piątek, 13 sierpnia 2021

ZBRODNIA LORDA ARTURA SAVILE I INNE NOWELE

OSCAR WILDE

"Po raz pierwszy uchylił się przed nim rąbek straszliwych tajników przeznaczenia, przeraźliwego fatalizmu losu."

Książka zapewniła przyjemny wieczór czytelniczy, z drgającą delikatnym niepokojem atmosferą, wnikliwym spojrzeniem na ludzkie ułomności, fascynującym duchem minionej epoki. Chwytając za klasykę wyczekuję ciekawego spojrzenia w przeszłość, zagoszczenia w mentalności dawnych pisarzy, a jednocześnie szukam wspólnych nici wiążących to, co było, z tym, co jest. Przekonuję się, jak wiele wspólnego mam z poprzednimi pokoleniami, doceniam ich nowatorskie podejście do wielu spraw, ogromny wkład w dorobek cywilizacji. Tym, co mnie najbardziej ujmuje w twórczości Oscara Wilde, to niezwykła umiejętność opisywania rzeczywistości i człowieka. Wystarczy kilka zdań nakreślonych przez niego o postaci, aby jej portret w pełni przekonywał, co więcej, wyraźnie odbijał się w lustrze niczym odzwierciedlenie nas samych. Widać to doskonale w pięciu nowelach z prezentowanej publikacji. Kolejny atut to sugestywne podkręcanie wyobraźni, zgrabne wprowadzanie paranormalnych elementów, czegoś niemożliwego, a jednak osadzonego w osobliwych zbiegach okoliczności i tylko pozornie dającego się wytłumaczyć.

"Zbrodnia lorda Artura Savile" obrazuje, czym może skończyć się ujarzmianie przez człowieka przyszłości, zdawanie się na chiromanckie przepowiednie, wierzenie w coś, co nam ktoś wskaże, a nie we własne możliwości i działania. Młody arystokrata daje się omamić cudzej fantazji, pod nią układa własne życie, ryzykuje w zbrodniach, odsuwa w czasie miłość i szczęście. Fascynująco ukazana tajemnica grzechu, eksperyment z życiem i piętno zbrodni. "Duch z Kenterwilu" odwraca nieco role w budowaniu grozy. To nie pełnokrwista istota staje się głównym narratorem, ale na jakiś czas głos oddany zostaje samemu duchowi mającego wielkie problemy z wypędzeniem nowych nabywców nawiedzonego zamku. Klimatycznie utwór skojarzył mi się z filmem "Sok z żuka", widać zatem wpływ twórczości Wilde na popkulturę. "Modelowy milioner" ujmuje składniki definicji bogactwa, wskazuje na jego względność, finansowy i duchowy wymiar. W "Sfinksie bez sekretu" okazuje się, że istnieją tajemnice puste i bez blasku, często sami omamiamy się nimi. Natomiast "Portret Pana W.H." to zgrabna opowieść o zdumiewających interpretacjach sonetów szekspirowskich. Zapraszam też do poznania wrażeń po spotkaniu z "Portretem Dorian Graya".

4/6 - warto przeczytać
klasyka, 150 stron, premiera 28.07.2021 (1891), tłumaczenie Róża Centnerszwerowa
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu MG.

27 komentarzy:

  1. Klasyka zawsze się broni. "Portret Doriana Graya" uwielbiam, ale tych tekstów nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Recenzja brzmi zachęcająco, sama bardzo lubię klasyki. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kojarzę nazwisko autora, ale o zbiorze jeszcze nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Paulina Kwiatkowska13 sierpnia 2021 08:41

    Na pewno nie można przechodzić obojętnie obok klasyki, więc zwrócę uwagę na tę lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z pewnością chętnie skuszę się na tę lekturę podczas podróży samochodem. Wtedy lubię krótkie formy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie da się ukryć, że warto nadrobić zaległości i poznać ten zbiór.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiem komu polecić tę lekturę w przyszłości, więc może kupię ją jako prezent.

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że to zbiór opowiadań idealny na wolny dzień, więc będę miała ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Klasyczny autor, musi byc swietnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę że fabuła tej ksiażki to fajny materiał na ekranizacje, chetnie bym zobaczyła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, film na podstawie tej książki rzeczywiście mógłby być bardzo ciekawy

      Usuń
  11. Warto znać klasykę, dlatego nie przejdę obojętnie obok tego zbioru.

    OdpowiedzUsuń
  12. Te opowiadania zachęcają do czytania w letnie popołudnie na wakacjach lub na wieczór. Klasyka zawsze ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam i już nawet przeczytałam. Ja uwielbiam klasykę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja często sięgam po klasykę rosyjskich twórców, ale na ten zbiór też się skuszę.

      Usuń
  14. niby klasyka a totalnie mi obca, jednak po Twojej recenzji mam wielką chęć sięgnąć :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Recenzja skłania mnie do sięgnięcia po tę książkę. Okładka bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytając takie książki człowiek dosłownie na chwilę zapomina o bieżących, realnych problemach.

    OdpowiedzUsuń
  17. od zawsze miałam ochotę przeczytać coś Oscara Wilda, może to jest idealny moment? Kinga

    OdpowiedzUsuń
  18. Podoba mi okładka, fajna recenzja pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam jeszcze okazji czytać tego/tych opowiadań. Ale zapowiada sie bardzo ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  20. O i to jest ksiazka dla mnie. Z miłą chęcią sięgnę po nią w niedługim czasie. A także polecę ja koleżance.

    OdpowiedzUsuń
  21. Taka klasyka nigdy nie była w moich literackich gustach. Jednak polecę ta książce koleżance która z pewnością ją by przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękna okładka i fabuła też niczego sobie. Tylko kiedy znaleźć czas na czytanie tych wszystkich książek? Wszystko bym brała, a czasu brak.

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam "Sok z żuka"! Przyznam jednak, że niewiele tytułów Wilda czytałam. Może czas to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  24. W ogóle nie kojarzę tego tytułu, a myślałam, że całkiem nieźle u mnie ze znajomością klasyki.

    OdpowiedzUsuń