sobota, 22 lipca 2017

SIRACUSA Delia Ephron

"Mężowie i żony kolaborują, ukrywając nawet przed sobą, kto dyktuje warunki, a kto tylko się ciągnie za współmałżonkiem dla towarzystwa."

Książka zapowiadała się bardzo obiecująco, pierwsze rozdziały mocno wciągnęły mnie, jednak stopniowo wytracałam zainteresowanie fabułą. Pomysł na przedstawienie studium zasad i reguł rządzących instytucją małżeństwa, wydał się ciekawy i wart bliższego zbadania. Atrakcyjnie przyciągała także forma prowadzenia narracji, wnikanie z różnych perspektyw w myśli głównych bohaterów, odbieranie barwnej palety opanowujących ich emocji, poznawanie subiektywnych opisów tej samej sytuacji, czy nawet ukazywanie w niejednakowych odbiciach włoskich klimatów powieści. Początkowo entuzjastycznie angażowałam się w sugestywne charakterystyki relacji między pozornie bliskim sobie ludźmi, niestety później akcja wytracała na dynamice, fabuła zbliżała się do zwykłych wątków obyczajowych, nie pozostawiała wiele przestrzeni dla wciągających refleksji.

Duch Wiecznego Miasta, wspaniałego Rzymu, a także malownicza sceneria popularnego wśród turystów Syrakuz, gdzie poprzez zwiedzanie zabytków spoglądamy w starożytną i średniowieczną przeszłość. I gdzieś pomiędzy zachwytami nad ich pięknem, kryją się tajemnice przywiezione przez wycieczkowiczów, brzydkie sekrety spychane pod powierzchnię półprawd, kłamstw i obłudy. Wiele zachowań bohaterów nie przekonało mnie, jakby oderwani od zazwyczaj otaczającej ich rzeczywistości, teraz niekorzystnie wydawali się przerysowani, a przecież czytelnicy lubią bawić się niebezpośredniością i niedomówieniami. Ale może właśnie o to chodziło, aby nie zdołać znaleźć nici sympatii z bohaterami, ukazać ich portrety w krzywym zwierciadle, obsadzić w z góry definiowanych rolach. Powieść określana thrillerem psychologicznym powinna bardziej frapować, zajmować, trzymać w niepewności. Owszem, pod koniec scenariusz zdarzeń nabiera rumieńców, lecz finalna odsłona okazała prosta i przewidywalna, wyczekiwałam czegoś więcej.

Podobało mi się za to wiarygodne przedstawienie napięcia między kluczowymi postaciami, kiedy dwie niekoniecznie darzące się sympatią pary, decydują się spędzić wspólne wakacje. Zamiast kolekcjonowania radosnych i pogodnych wspomnień, do pierwszego głosu przebijają się animozje, urazy, awersje, uprzedzenia, wyrzuty, ostre słowa, nie tylko między parami, ale przede wszystkim wewnątrz małżeństw. I jeszcze zagadkowa postać dziesięcioletniej córki, nieśmiałej dziewczynki wywołującej ambiwalentne odczucia. Jakby porywczy sycylijski temperament przedostał się do relacji między przyjaciółmi i małżonkami. Wymarzona wycieczka staje się koszmarem, gęstnieją toksyczne powiązania, spoglądamy na oryginalnie reżyserowany spektakl manipulacji, oszustw, wykrętów, uników przed wyjawieniem prawdy. Mam mieszane odczucia wobec książki, z jednej strony dużo elementów podchodziło pod lekkie zawiedzenie, a z drugiej strony była to inna niż zazwyczaj podróż czytelnicza, do pewnego stopnia intrygująca i przyciągająca.

3.5/6 - w wolnym czasie
thriller psychologiczny, 366 stron, premiera 14.06.2017, tłumaczenie Agnieszka Walulik
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu W.A.B. :)

70 komentarzy:

  1. Hej!
    Chcesz poćwiczyć swoje pisarskie umiejętności i przy okazji wygrać książki, upominki, reklamę bloga i grafikę? Tak? W takim razie zapraszam Cię serdecznie do konkursu literackiego „Już nie zapomnisz mnie” – www.przedwojenny-konkurs.blogspot.com Wystarczy napisać opowiadanie o dowolnej tematyce do 5 stron i… co dalej? Dowiedz się szczegółów, czytając regulamin na blogu. Pozdrawiam ciepło!

    Ps. Przepraszam za spam, ale wiadomo, jak trudno jest się zareklamować. A może akurat Cię zainteresuje konkurs?
    Ps. 2. Mimo że konkurs trwa do 31 lipca, można śmiało napisać krótkie opowiadanie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie bardziej wolę czytać innych niż sama coś pisać. Konkurs ciekawy, ale nie dla mnie. :)

      Usuń
  2. Czytałam już o tej książce sporo, niestety nie wzbudza mojego zainteresowania. Ty też nie zaliczasz jej do najlepszych książek. Raczej sobie odpuszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początkiem byłam zachwycona, intryga, klimat, sceneria, ale później już mniej, może dlatego, że spodziewałam się większego napięcia, skoro to thriller.

      Usuń
  3. Niestety ale ta książka zupełnie mnie nie zaciekawiła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł na fabułę bardzo mi się spodobał, lubię takie małżeńskie zamieszania. :)

      Usuń
  4. JA lubię inną tematykę ale wnikliwie napisana recenzja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sięgam po różnorodną tematykę, mam wrażenie, że dzięki temu się duchowo wzbogacam. :)

      Usuń
  5. To tym razem nie dla mnie ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki za recenzję. Ostatnio zastanawiałam się w księgarni czy ją nabyć ale nie mogłam się przekonać, pomogłaś mi tym tekstem ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedy Ty masz czas na czytanie tylu książek :) Ja czytam jedną na tydzień, dwa i nie nadążam z zapisywaniem tytułów które polecasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Latami pracowałam na takie możliwości zaczytania. :)

      Usuń
  8. Faktycznie brzmi obiecująco, szkoda, ze rorczarowuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to zła książka, po prostu nie do końca mnie do siebie przekonała. :)

      Usuń
  9. Nie czytałam ale jakoś kompletnie mnie nie zaciekawiła recenzja.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta książka dosyć często śmiagała mi ostatnio przed oczami. Na pierwszy rzut zaciekawiła mnie okładką, później pomyślałam sobie, że to może być interesująca powieść bo i tematyka wydała się oryginalna. Coś jednak podpowiadało mi, że nie zachwyci mnie ten tytuł i chyba po raz kolejny moja intuicja mnie nie zawiodła. Bardzo cierpię kiedy książka, która zachwyca mnie na początku, z każdą kolejną stroną traci na swojej wyjątkowości. Własnie spotkała mnie taka sytuacja podczas czytania "Patricka Melrose'a" i jestem tym bardzo rozczarowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zniechęciła mnie przewidywalność, zbyt małe nasycenie napięciem jak na thriller, ale pomysł na taki kierunek ukazania relacji międzyludzkich przyciąga. :)

      Usuń
  11. Skasował mi się komentarz...ech.
    W skrócie chciałam powiedzieć, że książki pewnie nigdy nie spotkam ale czytanie recenzji, zauważyłam, z A czego się u mnie przekładać na bardziej świadome czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może na Tobie książka zrobiłaby większe wrażenie. :)

      Usuń
  12. Ostanio bardzo dawno czytałam jakąś książke, przy 2 dzieci brak mi czasu i siły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale znam te ograniczenia czasowe przy dwójce dzieci. Na szczęście, z czasem dzieciaki stają się coraz bardziej samodzielne. :)

      Usuń
  13. Jak zwykle świetnie napisana recenzja, ale sama książka jakoś do mnie nie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba jednak książka nie dla mnie, poza tym wolę jak się rozkręca wraz z kolejnymi rozdziałami a nie na odwrót :D raczej odpuszczę ;)

    Pozdrawiam i zapraszam
    ver-reads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fabuła poszybowała w kierunku, który mniej mnie zainteresował niż początkowy klimat. :)

      Usuń
  15. Nie jestem zainteresowana tą książką, a Twoja recenzja mnie w tym utwierdziła ;)

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam mieszane odczucia wobec książki, zatem ani nie będę specjalnie zachęcać, ani odradzać. :)

      Usuń
  16. Nie jestem zainteresowana tą książką, kompletnie do mnie nie przemawia jej fabuła.

    OdpowiedzUsuń
  17. W sumie miałam ochotę po nią sięgnąć, Ale skoro twierdzisz, że jest średnia, to chyba sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej na mnie takie zrobiła wrażenie, ale może Ty dostrzeżesz w niej coś więcej. :)

      Usuń
  18. Pierwszy raz widzę tę książką. Ma bardzo ciekawą okładkę, ale z tego co widzę okładka jest ciut lepsza od treści. Szkoda, bo mogłabym się skusić na te włoskie klimaty. Ale ocena 3,5/6 to chyba zbyt mało by mnie przekonać do książki z gatunku tych, których nie czytam na co dzień.

    Pozdrawiam
    Babskie Czytanki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam włoskie klimaty, z chęcią sięgam po książki, które uwzględniają je w swoim tle. :)

      Usuń
  19. Jeśli oceniasz ją na 3,5, to już całkiem spada na liście do przeczytania :D Tyle jest tych świetnych, że trochę szkoda mi czasu na marne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie można powiedzieć, że książka jest marna, to byłoby krzywdzące, wiele elementów podobało mi się, jednak niekoniecznie dobrze się w niej odnalazła, po prostu miała inne oczekiwania. :)

      Usuń
  20. Słyszałam o tej książce, nawet byłam nią zainteresowana, ale jakoś po Twojej recenzji chyba zrezygnuje. :(

    Pozdrawiam,
    kwiatki-wariatki.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekoniecznie, wiele plusów w niej dostrzegłam, Tobie może się bardziej spodobać. :)

      Usuń
  21. Dwie pary, wzajemne animozje - skojarzyło mi się to z filmem "Rzeź" Romana Polańskiego, skądinąd bardzo dobrym. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filmu nie oglądałam jeszcze, ale chętnie to nadrobię. :)

      Usuń
  22. Raczej nie dla mnie ta książka. Kompletnie nie moje klimaty, a zresztą póki co mam w planach "Nigdziebądź" Neila Gaimana :)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma możliwości, aby nasz wszystko interesowało. :)

      Usuń
  23. Fabuła raczej mnie nie zainteresowała, ale niewykluczone że jeśli kiedyś napotkam tę książkę na swojej drodze to ją przeczytam, żeby przekonać się osobiście. Bardzo fajnie napisana recenzja, muszę się tu u Ciebie trochę porozglądać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do szperania w moich wrażeniach czytelniczych, zaglądam do wielu gatunków literackich. :) Dziękuję za miłe słowa. :)

      Usuń
  24. Mnie natomiast baaaardzo zaciekawiła~!
    dziękuję za recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mimo wszystko mam na nią chętkę. Zobaczę, a nuż mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, najlepiej samemu się przekonać. :)

      Usuń
  26. Ksiazka mnie nie zainteresowala, ale bardzo podobala mi sie Twoja recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  27. Pierwszy raz widzę tę książkę, ale zarówno okładka jak i Twoja recenzja mnie zachęciły, mimo ze czytanie tej ksiażki wywołuje mieszane uczucia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, sama często sięgam po książki, które wywołują mieszane odczucia i wielokrotnie czuję się usatysfakcjonowana tymi przygodami czytelniczymi. :)

      Usuń
  28. Trillery to jeden z moich ulubionych gatunków. Często aż "świecą mi się oczy" jak widzę, że wrzucasz recenzję kolejnej książki z tego gatunku :). Ta pozycja jakoś nie obiła mi się wcześniej o uszy. Po przeczytaniu Twoich refleksji na jej temat, mogę wnioskować, że nie jest jedną z tych książek, przy których ma się gęsią skórkę na rękach. Mimo wszystko warto to sprawdzić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie sięgam po różnorodne thrillery, a zwłaszcza te, które mają rozbudowane wątki psychologiczne. :) Ta książka też miała w sobie coś, zwłaszcza w pierwszej części, ale nie zrobiła na mnie mocnego wrażenia, być może Tobie bardziej przypadnie do gustu, a szanse są spore. Intrygującego zaczytania. :)

      Usuń
  29. Już samo określenie thriller psychologiczny, działa na mnie niczym magnes.

    OdpowiedzUsuń
  30. Zaciekawiłaś mnie tematyką, jak wpadnie mi w ręce to chętnie przeczytam! I jeszcze rzecz dzieje się na mojej ukochanej Sycylii <3 Tym chętniej się zapoznam. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko co sycylijskie bliskie jest mojemu sercu. :)

      Usuń
  31. zdecydowanie pozycja dla mnie mega kręcą mnie takie klimaty. zapisałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjemnego zaczytania, choć z dreszczykiem i emocjami. :)

      Usuń
  32. Spora dawka psychologii, czyli coś dla mnie 🙂 Chociaż nie Wiem, czy dam radę ja przeczytać, bo mam listę chyba z 20 pozycji, po które chciałbym sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  33. Podoba mi się pomysł na tą książkę ☺ pomimo Twoich wskazań, co Ci się nie spodobało jakoś i tak mam ochotę sprawdzić. Ciekawość wygrywa ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kilka zastrzeżeń, ale i dobre cechy też podkreśliłam. :)

      Usuń