niedziela, 7 kwietnia 2019

BIEGACZ Bartłomiej Grubich

[PRZEDPREMIEROWO]

"Ofiarami są dziewczyny w wieku 20-25 lat... otwarte, ekspresyjne... interesujące się sztukami wizualnymi, malarstwem, albo fotografią... delikatne, wrażliwe..."

Spodobał mi się pomysł na fabułę książki, a najbardziej przyciągnęło uwagę trafne uchwycenie współczesnych klimatów społecznych kontrastowo zestawionych z tymi sprzed dwudziestu lat. Zgrabnie ukazano zmiany w niemal każdym aspekcie życia, w tym maniery i nawyki, codzienne, zawodowe, związane z odpoczynkiem. W tym wszystkim stała pozostaje specyfika ludzkiej natury, zdolnej do dobrych i złych uczynków. Świat wokół przekształcamy, lecz sami pozostajemy niezmienni, zaś alienacja, wyobcowanie i samotność stają się wyróżnikami zmian.

Wymowny tytuł powieści, doskonale oddaje pospieszny rytm współczesnego życia, który sami sobie narzucamy w nieustannej pogoni za realnymi celami i mającymi małą szansę spełnienia. Różnorodna mieszanka ambicji, pragnień i marzeń, chęci doświadczenia czegoś zwykłego i rutynowego, lecz również wyjątkowego i szczególnego, powielania wzorców lub wytyczania nowych szlaków. Rzut oka na zagadnienia trudnego dojrzewania, brania odpowiedzialności za swoje czyny, zaglądanie do głęboko skrywanej sfery wstydu, poczucia winy i wyrzutów sumienia, związanych z dzieciństwem i młodością, oraz przynależnych dorosłości. Niedostrzeganie długich cieni ciemnych sekretów, łatwość ich odrzucania i zaprzeczania, kiedy jest to wygodne dla komfortu duszy. I jeszcze przygniatające odczucie zejścia ze ścieżki prowadzącej do spełnienia, wyparcie się własnych ideałów i wartości, zmierzanie ku autodestrukcji. I tu przyznaję, że nie rozumiem takiej właśnie postawy bohaterów, kłóci się ona z moim nastawieniem na branie z życia tego, co prowadzi ku szczęściu, zrozumieniu i akceptacji, współtworzeniu rodziny, związków i przyjaźni, a nie świadomego podcinania gałęzi warunkujących pozytywne relacje z bliskimi.

Przygoda czytelnicza skierowana bardziej do męskiego grona odbiorców, mocna, dobitna, nie bawi się w półśrodki, jest gęsto, parnie, duszno. Dobrze mi się ją czytało, autor sprytnie przeplata przeszłość i teraźniejszość, uwzględnia w scenariuszu zdarzeń odmienne perspektywy, sprawia, że czytelnik chętnie podejmuje próby interpretacji, nie tylko przybliżanych incydentów, ale też portretów kluczowych postaci. Płynne przejścia między osobowościami nadają historii jednolity charakter, choć jednocześnie kształtują niejednoznaczne odczucia, a to mile widziane w thrillerze, zwłaszcza psychologicznym. Jednak mimo świetnie przemyślanej tematyki i kształtnej koncepcji na książkę, nie do końca przekonała. Zabrakło większego dreszczyku emocji, bezpośredniości w wytwarzaniu napięcia, tak aby wywołać chęć niecierpliwego poznawania kolejnych stron. Może gdybym nie nastawiała się, że to przygoda z dreszczykiem, a reprezentantka innego gatunku literackiego, wówczas podeszłabym do niej z innymi oczekiwaniami. Nie zawsze książka z zagadką zabójstw powinna być zaliczana do kryminału czy thrillera, w "Biegaczu" najlepiej smakują pozostałe wątki, a ten nadaje zadziorny pazur w fabule. Plus przyznaję za zakończenie, jego otwarta forma może zawieść, ale rewelacyjnie komponuje się z atmosferą i przesłaniami powieści. Maraton życia zbiega się nie tylko ze ściganiem własnego sumienia, biegiem mającym przynieść oczyszczenie, ale też ustaleniem tożsamości mordercy młodych poznańskich kobiet.

4/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 218 stron, premiera 17.04.2019
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vesper.

26 komentarzy:

  1. Bardzo zachęcająca recenzja, mimo że bardziej polecasz ją mężczyznom to ja chętnie spróbuję wgryźć się w ten klimat

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasami zdarza mi się nie nadążać za nowościami w naszym świecie. Szkoda, że nie do końca przekonała i nie zapewniła dreszczyku emocji. Możliwe, że sięgnę, ale nie jestem jeszcze pewna.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawa propozycja :-) Zapisuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo zachęcająca i intrygująca recenzja, fabuła wydaje się ciekawa, chętnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi bardzo ciekawie, choć chyba brak napięcia trochę ją u mnie dyskwalifikuje. Uwielbiam kryminały, przez które zarywam noce, bo jestem ciekawa, kto zlecił lub dopuścił się zbrodni ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy kontrast zawarty w tej książce, jak i cytat wprowadzający, który wybrałaś -- bardzo interesujący.

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że zdecydowanie warto przeczytać, dla mnie książka nie zawsze musi przyprawiać o bezdech z napięcia. Jak dla mnie zdecydowanie ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi interesująco. Myślę, że zdecyduję się ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Część związana ze zmianą stylu życia najbardziej w moim klimacie - lubię historyczne "smaczki" ;).

    OdpowiedzUsuń
  10. Super! Cos dla mnie. Wpisuje na listę obowiązkowych.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem bardzo ciekawa tego kontrastu. Lubię czytać o sprawach, na które mam swój własny punkt widzenia i poznawać je oczami kogoś innego.

    OdpowiedzUsuń
  12. Recenzja zachęca, choć nie wiem czy bym po nią sięgnął. Nie do końca to mój literacki świat. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem ciekawa tej książki, ale w najbliższym czasie prawdopodobnie po nią nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Brzmi ciekawie. Moze kiedys przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawa recenzja. Fabuła też wydaje się interesująca, choć chyba nie dla mnie. Ja ostatnio wybieram klimaty Joanny Bator... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo przypadła mi do gustu ta książka, lubię takie "poplątane" historie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak nie ma dreszczyku emocji to odpuszczam :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem ciekawa jak ja bym po jej lekturze miała przemyślenia na temat fabuły.

    OdpowiedzUsuń
  19. O kurczę mole...taaak. zdecydowanie warto nie raz pobać i wysilić mózg w rozwikłaniu zagadki.

    OdpowiedzUsuń
  20. O takiej tematyce jeszcze nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie niestety nikt z męskiego grona nie czyta tego typu książek ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chociaż kręcą mnie tego typu klimaty, to jednak zdarzało mi się czytać literaturę dla męskiego grona odbiorców, gdzie nie zawsze umiałam odnaleźć się w tej surowości i zbędnego pitolenia trzy po trzy. Dlatego, choć fabuła wydaje się ciekawie skonstruowana (pomimo drobnych wad, na przykład otwartego zakończenia, bo nigdy nie wiadomo, dokąd doprowadzi nas wyobraźnia, a wtedy autor postanowi zarzucić kontynuację), to jednak jeszcze się zastanowię, czy dam tej książce szansę.

    OdpowiedzUsuń
  23. Podrzucę koleżance dla męża :) coś czuję, że mu się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  24. Z opisu chętnie bym przeczytała taką książę ale gatunek to raczej nie mój

    OdpowiedzUsuń
  25. Ostatnio mało czytam takich książek, stawiam na coś lżejszego ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Myślę, że to lektura dla mnie. Lubię takie męskie, duszne klimaty. Dzisiaj rzeczywiście żyjemy w bardzo zabieganym świecie, ale niekiedy jest to wymuszone przez pracę, dojazdy i pozostałe obowiązki, których ciężko uniknąć. Często zwyczajnie brakuje czasu na odpoczynek.

    OdpowiedzUsuń