poniedziałek, 4 lipca 2016

PIERWSZA PRZYCHODZI MIŁOŚĆ Emily Giffin 179/2016

[PRZEDPREMIEROWO]

"Obrazy, które wolelibyśmy wyrzucić z pamięci, wracają z uporem i brutalną wyrazistością, a szczegóły, które pragniemy zatrzymać, wymykają nam się niczym sen tuż po przebudzeniu."

Powieść mająca w sobie mnóstwo ciepła, wrażliwości i zrozumienia motywów ludzkich działań, mocy ukrytych pragnień i marzeń, nieustannego podążania za szczęściem, choć nie zawsze najprostszą z możliwych dróg. Najczęściej to właśnie nagromadzone wątpliwości, niepewności i nieufności powodują błędne podejmowanie decyzji, a później konieczność ponoszenia ich konsekwencji. Życie potrafi bardzo zaskoczyć, trudno jest na bieżąco wyłapać właściwe znaczenie przytrafiających się uśmiechów losu, szczęśliwych trafów i zbiegów okoliczności. Wielokrotnie nie potrafimy dostrzec tego, co ofiarowuje nam świat, inni ludzie, my sami. Za szybko wycofujemy się ze ścieżki spełnienia, nie wierzymy w swoje umiejętności i zdolności, nie odnajdujemy wystarczającej pewności w poczuciu własnej wartości. Dodatkowo, traumatyczne zdarzenia z przeszłości mogą zaburzyć właściwe postrzeganie rzeczywistości i w znaczący sposób rzutować na nasze myśli. Pewnych rzeczy nie da się cofnąć czy naprawić, jednak można i trzeba nauczyć się radzić sobie z nimi. Dopiero po wyzwoleniu się spod ich negatywnego wpływu jesteśmy w stanie śmiało podążać dalej z podniesioną głową. Ale na tym właśnie polega istota i piękno sztuki życia, jednocześnie nieidealne i perfekcyjne, gorzkie i słodkie, bolesne i radosne.

Autorka świetnie przedstawia nam różnorodne aspekty relacji między ludźmi, skomplikowane odniesienia w związkach i rodzinach, problemy związane z zaakceptowaniem indywidualności, szukanie wspólnych płaszczyzn porozumienia. Takie powieści przemawiają do nas, angażują w bezpośrednie odnoszenie się do intrygującej fabuły, sugestywnie wpływają na postrzeganie z różnych perspektyw następujących po sobie wydarzeń, zachęcają do głębszych przemyśleń i refleksji. Bardzo przyjemna lektura, doskonale rozładowująca napięcie towarzyszące codzienności, pozwalająca na podróż po meandrach ludzkich losów, czerpania z nich inspiracji, pozytywnego nastawienia do życia i świata. Podczas czytania powieści towarzyszy nam duża dawka emocji, wzruszenia i napięcia. Narracja umiejętnie drażni zmysły, odwołując się do empatii, ułatwiając utożsamianie się z postaciami. Reakcje na sytuacje stają się nam bliskie poprzez odniesienia do własnych doświadczeń życiowych, ich podobieństw i zbieżności. Czujemy rozterki i obawy targające bohaterkami, przeżywamy ich wewnętrzne walki, rozpacz i ukojenie, tracenie i zdobywanie zaufania, odbudowywanie wiary i nadziei. 

Dwie siostry, diametralnie różne charakterologicznie, kierujące się odmiennymi przepisami na szczęście, a jednak wciąż go poszukujące. Josie i Meredith bardzo dużo dzieli, wydaje się, że niewiele mają ze sobą wspólnego, nie potrafią rozmawiać, każde ich spotkanie kończy się kłótnią. Działają sobie na nerwy, wytykają wzajemne ułomności, oskarżają o wiele rzeczy, choć tak naprawdę dążą się miłością i niezmiernie wzajemnie potrzebują. Pomimo upływu piętnastu lat, nie otrząsnęły się jeszcze po nagłej śmierci ich brata, nie potrafią sobie z nią poradzić, szukając pocieszenia tam, gdzie nie można go znaleźć, a jedynie dostać jego zafałszowaną i pozorną namiastkę. Dramatyczne przeżycie bardzo mocno w nich tkwi, poczucie winy wpływa na podejmowane decyzje i działania. W pewien sposób karzą się za to, co się stało, nie dopuszczają w pełni do siebie bliskich odczuwając ogromny lęk przed ponowną bolesną stratą. Otoczone ludźmi żyją w pewnej samotności, rezygnacji, niezrozumieniu i niespełnieniu. Co musi się wydarzyć, aby ich życie nabrało barw i blasku? Czy dadzą sobie szansę na realizację pragnień i spełnienie marzeń? Jakie oblicze miłości może wyzwolić w nich wielką determinację i nadzieję na prawdziwe szczęście? Kiedy zrozumieją, że trzeba pogodzić się z przeszłością, bo i tak nie mamy już na nią wpływu, a skupić na tym, co dzieje się obecnie, bo to w teraźniejszości odbywa się nasze życie? I niezwykle ciekawe pytanie, jak bardzo niezniszczalne są więzi łączące rodzeństwo?

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura obyczajowa

Data premiery: 06.07.2016

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwarte. :)

30 komentarzy:

  1. Recenzja jest baaaaaardzo zachęcająca :) dopisuję do listy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im więcej książek czytam tej autorki, tym bardziej doceniam sposób poruszania w nich tematów kobiecej duszy. :) Sympatycznego zaczytania! :)

      Usuń
  2. Czuję się zachęcona, tym bardziej że jeszcze nie czytałam książek autorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powieść z przesłaniem, ciekawymi wątkami, tak jak lubię. :)

      Usuń
  3. Recenzja książki świetna ale cytat baardzo inspirujący hmm... może podobna myśl pojawi się w wierszu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cytaty są skarbnicą inspiracji, chętnie się do nich odwołuję, często właśnie od nich zaczynam dzień. :) Pozdrawiam ciepło i czekam na porcję wierszy. :)

      Usuń
  4. Swojego czasu przykleiłam Giffin łatkę harlequina i ile bym nie czytała pozytywnych recenzji, za nic nie chce się odkleić.. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo czasami trzeba wrzucić na luz czytelniczy, dać się ponieść radosnym emocjom. :)

      Usuń
  5. Mam nadzieję, że w wakacje będę w stanie nadrobić książkowe zaległości. Tylko od czego zacząć? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynaj od tego, co Ci w duszy gra, kolejność sama się nasunie, tyle wspaniałych przygód czeka na czytelnika. :)

      Usuń
  6. bardzo lubię książki tej autorki. tylko jedna mi nie przypadła do gustu. "ten jedyny" chyba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dziś zabieram się za tę powieść, ciekawa jestem, jakie będę miała po niej wrażenia, zobaczymy. :)

      Usuń
  7. Dawno nie czytałam nic tej autorki. Może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobry pomysł. :) Miłego zaczytania! :)

      Usuń
  8. Naprawdę lubię książki tej autorki :) Dawno temu przeczytałam "Coś pożyczonego" i tak się zaczęła moja przygoda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorka, z której twórczością nie miałam okazji się wcześniej zapoznać, jednak teraz z wielką przyjemnością odrabiam zaległości. :)

      Usuń
  9. Czytałam i....mam wrażenie ,że recenzja wyszła Ci lepiej od samej powieści ;) Gratulacje. :)
    A powieść zdecydowanie nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I na tym polega urok literatury, wielka możliwość wyboru tego, co aktualnie nas interesuje. :)

      Usuń
  10. bardzo zachęcająca recenzja. zawsze pociągają mnie tego typu książki, w których liczy się dążenie do szczęścia, wyznaczanie sobie nowych ważnych celów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej powieści to nieoderwanie się od dramatycznej przeszłości zamyka wiele dróg do szczęścia, takie nieświadome odgradzanie się od marzeń i pragnień. Lekarstwem wydaje się być rodzina. :)

      Usuń
  11. Ciekawa recenzja i dlatego 'nie lubię' do Ciebie trafiać..zawsze się okazuję, że ciągle coś muszę nadrobić, a moja lista zamiast się zmniejszać, rośnie.. I jak żyć?! :D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żyć z uśmiechem i radością w sercu, że tyle wspaniałych czytelniczych przygód przed nami. :) Moja lista też nieustannie rośnie, dwie książki przeczytam, pięć innych dopisuję. :)

      Usuń
  12. Brzmi przyjemnie. Nie wiem kiedy ja to wszystko przeczytam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z książki na książkę. ;) Jakoś damy radę. :) Pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń
  13. Już od dłuższego czasu planuję zapoznać się z twórczością tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz nadarza się świetna okazja, idealny czas na zaczytanie w takiej klimatycznej oprawie. :)

      Usuń
  14. Ostatnio trochę zraziłam się do E.G. ale może ta książka przekona mnie że warto do niej wrócić!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami trzeba nieco zwolnić, odpuścić, aby móc potem z większym pragnieniem powrócić. :) Pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń
  15. Jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z ową autorką i właśnie planowałam rozpocząć to od tej książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to też nowa przygoda, bardzo się cieszę, że książki tej autorki dają mi tyle satysfakcji czytelniczej. :)

      Usuń