środa, 10 listopada 2021

ŻYWIOŁAKI

MICHAEL MCDOWELL

"Beldame miało się nijak do reszty świata. Znajdowało się tam coś, czego być nie powinno..."

Dwie pierwotne i surowe materie, woda i piasek, istnieją samodzielnie i mogą stać się przyczyną ludzkich nieszczęść, a kiedy połączą siły synergiczne współdziałanie potęguje się. W "Żywiołakach" woda intensyfikuje wrażenie izolacji i klaustrofobii, podczas przypływu dzieli ląd na stały i wyspę, odcina ludzi od ewentualnej pomocy i ucieczki, zamyka w ograniczonej złowieszczej przestrzeni. Piasek zawłaszcza przestrzeń według własnego uznania i tempa niszczenia, bez większych zahamowań wpakowuje się do pomieszczeń, zagląda w każdy zakamarek, jego przesypywanie się w pewnym stopniu odzwierciedla mijanie życia. Wspólnie ukazują, że są na świecie siły, na które nie mamy wpływu, ale to one w wybranym przez siebie momencie modelują los ludzi. Reprezentują oazę spokoju i równowagi, jednak za chwilę przemieniają się w źródło niepokoju i dysharmonii.

Trzy wiktoriańskie domy, samotnie ulokowane na niestabilnym cyplu. Dwa sezonowo zamieszkałe symbolizują cielesną oprawę życia i następstwo dni, zaś trzeci, opuszczony i niszczejący, a przy tym wypełniony tajemnicami, odwołuje się do obrazów wyobraźni. Mimo zatrważającej przeszłości domów, coś konsekwentnie ściąga do nich właścicieli, i nie chodzi tylko o letni wypoczynek. Dwa połączone węzłem małżeńskim zamożne i wpływowe rody wchodzą podczas w wakacji w miraż koszmarnych i przerażających wspomnień, realnych i nierealnych zdarzeń, nadprzyrodzonych i prawdziwych sylwetek. Zupełnie jakby zło przyciągało na poziomie podświadomości, ciągnęło w mroczną stronę, oferowało mocne wrażenia. Wydaje się być ciekawszym niż rutyna i stabilizacja. Rodziny Savage i McCray celowo nie dostrzegają zagrożenia, udają, że o nim zapominają, aby nie musieć się skonfrontować, zmierzyć w walce z czymś nieuchwytnym, niematerialnym i samym sobą. Jedynie trzynastoletnia India, pierwszy raz odpoczywająca w Beldame, decyduje się widzieć to, co innym pozornie umyka, a ciekawość poznania uruchamia ciąg dramatycznych zdarzeń.

McDowell nakreśla atmosferę wakacji, jest idyllicznie, wręcz sielankowo, pomimo niedawnego pogrzebu seniorki rodu. Jednak jeden krok w stronę poznania sekretu nieostrożnie uchyla drzwi do przestrzeni wypełnionej złowrogim podmuchem, wabi fałszywym światłem prawdy, wprawia w ruch machinę dramatu. Im głębiej wchodzi się w historię, tym przenikliwsze uderzenia horroru, a świat dwóch rodzin może rozpaść się na oczach czytelnika. Zgrabnie poprowadzona fabuła, stopniowe dorzucanie do ognia intrygi, zagęszczanie leków i upiornych incydentów. Podstępna izolacja miejsca, zmysłów i emocji. Sympatycznie spędza się czas przy książce, nie dostarcza mocnych emocji trwogi i strachu, a jednak frapująco wypełnia myśli i podkręca wyobraźnię. Chwytliwa mieszanka postaci, intrygująco ubarwiają opowieść, przekonują cechami i postawami. To ich rozmowy stają się paliwem dla niepewności. Literatura grozy, która nie epatuje szkarłatem a stawia na osobliwe zjawiska i pomysłowe ujęcia, liczy na dopowiedzenia ze strony odbiorcy.

4/6 - warto przeczytać
literatura grozy, horror, 330 stron, premiera 29.09.2021 (1981), tłumaczenie Tomasz Chyrzyński
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vesper.

31 komentarzy:

  1. Tytuł kojarzy mi się z moim ulubionym ze słowem heavy metalowym. Ceny księżki to nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że książka podkreśla wyobraźnię i nie jest bardzo straszna. Myślę, że to tytuł idealny dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Paulina Kwiatkowska10 listopada 2021 09:32

    Dawno nie czytałam powieści grozy, więc może odnajdę się w fabule tego tytułu.

    OdpowiedzUsuń
  4. o, widzę że lekturka z dreszczykiem fajna odskocznia na długie wieczory:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ja bardzo lubię takie książki, które mi dostarczają emocji!

      Usuń
    2. ja dawno nie sięgałam, ale chyba czas najwyższy trochę się po bać ;-)

      Usuń
    3. Taka lektura która emocjonuje to wciąga no i jest świetną odskocznią na długie wieczory:)

      Usuń
  5. sielankowy klimat wakacyjny... aż sie rozmażyłam...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytam tego typu literatury. Po takiej lekturze nie byłabym w stanie zasnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj tutaj chyba się nie słyszę ,ciężko działa na sen. Chociaż może jakieś wyzwanie sobie kiedyś zrobię w czytaniu powieści grozy najlepiej w czasie ciepłych wakacji.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czuję się zainteresowana tym tytułem, może kiedyś dam szansę tej lekturze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Na razie mam co czytać, ale może kiedyś się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  10. okładka genialna, ale co do samej fabuły to jakoś mnie słabo straszy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dawno nie czytalam nic typowego z literatury grozy, a tutaj zapowiada sie naprawdę niezle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, ale na razie mam w czytelniczym planie inne lektury.

      Usuń
  12. To coś dla mnie zdecydowanie. Podoba mi się i tematyka, i okładka.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem, czego spodziewać się po tej książce. Czy to jakaś klęska żywiołowa czy może w tych domkach dochodzi do jakichś dziwnych zjawisk paranormalnych. Co tam się dzieje?
    Horrory często zaczynają się sielankowo. A kończą się rozlewem krwi.

    OdpowiedzUsuń
  14. Literatura grozy - no przyznam, że dawno nic nie czytałam w tym klimacie, a chyba mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj bardzo ciekawa a zarazem straszna ksiazka, na pewno w przyszłym czasie się zdecyduje na nią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już samo wydawnictwo jest dobrą reklamą dla tej książki, oni znają się na takich historiach :-)

      Usuń
  16. A ten horror chętnie bym poznała, muszę zapisać sobie tytuł. Lubię czasem się pobać.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie za bardzo gustuję w literaturze grozy, ale zawsze można zrobić wyjątek.

    OdpowiedzUsuń
  18. Do horrorów podchodzę ostrożnie, raczej z przymrużeniem oka, ale nie mówię nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rzadko sięgam po ten gatunek, ale może kiedyś się na nią skuszę.

      Usuń
  19. Podoba mi się okładka, zachęca mnie do zapoznania się z tym tytułem. Fabuła też niczego sobie. Kiedys chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie lubię horrorów, nie przepadam za nimi i w ogóle po nie nie sięgam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Moje koleżanka uwielbia tego pisarza, ale ja jeszcze nie czytałam żadnej książki spod jego pióra.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie kojarzę autora, ale sama powieść wydaje się interesująca i godna uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  23. Uuuuu, okładka mi się bardzo podoba. Muszę w wolnej chwili tą książkę przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Raczej to nie jest książka dla mnie. A to dlatego że balabym się później . Mam za dużą wyobraźnię.

    OdpowiedzUsuń
  25. Do tej pory nie spotkałam się z tą książką, ale koniecznie będę miała ją na uwadze 😊

    OdpowiedzUsuń