niedziela, 5 marca 2023

CYNGIELKI, GWARDZISTKI, TERRORYSTKI. POLKI, KTÓRE ZABIJAŁY DLA SPRAWY

[PRZEDPREMIEROWO]

MICHAŁ WÓJCIK

„Oto historia kobiet, które miały krew na rękach. Z przekąsem można powiedzieć, że to jest właśnie „wyklęta” część polskiej historii.”

Premiera książki przypada na Dzień Kobiet, i bez względu na to, jak wiele z nas go obchodzi, warto by było w tym dniu ściągnąć myśli na kobiece dokonania w ekstremalnie trudnych i wymagających czasach. Michał Wójcik proponuje zapoznanie się z portretami niezwykłych dziewcząt i pań, które wymknęły się swojej epoce. Nie patrząc na niebezpieczeństwo misji i stereotypowe męskie podejście do pań w zbrojnych organizacjach, parły do przodu w wyznaczonych sobie celach. Broniły ojczyzny i prawa do wolności. Stanęły na wysokości w ciężkich wyzwaniach stworzonych przez historyczną sytuację. Dawały przykład innym, w tym panom, przekonując męskich dowódców o swoich umiejętnościach, zdolnościach i determinacji. Niekiedy same zajmowały dowódcze stanowiska. Chociaż przez wielu obserwatorów, komentatorów politycznych i interpretatorów historii były traktowane jako tło w krwawej i bezwzględnej walce o słuszną sprawę, to należy się im docenienie dokonań i utrwalenie w pamięci społecznej. 

Pokolenia podlegają wymianie, odchodzą bohaterki, umierają świadkowie, czas zaciera wspomnienia, zlewają się różne historie, zmniejsza się baza dokumentów, ale mimo wszystko warto chwytać świadectwa aktywności Polek zabijających dla sprawy, docierać do prawdziwych historii, starać się wyjaśniać niedomówienia, rozwiewać wątpliwości, objaśniać szerszy kontekst i indywidualne okoliczności. Stawiam się w wyobraźni na miejscu dzielnych i odważnych kobiet, podziwiam zaprzeczanie bierności i pragnienie wzięcia spraw we własne ręce. Nie wiem, czy sama byłabym zdolna do takich poświęceń w ramach działania na rzecz niepodległości. Mam nadzieję, że stanęłabym na wysokości zadania, przełamała wewnętrzne opory, pogodziła się z grożącymi konsekwencjami, poradziła sobie z bitewnymi emocjami, znajomością goryczy ewentualnej porażki. Udział w bezpośrednich akcjach zbrojnych, wysadzanie torów i mostów, rozpracowywanie celu zamachu, używanie trucizny, akcje ekspropriacyjne, organizowanie plutonu bojowego, kontrwywiadowcza działalność, transport broni. Ileż w tym wszystkim kobiety musiały mieć zimnej krwi i odwagi, tym bardziej, że zdarzało się błędne zarządzanie, bolesne pomyłki, perfidne zdrady, niesprzyjające sploty okoliczności. Czasem na moment gubiłam się w licznych pseudonimach bohaterek, ale przecież taka była specyfika ukrywania prawdziwej tożsamości i mylenia wywiadu wroga.

4/6 – warto przeczytać
biografia, 304 strony, premiera 08.03.2023
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova.

KONTAKT

CARL SAGAN

„Jak możemy mieć nadzieję, że zrozumiemy cywilizację, wyprzedzającą naszą o tysiące lat?”

Podobał mi się film „Kontakt”, wyreżyserowany przez Roberta Zemeckisa w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym siódmym roku, z Jodie Foster w głównej roli, będący luźną adaptacją książki Carla Sagana o tym samym tytule. Ale dopiero wejście w powieść wzbudziło zachwyt i entuzjazm do znakomicie pomyślanej i przedstawionej przygody. Mocno przywarłam do klimatu bezkresnej inteligencji, dałam się ponieść zarówno tematyce hipotetycznego kontaktu z obcą cywilizacją, jak i wyśmienicie podanym poziomem nauki osiągniętej przez człowieka w połowie lat osiemdziesiątych dwudziestego wieku. 

Dostrzegłam, że Saganowi zależało na popularyzacji nauki, zachęcania do jej pogłębiania przez czytelników niekoniecznie wnikających w rozważania astronomiczne i fizyczne. Naukowy materiał przedstawiał w przyjaznej i atrakcyjnej formie, zagłębianie się w niego sprawiło wiele intelektualnej radości i satysfakcji. Od napisania książki minęło niemal czterdzieści lat, przez ten czas sporo nowego dowiedzieliśmy się z różnych dziedzin nauki i kosmosu, a zatem ciekawie było spojrzeć na poruszane zagadnienia niejako z przyszłej perspektywy. Czytając „Kontakt” nie napotykałam na coś niezrozumiałego lub niewartego pochylenia się, niemal wszystko interesująco wciągało. Chętnie poddawałam się rozważaniom czynionym przez bohaterów, odmiennej interpretacji otaczających zjawisk i incydentów, podejściem do możliwości nawiązania kontaktu z obcą cywilizacją i wyzwaniami pojawiającymi się przed ludzkością. Pomimo, że obracałam się w gatunku science fiction, odnosiłam wrażenie realności w aspektach ludzkich postaw i zachowań. 

Frapująco spoglądałam na prawdopodobne społeczne trendy kształtujące się w międzynarodowej skali. Nacjonalistyczne inspiracje, rządowe zadania, naukowe roszczenia, religijne odniesienia, medialne nagłośnienia. Właśnie otoczka wokół przygody powiązanej z tym, że człowiek nie był sam we wszechświecie, bardzo mi podeszła. Entuzjastycznie uległam intrygującym rozważaniom. Pochylałam się nad cytatami otwierającymi rozdziały. Fabuła nie należała do rozbudowanych, jednak nie można było jej odmówić kilku ekscytujących incydentów. Towarzyszenie Ellie Arroway, co warto podkreślić, od najmłodszych lat kształtowania pasji, dla której radioastronomia stała się wiodącym nurtem życia zawodowego i prywatnego, cechował celowy dystans. Reprezentowała jednostkę i jej uczucia, ale również nawet nie kropkę egzystencji w linii istnienia wszechświata. Przyspieszone budowanie Maszyny po otrzymaniu sygnałów od pozaziemskiej inteligencji krok po kroku prowadziło do odsunięcia poczucia samotności człowieka w kosmosie. Carl Sagan ukazał niesamowitą wizję tego, co działo się na Błękitnej Planecie, kiedy program SETI potwierdził zasadność jego stworzenia i prowadzenia, warto się z nią zapoznać, daje do myślenia o naturze człowieka, wciąga w filozoficzne rozważania, ale również bawi ziemską i kosmiczną przygodą.

5/6 - koniecznie przeczytaj
science fiction, 540 stron, premiera 07.02.2023 (1985), tłumaczenie Mirosław P. Jabłoński
Tekst powstał w ramach współpracy z DużeKa.pl

sobota, 4 marca 2023

MAŁA KSIĘGA OPOWIEŚCI SUFICKICH

STAROŻYTNE MĄDROŚCI PODNOSZĄCE NA DUCHU

NEIL DOUGLAS-KLOTZ

„Zanim następnym razem staniesz przeciwko nieprzyjacielowi, wpierw trafnie oceń jego umiejętności, w przeciwnym razie będzie po tobie.”

Przyjemnie spędza się czas z książką, wprawia w dobry nastrój, podsuwa materiał do refleksji, na poważnej i żartobliwej stopie. Zachęca do przyjrzenia się naturze człowieka, miejscu wiary, otaczającemu środowisku. Opowieści można poznawać jedna po drugiej, albo zdecydować się na wybraną danego dnia. Niektóre znane czytelnikowi wcześniej, inne okazują się nowością. 

Docenia się uwspółcześnioną szatę słowną przy zachowaniu starożytnego klimatu. Mijają wieki a człowiek tak naprawdę nie zmienia się. To, co co my obecnie w sobie przeżywamy, było znane poprzednikom. Widzimy siebie w odbiciu przywołanych reprezentantów wcześniejszych pokoleń. Wiele mądrości zgarnia się z pradawnych przypowiastek i rad. Imponują ponadczasowością, uniwersalnością, wielowymiarowością i cennym pouczeniem. Przekonują atrakcyjnym podaniem, zwięzłym przywołaniem kontekstu, zgrabnymi wyjaśnieniami i nośnym humorem. Czasem bawią osobliwymi okolicznościami i lekko ironicznymi wypowiedziami. Kiedy indziej poruszają wrażliwą strunę w duszy i aktywizują do przyjrzenia się sobie. A za chwilę odwołują się do scenariuszy zwykłego życia, aby przekonać o wyjątkowości istnienia. Fantastycznie niosą wiedzę o nas samych i otaczającym świecie. Warto poznać wskazówki z dorobku ludzkości, przypowieści spuścizny cywilizacji, świadectwa dziedzictwa kulturowego i duchowego. Poręczne niewielkie wydanie, zmieści się do torebki, pod ręką do zapełnienia wolnej chwili inspirującą rozrywką i głębszymi refleksjami. Starożytne mądrości potrafią podnieść na duchu, nadać pozytywny kierunek myślom, przywołać ciepły uśmiech. Aż pragnie się poznać ich jeszcze więcej.

4.5/6 – warto przeczytać
rozwój osobisty, 240 stron, premiera 11.01.2023 (2018), tłumaczenie Robert Sudół
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

LISEK JULEK. PRZYGODA W LESIE

OLGA GORCZYCA-POPŁAWSKA

"Poprowadź liska paluszkiem po ścieżce aż do polany."

Nawet nie spodziewałam się, że seria o Lisku Julku tak mocno wciągnie moją najmłodszą czytelniczkę w rodzinie. Bardzo cieszę się, że trafiłyśmy na te książeczki. Nie tylko ciekawie opracowana merytorycznie treść, niezwykłe historie o przesympatycznym bohaterze i przyjaciołach, ale również mega zachęta do atrakcyjnych ćwiczeń na motorykę, mowę, wzrok, ruch, wyobraźnię i pamięć. Dziecko szalenie zaangażowało się w zabawę, całym sobą przeżywało historie, a przy tym poświęcało sporo energii na włączenie się w zadania. Narracja wyśmienicie dostosowana do potrzeb maluchów, prosta i klarowna, ale wdzięczna i czuła. Oprawa graficzna bardzo przyjemna, przejrzysta, kolorowa i ciepła. Duża czcionka pomagała dziecku w śledzeniu tekstu, podłapywaniu pierwszych literek i cyferek. W "Lisek Julek. Przygoda w lesie" główny bohater pragnął zrobić kwiatową niespodziankę dla mamy, pomagał parze dzięciołów odzyskać pisklę, uczył się śmiało wyrażać uczucia. Książeczkę mogłyśmy interaktywnie czytać w ciągu dnia i podczas wieczornego rytuału, sprawdziła się w obu wariantach. Ja i moja najmłodsza pasjonatka książek mamy nadzieję, że seria szybko powiększy się o nowe tytuły, niecierpliwie będziemy wyczekiwać. Zerknij na poprzednie odsłony serii ("Lisek Julek. Poznajmy się", "Lisek Julek. Przyjaciele", "Lisek Julek. Urodziny").

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura dziecięca, wiek 0+, premiera 18.05.2022, twarde kartki, 22 strony, format 15cm x 15cm
ilustracje Urszula Małyszko
Tekst powstał w ramach współpracy z Szkrabajki.pl

piątek, 3 marca 2023

KLUB KŁAMCÓW

ANNIE WARD

„Każdy, kogo spotykasz na swojej drodze, toczy walkę, o której nie masz pojęcia.”

Przygoda niczym nie zaskoczyła, nie wyszła poza schematyczny pomysł na fabułę, co więcej, nasunęła wiele skojarzeń z innymi podobnymi thrillerami. Liczyłam na większą nośność gromadzonych kłamstw w życiu bohaterów, moc rażenia w obronie przed ujawnieniem prawdy, nagromadzenie mistyfikacji mrocznych zachowań. Owszem, Annie Ward ciekawie poprowadziła wątek manipulacji w wykonaniu czarnej postaci, niestety, szybko ustaliłam jej tożsamość, przez co nie doświadczyłam niecierpliwego wyczekiwania, kto się za nią krył. Lokalna społeczność z przerośniętymi ambicjami, poczuciem władzy wynikającym z dobrej sytuacji majątkowej, lekceważącym stosunkiem do niższych warstw społecznych, nie mogła wywołać pozytywnych wrażeń. Nie przeszkadzałoby to, gdyby charakterystyka grupy nie została zbyt prosto i powierzchownie przedstawiona. 

Indywidualne problemy Natalie, Ashy i Brooke wydały się napompowane przesadą i impertynencją. Zachowanie detektywów zaskakiwało niekonsekwencją i małym profesjonalizmem, reprezentowali skrajne postawy uzależnione od tego, co akurat potrzebne było w rozwinięciu fabuły. Generalnie, powieść sprawiała wrażenie nie do końca przemyślanej, z niską inwencją twórczą i umiejętnością rozgrywania scen. Niezaprzeczalnie, temat przemocy poruszany w książce jak najbardziej wart uwagi, stanowił przypomnienie o perfidnym złu mogącym czaić się w najbliższym otoczeniu. Finalna odsłona sprawiła, że poczułam niedosyt. Po mało dynamicznym rytmie akcji chciałam przyspieszenia, bardziej prawdopodobnych incydentów, lepszego osadzenia w prawnej i policyjnej rzeczywistości. Książka nie przyniosła wyczekiwanych emocji i napięcia, nie zaangażowała w snucie domysłów i interpretacji, w zasadzie wszystko podawała na tacy i mało dbała o realność. 

Prywatna renomowana uczelnia przeżywała ciężkie czasy. Pracownicy, uczniowie i rodzice stawiali czoło dramatycznym okolicznościom, z sali gimnastycznej szkoły wyniesiono dwa ciała. Mnożyły się sprzeczne informacje, niepokojące plotki i fałszywe pogłoski. Aby dotrzeć do faktów i prawdy trzeba było sięgnąć do ciągu incydentów sprzed pół roku. Wielu uczestników, mało prawdziwych danych, niepewne przypuszczenia, trudne do zaspokojenia pragnienia, bezpardonowa rywalizacja i sprzeczne uczucia, z tym przyszło wszystkim zmierzyć się.

3/6 – w wolnym czasie
thriller obyczajowy, 414 stron, premiera 11.01.2023 (2022), tłumaczenie Grażyna Woźniak
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

LISEK JULEK. URODZINY

OLGA GORCZYCA-POPŁAWSKA

"Uwielbiam mieć urodziny!"

Wspaniale jest obchodzić urodziny, w szczególny sposób wypełniać ten dzień przygodą i zabawą, spotkać się z przyjaciółmi, dostawać prezenty, mocno cieszyć się z niespodzianek i serdecznie uśmiechać się. Każdy maluch o tym wie, dlatego, kiedy otrzymuje zaproszenie od Liska Julka na drugie urodziny nie waha się i entuzjastycznie przyjmuje. Jak wiele radości sprawia wyczekiwanie na coś niezwykłego i wyjątkowego. W "Lisek Julek. Urodziny" młodzi czytelnicy pomagają liskowi przygotować dekoracje, założyć czapeczkę, nadmuchać baloniki, zawiesić je pod sufitem, okiełznać konfetti, upiec wspaniały tort. Kiedy przychodzą goście i złożą życzenia czas na fantastyczną zabawę. Początkiem zdmuchiwanie świeczek. Potem czas na bicie braw, śpiewanie, tańczenie. Na koniec rozpakowywanie prezentów. Mnóstwo zachęt nie tylko do czytania książeczki, ale również aktywnego uczestnictwa w przebiegu zdarzeń. Ciekawie wymyślone zadania do nabywania przez dzieciaki biegłości ruchowej, koordynacyjnej i wzrokowej. Poprzez zabawę ćwiczenie pamięci, spostrzegawczości i wyobraźni. Najmłodsi mogą sami wiele dopowiedzieć do przybliżanej historii. Autorka nie zapomina o emocjonalnym przekazie. Poprzednie książeczki z serii Lisek Julek to "Lisek Julek. Poznajmy się" i "Lisek Julek. Przyjaciele".

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura dziecięca, wiek 0+, premiera 21.04.2022, twarde kartki, 22 strony, format 15cm x 15cm
ilustracje Urszula Małyszko
Tekst powstał w ramach współpracy z Szkrabajki.pl (tam obszerniejsza wersja tekstu)

czwartek, 2 marca 2023

ENOLA HOLMES. SPRAWA CZARNEGO POWOZU

ENOLA HOLMES tom 7

NANCY SPRINGER

„Enola nie potrzebuje opieki. Enola nie musi pobierać nauk na pensji dla panien. Enola nie wymaga wydania za mąż. Przeciwnie, niech niebo ma w opiece mężczyznę, który byłby na tyle lekkomyślny, by jej się oświadczyć.”

Jak tylko dochodzą wieści, że wydany zostaje kolejny tom Enoli Holmes, natychmiast staram się do niego dotrzeć. Seria uwodzi z wielu ujęć, zapewnia porcję wyśmienitej zagadki kryminalnej i osadza ją w przyciągającym klimacie retro. Wabi przejrzyście podaną intrygą, atrakcyjnym ciągiem incydentów, często podszytych dobrym humorem. Kierowana do młodzieży, ale jako dorosła osoba z przyjemnością do niej zaglądam. Główny udział biorą wyjątkowe postaci, pierwszy prywatny detektyw Sherlock Holmes i zawodowa perdytorystka Enola Holmes.

Nancy Springer ma dar do pisania w lekkiej formie, swobodnie żongluje słownictwem minionej epoki, oprowadza po obyczajach ówczesnego społeczeństwa, zagląda do londyńskich dzielnic i na majątki reprezentantów wyższych sfer. W sprawie czarnego powozu nareszcie doczekuję się współpracy między sławnym detektywem i jego wyjątkowo sprytną młodszą siostrą. Próbują dojść do prawdy, co stało się z żoną hrabiego Dunhencha z Surrey, dlaczego siostra bliźniaczka nie może uwierzyć w jej śmierć. Aby nie zdradzać fabuły, nie wchodzę w szczegóły opisu, lecz ogólnie podkreślam, że autorka zwraca uwagę na sytuację kobiet pod koniec dziewiętnastego wieku, sposób traktowania, stawiane wymagania, (nie)przyznane prawa i męską dominację. 

Enola przedstawia się z bardziej dojrzej strony w stosunku do poprzednich tomów, ale wciąż z entuzjazmem wprowadza w życie zwariowane plany i śmiało podąża za przygodą. Chociaż wplątuje się w różne perypetie, często niebezpieczne, nie zwalnia tempa w udzielaniu pomocy pokrzywdzonym. Wprawia się w rozszyfrowywaniu ludzkich zachowań. Piętnastolatka imponuje umiejętnościami w dedukcji i smykałką do mistyfikacji. W celu poznania bliższych informacji o scenerii powieści, osobach zaangażowanych w rozkręcanie fabuły, konkretnych przypadkach rozszyfrowywania przestępczej działalności czarnych charakterów, zapraszam do opisu wrażeń z poprzednich odsłon serii o Enoli Holmes ("Sprawa zaginionego markiza", "Sprawa leworęcznej lady", "Sprawa złowieszczych bukietów", "Sprawa osobliwego wachlarza", "Sprawa szyfru na krynolinie", „Sprawa tajemniczego zniknięcia księżnej”).

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura młodzieżowa, kryminał retro, 262 strony, premiera 22.02.2023 (2021)
tłumaczenie Elżbieta Gałązka-Salamon
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Poradnia K.

LISEK JULEK. PRZYJACIELE

OLGA GORCZYCA-POPŁAWSKA

"Klaśnij dwa razy i powiedz głośno swoje imię, a oni na pewno też się przedstawią."

Kiedy już w ramach "Lisek Julek. Poznajmy się" nawiązaliśmy z sympatycznym liskiem znajomość, przyszedł czas na poznanie jego przyjaciół za pośrednictwem "Lisek Julek. Przyjaciele". Jakże rozmaici to przyjaciele. Należeli do nich sowa Pola kochająca książki, mysz Misia uwielbiająca porządek i zając Lucjan biegły w wysokich skokach. O każdym młody czytelnik dowiedział się czegoś ciekawego i szczególnego. Przy okazji wyśmienicie bawił się w różnorodne aktywności usprawniające mowę, koordynację wzrokowo-ruchową i motorykę. Szalenie wciągało aktywne uczestnictwo w kształtowanie przebiegu zdarzeń, niezwykłych przygód, pomaganie bohaterom w wyjściu z kłopotów, zabawę w chowanego. Ćwiczenie powitania, naśladownictwa dźwięków, zapamiętywania, odnajdywania przedmiotów, właściwego wskazywania, szybkiego dostrzegania szczegółów. I jeszcze magiczne zaklęcia rzucane przez małych czytelników. Prosta, przyjazna i przejrzysta narracja, dostosowana do potrzeb najmłodszych. Nie było problemu ze zrozumieniem akcji, tego, co działo się na łamach stron, śledzenia przyczyn i skutków, oraz wykonywania zachęcających do rozmaitych zabaw poleceń.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura dziecięca, wiek 0+, premiera 18.05.2022, twarde kartki, 22 strony, format 15cm x 15cm
ilustracje Urszula Małyszko
Tekst powstał w ramach współpracy z Szkrabajki.pl (tam obszerniejsza wersja tekstu)

środa, 1 marca 2023

MORDERSTWO NA SZLAKU

JENNY BLACKHURST

„Jeden zły człowiek może podważyć fundamenty całego twojego życia.”

Książka dla mniej wprawionych w thrillerach młodych czytelników niż znawców gatunku. Przez większość powieści wynudziłam się, fabuła oferowała sporo incydentów, ale nie należały do nieprzewidywalnych i trzymających w napięciu. Jednak najbardziej raziła spora rozpiętość uzasadnień w zachowaniu kluczowej postaci. Mocna w słowach i wyobraźni, ale słaba w czynach i konsekwencji. Działała irracjonalnie i niejako pod prąd, wręcz obsesyjnie gromadziła kłamstwa, zamiast docierać do prawdy, i nawet, kiedy już w finalnej odsłonie poznałam ukryte motywy, nie przekonały mnie. Generalnie miałam problem z postaciami, wydawały się oderwane od rzeczywistości, żyjące w bańce posuniętej do skrajności mistyfikacji, zastanawiałam się, czemu takie postawy miały służyć, przecież wszystko dałoby się odwrócić znacznie wcześniej i bez zatrważających konsekwencji. Żaden bohater nie wzbudził sympatii, zrozumienia i akceptacji, każdy wywarł złe wrażenie. Absurdy nie dały się ze sobą pogodzić. Dopiero pod koniec scenariusz zdarzeń przybrał zaskakującą formę interpretacji, odwrócenia kolorystyki bohaterów, wywrócenia na lewą stronę mrocznych sekretów.

Maisie wybrała się w podróż życia na kanadyjski szlak górski, słynny malowniczy West Coast. Pragnęła odpocząć od nieciekawej sytuacji w rodzinnym domu, zaznać potrzebnego spokoju i kojącej ciszy, a natura i wysiłek fizyczny miały pomóc. Początkowo nic nie zapowiadało gęstniejącego koszmaru i brutalnych scen, lecz psychologiczna gra już była rozgrywana. Doszło do zbrodni i ukarania sprawcy. Po dwudziestu latach, za sprawą odnalezionych na szlaku zwłok, dawne założenia potwierdzają, że mocno mijały się z faktami. Obecnie, młoda matka Laura musi stoczyć walkę o bezpieczeństwo swojej rodziny, skonfrontować się z wyrzutami sumienia, za wszelką cenę zachować zatrważający sekret. Czytałam już kilka książek Jenny Blackhurst ("Ktoś tu kłamie", "Noc, kiedy umarła", "Tak cię straciłam", "Czarownice nie płoną", "Zanim pozwolę ci wejść", „Córka mordercy”), nie schodziły poniżej dobrego poziomu, jednakże „Morderstwo na szlaku” okazało się słabą propozycją, brakowało przyciągania, napięcia i emocji, wiarygodnej konstrukcji bazy psychologicznej.

2/6 – czytasz i zapominasz
thriller kryminalny, 350 stron, premiera 22.02.2023, tłumaczenie Magdalena Słysz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

LISEK JULEK. POZNAJMY SIĘ

OLGA GORCZYCA-POPŁAWSKA

"Lisek chętnie ci o sobie opowie, jeśli ty zrobisz to samo."

Bardzo sympatyczny bohater wyśmienicie spełnił się w roli przewodnika po świecie nabywania zdolności koordynacji i ćwiczenia wyobraźni. Młoda czytelniczka natychmiast zaangażowała się w różnorodne aktywności, do których została przez tekst i ilustracje namówiona, inaczej opowiadana w książeczce historia nie mogłaby szczęśliwie potoczyć się dalej. Dziecko aktywnie uczestniczyło w kształtowaniu fabuły poprzez wydawanie dźwięków usprawniających mowę, ruchy palców i dłoni, harmonijne i dopasowane do kontekstu sprawności. Zadania stawiane przed maluchem były zgrabnie dopasowane do możliwości i zainteresowań. Lisek Julek wciągnął w wyśmienitą zabawę, sprawił, że czytelniczka entuzjastycznie przeżywała przebieg zdarzeń. Zaproponował aktywności stawiające na podstawowe zasady kojarzenia i logicznego myślenia. Niepozorna książeczka w pierwszym rzucie, ale po bliższym poznaniu okazała się przydatną przygodą o edukacyjnej bazie. W "Lisek Julek. Poznajmy się" nauczyliśmy się, na czym polega dobra i miła zabawa, jak ważnym jest sport i korzystanie z uroków fizycznych rozrywek na świeżym powietrzu. Tytuł do czytania w ciągu dnia i na wieczorne wyciszenie. Spodoba się.



5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura dziecięca, wiek 0+, premiera 21.04.2022, twarde kartki, 22 strony, format 15cm x 15cm
ilustracje Urszula Małyszko
Tekst powstał w ramach współpracy z Szkrabajki.pl (tam obszerniejsza wersja tekstu)