wtorek, 2 lutego 2016

NIEWYPOWIEDZIANE SŁOWA Agata Kołakowska 23/2016

[PRZEDPREMIEROWO]

"Być może los zepchnął ją przypadkiem z przeznaczonej jej ścieżki i cały czas kroczy po drodze, która nie powinna być jej."

Po przeczytaniu książki utwierdzam się w przekonaniu, że o marzenia nie tyle trzeba walczyć, co stworzyć im możliwość i sposobność do realizacji, pozwolić samemu sobie na szczęśliwe życie. Nie wolno nam poddawać się przy pierwszych czy kolejnych niepowodzeniach, odczuwanych niepewnościach, zapętleniu w życiowym scenariuszu. Obce powinno nam być poczucie, że nie zasłużyliśmy na więcej niż oferuje nam los. Z całą mocą należy bronić siebie i swoich przekonań. Jednak, aby tego dokonać trzeba wykazać się szczerością wobec siebie i bliskich. Czyny i gesty nie wystarczają, można różnorodnie je interpretować, często bardziej efektywną okazuje się prawdziwa rozmowa, dialog, zwykły i ogólnie dostępny sposób komunikacji, a tak często zaniedbywany. Cichą zgodą na milczenie czy jedynie monolog możemy wyrządzić krzywdę sobie i innym. Dlaczego ludziom tak trudno jest ze sobą rozmawiać, szczerze artykułować swoje potrzeby i marzenia, a jednocześnie z uwagą słuchać drugiego człowieka? Czemu wydaje się nam to takie skomplikowane? A może wystarczy, choć szczypta zaufania względem bliskiej osoby, a okazałoby się, że to co uważamy za zawiłe i zagmatwane, ma zupełnie odmienne oblicze, a jego sedno jest całkiem proste i klarowne?

Niestety, bohaterowie powieści przyjmują zupełnie inne założenia. Pomimo ich dojrzałego wieku, odnosi się wrażenie, że gdzieś pogubili się w swoim życiu i nie potrafią nabrać do niego odpowiedniego dystansu, złapać jego sens, poczuć prawdziwość jego barw i smaków. Znużenie i monotonia wkradły się w związek Łucji i Andrzeja oraz Hanny i Mariusza. Coś się w ich wzajemnych relacjach wypaliło. Przestają fascynować się sobą, coraz bardziej oddalają się od siebie, mijają się w zainteresowaniach, do tego dochodzą rozbieżności w spojrzeniu na wspólne życie. Ich relacje stają się podszyte nicią wzajemnej niepewności, obojętności i niezrozumienia. Mają poczucie, że czegoś im w życiu zaczyna brakować, coś im umyka, nie mają wewnętrznego żaru, doskwiera im samotność. Ich związki cechuje stabilizacja, poprawność, sympatia, ale już nie oczarowanie, a rutyna i proza codziennego życia. Pewne nawyki partnera irytują, patrzą na niego krytycznym okiem i zaczynają porównywać do innych osób. Czy takie postawy i myśli nie prowadzą bezpośrednio do zniszczenia pięknego uczucia łączącego kiedyś dwójkę ludzi? A może to nieuchronny etap wieloletniego wspólnego życia, z którym należy się pogodzić i popracować nad związkiem? Czy w takiej sytuacji słusznym rozwiązaniem  jest rozstanie? Krzyżują się losy obu par, zaczynają się ukradkowe spotkania, wzajemna fascynacja. Bohaterowie mocno odczuwają efekt świeżości w kontaktach z drugą osobą, zainteresowanie rozmówców tym, o czym opowiadają. Zaczynają spontanicznie okazywać uczucia, entuzjastycznie podchodzić do życia, tak jakby właśnie przebudzili się z letargu. Coraz więcej dowiadują się o sobie samych, własnych pragnieniach i marzeniach. Ale czy to wystarczy, aby czuć się szczęśliwym?

Książkę czyta się z dużą swobodą, bardzo przyjemna narracja. Wątki powieści doskonale zaziębiają się, przykuwają naszą uwagę i zainteresowanie. Fabuła zwinnie przeskakuje między bohaterami, chętnie śledzimy ich myśli i podejmowane działania. Każda z postaci wyrazista, czymś nas do siebie przekonuje, czujemy do niej większą lub mniejszą sympatię, jednocześnie dostrzegamy jej wady. Natomiast zachowania i reakcje bohaterów potrafią wywołać w nas niezrozumienie, bunt, a nawet irytację. Powieść warto przeczytać, choćby jako ostrzeżenie przed konsekwencjami rutyny w związku, brakiem otwartości, egzekwowania własnych marzeń, chęci spojrzenia na potrzeby i pragnienia partnera. Nigdy nie jest za wcześnie, ani za późno, na szczerą rozmowę, tym bardziej jeśli mamy ją przeprowadzić z bliską naszemu sercu osobie. A pewne zmiany wymagają nie tylko odwagi, ale również rozsądku i prawdziwości.

4/6 - warto przeczytać
literatura współczesna

Data premiery: 04.02.2016.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka. :)

18 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. To prawda, od razu skłania do zastanowienia się. :)
      "Jak daleko niedopowiedzeniu do kłamstwa?" również intryguje i zaciekawia. :)

      Usuń
    2. Ale czy niedopowiedziane słowa muszą być kłamstwem? ;)

      Usuń
    3. Wszystko w rękach interpretacji. ;)

      Usuń
  2. Bardzo dobrze i lekko czyta mi się Twoje recenzje. A przy tym piszesz je w tak świetny sposób - przynajmniej dla mnie - że po każdej przeczytanej notce mam ochotę sięgnąć po książkę i sama zagłębić się w nią. Dzięki! <3 Książka oczywiście brzmi bardzo ciekawie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo miłe, kiedy ktoś docenia twoją pasję, zaangażowanie i entuzjazm, bardzo dziękuję. :) Już taki typ ze mnie, który lubi mocno przeżywać czytane książki. Zawsze staram się w nich uchwycić przesłanie, znaleźć odpowiedzi na dręczące mnie pytania, odnieść się emocjonalnie, czy zainspirować w poszukiwaniu nowych tematów i niezbadanych przeze mnie dziedzin. :) Uwielbiam to i nareszcie mam wolny czas, aby czytać i przeżywać. :) Sympatycznego zaczytania z tą książką! :)

      Usuń
  3. Tytuł ciekawy a z pierwszym akapitem na temat marzeń się zgadzam w zupełności przekonałam się o tym niedawno :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klaudia, ja też ostatnio pozwoliłam swoim marzeniom się spełnić. Odczuwam niesamowitą ulgę i satysfakcję, że to co siedziało tyle lat w mojej głowie i sercu w końcu skrystalizowało się. :)

      Usuń
  4. Bardzo przyjemna recenzja. Zachęca do przeczytania książki. I zgadzam się z końcówką. Chcąc spełniać swoje marzenia, czasem trzeba wziąć pod uwagę zdanie drugiej osoby. Zwłaszcza jeśli jest ona bliska naszemu sercu.
    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami tak niewiele potrzeba, trochę odwagi i szczerej rozmowy, i okazuje się, że to co było niemożliwe, staje się jak najbardziej w zasięgu naszej ręki. :) Słowa potrafią ranić, ale ich brak związany z obojętnością ranią jeszcze bardziej.

      Usuń
  5. Super napisana recenzja, jak dla mnie przekonałaś mnie i kupiłabym ta książkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oczywiście tez zapraszam do mnie po kilka inspiracji książkowych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inspiracji szukam wszędzie, dlatego zaglądam do różnych gatunków literackich, nawet do tych, które kiedyś były mi obce czy niezrozumiałe. Prawdziwa czytelnicza radość. :)

      Usuń
  7. Bardzo lubię Twoje recenzje. Od razu wiadomo czy sięgać po książkę, czy nie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się jak najmniej zdradzać z fabuły książki,w wolę koncentrować się na emocjach, jakie wywołała we mnie lektura. Bloga założyłam, bo chciałam utrwalić przemyślenia i wrażenia po przeczytaniu książki. Przyjemnie jest móc porozmawiać o publikacjach z innymi, spojrzeć na ich punkt widzenia, to bardzo cieszy. :)

      Usuń
  8. lubię polskich autorów - taki czytelniczy patriotyzm.
    chetnie bym siegela po te ksiazke...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dużo do nadrobienia w czytaniu polskich autorów, staram się teraz sięgać po jak najwięcej tytułów z ich twórczości, coraz częściej jestem szalenie sympatycznie zaskoczona, dużo się zmieniło na przestrzeni wielu lat. :)

      Usuń