wtorek, 2 czerwca 2020

KOTOLOTKI Ursula K. Le Guin

"Sowa nie myśli szybko. Sowa myśli długo...
myśli powoli, lecz skutecznie."


Trudno nie zachwycić się przepiękną dziką pieśnią kotolotków, działa na wyobraźnię nie tylko młodych miłośników książkowych opowieści ze zwierzątkami, ale również dorosłych, bo dzięki niej słyszą wspaniałą muzykę dzieciństwa. Pozornie zwykłe koty, spędzające dni na właściwych kotom aktywnościach, a jednak wyróżniające się czymś szczególnym i zadziwiającym, posiadają skrzydła, które unoszą je w przestworza ku intrygującym podróżom. Dzięki nim kotolotki przemierzają świat w próbie jego zrozumienia, zaglądają w różne kąty, gdzie mogą spełnić się marzenia. Niezwykłe atrybuty budowy ciała poszerzają również zakres wolności myśli. Fantastycznie jak coś, co osobliwe i odmienne, staje się czymś, co wyjątkowe i niepowtarzalne. Jednoczesne podjęcie wyzwania z bycia innym od reszty i czerpanie radości z bycia unikalnym.

Ursula K. Le Guin obdarza kociaki różnorodnymi osobowościami, które dają o sobie znać podczas wyruszania w bliski i daleki świat. Przykładowo, jedne mają dość odwagi, aby zdecydować się na śmiałe, choć niepewne kroki, bo właściwe młodym, inne preferują ducha spokoju i stabilizacji. Wszystkie jednak dostosowują się do zasad życia w stadzie, opiekowania się sobą wzajemnie, wkładania szczególnych umiejętności w dobro zespołu. Jakże upodobnia ich to do ludzi, a może jest wręcz odwrotnie, to człowiek czerpie wzorce z rodziny kotów? Cztery osobne opowieści, ale tworzące całość, wciągające w sympatyczny klimat, niezwykłe przygody, ciekawe spostrzeżenia. Przeżywa się je z ogromną przyjemnością, nasycają wyobraźnię swobodną i sugestywną narracją, ale i sprawiają radość pogodnymi i urokliwymi ilustracjami. Ciepłe i chwytające za serce opowieści ("Kotolotki", "Powrót kotolotków", "Wspaniały Aleksander i kotolotki", "Jane rozkłada skrzydła") trafią do serc odbiorców. Książka jest ciekawym pomysłem na pełen magii i powabu prezent dla najmłodszych, na czułe i ujmujące wspólne rodzinne czytanie, bo to właśnie jedna z propozycji, które pomagają kolekcjonować wspomnienia z dzieciństwa połączone z pasją rytuału pochłaniania książek. Zajrzyjcie również do moich wrażeń po przeczytaniu książek autorki kierowanych do starszych czytelników: "Nie ma czasu. Myśli o tym, co ważne", "Sześciu światów Hain", "Rybaka znad Morza Wewnętrznego", "Ziemiomorza", "Wracać wciąż do domu".

4.5/6 - warto przeczytać
literatura dziecięca, 192 strony, premiera 19.05.2020 (1988, 1989, 1994, 1999)
tłumaczenie Maciejka Mazan
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

20 komentarzy:

  1. nie doczekam się kiedy wypożyczę. narazie nie czytam..ja ostatnio nic nie czytam heh poświęcam się radiu( jestem prezenterką) jakoś tak wyszło

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię książki dziecięce, więc z całą pewnością będę miała też tę na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem kociarą, myślę, że ta książka przypadłaby mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  4. O mamo, jak ją uwielbiam koty! Co prawda książki nie znam zupełnie ale już sama okładka i nazwa mnie zachęca żeby sprawdzić o czym to będzie i czy mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty to moja wielka miłość już od czasów dzieciństwa. O książce ostatnio sporo dobrego czytam na blogach, więc pewnie się skuszę.

      Usuń
  5. Omg, toż to autorka mojego ukochanego Ziemiomorza! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam już prezentację tej książki na innym blogu. A ze uwielbiam literaturę dziecięcą, nie mogę przejść obok tej pozycji obojętnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa książka, chętnie kiedyś po nią sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zastanawia mnie, dlaczego taka niska ocena :) Mnie kotolotki przypadły do gustu, chociaż w trakcie czytania czułam, że nie jest to lektura dla dorosłych.

    OdpowiedzUsuń
  9. Super pomysł na prezent. Na pewno skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jestem zauroczona samym tytułem i czeka aktualnie na mnie, aż go przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię dziecięcą literaturę, a jednak nie licząc Kici Koci rzadko sięgam po kocie tematy za sprawą moich córek. No i wolimy psiaki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. kotolotki bardzo mnie ciekawią, lubię taką tematykę książek dla dzieci, więc na pewno się skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Już jako dziecko kochałam wszystkie książki z dziwnymi stworzeniami i zwierzakami. Zostało mi to do dzisiaj.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam nadzieję, że ten tytuł niedługo wpadnie w moje ręce. Jestem tej książki bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe, nie spotkałam się jeszcze z taką książką, a może po prostu Twoja recenzja jest tak zachęcająca? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. To może być ciekawa lektura. Nawet chyba wiem, komu mogłabym ją sprezentować :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeszcze nie słyszałam o tej pozycji i absolutnie nie znam tej autorki, ale zapisuje na listę do przeczytania w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam koty... ale ogólnie pomysł, żeby od czasu do czasu sięgać po literature dziecięcą jest wspaniałym pomysłem :) by pielegnowac nasze ''wewnętrzne dziecko''.

    OdpowiedzUsuń