niedziela, 24 maja 2020

JEST KREW Stephen King

"Gdy umiera starzec, płonie cała biblioteka."
"Telefon pana Harrigana" to świetnie rozpisane opowiadanie, nie ma szkarłatu, jest natomiast stopniowo narastające napięcie, atmosfera ciemności, delikatna iskra mroczności. Takiego Kinga bardzo lubię. Ciekawie splatają się elementy realności i nierzeczywistości, czegoś wytłumaczalnego z czymś wymykającym się pojmowaniu rozumu, świata czystego światła, uosabianego przez dziecko, i mrocznej przestrzeni, do której wgląd ma starsza osoba. Doskonałe ujęcie zagrożeń czyhających na cywilizację z powodu gwałtownego wzrostu nowych kanałów komunikacji. Impuls wygody i bezpośredniości szybko staje się czynnikiem ograniczającym zdolność i swobodę samodzielnego myślenia. Nastała era social mediów, niewiele jesteśmy w stanie zrobić, by zawrócić z kierunku nadmiaru miałkiej informacji, z wyjątkiem indywidualnej walki, choć wydaje się ona z góry skazana na porażkę.

"Życie jest tajemnicą. Śmierć też."
Jedno życie, "Życie Chucka", pozornie nic nie znaczy, a jednak pozostawia ślad w umysłach ludzi, rys zdolny za pośrednictwem drobnych przekazów naznaczyć ostateczny koniec. Ziemia targana licznymi klęskami, trzęsieniami, pożarami, powodziami, śmiercią internetu, upadkiem biznesu, skazuje cywilizacje na zagładę. W ostatnim świadomym spostrzeżeniu wszystkich jednoczy imię Chuck. Patrzymy na cofający się biologiczny zegar, z perspektywy umierającego człowieka, spełnionego mężczyzny, niewinnego chłopca. Szerokie ujęcie kondycji ludzkości skonfrontowanej z marzeniami i pragnieniami. Refleksyjne opowiadanie, frapująco brzmiące, podgrzewa emocje w szczególny sposób, uwzględniając życiową mądrość i lata doświadczeń.

"Kłamstwa to równia pochyła, jedno zwykle pociąga za sobą dwa następne."
"Jest krew, są czołówki" obrazuje jak bardzo zło może ukrywać się pod postacią dobra, a przy tym funkcjonować w zupełnej samowolności i bezkarności. Natychmiast wrzucani jesteśmy w wir tragicznych zdarzeń, utwierdzania amerykańskiego społeczeństwa o nieustannym zagrożeniu, podgrzewania atmosfery okrutnej przemocy. Wybuch bomby w gimnazjum zbiera obfite żniwo. Wszyscy koncentrują się na masakrze, natomiast Holly Gibney, prywatna detektyw, jako jedyna dostrzega głębszą warstwę zła. Kobietę ogarnia intensywny strach i złowróżbna konieczność zajrzenia w mroczną przeszłość. Aby w pełni zrozumieć przesłanie opowiadania, warto odwołać się do wcześniejszej powieści Kinga "Outsider", prezentowałam ją na Bookendorfinie.

"...ludzie nacinają się na magicznych życzeniach..."
W "Szczurze" główny bohater, twórca opowiadań, nareszcie odczuwa niezbędny impuls i moc do napisania powieści. Udaje się na odosobnioną leśną działkę, aby w spokoju popracować nad pojawiającymi się w głowie pomysłami i obrazami. Jednak izolacja nie okazuje się szczęśliwą decyzją, coś zakłóca spokój, niepokojąco drażni, sprawia, że padają nieodwołalne deklaracje diametralnie zmieniające bieg zdarzeń. Osoba z bujną wyobraźnią szybko wpada w pułapkę wygórowanych ambicji, frustracji niemocy, pochopnie zawiązywanych układów, skazanych na zawirowania moralne. Mam kłopot w ostatecznej interpretacji opowiadania, nie do końca uchwyciłam zamysł autora, zastanawiam się, co jeszcze kryje się za głównym przesłaniem.

Propozycji czytelniczej z pewnością nie pominą miłośnicy twórczości mistrza horroru, choć tym razem ukazała się w nieco lżejszej formie gatunkowej, jako thriller zgrabnie drażniący wyobraźnię, to i tak przeżywa się ją z inspirującym dreszczykiem. Cztery opowiadania wciągają w refleksyjne nuty. Odpowiada mi to, co dzieje się w głowie pisarza, frapujące kalki rzeczywistości, pozornie zwyczajnej, lecz wypaczonej mrokiem, fantastyczny styl narracji, niby spokojny, a zdecydowanie z intrygującym pazurem, oraz iluzorycznie zwykli bohaterowie, z pakietem wad i zalet właściwym każdemu z nas. Zerknij na wrażenia po spotkaniu z innymi książkami Stephena Kinga: "Instytut", "17 podniebnych koszmarów", "Bastion", "Bazar złych snów", "Cujo", "Outsider", "Pudełko z guzikami Gwendy", "Roland", "Sklepik z marzeniami", "Śpiące królewny", "Uniesienie", "Zielona mila", dla najmłodszych czytelników "Charlie Ciuch-Ciuch". "Stephen King. Instrukcja obsługi" Roberta Ziębińskiego to gratka dla miłośników twórczości pisarza.

4.5/6 - warto przeczytać
thriller, 512 stron, premiera 28.04.2020, tłumaczenie Tomasz Wilusz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

22 komentarze:

  1. Wszystkie opowiadania chciałabym przeczytać, wszystkie wydają się być bardzo interesujące. Myślę, że po takiej lekturze nasuwa się wiele refleksji, a to lubię!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawe opowiadania. Post zachęcił mnie do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię opowiadania i jeszcze z kotem na okładce, to od razu dla mnie jest intrygujące :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakoś tak koty zrobiły się ostatnio modne na okładkach :-)

      Usuń
  4. Ja do Kinga jestem zrażona śmiertelnie, więc nie zamierzam po książkę sięgać. Ale niedawno miałam okazję wysłuchać dostępnych w sieci nagrań, na których fragmenty powyższej pozycji czytał pan Chabior... Gdyby jego głos miał mnie zaznajamiać z twórczością Kinga, moooże złagodniałabym w ocenie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie sięgnęłabym po tą książkę :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam opinie o tej książce, że jest słaba, ale moim zdaniem do tych opowiadań trzeba dorosnąć. Szczególnie do Życia Chucka - jeśli ktoś kiedyś nie stracił bliskiej osoby to po prostu nie zrozumie tego opowiadania.

    OdpowiedzUsuń
  7. Już sama okładka mnie przyciąga, do przeczytania tej książki. Recenzja także interesująca. "Życie jest tajemnicą. Śmierć też." takie refleksyjne opowiadania lubię.

    OdpowiedzUsuń
  8. Żałuję, że tym razem lektura mnie niestety ominęła, bo byłam jej bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojej, jak ja czekałam na tą recenzję!
    Nie byłam przekonana czy sięgać po nową książkę od King'a, ale teraz wiem, że muszę ją mieć. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  10. King powraca? Ech, chyba go sobie na zimę zostawię. Wtedy jakoś mocniej lubię sie bać!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa jestem tej "niecodziennej" dla Kinga formy, bo jest to autor, bo jest to autor kultowy. Chciałabym przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. W przypadku Kinga uwielbiam zarówno jego opasłe tomiska, jak i krótkie opowiadania. To dla mnie niekwestionowany mistrz gatunku!

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że i na tą pozycję się zdecyduje. Szukam książki i zabieram się do czytania

    OdpowiedzUsuń
  14. ostatnio mało czytam ale jednak tego autora nie można nie znać, chętnie znów sobie przypomnę jego książki z dreszczykiem emocji

    OdpowiedzUsuń
  15. Kocie okładki od razu mnie zmuszają by zajrzeć do książki, mam jednak wątpliwości czy ta pozycja mogłaby mnie zainteresować.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kinga lubie i od czasu do czasu wracam do niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Horror... Hmmm...Różnie podchodzę ro takiej tematyki. Czasami się boję :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Czekam właśnie na te książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie czytałam jeszcze nic tego autora, ale lubię thrillery.

    OdpowiedzUsuń
  20. ja nie wiem jak On to robi, ze ciągle ma pomysły, może nie wszystkie Jego książki mi się podobały, ale na pewno ma dar do słowa pisanego :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie ta książka jakoś nie kusi. Może kiedyś, jak będę w innej sytuacji? Ale twoja recenzja jest bardzo rzetelna!mięgo dnia

    OdpowiedzUsuń