezpieczeństwa grożącego bohaterom. Bardzo dynamiczna narracja, nagłe zwroty akcji, intrygujące zdarzenia, realistyczne dialogi wsparte dawką dobrego humoru i staropolskiego języka, powodują, że chętnie zaczytujemy się w opowiadanej historii. A do tego wielka dbałość o szczegóły, nie tylko w mnogich wątkach fabuły, opisach walk, stroju i broni, ale również w portretowaniu ciekawych postaci i atrakcyjnej kreacji niezwykłej krainy, w której poruszają się bohaterowie.
Autor stworzył wyjątkowy klimat powieści opartej na średniowiecznym, mistycznym klimacie, akcentach z barwnych słowiańskich legend i wierzeń. Demony, wiły, dziwożony, mroczne dusze, nocnice, bagienniki, plątniki, utopce, błędne ognie, powrotniki i leszy. Mamy również bogów ziemi, skał, wojny, płodności, wirów, prądów morskich, ciemności, co na każdego czeka. Smoki. Złe czary, klątwy, przekleństwa, kapłani, magowie, skarbce, świątynie, runiczne inskrypcje, magia artefaktów i miejsc. Cykl powstania, rozkwitu, zmierzchu i upadku, a w tym intryga, szpiegostwo, zdrada, zagrożenie, przyjaźń, oddanie sprawie i heroiczna walka.
Fantasy na wysokim poziomie, ze świeżym powiewem pomysłów, czytelnik otrzymuje to co najbardziej lubi i oczekuje w tym gatunku literackim. Mamy sekretną wyprawę z misją o wielkim znaczeniu dla królestwa, mnóstwo różnorodnych przygód i niebezpiecznych perturbacji, walkę ze znanym i nieznanym wrogiem, cenne i magiczne przedmioty, zagrożoną równowagę świata, a przede wszystkim umiejętnie budowane napięcie i staranne oddanie klimatu ówczesnych czasów. Wszystko razem tworzy spójną i logiczną całość, która z łatwością przekonuje nas do siebie. I jeszcze piękna oprawa graficzna książki. Pierwszy tom "Krainy Martwej Ziemi" zapewnia sporą dawkę świetnej czytelniczej przygody, mam ogromny niedosyt wiedzy, co dalej z królestwem, powieściowymi postaciami i wypełnianiem przeznaczenia. Czym jest i jaką faktycznie pełni rolę Orhekryst?
5/6 - koniecznie przeczytaj
fantasy
Data premiery: 17.02.2016.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN. :)
"...to zła droga, co cierpień wielu przysporzy, lecz zdaje się, że jedyna, jaka pozostała. Jeśli zdrada tak daleko wbiła swe szpony w królestwo, to tylko krew i stal może je oczyścić..."
Świetny debiut, powieść pochłonęłam błyskawicznie, z dużym zainteresowaniem i wielkim dreszczykiem śmiertelnego niebezpieczeństwa grożącego bohaterom. Bardzo dynamiczna narracja, nagłe zwroty akcji, intrygujące zdarzenia, realistyczne dialogi wsparte dawką dobrego humoru i staropolskiego języka, powodują, że chętnie zaczytujemy się w opowiadanej historii. A do tego wielka dbałość o szczegóły, nie tylko w mnogich wątkach fabuły, opisach walk, stroju i broni, ale również w portretowaniu ciekawych postaci i atrakcyjnej kreacji niezwykłej krainy, w której poruszają się bohaterowie.
Autor stworzył wyjątkowy klimat powieści opartej na średniowiecznym, mistycznym klimacie, akcentach z barwnych słowiańskich legend i wierzeń. Demony, wiły, dziwożony, mroczne dusze, nocnice, bagienniki, plątniki, utopce, błędne ognie, powrotniki i leszy. Mamy również bogów ziemi, skał, wojny, płodności, wirów, prądów morskich, ciemności, co na każdego czeka. Smoki. Złe czary, klątwy, przekleństwa, kapłani, magowie, skarbce, świątynie, runiczne inskrypcje, magia artefaktów i miejsc. Cykl powstania, rozkwitu, zmierzchu i upadku, a w tym intryga, szpiegostwo, zdrada, zagrożenie, przyjaźń, oddanie sprawie i heroiczna walka.
Fantasy na wysokim poziomie, ze świeżym powiewem pomysłów, czytelnik otrzymuje to co najbardziej lubi i oczekuje w tym gatunku literackim. Mamy sekretną wyprawę z misją o wielkim znaczeniu dla królestwa, mnóstwo różnorodnych przygód i niebezpiecznych perturbacji, walkę ze znanym i nieznanym wrogiem, cenne i magiczne przedmioty, zagrożoną równowagę świata, a przede wszystkim umiejętnie budowane napięcie i staranne oddanie klimatu ówczesnych czasów. Wszystko razem tworzy spójną i logiczną całość, która z łatwością przekonuje nas do siebie. I jeszcze piękna oprawa graficzna książki. Pierwszy tom "Krainy Martwej Ziemi" zapewnia sporą dawkę świetnej czytelniczej przygody, mam ogromny niedosyt wiedzy, co dalej z królestwem, powieściowymi postaciami i wypełnianiem przeznaczenia. Czym jest i jaką faktycznie pełni rolę Orhekryst?
5/6 - koniecznie przeczytaj
fantasy
Data premiery: 17.02.2016.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN. :)
sobota, 5 marca 2016
TWOJA NIEZWYKŁA PODRÓŻ. 100 NAJPIĘKNIEJSZYCH MIEJSC NA ŚWIECIE
[PRZEDPREMIEROWO]
Książka do kolorowania dla każdego, małego i dużego, mniej lub bardziej artystycznie uzdolnionego, ze smykałką do tworzenia lub czystą przyjemnością zabawą kolorami. Można wyczarować barwny świat, wesoły, radosny, dostojny lub elegancki. Utrwalić obraz wspomnień z odwiedzonych już miejsc lub wyrazić wyobrażenia o zakątkach świata, do których dopiero zamierzamy się udać. Z książką odbywamy podróże do stu najpiękniejszych miejsc na świecie, inspirujemy naszą wyobraźnię, poddajemy się fantazji, przyjemności tworzenia, ćwiczymy cierpliwość, odreagowujemy stres dnia codziennego. Liczne propozycje zapewniające wiele godzin interesujących wędrówek, które my uczynimy pięknymi na swój sposób i w zgodzie z tym co nam w duszy gra, wybrali eksperci Lonely Planet, specjalizujący się w tworzeniu turystycznych przewodników. Kredki, pisaki, farby, skrawki materiałów... dowolna technika, najważniejsze, aby sprawiała fantastyczną zabawę. Wielki Kanion, Dolina Królów, Zatoka Ha Long, Wodospady Wiktorii, Panteon, Akropolis? Czy Kapadocja, Zamek w Edynburgu, Wyspy Galapagos, Sagrada Familia? A może Wielka Rafa Koralowa, Alhambra, Park Narodowy Yosemite? Lub Mezquita, Świątynia Szwedagon, Lodowce w Nowej Zelandii, Wielki Mur Chiński?
Data premiery 30.03.2016.
Hobby, kolorowanka.
Wydawnictwo SQN.
Pokolorowane z uśmiechem
przez Sylwię Pycio (13 lat). :)
Książka do kolorowania dla każdego, małego i dużego, mniej lub bardziej artystycznie uzdolnionego, ze smykałką do tworzenia lub czystą przyjemnością zabawą kolorami. Można wyczarować barwny świat, wesoły, radosny, dostojny lub elegancki. Utrwalić obraz wspomnień z odwiedzonych już miejsc lub wyrazić wyobrażenia o zakątkach świata, do których dopiero zamierzamy się udać. Z książką odbywamy podróże do stu najpiękniejszych miejsc na świecie, inspirujemy naszą wyobraźnię, poddajemy się fantazji, przyjemności tworzenia, ćwiczymy cierpliwość, odreagowujemy stres dnia codziennego. Liczne propozycje zapewniające wiele godzin interesujących wędrówek, które my uczynimy pięknymi na swój sposób i w zgodzie z tym co nam w duszy gra, wybrali eksperci Lonely Planet, specjalizujący się w tworzeniu turystycznych przewodników. Kredki, pisaki, farby, skrawki materiałów... dowolna technika, najważniejsze, aby sprawiała fantastyczną zabawę. Wielki Kanion, Dolina Królów, Zatoka Ha Long, Wodospady Wiktorii, Panteon, Akropolis? Czy Kapadocja, Zamek w Edynburgu, Wyspy Galapagos, Sagrada Familia? A może Wielka Rafa Koralowa, Alhambra, Park Narodowy Yosemite? Lub Mezquita, Świątynia Szwedagon, Lodowce w Nowej Zelandii, Wielki Mur Chiński?
Data premiery 30.03.2016.
Hobby, kolorowanka.
Wydawnictwo SQN.
Pokolorowane z uśmiechem
przez Sylwię Pycio (13 lat). :)
czwartek, 3 marca 2016
TYSIĄC RÓŻ Magda Rem 58/2016
[PREMIEROWO]
"Wszyscy piszemy tę opowieść na własną rękę i każda jest tak samo prawdziwa jak zełgana... Bo kto wie, jak było naprawdę".
Mocny thriller psychologiczny, trzyma w napięciu, w trybie silnej niepewności, zawieszenia w opisywanej rzeczywistości i wyczekiwania na to co za chwilę nastąpi. Przyglądając się przedstawionym z wielką dbałością o szczegóły sytuacjom odczuwamy, że macki strachu i lęku, coraz mocniej wkradają się do naszych zmysłów i do końca książki towarzyszą nam w wędrówce po zdarzeniach i ich następstwach. Tylko z pozoru akcja toczy się opieszale, odnosimy wrażenie powolności z powodu intensywnego nasycenia opisów następujących po sobie wypadków. Z dokładnością niemal co do minuty zaczynamy śledzić losy bohaterów w poniedziałkowy poranek, a kończymy we wtorkowy wieczór.
Bardzo lubię taką zaskakującą przewrotność fabuły, mnóstwo niedomówień, które samemu można zagospodarować propozycją prawdopodobnych wyjaśnień, obserwowanie niejako przez lupę w wielokrotnym powiększeniu intrygujących zdarzeń i silnych emocji towarzyszących bohaterom, balansowanie na cienkiej linii nad przepaścią, w której króluje szaleństwo lub śmierć. Michał jest grafikiem, a jego żona Elżbieta pisarką, wyjeżdżają do domu znajomego, gdzie ich życie przebiega zgodnie z utartymi nawykami i przyzwyczajeniami, jednakże pewne zdarzenie pociąga za sobą daleko idące dramatyczne i tragiczne skutki. Nienawiść i zbrodnia, miłość i wyrzuty sumienia, a także złudnie pogodne życie i czarny scenariusz losu.
Z każdą chwilą coraz mocniej doświadczamy uczucia obawy, trwogi i grozy, a niebezpieczeństwo czai się zwodniczo gdzieś na kolejnych stronach książki. Nie obce jest nam obce uczucie wstrętu i obrzydzenia, ale tego wymaga dosadność odgrywanych z pietyzmem scen, tych planowanych i improwizowanych. Stopniowo pewne sprawy ukazują się nam w zupełnie innym świetle. "Niczego nie można się domyślić, zanim nie przyjdzie na to pora." Autorce udaje się w ciekawy i interesujący sposób prowadzić psychologiczną grę z czytelnikiem. Poruszamy się w mocno zakręconym świecie fałszu, iluzji i pozorów, gdzie ofiara staje się oprawcą, a oprawca ofiarą, a w ostatecznym rozrachunku i tak otrzymujemy zaskakujące zakończenie. Tylko czy aby na pewno jest to już koniec przerażającej acz wciągającej historii?
4.5/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny
Data premiery: 03.03.2016.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka. :)
"Wszyscy piszemy tę opowieść na własną rękę i każda jest tak samo prawdziwa jak zełgana... Bo kto wie, jak było naprawdę".
Mocny thriller psychologiczny, trzyma w napięciu, w trybie silnej niepewności, zawieszenia w opisywanej rzeczywistości i wyczekiwania na to co za chwilę nastąpi. Przyglądając się przedstawionym z wielką dbałością o szczegóły sytuacjom odczuwamy, że macki strachu i lęku, coraz mocniej wkradają się do naszych zmysłów i do końca książki towarzyszą nam w wędrówce po zdarzeniach i ich następstwach. Tylko z pozoru akcja toczy się opieszale, odnosimy wrażenie powolności z powodu intensywnego nasycenia opisów następujących po sobie wypadków. Z dokładnością niemal co do minuty zaczynamy śledzić losy bohaterów w poniedziałkowy poranek, a kończymy we wtorkowy wieczór.
Bardzo lubię taką zaskakującą przewrotność fabuły, mnóstwo niedomówień, które samemu można zagospodarować propozycją prawdopodobnych wyjaśnień, obserwowanie niejako przez lupę w wielokrotnym powiększeniu intrygujących zdarzeń i silnych emocji towarzyszących bohaterom, balansowanie na cienkiej linii nad przepaścią, w której króluje szaleństwo lub śmierć. Michał jest grafikiem, a jego żona Elżbieta pisarką, wyjeżdżają do domu znajomego, gdzie ich życie przebiega zgodnie z utartymi nawykami i przyzwyczajeniami, jednakże pewne zdarzenie pociąga za sobą daleko idące dramatyczne i tragiczne skutki. Nienawiść i zbrodnia, miłość i wyrzuty sumienia, a także złudnie pogodne życie i czarny scenariusz losu.
Z każdą chwilą coraz mocniej doświadczamy uczucia obawy, trwogi i grozy, a niebezpieczeństwo czai się zwodniczo gdzieś na kolejnych stronach książki. Nie obce jest nam obce uczucie wstrętu i obrzydzenia, ale tego wymaga dosadność odgrywanych z pietyzmem scen, tych planowanych i improwizowanych. Stopniowo pewne sprawy ukazują się nam w zupełnie innym świetle. "Niczego nie można się domyślić, zanim nie przyjdzie na to pora." Autorce udaje się w ciekawy i interesujący sposób prowadzić psychologiczną grę z czytelnikiem. Poruszamy się w mocno zakręconym świecie fałszu, iluzji i pozorów, gdzie ofiara staje się oprawcą, a oprawca ofiarą, a w ostatecznym rozrachunku i tak otrzymujemy zaskakujące zakończenie. Tylko czy aby na pewno jest to już koniec przerażającej acz wciągającej historii?
4.5/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny
Data premiery: 03.03.2016.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka. :)
W KRAINIE KOLIBRÓW Sofia Caspari 57/2016
SAGA ARGENTYŃSKA tom 1
"Zaczęła cicho płakać. Płakała nad tym, co straciła, choć nigdy tego nie miała. Płakała nad swoimi marzeniami."
Pierwszy tom tej niezwykłej sagi mocno przemówił do mnie, pobudzając moją wyobraźnię i owocując wieloma godzinami przyjemnego zaczytania (ponad sześćset stron wzruszającej historii). Z wielką łatwością odnalazłam się w jej argentyńskim klimacie, swobodnie poruszałam w niemal bajkowej scenerii, gdzie w ujmujący i wrażliwy sposób przedstawiono opisy ludzi, przyrody i miejsc. Książka napisana bardzo malowniczym i plastycznym językiem. Barwny styl, piękne zobrazowania, naturalne dialogi, intrygująca fabuła, powodują, że nie możemy oderwać się od powieści. Dzięki ciepłej i dbającej o szczegóły narracji, doskonale potrafimy wczuć się w opowiadane wyjątkowe historie i z pełnym zaangażowaniem towarzyszyć bohaterom w ich burzliwych i niebezpiecznych perypetiach życiowych. Bardzo lubię, kiedy w książce zawiera się tak wiele meandrów ludzkich losów i towarzyszących im silnych emocji, przedstawionych w szerokiej palecie różnorodnych barw. Autorka umiejętnie przywołuje radość, szczęście i satysfakcję, ale także tragedie, rozpacz i troski. Sofia Caspari proponuje nam nie tylko bardzo nastrojową, wielopokoleniową sagę kilku rodzin, których losy wzajemnie przenikają i uzupełniają się. Ale również wyprawę do pulsującej życiem Argentyny, lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych dziewiętnastego wieku, źródła ogromnej europejskiej nadziei emigracyjnej, kraju wielkich kontrastów, przeludnionych i dzikich przyrodniczo terenów, ubogich dzielnic miast i bogatych plantacji, różnic klasowych i etnicznych.
Książka "W krainie kolibrów" dynamicznie prowadzi nas po fascynujących przeżyciach dwóch głównych postaci, Anny i Victorii. Bohaterki zostały bardzo ciekawie sportretowane, to wyjątkowo silne i barwne osobowości, o odmiennych temperamentach i wywodzące się z różnych środowisk. Ich historie stają się bliskie sercom czytelników, niemal natychmiast pozyskują naszą sympatię, z wielkim zaangażowaniem śledzimy intrygujące zdarzenia w ich życiu i nagłe zwroty akcji. Obie kobiety zostają mocno doświadczone przez los, jednak ogromnym duchem walki, silną wolą i pełną determinacją, starają się odmienić niekorzystne znaki przeznaczenia. Jesteśmy pod urokiem odwagi kobiet, brania we własne ręce steru losu, pomimo wielu przeciwności podążania za głosem serca, trwania przy nadziei na dobre i szczęśliwe życie. Powieść o cudownej sile ludzkich marzeń, śmiałości w snuciu ambitnych planów, umiejętnym podsycaniu przeświadczenia we własne możliwości, mocnej wiary w pomyślną przyszłość i nieustannym poszukaniu swojego miejsca na ziemi. Autorka z dużym wyczuciem i zrozumieniem przybliża nam proces gojenia się ran duszy i roli jaką w nim odgrywają miłość, przyjaźń, zaufanie i zrozumienie. Wrażenie robi na nas mnogość wątków intrygującej fabuły, różnorodność doskonale wykreowanych także dalszych postaci, płynne zazębianie się przyczyn i skutków zdarzeń. Warto podkreślić wspaniałą oprawę graficzną książki pobudzającą nasze zmysły oraz bardzo dobre tłumaczenie podtrzymujące cudowny nastrój powieści. Porywająca, czarująca i bardzo klimatyczna saga argentyńska.
"W krainie srebrnej rzeki" tom 2
"W krainie wodospadów" tom 3
5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna
Data premiery: 29.06.2015.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwarte. :)
"Zaczęła cicho płakać. Płakała nad tym, co straciła, choć nigdy tego nie miała. Płakała nad swoimi marzeniami."
Pierwszy tom tej niezwykłej sagi mocno przemówił do mnie, pobudzając moją wyobraźnię i owocując wieloma godzinami przyjemnego zaczytania (ponad sześćset stron wzruszającej historii). Z wielką łatwością odnalazłam się w jej argentyńskim klimacie, swobodnie poruszałam w niemal bajkowej scenerii, gdzie w ujmujący i wrażliwy sposób przedstawiono opisy ludzi, przyrody i miejsc. Książka napisana bardzo malowniczym i plastycznym językiem. Barwny styl, piękne zobrazowania, naturalne dialogi, intrygująca fabuła, powodują, że nie możemy oderwać się od powieści. Dzięki ciepłej i dbającej o szczegóły narracji, doskonale potrafimy wczuć się w opowiadane wyjątkowe historie i z pełnym zaangażowaniem towarzyszyć bohaterom w ich burzliwych i niebezpiecznych perypetiach życiowych. Bardzo lubię, kiedy w książce zawiera się tak wiele meandrów ludzkich losów i towarzyszących im silnych emocji, przedstawionych w szerokiej palecie różnorodnych barw. Autorka umiejętnie przywołuje radość, szczęście i satysfakcję, ale także tragedie, rozpacz i troski. Sofia Caspari proponuje nam nie tylko bardzo nastrojową, wielopokoleniową sagę kilku rodzin, których losy wzajemnie przenikają i uzupełniają się. Ale również wyprawę do pulsującej życiem Argentyny, lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych dziewiętnastego wieku, źródła ogromnej europejskiej nadziei emigracyjnej, kraju wielkich kontrastów, przeludnionych i dzikich przyrodniczo terenów, ubogich dzielnic miast i bogatych plantacji, różnic klasowych i etnicznych.
Książka "W krainie kolibrów" dynamicznie prowadzi nas po fascynujących przeżyciach dwóch głównych postaci, Anny i Victorii. Bohaterki zostały bardzo ciekawie sportretowane, to wyjątkowo silne i barwne osobowości, o odmiennych temperamentach i wywodzące się z różnych środowisk. Ich historie stają się bliskie sercom czytelników, niemal natychmiast pozyskują naszą sympatię, z wielkim zaangażowaniem śledzimy intrygujące zdarzenia w ich życiu i nagłe zwroty akcji. Obie kobiety zostają mocno doświadczone przez los, jednak ogromnym duchem walki, silną wolą i pełną determinacją, starają się odmienić niekorzystne znaki przeznaczenia. Jesteśmy pod urokiem odwagi kobiet, brania we własne ręce steru losu, pomimo wielu przeciwności podążania za głosem serca, trwania przy nadziei na dobre i szczęśliwe życie. Powieść o cudownej sile ludzkich marzeń, śmiałości w snuciu ambitnych planów, umiejętnym podsycaniu przeświadczenia we własne możliwości, mocnej wiary w pomyślną przyszłość i nieustannym poszukaniu swojego miejsca na ziemi. Autorka z dużym wyczuciem i zrozumieniem przybliża nam proces gojenia się ran duszy i roli jaką w nim odgrywają miłość, przyjaźń, zaufanie i zrozumienie. Wrażenie robi na nas mnogość wątków intrygującej fabuły, różnorodność doskonale wykreowanych także dalszych postaci, płynne zazębianie się przyczyn i skutków zdarzeń. Warto podkreślić wspaniałą oprawę graficzną książki pobudzającą nasze zmysły oraz bardzo dobre tłumaczenie podtrzymujące cudowny nastrój powieści. Porywająca, czarująca i bardzo klimatyczna saga argentyńska.
"W krainie srebrnej rzeki" tom 2
"W krainie wodospadów" tom 3
5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna
Data premiery: 29.06.2015.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwarte. :)
środa, 2 marca 2016
MARIA CURIE-SKŁODOWSKA ZŁODZIEJKA MĘŻÓW ŻYCIE I MIŁOŚCI Iwona Kienzler 56/2016
"W życiu niczego nie należy się obawiać. Należy jedynie zrozumieć." M.Curie-Skłodowska
Bardzo dobra pozycja wydawnicza, która mocno przyciąga interesującą treścią, mnóstwem uszczegółowionych wiadomości, ciekawostek i cytatów, ale także cieszy wzrok piękną oprawą graficzną. Przyznam, że te kilka godzin spędzonych z książką w ręku były fascynujące i pouczające. Nie tylko odświeżyłam swoją wiedzę o Marii Skłodowskiej-Curie, ale również pozyskałam wiele ciekawych informacji o niej samej, członkach rodziny, przyjaciołach i znajomych, a także czasach, w których przyszło jej żyć. Jestem pod ogromnym wrażeniem silnej osobowości tej kobiety, nieprzeciętnych zdolności naukowych i racjonalnych kryteriów patrzenia na świat. Książka napisana lekkim piórem, fakty i detale z życiorysu wybitnej uczonej przedstawione bardzo przejrzyście i zrozumiale. Autorka z łatwością wciąga czytelnika z jednej strony w ówczesny świat nauki, w którym funkcjonowała noblistka, a z drugiej przybliża i uszczegóławia bogate życiowe doświadczenia Marii, przedstawiając ją nam od tej kobiecej strony. Oba wątki, naukowy i osobisty, płynnie zazębiają się i warunkują wzajemnie.
Poznajemy dzieciństwo Marii, już wtedy mocno zdominowane przez odważny pęd do wiedzy i silne pragnienie poznania świata. Zaszczepiono w niej wartości patriotyczne, nauczono niezależności, umiejętności wyrażania własnych poglądów i otwartości w postrzeganiu otaczającej rzeczywistości. Przyglądamy się zdobywanym kolejno etapom wykształcenia, pomimo niewystarczających zasobów finansowych, konieczności wielu wyrzeczeń i podejmowania różnych prac. Śledzimy ogromny wkład Curie-Skłodowskiej w rozwój nauki, wybitne osiągnięcia i zmieniające świat odkrycia, docenione dwukrotnym przyznaniem Nagrody Nobla. Jednocześnie obserwujemy jak ówczesne środowisko intelektualistów umniejsza znaczenie prac naukowych Skłodowskiej, nie przyznając wystarczających funduszy na badania laboratoryjne, a nawet odmawiając akademickiego członkowska. Imponuje nam postawa noblistki, świetne zorganizowanie, ogromna cierpliwość, walka z kłamliwymi stereotypami, determinacja w dążeniu do egzekwowania należnych praw i niezłomna realizacja własnych zamierzeń. Zastanawiające, jak bardzo Maria pragnęła pozostać z dala od zainteresowania dziennikarzy i szumu wokół jej osoby.
Biografia ukazuje Curie-Skłodowską również z perspektywy kobiety, która łączy obowiązki związane z prowadzeniem domu i wychowywaniem córek z pracą zawodową i charytatywną, a także poszukuje spełnienia w sferze uczuciowej. Podoba mi się to, że książka nie gloryfikuje Marii, obiektywnie przedstawiając jej ciekawą osobowość i podejmowane przez nią działania, nierzadko mocno kontrowersyjne i niezrozumiałe dla otoczenia. Przekonujemy się jak bogate było jej życie, nie brakowało w nim chwil szczęścia, radości, satysfakcji i spełnienia, ale również dotykały ją ogromne tragedie i dramaty, przyszło jej walczyć z wieloma przeciwnościami losu, w tym także kampanią nienawiści na łamach gazet. Ta silna kobieta była w stanie wiele poświęcić dla miłości i swoich bliskich. Z wielką przyjemnością czytałam fragmenty wspomnień córek o życiu matki, pokazują one wielkie uczucie łączące te trzy kobiety, wzajemny szacunek, troskę o siebie nawzajem i uznanie własnych indywidualności. Wgłębiając się w książkę mamy okazję zapoznać się właśnie z losami i wybranymi drogami zawodowymi Ireny i Ewy, oraz interesującymi wzmiankami o kolejnym pokoleniu. Dodatkowym walorem powieści jest to, że doskonale oddaje ona paryski klimat przełomu dziewiętnastego i dwudziestego wieku, miasta postępu, przyspieszonego rozwoju nauki, rozkwitu kultury i życia towarzyskiego, ale również ogromnego tradycjonalizmu uczelni i stowarzyszeń naukowych, umniejszaniu roli kobiet w niemal każdym aspekcie życia, ruch na rzecz praw kobiet dopiero zaczyna się kształtować.
5.5/6 - koniecznie przeczytaj
biografia
Data premiery: 28.01.2016.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Bellona. :)
Bardzo dobra pozycja wydawnicza, która mocno przyciąga interesującą treścią, mnóstwem uszczegółowionych wiadomości, ciekawostek i cytatów, ale także cieszy wzrok piękną oprawą graficzną. Przyznam, że te kilka godzin spędzonych z książką w ręku były fascynujące i pouczające. Nie tylko odświeżyłam swoją wiedzę o Marii Skłodowskiej-Curie, ale również pozyskałam wiele ciekawych informacji o niej samej, członkach rodziny, przyjaciołach i znajomych, a także czasach, w których przyszło jej żyć. Jestem pod ogromnym wrażeniem silnej osobowości tej kobiety, nieprzeciętnych zdolności naukowych i racjonalnych kryteriów patrzenia na świat. Książka napisana lekkim piórem, fakty i detale z życiorysu wybitnej uczonej przedstawione bardzo przejrzyście i zrozumiale. Autorka z łatwością wciąga czytelnika z jednej strony w ówczesny świat nauki, w którym funkcjonowała noblistka, a z drugiej przybliża i uszczegóławia bogate życiowe doświadczenia Marii, przedstawiając ją nam od tej kobiecej strony. Oba wątki, naukowy i osobisty, płynnie zazębiają się i warunkują wzajemnie.
Poznajemy dzieciństwo Marii, już wtedy mocno zdominowane przez odważny pęd do wiedzy i silne pragnienie poznania świata. Zaszczepiono w niej wartości patriotyczne, nauczono niezależności, umiejętności wyrażania własnych poglądów i otwartości w postrzeganiu otaczającej rzeczywistości. Przyglądamy się zdobywanym kolejno etapom wykształcenia, pomimo niewystarczających zasobów finansowych, konieczności wielu wyrzeczeń i podejmowania różnych prac. Śledzimy ogromny wkład Curie-Skłodowskiej w rozwój nauki, wybitne osiągnięcia i zmieniające świat odkrycia, docenione dwukrotnym przyznaniem Nagrody Nobla. Jednocześnie obserwujemy jak ówczesne środowisko intelektualistów umniejsza znaczenie prac naukowych Skłodowskiej, nie przyznając wystarczających funduszy na badania laboratoryjne, a nawet odmawiając akademickiego członkowska. Imponuje nam postawa noblistki, świetne zorganizowanie, ogromna cierpliwość, walka z kłamliwymi stereotypami, determinacja w dążeniu do egzekwowania należnych praw i niezłomna realizacja własnych zamierzeń. Zastanawiające, jak bardzo Maria pragnęła pozostać z dala od zainteresowania dziennikarzy i szumu wokół jej osoby.
Biografia ukazuje Curie-Skłodowską również z perspektywy kobiety, która łączy obowiązki związane z prowadzeniem domu i wychowywaniem córek z pracą zawodową i charytatywną, a także poszukuje spełnienia w sferze uczuciowej. Podoba mi się to, że książka nie gloryfikuje Marii, obiektywnie przedstawiając jej ciekawą osobowość i podejmowane przez nią działania, nierzadko mocno kontrowersyjne i niezrozumiałe dla otoczenia. Przekonujemy się jak bogate było jej życie, nie brakowało w nim chwil szczęścia, radości, satysfakcji i spełnienia, ale również dotykały ją ogromne tragedie i dramaty, przyszło jej walczyć z wieloma przeciwnościami losu, w tym także kampanią nienawiści na łamach gazet. Ta silna kobieta była w stanie wiele poświęcić dla miłości i swoich bliskich. Z wielką przyjemnością czytałam fragmenty wspomnień córek o życiu matki, pokazują one wielkie uczucie łączące te trzy kobiety, wzajemny szacunek, troskę o siebie nawzajem i uznanie własnych indywidualności. Wgłębiając się w książkę mamy okazję zapoznać się właśnie z losami i wybranymi drogami zawodowymi Ireny i Ewy, oraz interesującymi wzmiankami o kolejnym pokoleniu. Dodatkowym walorem powieści jest to, że doskonale oddaje ona paryski klimat przełomu dziewiętnastego i dwudziestego wieku, miasta postępu, przyspieszonego rozwoju nauki, rozkwitu kultury i życia towarzyskiego, ale również ogromnego tradycjonalizmu uczelni i stowarzyszeń naukowych, umniejszaniu roli kobiet w niemal każdym aspekcie życia, ruch na rzecz praw kobiet dopiero zaczyna się kształtować.
5.5/6 - koniecznie przeczytaj
biografia
Data premiery: 28.01.2016.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Bellona. :)
wtorek, 1 marca 2016
ZASKOCZ MNIE ŚWIECIE Danuta Pasieka 55/2016
Po raz drugi z ogromną przyjemnością zagłębiłam się w poetycką wizję
świata Danuty Pasieki. I tak jak poprzednio, wiersze mnie
oczarowały, poruszyły tę najbardziej wrażliwą i emocjonalną stronę
duszy, skłoniły do mnóstwa intelektualnych wycieczek i rozważań. Choć oszczędne w słowach, jednak
niosą wyjątkowo głębokie i wnikliwe treści. To bardzo
intymna i subtelna poezja, znajdziemy w niej
inspiracje do przemyśleń, refleksji i spotkań z samym sobą, wewnętrznym światem, niewygodną prawdą i uśpionymi tęsknotami.
Razem z poetką spoglądamy na świat, interpretujemy go, podporządkujemy się jego niezmiennym od wieków prawom i regułom, chłoniemy z całą mocą koloryt i piękno, staramy się maksymalnie wykorzystać dostępne możliwości i szanse, tak aby towarzyszyły nam cudowne wspomnienia oraz uczucia spełnienia i satysfakcji. Podążamy za przeznaczeniem, docieramy do istoty przypadkowości, przewrotności losu, kolekcjonujemy doświadczenia życiowe, te szczęśliwe, mniej radosne i te gorzkie. Pojmujemy, że wszystko ma czemuś służyć, ale i też ma swoją cenę. Zaglądamy w przeszłość, dostrzegamy obrazy ludzi w naszej pamięci, żyją dopóki ich sobie przypominamy. Nie zawsze potrafimy czy pragniemy wypowiedzieć to, co w nas głęboko drzemie, ale intuicyjnie doceniamy aspekt przemijania, śmierci i tego, co nas po niej czeka, wybiegamy myślami w przód poszukując zrozumienia i ciągłości istnienia.
Dostrzegamy oblicza samotności, skrywamy się za maską pozorów, odgrywamy różne role, na swój sposób radzimy sobie ze złem i bólem. Z zainteresowaniem obserwujemy daleki świat, jednak skupiamy uwagę na tym co najbliżej nas, bo właśnie tu możemy najwięcej zdziałać i pozostawić po siebie. Życie to błysk, który może rozświetlić na moment świat, podnieść jego wartość, a potem wtopić się w inne ulotności i zapomnienia. Przygotowujemy się na nieuchronność czasu, który zawsze nas zaskakuje szybkością upływania. I choć może wydawać się, że zbliżamy się już do końcowych rozdziałów scenariusza życia, to jednak dajmy się mu jeszcze czymś zaskoczyć, wzbudzić w nas nadzieję i pragnienia, pozwólmy sobie na złudzenia i iluzje, wyjdźmy poza różne odcienie szarości. Wybaczmy innym to, co nas od nich złego spotkało, nie warto zadręczać się własnymi niepowodzeniami, trzeba odpuścić, aby poczuć prawdziwą wolność serca i umysłu.
"Zaskocz mnie świecie" to tomik pięknych i niezwykle wzruszających wierszy, które wspaniale do nas przemawiają. Z wielkim wyczuciem zostajemy wprowadzeni w nostalgiczny nastrój, niczego nam się nie narzuca i nie ocenia, a raczej proponuje chwile zadumy nad własnym życiem, jego barwami, skalą odcieni i naturalną koleją rzeczy. Uwielbiam "potrząsnęłam życiem", "co wieczór", "odkurzam delikatnie" i "z podróży", ogromne wrażenie wywarły na mnie "nic", "przypominam sobie o nim", "patrzę z czułością", "nie mówię że to łatwe", "puka cicho do drzwi", "siedzisz z krzywą miną", "zdejmuję warstwę po warstwie", "niewidzialny ciężar" i oczywiście "zaskocz mnie świecie". Z pewnością będę do nich, jak i pozostałych wierszy, jeszcze wielokrotnie wracać, gdyż bardzo ujmują mnie swoją prawdziwością i przenikliwością.
5/6 - koniecznie przeczytaj
poezja
Data premiery: 2015.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce. :)
Razem z poetką spoglądamy na świat, interpretujemy go, podporządkujemy się jego niezmiennym od wieków prawom i regułom, chłoniemy z całą mocą koloryt i piękno, staramy się maksymalnie wykorzystać dostępne możliwości i szanse, tak aby towarzyszyły nam cudowne wspomnienia oraz uczucia spełnienia i satysfakcji. Podążamy za przeznaczeniem, docieramy do istoty przypadkowości, przewrotności losu, kolekcjonujemy doświadczenia życiowe, te szczęśliwe, mniej radosne i te gorzkie. Pojmujemy, że wszystko ma czemuś służyć, ale i też ma swoją cenę. Zaglądamy w przeszłość, dostrzegamy obrazy ludzi w naszej pamięci, żyją dopóki ich sobie przypominamy. Nie zawsze potrafimy czy pragniemy wypowiedzieć to, co w nas głęboko drzemie, ale intuicyjnie doceniamy aspekt przemijania, śmierci i tego, co nas po niej czeka, wybiegamy myślami w przód poszukując zrozumienia i ciągłości istnienia.
Dostrzegamy oblicza samotności, skrywamy się za maską pozorów, odgrywamy różne role, na swój sposób radzimy sobie ze złem i bólem. Z zainteresowaniem obserwujemy daleki świat, jednak skupiamy uwagę na tym co najbliżej nas, bo właśnie tu możemy najwięcej zdziałać i pozostawić po siebie. Życie to błysk, który może rozświetlić na moment świat, podnieść jego wartość, a potem wtopić się w inne ulotności i zapomnienia. Przygotowujemy się na nieuchronność czasu, który zawsze nas zaskakuje szybkością upływania. I choć może wydawać się, że zbliżamy się już do końcowych rozdziałów scenariusza życia, to jednak dajmy się mu jeszcze czymś zaskoczyć, wzbudzić w nas nadzieję i pragnienia, pozwólmy sobie na złudzenia i iluzje, wyjdźmy poza różne odcienie szarości. Wybaczmy innym to, co nas od nich złego spotkało, nie warto zadręczać się własnymi niepowodzeniami, trzeba odpuścić, aby poczuć prawdziwą wolność serca i umysłu.
"Zaskocz mnie świecie" to tomik pięknych i niezwykle wzruszających wierszy, które wspaniale do nas przemawiają. Z wielkim wyczuciem zostajemy wprowadzeni w nostalgiczny nastrój, niczego nam się nie narzuca i nie ocenia, a raczej proponuje chwile zadumy nad własnym życiem, jego barwami, skalą odcieni i naturalną koleją rzeczy. Uwielbiam "potrząsnęłam życiem", "co wieczór", "odkurzam delikatnie" i "z podróży", ogromne wrażenie wywarły na mnie "nic", "przypominam sobie o nim", "patrzę z czułością", "nie mówię że to łatwe", "puka cicho do drzwi", "siedzisz z krzywą miną", "zdejmuję warstwę po warstwie", "niewidzialny ciężar" i oczywiście "zaskocz mnie świecie". Z pewnością będę do nich, jak i pozostałych wierszy, jeszcze wielokrotnie wracać, gdyż bardzo ujmują mnie swoją prawdziwością i przenikliwością.
5/6 - koniecznie przeczytaj
poezja
Data premiery: 2015.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)










