piątek, 22 lipca 2016

NIEBIESKIE SANDAŁY Wanda Szymanowska 198/2016

"Nie chce wspominać młodości. To, co najważniejsze, przegrała. Z tego, co wygrała, nie zawsze potrafiła się cieszyć."

"Niebieskie sandały" to druga odsłona życia Antoniny, bohaterki poznanej wcześniej w "Zielonych kaloszach". Kobieta po nieudanym małżeństwie, coraz lepiej radzi sobie we wpasowywaniu się w nową rzeczywistość, mobilizowaniu sił do walki o szczęście. Realizuje pragnienie wyjazdu do ciepłego kraju, przyciągającego odmiennością kulturową i wspaniałymi obietnicami spełnienia. Dni wypełnione ciekawymi przygodami, zabawnymi sytuacjami, nawiązywaniem nowych znajomości, pomagają leczyć rany duszy. Tosia już niemal całkowicie uporała się z bolesną przeszłością, teraz skupia się na poszukiwaniu własnej tożsamości. Pozwala sobie na szczyptę szaleństwa i wakacyjnego luzu, potwierdzając indywidualność, odświeżając kobiecość i odmładzając myśli. Zielone kalosze zamienia w niebieskie sandałki symbolizujące kolejny rozdział jej życia. Ale czy okażą się one wygodne i trwałe? Czy pójdzie za głosem serca, podda się nastrojowi chwili i miejsca? A może zdecyduje się posłuchać rozsądku i podszeptów intuicji?

Lektura na udany wieczór, swobodny czytelniczy relaks, wyciszenie i odseparowanie od własnych kłopotów. Ciekawe spostrzeżenia, ciepła i przyjemna narracja, sympatyczny nastrój i naturalny humor. Fabuła potwierdza, że sami jesteśmy odpowiedzialni za swój los i w naszych rękach leży siła zmiany kursu przeznaczenia. Jeśli pozwolimy innym decydować za nas, nie będziemy do końca szczęśliwi i w pełni usatysfakcjonowani życiem. Pokonywanie trudności wzmacnia, wyzwala chęć udowodnienia sobie i światu, że panujemy nad swoim życiem, zdobywamy niezależność, wytwarzamy szczery i prawdziwy obraz własnego ja. Antonina, to interesująca postać, przechodząca metamorfozę, popełniająca błędy i pomyłki, ale również wykazująca się dużą rozwagą i bystrością. Interesująco śledzi się jej losy, kibicuje poszukiwaniu szczęścia, dostrzeganiu go w najdrobniejszych czynnościach dnia codziennego, celebrowaniu picia aromatyzowanej herbaty, smakowaniu miejscowych przysmaków, długich spacerach po plaży, nawiązywaniu przyjacielskich znajomości, wyłapywaniu uśmiechów na twarzach dzieci napotykanych na ulicy. Chętnie sięgnę po ostatnią część trylogii zatytułowaną "Czerwone szpilki".

4/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa

Data premiery: 02.11.2015

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce. :)

Początek formularza

10 komentarzy:

  1. Bardzo podobają mi się książki pani Wandy :) muszę tę nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealnie wpasowana w wakacyjny nastrój i ciekawe przemyślenia. :) Pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń
  2. To chyba coś dla mnie!!!!
    Lekko, wakacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypuszczam, że tak, powinna Ci się spodobać. :) Miłego zaczytania! :)

      Usuń
  3. nie znam twórczości autorki, skoro jest lekko i wakacyjnie, to chyba najlepszy moment aby nadrobić zaległości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też po raz pierwszy sięgałam po książki tej autorki, przyjemne zaczytanie, mają w sobie coś. :)

      Usuń
  4. Ostatnio ciągnie mnie, fankę kryminałów ;), do książek obyczajowych. Jest więc szansa, że zapoznam się z twórczością autorki.
    /Pozdrawiam,
    Szufladopółka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po ostatnich obyczajówkach, znów buszuję w kryminałach i biografiach, u mnie takie sezonowe zaczytanie. :)

      Usuń
  5. Ten cytat na początku bardzo smutny, a niebieski kojarzy mi się nostalgicznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewne rzeczy muszą być dostrzeżone, przemyślane, zrozumiane i zaakceptowane, dopiero później pojawia się niebieski chęci do życia i czerwony walki o własne szczęście. :)

      Usuń