piątek, 12 listopada 2021

MOJA KUZYNKA RACHELA

DAPHNE DU MAURIER

"Obaj byliśmy marzycielami, nieżyciowymi i zamkniętymi w sobie, pełnymi wielkich teorii, które nie miały się gdzie sprawdzić, i jak wszyscy marzyciele, pozostawiliśmy głusi na głosy świata."

Kiedy przeczytałam "Rebekę" Daphne du Maurier, wiedziałam, że jeśli tylko trafię na kolejną powieść autorki, nie będę się wahać i z przyjemnością po nią sięgnę. Okazja pojawiła się po dziesięciu miesiącach wyczekiwania, doszło do spotkania z "Moją kuzynką Rachelą". Powieść nie zrobiła już tak mega imponującego wrażenia, jak poprzednia, lecz i przy niej wspaniale upływał mi czas. Trzymała w uścisku niecierpliwego wyczekiwania, jak potoczą się bohaterów losy, jak rozwiążą targające nimi emocje, dokąd zaprowadzą skrajne namiętności. Podobało mi się stopniowanie napięcia, rozgrywanie melodii niepewności niczym w zgrabnym thrillerze. 

Życzyłabym sobie, aby wiele współczesnych powieści z dreszczykiem potrafiło tak sugestywnie oddziaływać na odbiorcę, nie spieszyć się z rozwojem akcji, kiedy warto trzymać czytelnika w zawieszeniu, nie epatować bezpośredniością, lecz dopiero zza mgły wyłaniać prawdziwą odsłonę sekretów, a także nie stosować tanich chwytów i bezpośrednich stwierdzeń, ale uwierzyć, że odbiorca potrafi dokonać interpretacji, wypełnić i zrozumieć niuanse niejasności. A do tego piękna i barwna narracja, z wyczuciem przypuszczeń czytelnika spragnionego dojścia do prawdy, płynnie prowadząca po meandrach ludzkiej duszy, w której światło zalet i mrok wad przenikały się. 

Powieść napisana siedemdziesiąt lat temu, profil głównego bohatera wymykał się współczesnym ludzkim kompozycjom. Nie we wszystko byłabym w stanie uwierzyć, gdyby chciała przenieść na obecne czasy, ale kiedy świadomie pozostawałam w klimacie minionej epoki wszystko stawało się uzasadnione i atrakcyjne. Zaskakujące zakończenie, z podkręcającą wyobraźnię wiodącą nutką niedomówienia, niekiedy zmieniającą nieco osąd nad kluczowymi postaciami. Wiele w powieści nie było takim, jak się wydawało, na pierwszy rzut oka, a nawet na drugi, zdawałam sobie z tego sprawę, ale chciałam być inteligentnie zwodzona i życzliwie manipulowana.

Dwudziestopięcioletni Filip Ashley, od dzieciństwa, tragicznej śmierci rodziców, wychowywany był przez starszego o dwadzieścia lat wuja. Mężczyzna kochał Filipa nad życie, dając mu poczucie szczęścia i spełnienia, czyniąc spadkobiercą majątku, a jednak jako zatwardziały kawaler nie przygotował do relacji z kobietami. Niespodziewanie, podczas kuracyjnych podróży po Włoszech, Ambroży bez pamięci zakochał się i szybko ożenił z wybranką serca. W ciągu kilku miesięcy podupadł na zdrowiu. Filip martwił się o kondycję fizyczną i psychiczną opiekuna, postanowił go odwiedzić we Florencji. I wówczas sprawy przybrały różnorodny koloryt uczuć. A o tym, co się wydarzyło, opowiedział sam młodzieniec, dzięki jego relacji poznałam następstwa trudnej relacji.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa, 400 stron, premiera 13.10.2021 (1951)
tłumaczenie Zofia Uhrynowska-Hanasz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

34 komentarze:

  1. Powiem szczerze, że miga mi ta okładka i miga, ale jakoś nie miałam okazji sięgnąc. Koleżanki mówiły, że świetna, że warto przeczytać, ale chyba jeszcze nie jest na nią czas dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam bardzo podobnie, niby chce przeczytać, bo się dobrze zapowiada, ale jakoś nie mam odpowiedniej motywacji

      Usuń
  2. Bardzo podoba mi się ta książka i chętnie skuszę się też na Rebekę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O obu słyszałam, ale jakoś nie miałam okazji sięgnąć. A co ciekawe, mamy je w bibliotece!

      Usuń
    2. To tym bardziej warto zwrócić uwagę na te lektury. Dla mnie Rachela była świetna.

      Usuń
    3. A nie było też przypadkiem ostatnio jakiejś ekranizacji którejś z tych powieści?

      Usuń
  3. Pierwszy raz słyszę o tej książce, ale recenzja zachęca, by po nią sięgnąć. No i okładka jest piękna!

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak, Rebece trudno dorównać. A okładka zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam okazji się z nią zapoznać, ale siostra była zadowolona z jej lektury.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam o tej książce, a myślę, że mogłaby spodobać się mojej mamie. Muszę jej ją polecić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też rozważam podsunięcie mamie, ona lubi takie pozycje.

      Usuń
  7. coś słyszałam o tej powieści i pamiętam, że miałam na nią chęć, dziękuję za przypomnienie

    OdpowiedzUsuń
  8. Ślizcna okładka, cudna kolorystyka, skoro warto przeczytać to sobie zapiszę tytuł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wydanie z naprawdę ciekawą treścią to na pewno gwarancja jakości.

      Usuń
    2. Świetna sprawa z tą gwarancją, super mieć takiego pewnika:)

      Usuń
  9. Okładka zachwyca swoim wyglądem. Jest piękna i magiczna. W pierwszej chwili, myślałam,że to jakaś opowieść o magii. Co do samej fabuły brzmi ciekawie, i kiedyś może sięgnę po ten tytuł. Oczywiście, najpierw muszę poznac częśc pierwszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grafik nieźle się spisał, faktycznie można ulec złudzeniu że to fantastyka.

      Usuń
  10. Okładka jest przecudna. Kusi czytelnika. Niestety nie miałam okazji czytać nic autora i zastanaiwam się jak do tego doszło, bardzo zaciekawiła mnie historia. Chciałbym ją przeczytać doczytać. Kinga

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaintrygowałaś mnie! Ale faktycznie trzeba pilnować myśli że książka powstała w połowie XX wieku.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię te Albatrosowe wydania, potrafią być naprawdę prześliczne! Takie do podziwiania na półce :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gdzies juz aie spotkalam z tą ksiazka, alw nkw czytam. Teraz wiwm,ze warto

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię takie klimaty. Tamte czasy były inne od naszych, ludzie, ich zachowania, tamten klimat sprawia, że podczas czytania dosłownie przenoszę się w tamte czasy! Mam tę książkę na liści i na pewno ją przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak mam,ze cYtajac ksiazke przenosze sie mentalnie do czasow z fabuly, uwielbiam to uczucie

      Usuń
  15. Już sama okładka na początku mnie do siebie przyciąga no i recenzja też zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Po tę książkę bardzo chętnie bym sięgnęła. Już sama okładka zapowiada ciekawą i godną przeczytania książkę. Żebym jeszcze miała więcej czasu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękna okładka, a Twój opis zachęca do przeczytania książki. Koniecznie muszę ją sobie zamówić.

    OdpowiedzUsuń
  18. Z przyjemnością zapoznam się z tą książką i bardzo Ci dziękuję za jej polecenie 😊

    OdpowiedzUsuń
  19. Pozycja dość obszerna ale jestem nią zainteresowana. A więc biorę się za czytanie tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślę, że spodoba mi się ta powieść.

    OdpowiedzUsuń
  21. SztukaZaczytania19 listopada 2021 14:15

    cytat <3 uwielbiam książki z wartościowymi i refleksyjnymi tekstami

    OdpowiedzUsuń
  22. Siostra miała okazję się z nią zapoznać i była zachwycona lekturą.

    OdpowiedzUsuń
  23. Trochę na bakier u mnie z klasyką, ale mam plan, że w następnym roku będę cxzytać chociaż jeden miesięcznie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Okładka tej książki ma w sobie coś przyciągającego - jakby skrywała w sobie tajemnicę!

    OdpowiedzUsuń