sobota, 29 lipca 2017

ALI I NINO Kurban Said

"... przedstawiciele trzech największych ludów Zakaukazia - Gruzinka, muzułmanin i Ormianin. Urodziliśmy się pod tym samym niebem, chodzimy po tej samej ziemi, jesteśmy różni, a przecież stanowimy jedno... Jesteśmy europejscy i azjatyccy jednocześnie, czerpiemy ze Wschodu i z Zachodu, i obu im coś dajemy."

Rzadko sięgam po literaturę obyczajową, chyba, że skuszę się na przepięknie odmalowane tło opowieści, wpleciony w interesującą fabułę opis kraju, jego społeczne, kulturowe i geograficzne uwarunkowania, czy charakterystyczne rysy historyczne. I właśnie tym przyciąga powieść "Ali i Nino", a jeszcze dodatkowymi bodźcami do zapoznania się z nią, stają się tajemnica pseudonimu autora i rok pierwszego wydania, tysiąc dziewięćset trzydziesty siódmy. Przyjemne odczucie, kiedy otrzymujemy od książki to, czego się po niej spodziewamy, tym razem jest to porywająca historia miłości wsparta przekonującym drugim planem, pozwalająca zatrzymać w kadrze ludzkich losów minione czasy, spojrzeć dzięki oknie literatury na bezpowrotnie oddalającą się przeszłość.

Plastyczne, sugestywne, oddziałujące na wyobraźnię barwne opisy, są mocnym atutem powieści, pozwalają wkroczyć w wyjątkowy klimat, w którym chcemy dłużej pobyć. Mamy wrażenie, jakby miłosna opowieść przerodziła się w impuls do przedstawienia prawdziwej duszy Azji, orientalnej kultury, wytwornych pieśni, egzotycznych smaków, kunsztownych strojów, zakaukaskich stepów, perskich rytmów wiatrów, gorących oddechów pustyni, wielbłądzich karawan, bogatego portowego Baku. Wyśmienicie ukazane przenikanie się europejskich i azjatyckich nut, wywierających wpływ na siebie, wzbogacających się wzajemnie, przeplatanie religii, splatanie dziedzictwa kulturowego, mieszanie się burzliwych politycznych aspiracji, wojen targających ziemią i ludzkimi losami.

Ali Chan Szyrwanszyr, muzułmanin wyznania szyickiego, azerski chan, darzy ogromną miłością ojczyznę, czuje bliskie osadzenie w tradycjach, zwyczajach i mądrości przekazywanej przez ojców. Zakochuje się z wzajemnością w Nino Kipiani, mądrej i pięknej gruzińskiej księżniczce, wyznania prawosławnego. Oboje mieszkają w Baku, gdzie po zdaniu matury, marzą o wspólnej przyszłości, opartej na wzajemnym zrozumieniu i szacunku wobec pochodzenia. Jednakże echa pierwszej wojny światowej docierają i do tego najstarszego portu na Morzu Kaspijskim. Przed parą mnóstwo bolesnych i radosnych przygód, smutnych i pogodnych podróży, ciepłych i zimnych uśmiechów przeznaczenia, wygranych i przegranych w walce o siebie i otaczający ich świat. Spora satysfakcja czytelnicza, głęboko i z sentymentem zanurzamy się w fascynującej aurze Azerbejdżanu sprzed wieku. Książkę z pewnością warto uwzględnić w planach czytelniczych.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa, 304 strony, premiera 03.07.2017, tłumaczenie Agnieszka Gadzała
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu W.A.B. :)

34 komentarze:

  1. Zapowiada się super. Szczególnie ten barwny miks religijno-kulturowy. Dziękuję za recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tło rewelacyjnie ukazane, zachwyciło mnie. :)

      Usuń
  2. Nie przepadam za taką "miłosną" literaturą, ale to tło kulturowo-obyczajowe zapowiada sie interesująco.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, choć romantyczne nuty ukazane w subtelny i ciepły sposób. :)

      Usuń
  3. Omijam tematykę wojenną szerokim łukiem, zwłaszcza odkąd zostałam mamą. Ale z tego co piszesz, to dość łagodnie wpleciony wątek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nie mu tu przesady, umiejętnie wykreowany klimat. :)

      Usuń
  4. Miłosne wątki w książkach mnie nie przekonują, ale ze względu na czas i miejsce akcji, a do tego wplecioną wojnę, chętnie bym po nią sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od tego, jak przekonująco przedstawione, tu jak najbardziej wszystko nas ujmuje. :)

      Usuń
  5. Zupełnie nie moja tematyka - jestem dość wybredne jeśli chodzi o książki. :P Choć ten wątek z wojną chętnie bym zobaczyła. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem przekonana, że powieść mogłaby Ci się spodobać, zupełnie nie wpisuje się w standardowe romanse. :)

      Usuń
  6. Mimo wszystko chyba bym się w niej nie odnalazła, wolę książki w innym klimacie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytajmy to, co nam sprawia jak najwięcej radości, cieszę się, że miałam okazję zapoznać się z tą książką. :)

      Usuń
  7. Mnie ta historia zaintrygowała. :) Chętnie po nią kiedyś sięgne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie sięgnę po ten tytuł ze względu na gruziński aspekt. Mam wspaniałych przyjaciół z tego kraju, a dotąd żadnej książki nie czytałam o ludziach tego pochodzenia. Recenzja brzmi zachęcająco 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie kompletuję listę książek o Gruzji, zamierzam niedługo się z nimi zapoznać, pragnę bliżej poznać ten kraj. :)

      Usuń
  9. to zdecydowanie nie jest książka dla mnie, ale bardzo lubię czytać Twoje recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie pociąga mnie jednak fabuła tej książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, nie każdemu po drodze z tym gatunkiem, choć ta książka wywiera pozytywne wrażenie, jest szczególna, ze względu na pięknie odmalowane tło. :)

      Usuń
  11. Przyciąga mnie ten orientalizm. Mam wrażenie, że powieść nie może być banalna. Kolejny ciekawy tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością książka Cię nie zawiedzie, bardzo przyjemne zaczytanie. :)

      Usuń
  12. Ja też nie jestem fanką powieści stricte obyczajowych, choć sama właśnie obyczajówkę piszę, to zawsze wplatam jeszcze jakieś inne wątki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tło i klimat tej książki przekonały mnie do siebie, z chęcią się w nią zagłębiałam. :)

      Usuń
  13. Ja lubię czytać o mieszankach kulturowych, to co nieznane, zawsze jest ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, a tu ta mieszanka ukazana w cudowny sposób. :)

      Usuń
  14. Ja też kiedyś nie mogłem przekonać się do pisarzy zarówno z Bliskiego, jak i Dalekiego Wschodu... Do czasu, kiedy przeczytałem "Chłopca z latawcem" Hosseiniego.... Zakochałem się! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto być otwartym na nowe wyzwania czytelnicze. :)

      Usuń
  15. Bardzo lubię książki dzięki którym mogę poznać obce mi kultury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawość świata, nie tylko tego wokół nas. :)

      Usuń
  16. ciekawie się zapowiada :) lubię czasem sięgnąć po tego typu literaturę, ukazującą odmienną kulturę, obyczaje

    OdpowiedzUsuń
  17. Zupełnie inna literatura niż ta , po którą sięgam ! Brzmi zachęcająco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawie jest tak skierować się ku czemuś nowemu. :)

      Usuń