czwartek, 14 maja 2020

IDEALNE DZIECKO Lucinda Berry

"Niezależnie od tego, ile razy byłam przesłuchiwana przez policję, nigdy nie było łatwiej... Policjanci zawsze sprawiali, że czułam się, jakbym kłamała, nawet gdy mówiłam prawdę."

Po "Idealnej żonie" przyszedł czas na "Idealne dziecko". Bardzo dobra propozycja czytelnicza, trzymała wysoki poziom od pierwszej do ostatniej strony, atrakcyjnie mamiła złożoną intrygą. Wciągnęłam się, nie tylko od strony śledzenia wyjątkowo zajmującego scenariusza zdarzeń, ale też z powodu frapujących myśli i refleksji, jakie budziła. Mroczność i czerń książki nie miała sobie równych, tym bardziej, że szczelnie i duszno otulała dobre odruchy człowieczeństwa. Powstał niezwykły kontrast dobra i zła, lecz nie w jednoznacznych barwach. Tak naprawdę, trudno bez zdradzania kluczowych aspektów fabuły przywołać wrażenia po spotkaniu z książką, jednak spróbuję podjąć się tego wyzwania.

Powieść czytałam ze ściśniętym sercem, w dużym stopniu zaangażowanie było autentyczne, łapałam się na tym, że wyczuwałam jego szczerość, tylko w niewielkiej części imaginacji miałam świadomość, że podążam fikcyjnym tropem intrygi. Mieszały się pozytywne i negatywne emocje. W jednej chwili byłam wzruszona i przejęta, a za chwilę wzburzona i gniewna. Silna huśtawka odczuć, Lucinda Berry nie oszczędza odbiorcy, fundując mu trudny temat, zarówno z perspektywy thrillera, jak i zwykłego życia. Jedynie nie podobała mi się stygmatyzacja adopcyjnego dziecka. Ujęty w ten sposób trop w literaturze i prawdziwym życiu nie przekonuje mnie, z powodu błędnych i krzywdzących założeń. Stąd o pół punktu niższa ocena całościowego postrzegania historii.

Autorka z wyczuciem i swobodą nawiązywała do klasycznych powieści grozy, jednakże nie przekraczała cienkiej linii irrealizmu i kiczu. Atrakcyjnie podsycała napięcie, dawała coś do zrozumienia, ujawniała fragmenty szerszego obrazu, a następnie w zaskakującym momencie odwracała bieg akcji. Brutalność fizyczna i psychiczna, bez odwoływania się do opisywania z detalami krwawych scen. Chodziło o strach a nie nasycanie wzroku szkarłatem terroru. Czy ludzie rodzą się źli, czy wychowujące ich środowisko wywołuje negatywne zmiany w osobowościach? Prędzej prawdopodobne, że oba czynniki nakładają się na siebie, wzmacniają wzajemne oddziaływanie, tworzą twór wymykający się pojęciom prawdy, zrozumienia i empatii.

Bezdzietne małżeństwo, od wielu lat starające się stworzyć pełną rodzinę, otacza troskliwą opieką sześciolatkę, która po okropnych traumatycznych przeżyciach trafiła do szpitala. Para za wszelką cenę stara się pomóc dziewczynce z symptomem maltretowania, ale historia kryjąca się za jej tajemniczą przeszłością nie napawa optymizmem i wiarą w uzdrowienie. Niepewność rośnie z każdym rozdziałem. Nieustający dylemat, opowiedzieć się po stronie dziecka, co wydawałoby się naturalnym odruchem, czy za osobą, która stara się zamazać wyrządzone mu krzywdy, a może w tym układzie nie ma oczywistych i nie podlegających wątpliwościom jedynie słusznych racji.

5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller, 414 stron, premiera 26.02.2020 (2019), tłumaczenie Emilia Skowrońska
Książkę "Idealne dziecko" zgarnęłam z półki "kryminały".

40 komentarzy:

  1. Uwielbiam powieści poruszające tematykę rodzicielstwa i dzieci, więc na pewno, prędzej czy później, sięgnę także po ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  2. podoba mi się ta propozycja, to jest właśnie mój klimat lubię tego typu ksiązki. Na pewno ją przeczytam w niedługim czasie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka czeka na mnie na mojej półce i na pewno już niedługo ją przeczytam. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem kiedy znajdę czas na te wszystkie świetne propozycje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie książki rzadko czytuję, zbyt mocno to przeżywam. Trudny temat, ale na pewno warto o tym mówić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fabuła zapowiada się ciekawie. Ja bardzo sobie cenię książki, które potrafią mnie wciągnąć tak bardzo, że świadomość granicy między fikcją, a rzeczywistością mi się gdzieś zaciera i przeżywam uczucia bohaterów...

    OdpowiedzUsuń
  7. ... bardzo ciekawa recenzja, a książka też wydaje się być propozycją dla mnie ...

    OdpowiedzUsuń
  8. nie wiem, czy byłabym gotowa na takie dramaty, zwłaszcza dziecięce, ale zapowiada się naprawdę ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  9. Ah no to chyba mnie przekonałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe, chyba mnie przekonałaś

    OdpowiedzUsuń
  11. Na prawdę wartościowe materiały publikujesz

    OdpowiedzUsuń
  12. To może być być ciekawe przeżycie czytelnicze.

    OdpowiedzUsuń
  13. Skoro Ty polecasz, na pewno warto przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przedstawiony został w tej książce dramat dziecka, to zawsze wzrusza i sama nie wiem czy dałabym radę przebrnąć przez strony tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zazwyczaj nie lubię thrillerów, gdzie są takie małe dzieci z problemami. Ale mimo wszystko może dam szansę tej książce, bo naprawdę wydaje się bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wędrówki po kuchni15 maja 2020 09:59

    Choć za thillerami nie przepadam, to przyznam, że czuję się mega zachęcona

    OdpowiedzUsuń
  17. to musi być naprawdę dobra książka, która łączy w sobie wiele wątków i wywołuje w czytelniku skrajne uczucia, super.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziękuję za polecenie. Już dodałam sobie do listy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Może to być całkiem wciągająca lektura, zwłaszcza dla rodzica jak ja.

    OdpowiedzUsuń
  20. Książka zdecydowanie dla mnie. Lubię czytać takie historie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Brzmi intrygująco. W życiu nic nie jest czarno-białe, dobrze więc gdy nie jest takie również w powieściach.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. W życiu realnym takie historie mnie wkurzają, irytują i smucą. To straszne jak krzywdzone potrafią być dzieci. Aczkolwiek książki o takiej tematyce lubię, choć przeżywam czytając milion emocji.

    OdpowiedzUsuń
  24. I własnie takie powieści lubię :) Wciągające od pierwszej do ostatniej kartki :)

    OdpowiedzUsuń
  25. "Idealna żona" raczej mnie nie zachęciła, ale ta pozycja mnie zaintrygowała i z chęcią bym ją przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mijać dwóch szogunie muszę poczytać o innych dzieciach

    OdpowiedzUsuń
  27. Fabuła tej książki wydaje się dość ciekawa i choć nie przepadam za thillerami to kusi

    OdpowiedzUsuń
  28. Wygląda na naprawdę ciekawą książkę, akurat w moim guście. Będę musiała się za nią wziąć.

    OdpowiedzUsuń
  29. Wędrówki po kuchni16 maja 2020 13:11

    Brzmi bardzo intrygująco i ciekawie. Chętnie bym przeczytał

    OdpowiedzUsuń
  30. podoba mi się ta propozycja, choć nikt nie jest idealny

    OdpowiedzUsuń
  31. Jak zwykle świetna recenzja, choć temat trudny. Po ten thriller chętnie bym sięgnęła.

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetna recenzja, fajna propozycja :) Brzmi na tyle intrygująco, że warto po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  33. Kolejna powieść z gatunku thrillera, którą mnie zaintrygowałaś i którą zapragnęłam przeczytać. Zapisuję na listę. Myślę, że w tym roku wyrobie się przynajmniej z połową polecanych przez Ciebie lektur. 😉

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam twoje recenzje. W ogóle uwielbiam je czytać. Cudownie opisujesz uczycia i barwnie nakreslasz dfabułę. Chętnie się zapoznam z tą książki Kinga

    OdpowiedzUsuń
  35. Jestem świeżo po filmie braci Sekielskich, nie wiem czy jestem gotowa na czytelnicze dramaty małych dzieci, jakiekolwiek by nie były.

    OdpowiedzUsuń
  36. To może być niesamowita książka! I pewnie ciarki na plecach?

    OdpowiedzUsuń
  37. Już sam tytuł książki mnie zaniepokoił, a Twoja recenzja tym bardziej. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo lubię powieści poruszające tematykę rodzicielstwa i dzieci. W pamięci mam wciąż książkę, Mama kłamie" bardzo dobra ksiazka, którą Tobie mogę polecić. Po tą na pewno sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam już książkę u siebie, ale przyznaję, że pomimo tylu zachęcających recenzji, jakie przeczytałam na jej temat, jeszcze nikt nie ubrał tego tak fajnie w słowa.

    OdpowiedzUsuń