wtorek, 16 czerwca 2020

ABOMINACJA

DAN SIMMONS

[PRZEDPREMIEROWO]

"Nasza dolina tonie już w ciemnościach, lecz daleko w górze wciąż błyszczą słońcem zbocza lodowatego, potężnego i samotnego masywu Everestu. Ten widok budzi we mnie głęboki lęk..."

Osoby często odwiedzające Bookendorfinę wiedzą, że szczególnym upodobaniem darzę literaturę górską, powieści kryminalne i thrillery. "Abominacja" zapewnia mieszankę tych klimatów w jednym utworze, a nawet dodatkowe spektakularne bonusy. Ostatnią powieścią, która poznałam, a którą napisano z tak ogromnym rozmachem i wyjątkową szczegółowością, to słusznie osławiony "Terror", właśnie Dana Simmonsa. Mocno wciągnęłam się w utrzymaną na wysokim poziomie historię, uchwyconej w zdradliwe szpony lodu i magii inuickich wierzeń, arktycznej ekspedycji badawczej z 1845 roku pod zwierzchnictwem Johna Franklina.

"Abominacja" to jeszcze wyższy poziom na mojej skali satysfakcji czytelniczej. Książka totalnie zawróciła mi w głowie, ciekawie rozruszała wyobraźnię, wprawiła w stan spełnienia, z którego za nic nie chciałam wychodzić. Już nie krok po kroku, ale detal po detalu, z pedantyczną troską o najmniejszy aspekt, autor przeprowadził mnie przez wyjątkowo intrygującą fabułę. Dużo czasu poświęciłam na śledzenie scenariusza zdarzeń zawartego w trzech częściach powieści, nie żałuję żadnej godziny, życzyłabym sobie, aby trwało to jeszcze dłużej. Cudowne zaangażowanie.

Od początku czułam, że książka do mnie przemawia, proponuje udział w świecie, który brzmi niesamowicie nęcąco. Prowadzi równolegle barwną fikcją i odwołaniami do prawdziwych miejsc, zdarzeń i osób. Mistrzowskie sięgnięcia po realia połowy lat dwudziestych dwudziestego wieku, politycznej sytuacji w Europie, zła rodzącego się pod hitlerowskim patronatem, oraz szczególnego klimatu panującego w środowisku angielskich himalaistów. Chciałoby się napisać, że wszystkie drogi prowadzą na Mount Everest, ku niezwykłej misji wspinaczkowej, sprawdzenia charakteru człowieka, podążania tropem marzeń, ale też długo nieodkrytymi mrocznymi tajemnicami.

Najpierw niespiesznie, wręcz celebracja przygotowań do zdobycia najwyższego szczytu Ziemi, próbne wspinaczki mrożące krew w żyłach, testowanie innowacyjnego sprzętu do najbardziej wymagających wyczynów himalaistycznych. Następnie wprowadzanie kolejnych barwnych postaci, zajmujących okoliczności i niejednoznacznych przesłań. A na końcu koncentracja na dynamicznie rozwijającej się sensacji. Odmalowane z pietyzmem liczne przygody, niecodzienne incydenty, zagadkowe spotkania. W tle zatrważające echo demonicznej legendy ściągającej myśli ku dramatycznym zdarzeniom. Nie mogło zabraknąć zgrabnie wplecionych nagłych zwrotów akcji.

Wszystko z uwzględnieniem pięknych opisów zimowej scenerii gór, wypełnionych śniegiem, lodowcami, szczelinami, stromymi ścianami, ostrymi skałami, smaganymi wiatrem graniami i polami śnieżnymi. Obsesyjna istota wspinaczkowej pasji, której duch przenika człowieka na wskroś, stymuluje do działania i pertraktowania ze śmiercią. Narracja sugestywna i przekonująca, osiągamy wrażenie realnego uczestnictwa w wyprawie. Co ściga ekipę śmiałków, jakie znane i nieznane niebezpieczeństwa jej grożą, z czym przyjdzie się jej zmierzyć i z jakim skutkiem? Niezwykle rzadko zdarza się, aby każdy element książki przypasował, a jednak udało się.

6/6 - rozkosz czytania
sensacja, 644 strony, premiera 17.06.2020 (2013), tłumaczenie Janusz Ochab
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vesper.

36 komentarzy:

  1. Jakoś nie mogę przekonać się do tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow! 6! To ja nie mam więcej pytan

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój absolutny top tegorocznych premier! Dla mnie powieść jeszcze lepsza od "Terroru".

    OdpowiedzUsuń

  4. Jakoś specjalnie szukała tej książki nie będę, ale jeśli trafił w moje ręce, to być może ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  5. No to faktycznie czytelnicza ekstaza! Ale już cytat wskazuje, że proza najwyższych lotów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Do autora nie trzeba mnie w ogóle przekonywać, sięgam w ciemno!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam góry i legendy. A widzę, że jakaś się przez fabułę przewinęła. To musi być naprawdę dobra lektura.

    OdpowiedzUsuń
  8. Patrząc na rekomendacje innych książkowych wyjadaczy, widzę prawdziwe arcydzieło.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nooo...skoro taka recenzja, to ja też przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Możliwe, że skuszę się na nią po premierze.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak wysoka ocena? To ja zapisuję ten tytuł i będę miała prezent dla taty albo męża :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No jak 6/6 to muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z recenzji wynika, że to lektura obowiązkowa!

    OdpowiedzUsuń
  14. Chętnie przeczytam i liczę na dobrą lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z jednej strony brzmi ciekawie...

    OdpowiedzUsuń
  16. Rozkosz czytania to dla mnie! Mamy podobne gusty czytelnicze.
    Bardzo wysoko oceniłaś te książkę, więc kupuje w ciemno.
    Lubię taką tematykę.
    Pozdrawiam!
    Irena-Hooltaye w podróży

    OdpowiedzUsuń
  17. O górach chętnie poczytam, ale na łażenie po górach i spacery to nie ja :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dokładnie tak samo jak ja. Górskie spacery nie są stworzone dla mnie.

      Usuń
    2. Preferuję rower do poruszania się na co dzień i od święta :-)

      Usuń
  18. Bardzo wysoka ocena. A z Twojej recenzji wynika, że książka zapowiada się ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Uuu mnie też ta mieszanka zachęca, a wysoka ocena dodatkowo sprawia, że przekonałaś mnie do tego tytułu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zbytnio nie lubię czytać książek gdzie akacja toczy się w okolicach gór. Ale okładkę ma genialną!

    OdpowiedzUsuń
  21. Wędrówki po kuchni18 czerwca 2020 14:22

    Myślę, że skoro ta ksiązka dostała od Ciebie tak wysoką ocenę, to z pewnością warto ją przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  22. okładka jest niesamowita! ale Vasper umie zadbać o oprawę graficzną :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chyba skuszę się na tę książkę. Ze względu na te góry właśnie. Jestem ogromną miłośniczą gór.

    OdpowiedzUsuń
  24. Brzmi bardzo ciekawie, chociaż nie wiem czy tematyka mi podpasuje. Chyba nigdy nie sięgałam po takie tematy lub nie mogę w tym momencie sobie przypomnieć. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo ciekawa i intrygująca historia. Uwielbiam sesnacyjne powieści, bo wiem, że z nimi nie będę się nudziła. Zapisuję sobie do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  26. Cieszę się, że znalazłaś książkę ktorą bardzo dobrze się czytało :) Lubię jak książka trafia do mnie tematyką i stylem pisania :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zastanawiałam się, czy po nią sięgać. Teraz nie mam po co się zastanawiać, muszę!

    OdpowiedzUsuń
  28. Do Simmonsa przekonywać mnie nie trzeba. Biorę w ciemno.

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak widzę u ciebie 6/6 to wiem że mogę czytać w ciemno

    OdpowiedzUsuń
  30. Właśnie do mnie jedzie "Abominacja". Po Twojej recenzji już się nie mogę doczekać kuriera...

    OdpowiedzUsuń
  31. X czasu temu, widziałam ją tą książkę i okładka do dziś mi miga. Ale nie jestem do niej przekonana, wolę aktualnie lekkie i babskie książki.

    OdpowiedzUsuń