MICKEY BOLITAR tom 2
"Niebezpieczeństwo miało pewną szczególną jakość, było namacalne."
Thriller
dla młodzieży, napisany w ciekawych barwach, frapującym klimacie, łagodnej i lekkiej formie. Wiele się w nim dzieje, mnóstwo sekretów, kłamstw, mrocznych wydarzeń, niejednoznacznych
postaci, nagłych zwrotów akcji. Czyta się szybko, z
zaangażowaniem, ale też świadomością, iż jest to swobodna i
niezobowiązująca lektura, dobra na zapełnienie miłego wieczoru z książką. Sympatycznie poznaje się perypetie młodych bohaterów związane ze specyficznymi rodzinnymi relacjami, ale także z niepokojącymi i niebezpiecznymi znajomościami.
Mickey
Bolitar próbuje rozszyfrować tajemnice wokół śmierci ojca w
wypadku samochodowym, a te zamiast okazywać się jaśniejsze i
prostsze, przyjmują jeszcze bardziej ciemne i pogmatwane oblicze.
Naprawianie relacji z wujkiem Myronem także wymaga sporej aktywności i
otwartej postawy. Ciekawie rozwijany jest wątek związany ze sportową karierą nastolatka, w której nie wszystko przychodzi łatwo i gładko.
Obserwujemy prowadzenie gry przetrwania w społeczności szkolnej, nieuniknione konfrontacje z rówieśnikami, zacieśnianie przyjaźni Mickeya z Emą, Arthurem i Rachel. Mocnym akcentem są odwołania
do tragicznych wydarzeń w hitlerowskich obozach koncentracyjnych podczas
drugiej wojny światowej. A do tego intrygująco rozwijające
się dramatyczne incydenty przytrafiające się Rachel.
Ukrywająca się w
mroku nieprzenikniona organizacja, zamieszana w wypadki przydarzające się Mickeyowi. Niejasne
okoliczności morderstwa, napaści, podpalenia, kradzieże. Problemy, kłopoty, pułapki,
przesłuchania i nieprzyjemności, nakręcanie spirali podejrzeń, posądzeń,
insynuacji i strachu. Z jednej strony młodzi bohaterowie powieści, a zatem i nieco
nierozważne postawy, dość łatwe poddawanie się manipulacjom, a z drugiej przypisywanie im zawyżonych umiejętności i sprawności w stosunku do wieku. Podobnie jak w pierwszym tomie "Schronienie" pojawia się sporo
pogodnego humoru w przybliżanej historii. Komu tak naprawdę może ufać Mickey, a kogo
powinien unikać jak ognia? Dlaczego tak trudno dotrzeć do wszystkich ogniw łańcucha prawdy?
4/6 - warto przeczytać
thriller, 400 stron, premiera 20.10.2017 (2012), tłumaczenie Zbigniew A. Królicki
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.
piątek, 10 listopada 2017
czwartek, 9 listopada 2017
DOBRA CÓRKA Karin Slaughter
"Czy Kelly Wilson padła ofiarą
nękania?... Czy wystąpiły jakieś okoliczności łagodzące, które ocalą ją
przed wyrokiem śmierci?...
Czy umiała odróżnić dobro od zła?"
Lubię thrillery, które nie tylko oferują ciekawą intrygę, ale również nakłaniają do przemyśleń i rozważań. I właśnie taką książką jest "Dobra córka". Po pierwszej części, wypełnionej dramatyzmem, mocnymi uderzeniami, koszmarnym scenariuszem zdarzeń, przychodzi czas na spokojniejsze rytmy, psychologiczne wątki, snucie domysłów i przypuszczeń. A na koniec zestaw zaskakujących zwrotów akcji, szokujących wyjaśnień, zdumiewających przyczyn i motywów działań postaci. Autorka potrafi przykuć uwagę czytelnika, zachęcić do zagłębiania się w zawiłych niejednoznacznościach i przekalkowaniach rzeczywistości. Sprawnie tworzy klimat niepokoju, niepewności, osaczenia i niebezpieczeństwa. To co spotyka głównych bohaterów przeraża, ale jednocześnie wystawia ich na próbę konfrontacji z mroczną przeszłością, zrozumienia ciemnych i jasnych stron natury człowieka. Trudno oprzeć się frapująco skonstruowanej fabule, wnikliwie odmalowywanym emocjom, analizie zachowań postaci postawionych przed trudnymi wyborami.
Niemal trzydzieści lat temu siostry Charlotte i Samantha przeżyły rodzinną tragedię. Wyjątkowo brutalny napad na ich dom, śmierć matki, fizyczne obrażenia, wówczas nastoletnich dziewczynek, wywołały poważne i nieodwracalne zmiany w psychice. Bliskie więzi zostały wystawione na ciężką próbę, wkradło się złowróżbne milczenie, intensywne ignorowanie bolesnych wspomnień i pragnienie wymazania koszmarnego fragmentu życia. Charlotte pozostaje z ojcem w rodzinnym miasteczku, prowadząc praktykę adwokacką. Natomiast Samantha ucieka jak najdalej od Pikeville, starając się odseparować od wszystkich i wszystkiego, co tylko mogłoby przypomnieć o dawnych wydarzeniach. Niespodziewanie młodsza z sióstr jest świadkiem szkolnej strzelaniny, której następstwa skłaniają kobiety do wyjaśniania mrocznych tajemnic i docierania do uciszanej latami prawdy. Historia z dreszczykiem, umiejętnie dozowanym napięciem, choć oparta na sprawdzonych schematach, dawna zbrodnia, mentalność mieszkańców małego miasteczka, uwikłanie w nieczyste układy, ale podana w atrakcyjnej formie. Nieco wyżej oceniłam poprzednie książki Karin Slaughter, "Ofiara" i "Moje śliczne".
4.5/6 - warto przeczytać
thriller, 558 stron, premiera 11.10.2017, tłumaczenie Dorota Stadnik
Książkę "Dobra córka" zgarnęłam z półki "nowości".
Czy umiała odróżnić dobro od zła?"
Lubię thrillery, które nie tylko oferują ciekawą intrygę, ale również nakłaniają do przemyśleń i rozważań. I właśnie taką książką jest "Dobra córka". Po pierwszej części, wypełnionej dramatyzmem, mocnymi uderzeniami, koszmarnym scenariuszem zdarzeń, przychodzi czas na spokojniejsze rytmy, psychologiczne wątki, snucie domysłów i przypuszczeń. A na koniec zestaw zaskakujących zwrotów akcji, szokujących wyjaśnień, zdumiewających przyczyn i motywów działań postaci. Autorka potrafi przykuć uwagę czytelnika, zachęcić do zagłębiania się w zawiłych niejednoznacznościach i przekalkowaniach rzeczywistości. Sprawnie tworzy klimat niepokoju, niepewności, osaczenia i niebezpieczeństwa. To co spotyka głównych bohaterów przeraża, ale jednocześnie wystawia ich na próbę konfrontacji z mroczną przeszłością, zrozumienia ciemnych i jasnych stron natury człowieka. Trudno oprzeć się frapująco skonstruowanej fabule, wnikliwie odmalowywanym emocjom, analizie zachowań postaci postawionych przed trudnymi wyborami.
Niemal trzydzieści lat temu siostry Charlotte i Samantha przeżyły rodzinną tragedię. Wyjątkowo brutalny napad na ich dom, śmierć matki, fizyczne obrażenia, wówczas nastoletnich dziewczynek, wywołały poważne i nieodwracalne zmiany w psychice. Bliskie więzi zostały wystawione na ciężką próbę, wkradło się złowróżbne milczenie, intensywne ignorowanie bolesnych wspomnień i pragnienie wymazania koszmarnego fragmentu życia. Charlotte pozostaje z ojcem w rodzinnym miasteczku, prowadząc praktykę adwokacką. Natomiast Samantha ucieka jak najdalej od Pikeville, starając się odseparować od wszystkich i wszystkiego, co tylko mogłoby przypomnieć o dawnych wydarzeniach. Niespodziewanie młodsza z sióstr jest świadkiem szkolnej strzelaniny, której następstwa skłaniają kobiety do wyjaśniania mrocznych tajemnic i docierania do uciszanej latami prawdy. Historia z dreszczykiem, umiejętnie dozowanym napięciem, choć oparta na sprawdzonych schematach, dawna zbrodnia, mentalność mieszkańców małego miasteczka, uwikłanie w nieczyste układy, ale podana w atrakcyjnej formie. Nieco wyżej oceniłam poprzednie książki Karin Slaughter, "Ofiara" i "Moje śliczne".
4.5/6 - warto przeczytać
thriller, 558 stron, premiera 11.10.2017, tłumaczenie Dorota Stadnik
Książkę "Dobra córka" zgarnęłam z półki "nowości".
środa, 8 listopada 2017
SEKRET, KTÓREGO NIE ZDRADZĘ Tess Gerritsen
JANE RIZZOLI I MAURA ISLES tom 12
"Ludzkie zachowania nie są tak czarno-białe... Ludzie mają skomplikowane motywy, a sprawiedliwość wymierzają niedoskonałe ludzkie istoty."
Trzymający w napięciu i przejmujący dreszczem emocji kryminał. Lekka i swobodna narracja znakomicie prowadzi po intrygujących zdarzeniach. W miarę postępu akcji intensyfikuje się mroczność, niejednoznaczność i zatrwożenie. Prawda okazuje się tak zafałszowana i zdeformowana, że zaczynamy mieć obawy czy zdołamy uchwycić jej istotę. Autorka mistrzowsko podkręca napięcie, sprytnie przykuwa uwagę czytelnika, dostarczając nowe tropy odmieniające diametralnie wysuwane teorie i dokonywane interpretacje. Przyznam, że do końca myliłam się w snutych przypuszczeniach, zaledwie część z nich znalazła pokrycie w ostatecznej finalnej odsłonie, a to zawsze sprawia sporą satysfakcję czytelniczą.
Łatwo dajemy się wciągnąć w wir zdarzeń, poddajemy się wartkiemu rytmowi powieści, wyczekujemy zaskakujących incydentów i nagłych zwrotów akcji. Zaglądamy w ciemną stronę natury człowieka, zła kryjącego się za maską pobożności, przyglądamy się bezlitosnemu wkradaniu się tragicznych elementów przeszłości w codzienne życie bohaterów, rzucaniu długich cieni na szczęście, zastawianiu sekretnych sideł, śmiertelnych pułapek grzechów sprzed dwudziestu lat. Nie do końca przekonały mnie kreacje powieściowych postaci, może dlatego, że nie wszystkie tomy serii jeszcze za mną, chętnie zatem po nie sięgnę, aby oprócz rozrywki wyrobić sobie pełne spojrzenie. Miałam wrażenie, że zbyt powierzchownie odnoszą do niektórych spraw, bagatelizują niebezpieczne symptomy, celowo unikają dostrzeżenia złowróżbnych zależności i relacji.
Jakby Jane Rizzoli, doświadczonej bostońskiej detektyw, zabrakło otwartości na szerokie spektrum motywów zbrodni, cierpliwości w podążaniu za różnymi tropami i przeświadczenia odnośnie własnych przewidywań. Natomiast w opozycji do takiego zachowania, Maura Isles, lekarz sądowy, wykazuje się dużą przenikliwością i wyjątkową intuicją. Zaś Bonnie Sandridge, ambitna dziennikarka, dokopuje się do informacji, które mogą ustawić śledztwo w zupełnie nowej odsłonie. Tylko czy jej głos zostanie wysłuchany i uwzględniony w dociekaniu prawdy? Dlaczego szalony morderca w tak niespotykany sposób dokonuje zabójstw? Jakie fakty i przesłania kryją się za inscenizowanymi miejscami zbrodni? Czy uda się poznać imię szaleńca pozostawiającego po sobie mroczne zadry i głębokie żale? Polecam też znakomity thriller w wykonaniu Tess Gerritsen "Igrając z ogniem".
4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 384 strony, premiera , tłumaczenie Andrzej Szulc
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.
"Ludzkie zachowania nie są tak czarno-białe... Ludzie mają skomplikowane motywy, a sprawiedliwość wymierzają niedoskonałe ludzkie istoty."
Trzymający w napięciu i przejmujący dreszczem emocji kryminał. Lekka i swobodna narracja znakomicie prowadzi po intrygujących zdarzeniach. W miarę postępu akcji intensyfikuje się mroczność, niejednoznaczność i zatrwożenie. Prawda okazuje się tak zafałszowana i zdeformowana, że zaczynamy mieć obawy czy zdołamy uchwycić jej istotę. Autorka mistrzowsko podkręca napięcie, sprytnie przykuwa uwagę czytelnika, dostarczając nowe tropy odmieniające diametralnie wysuwane teorie i dokonywane interpretacje. Przyznam, że do końca myliłam się w snutych przypuszczeniach, zaledwie część z nich znalazła pokrycie w ostatecznej finalnej odsłonie, a to zawsze sprawia sporą satysfakcję czytelniczą.
Łatwo dajemy się wciągnąć w wir zdarzeń, poddajemy się wartkiemu rytmowi powieści, wyczekujemy zaskakujących incydentów i nagłych zwrotów akcji. Zaglądamy w ciemną stronę natury człowieka, zła kryjącego się za maską pobożności, przyglądamy się bezlitosnemu wkradaniu się tragicznych elementów przeszłości w codzienne życie bohaterów, rzucaniu długich cieni na szczęście, zastawianiu sekretnych sideł, śmiertelnych pułapek grzechów sprzed dwudziestu lat. Nie do końca przekonały mnie kreacje powieściowych postaci, może dlatego, że nie wszystkie tomy serii jeszcze za mną, chętnie zatem po nie sięgnę, aby oprócz rozrywki wyrobić sobie pełne spojrzenie. Miałam wrażenie, że zbyt powierzchownie odnoszą do niektórych spraw, bagatelizują niebezpieczne symptomy, celowo unikają dostrzeżenia złowróżbnych zależności i relacji.
Jakby Jane Rizzoli, doświadczonej bostońskiej detektyw, zabrakło otwartości na szerokie spektrum motywów zbrodni, cierpliwości w podążaniu za różnymi tropami i przeświadczenia odnośnie własnych przewidywań. Natomiast w opozycji do takiego zachowania, Maura Isles, lekarz sądowy, wykazuje się dużą przenikliwością i wyjątkową intuicją. Zaś Bonnie Sandridge, ambitna dziennikarka, dokopuje się do informacji, które mogą ustawić śledztwo w zupełnie nowej odsłonie. Tylko czy jej głos zostanie wysłuchany i uwzględniony w dociekaniu prawdy? Dlaczego szalony morderca w tak niespotykany sposób dokonuje zabójstw? Jakie fakty i przesłania kryją się za inscenizowanymi miejscami zbrodni? Czy uda się poznać imię szaleńca pozostawiającego po sobie mroczne zadry i głębokie żale? Polecam też znakomity thriller w wykonaniu Tess Gerritsen "Igrając z ogniem".
4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 384 strony, premiera , tłumaczenie Andrzej Szulc
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.
wtorek, 7 listopada 2017
JEJ OSTATNI ODDECH Robert Dugoni
TRACY CROSSWHITE tom 2
"Za bardzo staramy się dojść do tego, dlaczego ci ludzie zabijają, podczas gdy w rzeczywistości nie da się zidentyfikować wszystkich czynników, które doprowadzają ich do tego, że stają się seryjnymi mordercami."
Podczas czytania "Grobu mojej siostry" stwierdziłam z zadowoleniem, że zapowiada się wciągająca i emocjonująca seria. Potwierdza to także drugi tom "Jej ostatni oddech", będący udaną mieszanką kryminalnych i thrillerowskich elementów. Nie chcemy odrywać się od intrygującej zagadki detektywistycznej, złożonej, nieoczywistej, zaskakującej i przynoszącej dużo satysfakcji podczas rozwiązywania. Wiele dzieje się wokół głównej postaci, ambitnej detektyw Tracy Crosswhite, stojącej przed zawiłym, absorbującym i wyczerpującym wyzwaniem śledczym. Konfrontuje się nie tylko z inteligentnym, ostrożnym, konsekwentnym mordercą, ale również z uprzedzoną i nieprzychylną postawą szefa. Losy kariery Tracy ważą się, a do tego dramatyczne aspekty z przeszłości wciąż wybrzmiewają mrocznym echem w prywatnym życiu kobiety. Musi jak najszybciej dowiedzieć się, kto i z jakich powodów brutalnie morduje młode kobiety, tancerki nocnych klubów w Seattle?
W miarę toczenia się śledztwa stawka podwaja, a nawet potraja się, wzrasta presja środków masowego przekazu i opinii publicznej. Naciski ze strony przełożonych i polityków na szybkie aresztowanie sprawcy rosną w tempie wykładniczym, a konsekwencje popełnionych błędów, w wyniku których okrutny zabójca pozostaje na wolności, mogą okazać się zgubne i fatalne. Autor znakomicie angażuje czytelników w snucie przypuszczeń i domysłów, wybornie odwraca uwagę od prawdziwych tropów i dowodów, świetnie miksuje podsuwane teorie, zgrabnie zmienia miejsce akcji, podkręca atmosferę niepokoju i niepewności. Z każdym rozdziałem coraz silniej odczuwamy napięcie, bardziej wnikamy w zajmującą historię. Docieramy do mrocznej prawdy i poznajemy prawdziwe czarne charaktery. Wszystko w dynamicznym rytmie, nie ma czasu na zbędne przestoje czy niepotrzebne opisy. Cieszy bogactwo sensacyjnych elementów wplecionych w fabułę. Książka zapewnia przyjemny i relaksujący wieczór czytelniczy, warto po nią sięgnąć.
4.5/6 - warto przeczytać
thriller kryminalny, 400 stron, premiera 25.10.2017, tłumaczenie Lech Z. Żołędziowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.
"Za bardzo staramy się dojść do tego, dlaczego ci ludzie zabijają, podczas gdy w rzeczywistości nie da się zidentyfikować wszystkich czynników, które doprowadzają ich do tego, że stają się seryjnymi mordercami."
Podczas czytania "Grobu mojej siostry" stwierdziłam z zadowoleniem, że zapowiada się wciągająca i emocjonująca seria. Potwierdza to także drugi tom "Jej ostatni oddech", będący udaną mieszanką kryminalnych i thrillerowskich elementów. Nie chcemy odrywać się od intrygującej zagadki detektywistycznej, złożonej, nieoczywistej, zaskakującej i przynoszącej dużo satysfakcji podczas rozwiązywania. Wiele dzieje się wokół głównej postaci, ambitnej detektyw Tracy Crosswhite, stojącej przed zawiłym, absorbującym i wyczerpującym wyzwaniem śledczym. Konfrontuje się nie tylko z inteligentnym, ostrożnym, konsekwentnym mordercą, ale również z uprzedzoną i nieprzychylną postawą szefa. Losy kariery Tracy ważą się, a do tego dramatyczne aspekty z przeszłości wciąż wybrzmiewają mrocznym echem w prywatnym życiu kobiety. Musi jak najszybciej dowiedzieć się, kto i z jakich powodów brutalnie morduje młode kobiety, tancerki nocnych klubów w Seattle?
W miarę toczenia się śledztwa stawka podwaja, a nawet potraja się, wzrasta presja środków masowego przekazu i opinii publicznej. Naciski ze strony przełożonych i polityków na szybkie aresztowanie sprawcy rosną w tempie wykładniczym, a konsekwencje popełnionych błędów, w wyniku których okrutny zabójca pozostaje na wolności, mogą okazać się zgubne i fatalne. Autor znakomicie angażuje czytelników w snucie przypuszczeń i domysłów, wybornie odwraca uwagę od prawdziwych tropów i dowodów, świetnie miksuje podsuwane teorie, zgrabnie zmienia miejsce akcji, podkręca atmosferę niepokoju i niepewności. Z każdym rozdziałem coraz silniej odczuwamy napięcie, bardziej wnikamy w zajmującą historię. Docieramy do mrocznej prawdy i poznajemy prawdziwe czarne charaktery. Wszystko w dynamicznym rytmie, nie ma czasu na zbędne przestoje czy niepotrzebne opisy. Cieszy bogactwo sensacyjnych elementów wplecionych w fabułę. Książka zapewnia przyjemny i relaksujący wieczór czytelniczy, warto po nią sięgnąć.
4.5/6 - warto przeczytać
thriller kryminalny, 400 stron, premiera 25.10.2017, tłumaczenie Lech Z. Żołędziowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.
poniedziałek, 6 listopada 2017
CIEMNA STRONA. MUD VEIN Tarryn Fisher
[PRZEDPREMIEROWO]
"Czuję, że jest tu moje ciało, ale cała reszta znajduje się w otchłani. Nie mogę tego ze sobą połączyć."
Ciekawa propozycja czytelnicza, mocno pokręcona, nieco zwariowana, wymykająca się klasyfikacjom i tuzinkowości. Mroczny thriller psychologiczny wzbogacony kryminalnym wątkiem i romantycznymi nutami. Przyciąga uwagę już od samej okładki, nakłania do zagłębiania się w fabułę, podkręca wyobraźnię i zaskakuje w miarę poznawania scenariusza zdarzeń. Przyjemnie spędziłam z książką czas, frapująco wypełniła wieczór czytelniczy, odczuwałam przyjemny dreszczyk emocji i pragnienia nieodrywania się od stron powieści. Zakończenie przyjęło nieoczekiwaną odsłonę, usatysfakcjonowało, wkomponowało się w klimat, wsparło przesłanie powieści, nie spodziewałam się, że właśnie na taki wariant zdecyduje się autorka.
Może nie wszystkie incydenty brzmią przekonująco czy prawdopodobnie, ale przy takim dużym ładunku napięcia i niepewności zacierała się granica z realnym i trzeźwym osadzeniem w rzeczywistości. Podobało mi się, wciągało, może również dlatego, że dociekliwie ujmowało złożone i wielopłaszczyznowe relacje między ludźmi, intensywnie przemierzało ciemną stronę natury człowieka, interesującą, nęcącą, dotykającą największych obaw, lęków i paranoi, zmierzającą ku obłąkaniu, niepoczytalności, separacji od świata i ludzi. Wzburzone i bolesne stany, w których trudno o ratunek, zrozumienie samego siebie, pozwolenie na okazywanie miłości czy choćby podanie pomocnej dłoni. Zwłaszcza kiedy dotyka to osobę obdarzoną nie tylko ogromną wyobraźnią i niezwykłą wrażliwością, ale również smutną przeszłością, zdradliwą teraźniejszością i niepewną przyszłością.
Senna Richards, bestsellerowa pisarka, zostaje zamknięta w obcym domu, odizolowanym i pilnie strzeżonym. Młoda kobieta nie domyśla się nawet, jak długo przyjdzie jej w nim przebywać, jakie czekają na nią niespodzianki, jak mocno pobyt odbije się na jej psychice. Ktoś prowadzi z Senną niebezpieczną grę, której zasady dopiero poznaje i próbuje się do nich dostosować. Przyglądamy się kolejnym etapom przeżyć związanych z uwięzieniem, jak szok i zaprzeczenie, ból i poczucie winy, wściekłość i negocjacje, oraz akceptacja i zrozumienie. Obserwujemy jak poszukiwanie prawdy może stać się kluczem do oswobodzenia i wolności. Warto sięgnąć po książkę, istnieje duża szansa, że znajdzie uznanie i zapadnie w pamięć. Zachęcam też do zerknięcia na wrażenia czytelnicze z moich wcześniejszych spotkań z książkami autorki: "Margo", "Bad mommy. Zła mama", "Mimo moich win", "Mimo twoich łez", "Mimo naszych kłamstw".
4.5/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 320 stron, premiera 08.11.2017 (2014), tłumaczenie Jakub Małecki
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN.
"Czuję, że jest tu moje ciało, ale cała reszta znajduje się w otchłani. Nie mogę tego ze sobą połączyć."
Ciekawa propozycja czytelnicza, mocno pokręcona, nieco zwariowana, wymykająca się klasyfikacjom i tuzinkowości. Mroczny thriller psychologiczny wzbogacony kryminalnym wątkiem i romantycznymi nutami. Przyciąga uwagę już od samej okładki, nakłania do zagłębiania się w fabułę, podkręca wyobraźnię i zaskakuje w miarę poznawania scenariusza zdarzeń. Przyjemnie spędziłam z książką czas, frapująco wypełniła wieczór czytelniczy, odczuwałam przyjemny dreszczyk emocji i pragnienia nieodrywania się od stron powieści. Zakończenie przyjęło nieoczekiwaną odsłonę, usatysfakcjonowało, wkomponowało się w klimat, wsparło przesłanie powieści, nie spodziewałam się, że właśnie na taki wariant zdecyduje się autorka.
Może nie wszystkie incydenty brzmią przekonująco czy prawdopodobnie, ale przy takim dużym ładunku napięcia i niepewności zacierała się granica z realnym i trzeźwym osadzeniem w rzeczywistości. Podobało mi się, wciągało, może również dlatego, że dociekliwie ujmowało złożone i wielopłaszczyznowe relacje między ludźmi, intensywnie przemierzało ciemną stronę natury człowieka, interesującą, nęcącą, dotykającą największych obaw, lęków i paranoi, zmierzającą ku obłąkaniu, niepoczytalności, separacji od świata i ludzi. Wzburzone i bolesne stany, w których trudno o ratunek, zrozumienie samego siebie, pozwolenie na okazywanie miłości czy choćby podanie pomocnej dłoni. Zwłaszcza kiedy dotyka to osobę obdarzoną nie tylko ogromną wyobraźnią i niezwykłą wrażliwością, ale również smutną przeszłością, zdradliwą teraźniejszością i niepewną przyszłością.
Senna Richards, bestsellerowa pisarka, zostaje zamknięta w obcym domu, odizolowanym i pilnie strzeżonym. Młoda kobieta nie domyśla się nawet, jak długo przyjdzie jej w nim przebywać, jakie czekają na nią niespodzianki, jak mocno pobyt odbije się na jej psychice. Ktoś prowadzi z Senną niebezpieczną grę, której zasady dopiero poznaje i próbuje się do nich dostosować. Przyglądamy się kolejnym etapom przeżyć związanych z uwięzieniem, jak szok i zaprzeczenie, ból i poczucie winy, wściekłość i negocjacje, oraz akceptacja i zrozumienie. Obserwujemy jak poszukiwanie prawdy może stać się kluczem do oswobodzenia i wolności. Warto sięgnąć po książkę, istnieje duża szansa, że znajdzie uznanie i zapadnie w pamięć. Zachęcam też do zerknięcia na wrażenia czytelnicze z moich wcześniejszych spotkań z książkami autorki: "Margo", "Bad mommy. Zła mama", "Mimo moich win", "Mimo twoich łez", "Mimo naszych kłamstw".
4.5/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 320 stron, premiera 08.11.2017 (2014), tłumaczenie Jakub Małecki
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN.
niedziela, 5 listopada 2017
KOŃ DOSKONAŁY Elizabeth Letts
RATUJĄC CZEMPIONY Z RĄK NAZISTÓW
"Sztuka jeździecka, chyba bardziej niż każda inna, jest ściśle związana z mądrością życia." Alois Podhajsky
Z wielkim zaciekawieniem, a jednocześnie ogromnym wzruszeniem wobec losów koni i podziwem dla niezwykłej odwagi miłośników zwierząt, zapoznałam się z tym reportażem historycznym. Przyjemne zaczytanie, początkowo zaplanowane na trzy dni, zakończyło się zgłębianiem książki w jeden dzień. Plastyczny i barwny język, mistrzowsko oddający emocje, starannie przytaczający historyczne fakty, a przy tym realnie opisujący wojenne klimaty, barbarzyństwo rosyjskich najeźdźców, przerażające czyny hitlerowców. Ale to również spojrzenie na wojnę z innej niż zazwyczaj perspektywy, ukazującej siłę namiętności łączącej ludzi pragnących uratować od bezwzględnej zagłady białe rasowe rumaki. Przyjaciele i hodowcy zwierząt, znajdujący pomoc i wsparcie u tych, u których nawet w marzeniach na nią nie liczyli.
Nadzwyczajne opowieści o koniach, ukazane na przestrzeni osiemdziesięciu lat, obejmujące dwa odległe od siebie kontynenty, Europę i Amerykę. Piękna mapa ludzkich serc i długa lista zachwycających czempionów, próby ocalenia bezcennych końskich rodowodów i wiekowych tradycji, sprzeciwianie się chorobliwym ambicjom i absurdalnym zamierzeniom nazistów. Bezpośrednie narażanie życia w imię obrony zawsze tak blisko związanych z człowiekiem zwierząt, wywołujących zachwyt, podziw, chlubę, dumę i sławę. To także obraz fascynującego zrozumienia i porozumienia między człowiekiem a koniem, czerpanie z pokładów lojalności i zaufania, zwłaszcza w niepewnych i dramatycznych okolicznościach.
Polskie araby z Janowa Podlaskiego i austriackie lipicany z Wiednia, oraz rzesze ich opiekunów i sympatyków, starających się ocalić ich życie i szlachectwo. W środku wojennego okrucieństwa, zagłady ludzi w obozach koncentracyjnych, niszczenia miast, rabowania wsi, przejmowania mienia, niebezpieczeństw kryjących się na każdym kroku. Pogmatwane dzieje, losy i życiorysy. Książka powstała na bazie relacji osobistych autorki ze świadkami zdarzeń i ich potomkami, oparta na bogatej wiedzy zaczerpniętej z materiałów archiwalnych, licznych publikacji i monografii. Czarno-białe zdjęcia, indeks nazw i przypisy. Wyjątkowo interesująca i wciągająca propozycja czytelnicza, nie można przejść obok niej obojętnie, zdecydowanie warto po nią sięgnąć.
4.5/6 - warto przeczytać
literatura faktu, 400 stron, premiera 25.10.2017, tłumaczenie Joanna Gilewicz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Uniwersytetu Jagiellońskiego.
"Sztuka jeździecka, chyba bardziej niż każda inna, jest ściśle związana z mądrością życia." Alois Podhajsky
Z wielkim zaciekawieniem, a jednocześnie ogromnym wzruszeniem wobec losów koni i podziwem dla niezwykłej odwagi miłośników zwierząt, zapoznałam się z tym reportażem historycznym. Przyjemne zaczytanie, początkowo zaplanowane na trzy dni, zakończyło się zgłębianiem książki w jeden dzień. Plastyczny i barwny język, mistrzowsko oddający emocje, starannie przytaczający historyczne fakty, a przy tym realnie opisujący wojenne klimaty, barbarzyństwo rosyjskich najeźdźców, przerażające czyny hitlerowców. Ale to również spojrzenie na wojnę z innej niż zazwyczaj perspektywy, ukazującej siłę namiętności łączącej ludzi pragnących uratować od bezwzględnej zagłady białe rasowe rumaki. Przyjaciele i hodowcy zwierząt, znajdujący pomoc i wsparcie u tych, u których nawet w marzeniach na nią nie liczyli.
Nadzwyczajne opowieści o koniach, ukazane na przestrzeni osiemdziesięciu lat, obejmujące dwa odległe od siebie kontynenty, Europę i Amerykę. Piękna mapa ludzkich serc i długa lista zachwycających czempionów, próby ocalenia bezcennych końskich rodowodów i wiekowych tradycji, sprzeciwianie się chorobliwym ambicjom i absurdalnym zamierzeniom nazistów. Bezpośrednie narażanie życia w imię obrony zawsze tak blisko związanych z człowiekiem zwierząt, wywołujących zachwyt, podziw, chlubę, dumę i sławę. To także obraz fascynującego zrozumienia i porozumienia między człowiekiem a koniem, czerpanie z pokładów lojalności i zaufania, zwłaszcza w niepewnych i dramatycznych okolicznościach.
Polskie araby z Janowa Podlaskiego i austriackie lipicany z Wiednia, oraz rzesze ich opiekunów i sympatyków, starających się ocalić ich życie i szlachectwo. W środku wojennego okrucieństwa, zagłady ludzi w obozach koncentracyjnych, niszczenia miast, rabowania wsi, przejmowania mienia, niebezpieczeństw kryjących się na każdym kroku. Pogmatwane dzieje, losy i życiorysy. Książka powstała na bazie relacji osobistych autorki ze świadkami zdarzeń i ich potomkami, oparta na bogatej wiedzy zaczerpniętej z materiałów archiwalnych, licznych publikacji i monografii. Czarno-białe zdjęcia, indeks nazw i przypisy. Wyjątkowo interesująca i wciągająca propozycja czytelnicza, nie można przejść obok niej obojętnie, zdecydowanie warto po nią sięgnąć.
4.5/6 - warto przeczytać
literatura faktu, 400 stron, premiera 25.10.2017, tłumaczenie Joanna Gilewicz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Uniwersytetu Jagiellońskiego.
sobota, 4 listopada 2017
OSTATNI INTRUZ Tana French
ZDĄŻYĆ PRZED ZMROKIEM tom 6
"Z każdą nową informacją o Aislinn jej obraz staje się coraz bardziej nieostry i rozmazany."
Mocno rozbudowany kryminał, drobiazgowe opisy i relacje, wiele dzieje się w przetasowaniach między odkrywaniem osobowości ofiary a typowaniem mordercy. Autorce udało się zapleść skomplikowaną intrygę, uwikłać detektywów w złożone śledztwo, gdzie mnóstwo tropów i wskazówek, a jednak prawda wciąż wymyka się pochwyceniu. Presja nie tylko wyjaśnienia zagadkowego morderstwa młodej kobiety, ale także konieczności stanięcia do walki z brudnymi wewnętrznymi rozgrywkami w dublińskim wydziale zabójstw.
Żarty, szykany, złośliwości, kawały, a nawet ingerowanie w dowody, aby utrzeć nosa kobiecie detektywowi. Wydaje się, że jedynym wsparciem dla Antoinette Conway jest jej policyjny partner Stephen Moran. Młodzi śledzczy, do tej pory eksploatowani do rutynowych czynności, nagle otrzymują do rozwiązania ambitną sprawę, zaś do pomocy przydzielony zostaje starszy kolega Breslin. Antoinette i Stephen po raz pierwszy mają okazję udowodnić umiejętności zdobywania informacji, przesłuchiwania świadków, kojarzenia faktów i formułowania prawdopodobnych hipotez. Jednak kierunek, w jakim toczy się scenariusz zdarzeń, bardzo zaskakuje. Dlaczego tak trudno pełnić im funkcję rozgrywających w prowadzonym przez siebie śledztwie? Czy potrafią odrzucić animozje, przebić się przez zmowę milczenia, właściwie wytypować tożsamość zabójcy?
Przyznam, że pełnemu wciągnięciu się w powieść przeszkodziła niecierpliwa, irytująca, dotknięta manią prześladowczą główna bohaterka. Wielokrotnie drażniła pochopnymi wypowiedzeniami i lekkomyślnymi działaniami. Jej nerwowość z czasem w pewien sposób udziela się czytelnikowi. Wiem, że to świadomy zamysł autorki, przekonująco oddany portret, aby odtworzyć realia pracy kobiety w zdominowanym przez mężczyzn środowisku, lecz zbyt wiele negatywów temperamentu spowodowało, że choć pojawiło się zrozumienie, to zabrakło współczucia i sympatii. Podobała mi się konstrukcja fabuły, mnogość poruszonych aspektów, spojrzenie z różnych perspektyw, a także dość wartka akcja, gwałtowne zwroty i zadziwiające zależności. Nieco wyżej oceniłam przygody czytelnicze z poprzednimi odsłonami serii, "Lustrzane odbicie" i "Kolonia", ale i po tę intrygującą i ekscytującą powieść warto sięgnąć. Co ciekawe, w tomy można zagłębiać się niezależnie.
4/6 - warto przeczytać
kryminał, 560 stron, premiera 11.10.2017, tłumaczenie Łukasz Praski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.
"Z każdą nową informacją o Aislinn jej obraz staje się coraz bardziej nieostry i rozmazany."
Mocno rozbudowany kryminał, drobiazgowe opisy i relacje, wiele dzieje się w przetasowaniach między odkrywaniem osobowości ofiary a typowaniem mordercy. Autorce udało się zapleść skomplikowaną intrygę, uwikłać detektywów w złożone śledztwo, gdzie mnóstwo tropów i wskazówek, a jednak prawda wciąż wymyka się pochwyceniu. Presja nie tylko wyjaśnienia zagadkowego morderstwa młodej kobiety, ale także konieczności stanięcia do walki z brudnymi wewnętrznymi rozgrywkami w dublińskim wydziale zabójstw.
Żarty, szykany, złośliwości, kawały, a nawet ingerowanie w dowody, aby utrzeć nosa kobiecie detektywowi. Wydaje się, że jedynym wsparciem dla Antoinette Conway jest jej policyjny partner Stephen Moran. Młodzi śledzczy, do tej pory eksploatowani do rutynowych czynności, nagle otrzymują do rozwiązania ambitną sprawę, zaś do pomocy przydzielony zostaje starszy kolega Breslin. Antoinette i Stephen po raz pierwszy mają okazję udowodnić umiejętności zdobywania informacji, przesłuchiwania świadków, kojarzenia faktów i formułowania prawdopodobnych hipotez. Jednak kierunek, w jakim toczy się scenariusz zdarzeń, bardzo zaskakuje. Dlaczego tak trudno pełnić im funkcję rozgrywających w prowadzonym przez siebie śledztwie? Czy potrafią odrzucić animozje, przebić się przez zmowę milczenia, właściwie wytypować tożsamość zabójcy?
Przyznam, że pełnemu wciągnięciu się w powieść przeszkodziła niecierpliwa, irytująca, dotknięta manią prześladowczą główna bohaterka. Wielokrotnie drażniła pochopnymi wypowiedzeniami i lekkomyślnymi działaniami. Jej nerwowość z czasem w pewien sposób udziela się czytelnikowi. Wiem, że to świadomy zamysł autorki, przekonująco oddany portret, aby odtworzyć realia pracy kobiety w zdominowanym przez mężczyzn środowisku, lecz zbyt wiele negatywów temperamentu spowodowało, że choć pojawiło się zrozumienie, to zabrakło współczucia i sympatii. Podobała mi się konstrukcja fabuły, mnogość poruszonych aspektów, spojrzenie z różnych perspektyw, a także dość wartka akcja, gwałtowne zwroty i zadziwiające zależności. Nieco wyżej oceniłam przygody czytelnicze z poprzednimi odsłonami serii, "Lustrzane odbicie" i "Kolonia", ale i po tę intrygującą i ekscytującą powieść warto sięgnąć. Co ciekawe, w tomy można zagłębiać się niezależnie.
4/6 - warto przeczytać
kryminał, 560 stron, premiera 11.10.2017, tłumaczenie Łukasz Praski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.
piątek, 3 listopada 2017
TRZY DNI I JEDNO ŻYCIE Pierre Lemaitre
"Między niewygodnymi dla siebie faktami a własną wyobraźnią wznosiła
wysoki solidny mur, przez który przenikał jedynie niejasny niepokój,
łagodzony wielką ilością codziennych gestów i niewzruszonych rytuałów."
To moje pierwsze spotkanie z twórczością tego autora i zaliczam je do udanych. Frapująco poprowadzony thriller psychologiczny, w ciekawej konwencji skonstruowana zajmująca fabuła, poddajemy się umiejętnie podtrzymywanej niepewności, a jednocześnie wnikliwie zagłębiamy się w podsuwane tematy do rozważań. Zbrodnia, która kładzie się cieniem na całe życie, nigdy nie pozwala o sobie zapomnieć, nie odpuszcza przypływom wyrzutów sumienia i podgrzewaniu poczucia winy.
Nieustanne wypatrywanie rozgrzeszenia, narzucanie dręczących kar, wynajdywanie wymówek do nieujawniania prawdy, skrywanie mrocznego sekretu w najciemniejszych zakamarkach duszy. A jednocześnie ciągła ucieczka, poczucie samotności, świadome jej pielęgnowanie, tak aby nawet najmniejszym gestem nie zdradzać alternatywnego siebie, nie odwoływać się do koszmarnych wspomnień, popełnionych potwornych czynów, nie wywoływać czarnych obrazów konsekwencji. I ten nieopuszczający człowieka strach, drzemiący, przysypiający i cyklicznie powracający.
Tragiczne zdarzenia wstrząsają francuskim miasteczkiem, zaginięcie sześcioletniego chłopca, nieprzynoszące rezultatu poszukiwania, zaangażowanie mieszkańców w pomoc poszkodowanej rodzinie, narastające poczucie zagrożenia, bezsilność wobec niemożności wyjaśnienia sprawy. Mnożenie plotek, osądzeń i podejrzeń. Jeszcze widmo bezrobocia, upadku jedynej fabryki dającej miejsca pracy. A później klimatyczna katastrofa dotykająca miasteczko, zburzone domy, utracone majątki, śmiertelne ofiary. Zmieniająca się mentalność lokalnej społeczności, przetasowania w układach towarzyskich, koncentracja już tylko na własnych problemach i zmartwieniach. Czy w takich warunkach możliwe jest trwanie w zakrojonych na szeroką skalę poszukiwaniach chłopca?
Emocjonalna historia, wywołująca wzruszenie i poruszenie, przenikająca przez wiele warstw skóry, zasiewająca ziarna niepokoju, trwogi, wzburzenia, sprzeciwu, nakłaniająca jednocześnie do prób zrozumienia i potępienia. Intrygująca przygoda czytelnicza, choć liczyłam na mocniejsze akcenty, zaskakujące wydarzenia, dynamiczniejsze rytmy czy nagłe zmiany akcji, to jednak wątki psychologiczne i powstające dylematy moralne usatysfakcjonowały mnie, z zainteresowaniem i przyjemnością poświęciłam im czas. Już rozglądam się za poprzednimi książkami autora, mając nadzieję, że i w nich odnajdę wiele pytań dotyczących ciemnych stron ludzkiej natury.
4/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 288 stron, premiera 27.09.2017, tłumaczenie Joanna Polachowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Muza.
To moje pierwsze spotkanie z twórczością tego autora i zaliczam je do udanych. Frapująco poprowadzony thriller psychologiczny, w ciekawej konwencji skonstruowana zajmująca fabuła, poddajemy się umiejętnie podtrzymywanej niepewności, a jednocześnie wnikliwie zagłębiamy się w podsuwane tematy do rozważań. Zbrodnia, która kładzie się cieniem na całe życie, nigdy nie pozwala o sobie zapomnieć, nie odpuszcza przypływom wyrzutów sumienia i podgrzewaniu poczucia winy.
Nieustanne wypatrywanie rozgrzeszenia, narzucanie dręczących kar, wynajdywanie wymówek do nieujawniania prawdy, skrywanie mrocznego sekretu w najciemniejszych zakamarkach duszy. A jednocześnie ciągła ucieczka, poczucie samotności, świadome jej pielęgnowanie, tak aby nawet najmniejszym gestem nie zdradzać alternatywnego siebie, nie odwoływać się do koszmarnych wspomnień, popełnionych potwornych czynów, nie wywoływać czarnych obrazów konsekwencji. I ten nieopuszczający człowieka strach, drzemiący, przysypiający i cyklicznie powracający.
Tragiczne zdarzenia wstrząsają francuskim miasteczkiem, zaginięcie sześcioletniego chłopca, nieprzynoszące rezultatu poszukiwania, zaangażowanie mieszkańców w pomoc poszkodowanej rodzinie, narastające poczucie zagrożenia, bezsilność wobec niemożności wyjaśnienia sprawy. Mnożenie plotek, osądzeń i podejrzeń. Jeszcze widmo bezrobocia, upadku jedynej fabryki dającej miejsca pracy. A później klimatyczna katastrofa dotykająca miasteczko, zburzone domy, utracone majątki, śmiertelne ofiary. Zmieniająca się mentalność lokalnej społeczności, przetasowania w układach towarzyskich, koncentracja już tylko na własnych problemach i zmartwieniach. Czy w takich warunkach możliwe jest trwanie w zakrojonych na szeroką skalę poszukiwaniach chłopca?
Emocjonalna historia, wywołująca wzruszenie i poruszenie, przenikająca przez wiele warstw skóry, zasiewająca ziarna niepokoju, trwogi, wzburzenia, sprzeciwu, nakłaniająca jednocześnie do prób zrozumienia i potępienia. Intrygująca przygoda czytelnicza, choć liczyłam na mocniejsze akcenty, zaskakujące wydarzenia, dynamiczniejsze rytmy czy nagłe zmiany akcji, to jednak wątki psychologiczne i powstające dylematy moralne usatysfakcjonowały mnie, z zainteresowaniem i przyjemnością poświęciłam im czas. Już rozglądam się za poprzednimi książkami autora, mając nadzieję, że i w nich odnajdę wiele pytań dotyczących ciemnych stron ludzkiej natury.
4/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 288 stron, premiera 27.09.2017, tłumaczenie Joanna Polachowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Muza.
czwartek, 2 listopada 2017
CIEMNY LAS Cixin Liu
WSPOMNIENIE O PRZESZŁOŚCI ZIEMI tom 2
"Jedyną stałą w świecie ogromnej zmiany jest szybki upływ czasu."
Już pierwszy tom "Problem trzech ciał" spotkał się z entuzjastycznym odbiorem, ale to w drugim poczułam się jeszcze bardziej swobodnie i naturalnie. Naukowy klimat powieści wciąga niesamowicie, fantastyka w takim wydaniu sprawia wiele przyjemności, podkręca wyobraźnię, skłania do głębokich refleksji, podsuwa różnorodne zagadnienia, którym warto dociekliwie i krytycznie przyjrzeć się. Forma dokształcania się, zdobywania wiedzy, także z odległych codziennym zainteresowaniom dziedzin nauki, oraz wyrabiania badawczego światopoglądu.
Matematyka, fizyka, astronomia, informatyka, chemia, biologia, neurologia, filozofia, psychologia, socjologia, oraz ich specjalizacje, reguły, procesy i zastosowania. Wszystko przedstawione w drobiazgowej, wnikliwej i precyzyjnej odsłonie, jednak zrozumiałej, klarownej i komunikatywnej. Swobodnie podąża się za zamysłami autora, śledzi ze zrozumieniem tło przebiegu akcji, poznaje uzasadnienia podstaw zachowań pojedynczych ludzi, grup, zbiorowości, zrzeszeń i organizacji międzynarodowych, a także ruchy powstające na rzecz technologii uspołecznionej.
Współczesne trendy zajmujące uczonych, stymulujące rozwój cywilizacji, znajdujące przełożenie w codziennym życiu. Wydaje się, że to jedyne rozsądne wyjście w przypadku przewidywanego ataku obcej cywilizacji na Ziemię mającego nastąpić za czterysta lat. Ale czego można dokonać, kiedy przeważający siłą wrogo usposobieni kosmici są w stanie pozyskać każdą informację z naszej planety, z wyjątkiem ingerencji w myśli człowieka? Obserwujemy jak powstaje i rozwija się dająca nadzieję idea "wpatrujących się w ścianę", a także ich negatywów "burzycieli ściany".
Tajne zamysły i koncepcje zamknięte w umyśle czwórki misternie wyselekcjonowanych osób. Patrzymy na intensywne starania zmierzające do opracowania planów dających choćby cień szansy na wygraną w walce z Trisolariami. Frapująco przedstawiono aspekt pojęcia nieprzyjaciela, definicji wroga, perspektyw zjednoczenia mieszkańców Ziemi, dostrzeżenia prawdopodobnych szans i umiejętności ich wykorzystania. Ciąg niepowodzeń, klęski, porażek i dyskredytacji, po których trzeba się natychmiast podnieść i usilnie działać dalej.
Wiara kontra defetyzm, pragnięcie przystąpienia do bitwy kontra eskapizm, teorie wojny kontra pacyfizm, nacjonalizm kontra globalny patriotyzm. Presja czasu nasilająca się z każdym dziesięcioleciem. Roszady na politycznej i gospodarczej mapie świata, zmiany pojęcia rodziny i stylu bliskich relacji międzyludzkich, przewartościowanie hierarchii życiowych priorytetów, nowe terminy bogactwa, szczęścia i spełnienia. Mnóstwo interesujących zagadnień do przemyśleń i rozstrzygnięć. Czyż największą przeszkodą dla przetrwania ludzkości nie jest ona sama?
Zaskakujące zwroty akcji, nagłe konwersje scenariuszy zdarzeń, niespodziewane przeobrażenia losów powieściowych postaci. Książka frapująco trzyma w napięciu, kryzys trisolariański nakręca się, rodzaj ludzki boryka się z wieloma problemami, angażuje się w realizację programu obrony, próbuje sprostać wyzwaniu skorelowania forteli strategicznych i taktycznych z postępem technicznym, odpowiedniego komunikowania się społeczności wojskowej, naukowej i politycznej.
Ambitna fantastyka, wysokiego poziomu, dopracowana niemal w każdym detalu, niosąca wiele przesłań, stanowiąca mistrzowskie odzwierciedlenie społecznych relacji i potwierdzająca dogłębną znajomość natury człowieka. Wyróżnia się na tle innych podobnych propozycji czytelniczych. Zarówno koncepcje fabuły, jak i styl pisania autora, przekonują. Płynna narracja, przejrzysty język, maksimum treści, satysfakcjonujące i inspirujące spotkanie z książką.
5/6 - koniecznie przeczytaj
science fiction, 672 strony, premiera 29.08.2017, tłumaczenie Andrzej Jankowski Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.
"Jedyną stałą w świecie ogromnej zmiany jest szybki upływ czasu."
Już pierwszy tom "Problem trzech ciał" spotkał się z entuzjastycznym odbiorem, ale to w drugim poczułam się jeszcze bardziej swobodnie i naturalnie. Naukowy klimat powieści wciąga niesamowicie, fantastyka w takim wydaniu sprawia wiele przyjemności, podkręca wyobraźnię, skłania do głębokich refleksji, podsuwa różnorodne zagadnienia, którym warto dociekliwie i krytycznie przyjrzeć się. Forma dokształcania się, zdobywania wiedzy, także z odległych codziennym zainteresowaniom dziedzin nauki, oraz wyrabiania badawczego światopoglądu.
Matematyka, fizyka, astronomia, informatyka, chemia, biologia, neurologia, filozofia, psychologia, socjologia, oraz ich specjalizacje, reguły, procesy i zastosowania. Wszystko przedstawione w drobiazgowej, wnikliwej i precyzyjnej odsłonie, jednak zrozumiałej, klarownej i komunikatywnej. Swobodnie podąża się za zamysłami autora, śledzi ze zrozumieniem tło przebiegu akcji, poznaje uzasadnienia podstaw zachowań pojedynczych ludzi, grup, zbiorowości, zrzeszeń i organizacji międzynarodowych, a także ruchy powstające na rzecz technologii uspołecznionej.
Współczesne trendy zajmujące uczonych, stymulujące rozwój cywilizacji, znajdujące przełożenie w codziennym życiu. Wydaje się, że to jedyne rozsądne wyjście w przypadku przewidywanego ataku obcej cywilizacji na Ziemię mającego nastąpić za czterysta lat. Ale czego można dokonać, kiedy przeważający siłą wrogo usposobieni kosmici są w stanie pozyskać każdą informację z naszej planety, z wyjątkiem ingerencji w myśli człowieka? Obserwujemy jak powstaje i rozwija się dająca nadzieję idea "wpatrujących się w ścianę", a także ich negatywów "burzycieli ściany".
Tajne zamysły i koncepcje zamknięte w umyśle czwórki misternie wyselekcjonowanych osób. Patrzymy na intensywne starania zmierzające do opracowania planów dających choćby cień szansy na wygraną w walce z Trisolariami. Frapująco przedstawiono aspekt pojęcia nieprzyjaciela, definicji wroga, perspektyw zjednoczenia mieszkańców Ziemi, dostrzeżenia prawdopodobnych szans i umiejętności ich wykorzystania. Ciąg niepowodzeń, klęski, porażek i dyskredytacji, po których trzeba się natychmiast podnieść i usilnie działać dalej.
Wiara kontra defetyzm, pragnięcie przystąpienia do bitwy kontra eskapizm, teorie wojny kontra pacyfizm, nacjonalizm kontra globalny patriotyzm. Presja czasu nasilająca się z każdym dziesięcioleciem. Roszady na politycznej i gospodarczej mapie świata, zmiany pojęcia rodziny i stylu bliskich relacji międzyludzkich, przewartościowanie hierarchii życiowych priorytetów, nowe terminy bogactwa, szczęścia i spełnienia. Mnóstwo interesujących zagadnień do przemyśleń i rozstrzygnięć. Czyż największą przeszkodą dla przetrwania ludzkości nie jest ona sama?
Zaskakujące zwroty akcji, nagłe konwersje scenariuszy zdarzeń, niespodziewane przeobrażenia losów powieściowych postaci. Książka frapująco trzyma w napięciu, kryzys trisolariański nakręca się, rodzaj ludzki boryka się z wieloma problemami, angażuje się w realizację programu obrony, próbuje sprostać wyzwaniu skorelowania forteli strategicznych i taktycznych z postępem technicznym, odpowiedniego komunikowania się społeczności wojskowej, naukowej i politycznej.
Ambitna fantastyka, wysokiego poziomu, dopracowana niemal w każdym detalu, niosąca wiele przesłań, stanowiąca mistrzowskie odzwierciedlenie społecznych relacji i potwierdzająca dogłębną znajomość natury człowieka. Wyróżnia się na tle innych podobnych propozycji czytelniczych. Zarówno koncepcje fabuły, jak i styl pisania autora, przekonują. Płynna narracja, przejrzysty język, maksimum treści, satysfakcjonujące i inspirujące spotkanie z książką.
5/6 - koniecznie przeczytaj
science fiction, 672 strony, premiera 29.08.2017, tłumaczenie Andrzej Jankowski Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.
wtorek, 31 października 2017
PRZEMILCZANE TAJEMNICE Deborah Moggach
"Spotyka się kogoś, kto przyczyni się do zmiany biegu życia, i od tego momentu zaczyna powstawać opowieść o przyszłości."
Satysfakcjonujące, przyjemne i w ciepłych barwach zaczytanie. Fantastycznie stworzony klimat, przyznam, że nie mogłam oderwać się od stron książki. Wzruszająco przedstawione fragmenty ludzkich losów, wypełnionych ciążącymi tajemnicami i sekretami, burzliwymi zawirowaniami i zamętami, dramatycznymi decyzjami i wyborami. Mieszanka pomyślnych i niesprzyjających okoliczności, nie zawsze szczerych uśmiechów przeznaczenia, barwnych odcieni nieustannej walki o szczęście i spełnienie. Niezwykle urzekająca powieść, odwołująca się do istoty pragnień, wyzwalającej siły marzeń i poszukiwania radości w rutynie codziennego dnia. Pięknie oddana bliskość relacji, z jednej strony niedoskonałość i skazitelność, a z drugiej potęga i wszechmoc.
Przyglądamy się motywom zachowań, próbujemy zrozumieć kryjące się za nimi tęsknoty potrafiące wyzwolić znaczące zmiany. Obserwujemy mozaikę mniej lub bardziej intensywnej samotności. Dawne wspomnienia przypominają o sobie, domagają się uwagi, nakłaniają do dokonywania życiowych rozliczeń, odnawiania zapomnianych kontaktów, weryfikowania zamierzeń i celów. Spojrzenie na młodość i miłość z szerszej panoramy, z bardziej dojrzałych perspektyw. A może na przestrzeni dziesiątek lat wcale nie ulegamy wielkim osobowościowym przeobrażeniom? Pozostawienie w spokoju niewybranych kiedyś dróg, gdyż dziwnie byłoby zaczynać wszystko od nowa, od początku, mieć zupełnie inne życie. Bo czyż naprawdę jest to możliwe? Wyzwolenie odwagi na poznawanie nowych miejsc, które zaczynają tworzyć w świadomości własną tożsamość. To także zmierzenie się z przemijaniem w godny i świadomy sposób.
Podobnie jak podczas poprzednich spotkań z książkami Deborah Moggach ("Tulipanowa gorączka", "Hotel Marigold"), podziwiam wyraziste kreacje bohaterów, za każdym razem mocno do mnie przemawiają. Poprzez postawy, bolączki i wyzwania stają się bliscy sercu, emocjonalnie nawiązują do doświadczeń życiowych czytelników. Dojrzałe postaci powieści, w których każdy znajdzie echa czegoś z siebie. Wspaniała podróż czytelnicza, nie zabrakło dobrego humoru, zdejmującego ciężar z dramatyzmu wydarzeń. Przebijająca się nadzieja, wiara i optymizm. Mistrzowsko oddana obyczajowa otoczka, perfekcyjnie trzymanie w napięciu, umiejętne podgrzewanie zainteresowania i chęci poznania dalszego ciągu opowiadanej historii. Afrykańskie nuty, chińska mentalność, angielskie temperamenty i amerykańskie ideały. Mnóstwo wnikliwych społecznych obserwacji i trafnych spostrzeżeń odnośnie natury człowieka. Niby wszystko już było, ale w takim wydaniu chętnie znów się na to kusimy i jak bardzo nam smakuje.
5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna, 332 strony, premiera 29.08.2017, tłumaczenie Maja Justyna
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.
Satysfakcjonujące, przyjemne i w ciepłych barwach zaczytanie. Fantastycznie stworzony klimat, przyznam, że nie mogłam oderwać się od stron książki. Wzruszająco przedstawione fragmenty ludzkich losów, wypełnionych ciążącymi tajemnicami i sekretami, burzliwymi zawirowaniami i zamętami, dramatycznymi decyzjami i wyborami. Mieszanka pomyślnych i niesprzyjających okoliczności, nie zawsze szczerych uśmiechów przeznaczenia, barwnych odcieni nieustannej walki o szczęście i spełnienie. Niezwykle urzekająca powieść, odwołująca się do istoty pragnień, wyzwalającej siły marzeń i poszukiwania radości w rutynie codziennego dnia. Pięknie oddana bliskość relacji, z jednej strony niedoskonałość i skazitelność, a z drugiej potęga i wszechmoc.
Przyglądamy się motywom zachowań, próbujemy zrozumieć kryjące się za nimi tęsknoty potrafiące wyzwolić znaczące zmiany. Obserwujemy mozaikę mniej lub bardziej intensywnej samotności. Dawne wspomnienia przypominają o sobie, domagają się uwagi, nakłaniają do dokonywania życiowych rozliczeń, odnawiania zapomnianych kontaktów, weryfikowania zamierzeń i celów. Spojrzenie na młodość i miłość z szerszej panoramy, z bardziej dojrzałych perspektyw. A może na przestrzeni dziesiątek lat wcale nie ulegamy wielkim osobowościowym przeobrażeniom? Pozostawienie w spokoju niewybranych kiedyś dróg, gdyż dziwnie byłoby zaczynać wszystko od nowa, od początku, mieć zupełnie inne życie. Bo czyż naprawdę jest to możliwe? Wyzwolenie odwagi na poznawanie nowych miejsc, które zaczynają tworzyć w świadomości własną tożsamość. To także zmierzenie się z przemijaniem w godny i świadomy sposób.
Podobnie jak podczas poprzednich spotkań z książkami Deborah Moggach ("Tulipanowa gorączka", "Hotel Marigold"), podziwiam wyraziste kreacje bohaterów, za każdym razem mocno do mnie przemawiają. Poprzez postawy, bolączki i wyzwania stają się bliscy sercu, emocjonalnie nawiązują do doświadczeń życiowych czytelników. Dojrzałe postaci powieści, w których każdy znajdzie echa czegoś z siebie. Wspaniała podróż czytelnicza, nie zabrakło dobrego humoru, zdejmującego ciężar z dramatyzmu wydarzeń. Przebijająca się nadzieja, wiara i optymizm. Mistrzowsko oddana obyczajowa otoczka, perfekcyjnie trzymanie w napięciu, umiejętne podgrzewanie zainteresowania i chęci poznania dalszego ciągu opowiadanej historii. Afrykańskie nuty, chińska mentalność, angielskie temperamenty i amerykańskie ideały. Mnóstwo wnikliwych społecznych obserwacji i trafnych spostrzeżeń odnośnie natury człowieka. Niby wszystko już było, ale w takim wydaniu chętnie znów się na to kusimy i jak bardzo nam smakuje.
5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna, 332 strony, premiera 29.08.2017, tłumaczenie Maja Justyna
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









