niedziela, 28 lutego 2016

41 UTONIĘĆ, Agnieszka Wolny-Hamkało 52/2016

"Teraz nie cumowała nigdzie, dryfowała to tu to tam, jak coś zepsutego, co odpadło od porządnej niemieckiej maszyny i straciło kontekst."

Książka obrazująca stan pokolenia czterdziestolatków, artystycznych intelektualistów dużych miast, zawieszonych między drzemiącymi wciąż w nich ambicjami a już wykształtowanym poczuciem pewnej bezsensowności podejmowanych działań. Życie nie dorównuje oczekiwaniom, marzenia nie pozwalają spełnić się, wartości i zasady zatarły się gdzieś w zwykłej codzienności, rodzina daje zbyt mało satysfakcji, przyjaciele wykruszyli się, pozostaje niesmak i rezygnacja. Trudno wyrwać się z tej duchoty marazmu, kiedy poszukiwanie nowych inspiracji męczy, a zamienniki przynoszą jedynie namiastkę zadowolenia. Powieść z mocno nasyconymi słowami, bez zbędnych opisów czy moralizatorskiego i oceniającego tonu. Wszystko toczy się powolnym tempem, z zainteresowaniem chłonie się każdy aspekt, odbiera w szczerej i prawdziwej perspektywie.

Główna bohaterka Ada, rozwódka, malarka, zatrudnia się jako scenograf przy spektaklu. Zaznajamia się ze specyfiką pracy w teatrze i jego środowiskiem. Stopniowo poznajemy kolejne postaci, zagubione, samotne, desperacko szukające bliskości. Ludzi ze swoimi dziwactwami, niedoskonałościami, miotani poczuciem bezsilności i izolacji, starający się za wszelką cenę pokazać własną wartość pod maską indywidualności. Pozorność w życiu zawodowym, osobistym, spotkaniach towarzyskich. Rozmowy to odgrywane role, nienaturalne dialogi, puste zdania, za którymi łatwo skryć się, próbować pokazać pseudo wyjątkowość. Postaciom już dawno zatarła się granica między sztuką a rzeczywistością. Uciekają w nałogi, powierzchowne związki, byle jak najdalej od dołującego poczucia osamotnienia, tym bardziej, że niezwykle trudno jest wytrzymać z samym sobą, własna obcość mocno razi, wręcz niemożliwym staje się rozpoznanie samego siebie. Z jednej strony Ada stara się nadać swojemu życiu sens, a z drugiej paraliżują ją myśli o koniecznych zmianach. Nie jest dobrze jak jest, ale nowe ją przeraża. Nie ma w niej gniewu i buntu, lecz niedowierzanie i stopniowa rezygnacja. Codzienność ją przytłacza, skutecznie tłumi wszelkie objawy negacji, życie zamyka się w dekoracjach. Bardzo dobra satyra środowiskowa, z którą niewątpliwie warto zapoznać się, gorąco polecam.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna

Data premiery: 28.12.2015.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Iskry. :)

26 komentarzy:

  1. hmmm... chyba dosyć gorzka ta książka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdziwa i szczera, zastanawiam się, na ile można by było ją rozszerzyć poza opisywane artystyczne środowisko.

      Usuń
  2. A ja czuję, że miałabym na nią dzisiaj nastrój. Szkoda, że nie mam jej na półce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna jakościowa lektura, bardzo lubię w takie właśnie się zagłębiać. :)

      Usuń
    2. Czyżby kolejna do mojej listy TO BUY? :-)

      Usuń
  3. Wydaje, mi się że wiele osób w rzeczywistości ma tak jak Ada, więc książka bardzo ciekawa musi być

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama zaczęłam poruszane w książce aspekty odnosić do siebie i środowiska, w którym się obracam, pewien wgląd w teatralną rzeczywistość też mam, dlatego z zainteresowaniem się z nią zapoznałam. :)

      Usuń
  4. Uwielbiam takie historie o "ludziach z dziwactwami" (w sumie kto ich nie miewa?).
    Iza, dzisiaj 52 recenzja - czyli Twoja średnia na ten rok to obecnie 1 ksiązka/tydzień. Szacun!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiające jak bardzo zmieniamy się w trakcie naszego życia, a przynajmniej nasze nastawienie do wielu spraw. :) W sumie sama jestem bardzo ciekawa, ile ja tak naprawdę czytam, wcześniej nie prowadziłam takich statystyk, ale może mi one coś uświadomią. :)

      Usuń
    2. Iza, najważniejsze, że czytanie i dzielenie się tą pasją czytelniczą sprawia Ci przyjemność i satysfakcję. A widzę, że tak jest!

      Usuń
    3. Asia, siła naszych pasji i radości z możliwości oddania się jej, niezaprzeczalnie jest widoczna i zarażająca pozytywnym spojrzeniem na świat. :)

      Usuń
  5. Czyli i chciałabym i boję się... nie to zdecydowanie nie mój typ literatury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie właśnie bardzo taki gatunek i typ literatury odpowiada, świetnie się w nim odnajduję i mam czytelniczą satysfakcję. :) Dobrze, że mamy taką mnogość publikacji, każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie. :)

      Usuń
  6. Szkoda, że mam tak mało czasu na czytanie...mimo starań i tak mi go brakuje...nie wiem czemu ale ta książka chyba by mi się dobrze czytała gdzieś w górach w domku z tarasem, ciepłym kocem i z kieliszkiem grzanego wina :) Jakoś tak mi to wszystko pasuje do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak jest, jak piszesz. :) Ja ją właśnie czytałam w podobnej scenerii, spokoju i otwartości. :)

      Usuń
  7. Zapowiada sie swietnie. Mozliwe, ze siegne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zwrócić uwagę na tę książkę, przyjemnego zaczytania! :)

      Usuń
  8. Już trochę opinii o tej książce się pojawiło.. tak własnie czekałam na dobrą recenzję ;-)
    Przy okazji można się z książki dowiedzieć ciekawych rzeczy.. jak funkcjonuje teatr chociażby.. sięgam po takie właśnie książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie książka do siebie przekonała, parę rzeczy uświadomiła i nie ukrywam, że w jakiś sposób nakłoniła do głębszych refleksji. :) Warto zauważyć takie propozycje czytelnicze. :)

      Usuń
  9. Nie znam tej autorki, ale recenzja książki zachęca do jej przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorka z dużym dorobkiem, ale przyznam, że i ja po raz pierwszy miałam okazję spotkać się z jej twórczością. Z zainteresowaniem i ciekawością sięgnę po kolejne jej książki. :)

      Usuń
  10. Książka godna uwagi, ciekawe czy u mnie w bibliotece by była. Jutro sprawdzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem bardzo Twoich wrażeń po jej przeczytaniu. :) Interesującego zaczytania! :)

      Usuń
  11. Brzmi naprawdę bardzo zachęcająco. Chociaż osobiście wolę książki o marketingu i zarządzaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po kilkunastu latach czytania książek naukowych, teraz dawkuję sobie znacznie mniejsze ich ilości. :) Odwróciłam proporcje. :)

      Usuń