sobota, 27 czerwca 2020

NIE JESTEŚ SAM W DOMU

ROB DUNN

"Skóra każdego z nas stanowi odzwierciedlenie naszych codziennych czynności, podobnie jak gatunki znajdujące się w naszych domach.”

Docierając do ostatniej strony książki natychmiast uświadomiłam sobie, że to jeszcze nie koniec mojej podróży w głąb pasjonującego świata mikro. Tytuł zachęcająco skłonił do dalszego penetrowania zagadnień dotyczących maleńkich stworzeń, z którymi wszyscy dzielimy codzienne życie. I to właśnie cenię sięgając po literaturę popularnonaukową. Oferuje porcje wiedzy, intrygujące zestawienia, atrakcyjne porównania, czym wzbudza zainteresowanie otaczającym nas środowiskiem i funkcjonowaniem świata, oraz stanowi dowód dorobku ludzkiej myśli, który warto pogłębiać i rozwijać. „Nie jesteś sam w domu” jest przykładem dobrze opracowanej publikacji, zawiera interesujące informacje przedstawione w przyjaznej formie, poszerza horyzonty, zaprasza do fascynujących dyskusji i zastanawiających refleksji, chociaż traktuje o życiu niewidocznym gołym okiem, tak powszechnym, że o nim niejako zapominamy.

Swobodnie i naturalnie wchodzimy w klimat wysuwania hipotez badawczych, przeprowadzania badań naukowych, wyciągania mniej lub bardziej zaskakujących wniosków. Domyślamy się, jak mało jeszcze wiemy o istocie różnorodności, będącej fundamentem zdrowego życia rozmaitych gatunków, w tym oczywiście człowieka. Widzimy, jak jedne przeszłe idee oparły się na słusznych przypuszczeniach, a inne nie wytrzymały próby czasu i postępu. Nie zawsze to, co nowoczesne z dłuższej perspektywy czasu jest ulepszeniem, zbawieniem, ratunkiem. Czasem wręcz odwrotnie, przyczynia się do eliminacji korzystnych czynników i nasilenia się współczesnych chorób, jak stwardnienie rozsiane, alergia i astma. W drodze postępu człowiek zatraca zmysł koniecznej równowagi i mechanizmy właściwej kontroli. Przykładowo, odporność bakterii na antybiotyki, wyjałowienie przestrzeni urbanizacyjnej, niszczenie chemią środowiska naturalnego. Potwierdza się, że nie warto wpadać w rytm skrajnych rozwiązań, należy zachować zdrowy rozsądek i umiar.

W każdym rozdziale zawarte są ciekawe przesłania, wiele jest powszechnie znanych, ale trafimy też na te wywołujące zaskoczenie. Tylko nieliczne formy życia są nam nieprzyjazne i wrogie, a to właśnie na nich skupiamy uwagę. Większość istot żywych w naszych domach jest obojętna, albo wręcz korzystna dla naszego przetrwania, a to o nich zapominamy. W ten sposób pozwalamy na ewolucję gatunków nam szkodzących, eliminując z bezpośredniej przestrzeni sprzymierzeńców. Rob Dunn efektownie i z humorem nam to uzmysławia, przytacza fakty, wyniki badań, anegdoty, wypowiedzi, ale również podaje konkretne przykłady, które przemawiają do wyobraźni. Zdradza tajemnice zadziwiających obserwacji i wyników w zakresie miniaturowej dziczy w domach i na ludzkich ciałach. Przywołuje pierwsze kroki stawiane w bakteriologii, wskazuje konsekwencje późnej świadomości różnorodności ekosystemów mikrobów, społecznego przesunięcia w kierunku życia we wnętrzach, redukowania bioróżnorodności, faworyzowania gatunków problematycznych, ograniczenia kontaktu z mikrobami środowiskowymi. Zerknijcie na  "Mikrobiom" Eda Yonga i "Nigdy osobno" Marca-André Selosse, "Nie jesteś sam w domu" wzajemnie się z nimi dopełnia.

4.5/6 – warto przeczytać
literatura popularnonaukowa (biologia, mikrobiologia), 350 stron, premiera 11.03.2020 (2018)
tłumaczenie Krzysztof Skonieczny
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Copernicus Center Press.

37 komentarzy:

  1. Ciekawa pozycja, na pewno zerknę. Myślę, że dobrze wiedzieć o takich rzeczach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, jednak ja raczej się nie skuszę.

      Usuń
  2. Ciekawa lektura dla ciekawskich świata nauki. Dla tych, którzy dociekają skąd się wzięliśmy i jak egzystujemy w świecie jako gatunki.

    OdpowiedzUsuń
  3. ojej, aż się przestraszyłam, codziennie sprzątam ale jednak wiem, że nie jestem w stanie pozbyć się roztoczy i innych żyjątek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, mimo codziennego sprzątania nie da się w zupełności ich pozbyć.

      Usuń
  4. Ciekawa lektura dla ciekawskich świata nauk np dla mnie😁napewno sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię książki popularnonaukowe. Choć ta mnie trochę przeraża, bo mogę zbyt mocno wejść w temat i się przejąć tymi wszystkimi żyjątkami, które z nami są, a nie zdajemy sobie z tego sprawy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się ta książka podoba i chętnie przeczytam :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książki popularnonaukowe jakoś mnie nie ciągnął do siebie, zawsze dłuży mi się ich czytanie i mało wciąga. Chyba jestem oporna na taką wiedzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jakoś w tym momencie nie jestem nią zainteresowana.

      Usuń
  8. Przerażają mnie robale i insekty wszelakie. Boję się też panicznie wszystkich owadów. Nawet motyli. I mimo świadomości, że niektórych nie trzeba się bać, bo są nieszkodliwe, a czasem nawet również pożytecznie, jakoś nie potrafię żyć z nimi w pełnej symbiozie. :)

    Książka na pewno jest ciekawa i chciałabym ją przeczytać. Tylko wciąż się zastanawiam, czy zwiększy moją fobię, czy wręcz przeciwnie, podziała terapeutycznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawiła mnie ta książka. Ma w sobie wiele ciekawostek...

    OdpowiedzUsuń
  10. Tytuł zachęca do zajrzenia. Zawsze ciekawiło mnie z kim mieszkam 😂

    OdpowiedzUsuń
  11. O! Po okładce myślałam, że to książka dla dzieci, a tu takie zaskoczenie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie za bardzo przepadam za literaturą popularnonaukową, więc sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka wydaje mi się bardzo ciekawa, mimo że nie przepadam za tego typu książkami :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hmmm... literatura popularnonaukowa u mnie rzadko się zdarza, ale czasami warto jest sięgnąć po coś nowego.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow, ciekawa pozycja.
    Zawsze sobie wyobrażam, że ktoś mnie obserwuje z każdego kąta.
    Że nie tylko robale włażące z ogrodu nas straszą, ale są też i takie żyjątka, co nam pomagają.
    Bardzo interesująca książka i tę przeczytam.Zachęcasz :-)
    Pozdrawiam!
    Irena-Hooltaye w podróży

    OdpowiedzUsuń
  16. Literaturę naukową lubię, ale z trochę innych dziedzin.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo, bardzo ciekawe, obowiązkowa pozycja na półce :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Brzmi interesująco, muszę podsunąć starszej córce, która wciąż nie wierzy w istnienie tego mikro-świata.

    OdpowiedzUsuń
  19. Fascynująca książka, sama chętnie bym do niej zajrzała i dowiedziała się ciekawych rzeczy. Bardzo lubię sięgać po publikacje związane z przyrodą i biologią.

    OdpowiedzUsuń
  20. ostatnio bardzo doświadczam tego, że nie jestem sama, naszym ulubionym zajęciem jest ganianie z klepką ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fantastyczna pozycja! Dobrze, że powstają tak ciekawe ksiązki

    OdpowiedzUsuń
  22. Na co dzień nie zastanawiamy się nawet, ile różnych form życia nas otacza, choć nie są dla nas widoczne gołym okiem.

    OdpowiedzUsuń
  23. Dobrze, że w każdym rozdziale są ciekawe przesłania.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wędrówki po kuchni28 czerwca 2020 15:07

    Brzmi całkiem interesująco i może być całkiem ciekawą pozycją

    OdpowiedzUsuń
  25. Idealna lektura dla osób interesujących się nauką i w zakresie biologi. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Chyba nie chcę wiedzięc co jeszcze ze mną mieszka ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Lubię książki popularnonaukowe. Myślę, że nawet znane fakty warto sobie po latach przypomnieć.

    OdpowiedzUsuń
  28. Też brzmi ciekawie. Chyba muszę się zaopatrzyć w ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  29. Od momentu kiedy zobaczyłam u Ciebie okładkę tej książki byłam bardzo ciekawa jej treści. Po Twojej recenzji wiem, że po nią sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  30. Zapowiada się bardzo ciekawie ale chyba jednak odpuszczę bo nie za bardzo się lubię z poradnikami

    OdpowiedzUsuń
  31. Na początku myślałam że Pokazujesz książkę dla dzieci, a tu proszę zaskoczenie

    OdpowiedzUsuń
  32. Ostatnio zaczęłam interesować się tą tematyką, więc chętnie przeczytam tą książkę. Na szczęście jest na Legimi, więc będę ją mieć pod ręką ;).

    OdpowiedzUsuń
  33. To prawda, wokół nas jest tyle stworzeń, które są zbyt małe żeby je dostrzec.

    OdpowiedzUsuń