środa, 20 października 2021

MIEJSCE KAŻDEGO Z NAS. LATO KOMISARZA RICCIARDIEGO

MAURIZIO DE GIOVANNI

KOMISARZ RICCIARDI tom 3

"Człowiek umiera wtedy, kiedy już nic dla nikogo nie znaczy."

Trzecie spotkanie z Luigim Alfredem Ricciardim, komisarzem bezpieczeństwa publicznego w lotnej brygadzie królewskiej kwestury w Neapolu, zaliczyłam do udanych i przyjemnych. Co prawda, nie bawiłam się tak dobrze, jak przy drugim tomie "Krew z mojej krwi. Wiosna komisarza Ricciardiego", gdzie autor zafundował złożoną i ciekawą zagadkę detektywistyczną, ale za to lepiej niż przy pierwszym tomie "Łzy pajaca. Zima komisarza Ricciardiego", którego największym atutem było sugestywne oddanie klimat retro. "Miejsce każdego z nas. Lato komisarza Ricciardiego" miało drobne niedociągnięcia i pożądane plusy.

Maurizio de Giovanni podtrzymał przekonująco oddany klimat faszystowskich idei we włoskim społeczeństwie początku lat trzydziestych dwudziestego wieku. Opis Neapolu w letniej gorącej i bezdeszczowej scenerii działała na wyobraźnię, zwłaszcza w ujęciu codziennego życia. Intryga roztaczała urok i powab, chociaż nie należała do skomplikowanych i mało przewidywalnych. I tym razem intuicja miłośnika kryminałów za wcześnie podpowiedziała mi, kogo wytypować jako czarny charakter, jednak zostałam sympatycznie zmylona w ostatnich brzmieniach powieści. Widać, że autor starał się oszukać czytelnika, zwieść go fałszywymi podpowiedziami, odsunąć właściwe tropy od prawdy, utrudnić tworzenie schematu i mapy emocji postaci. Mącił w konflikcie komisarza z przełożonym, wyczekiwałam konwersacji panów, podszytych błyskotliwą ironią, wręcz drwiną.

Doceniałam wnikliwie rozpatrywanie motywów postaw i postępowań bohaterów pierwszoplanowych i drugoplanowych. Osoby niemal z krwi i kości. Doskonale je rozumiałam, nawiązywałam nić sympatii lub antypatii. Atrakcyjnie dozowano wszelkie szczegóły z ich życia, tak aby poddać wyjaśnieniom i interpretacjom. Ricciardi podjął się wyzwania nie tylko w życiu zawodowym, także życie osobiste zaczęło się dopominać o uwagę podrzucając sercowe komplikacje. Luigi musiał przekonać się, czy faktycznie miłość poruszała się krętymi uliczkami a zazdrość pomykała drogą prostą jak strzała. Komisarz musiał ustalić tożsamość zabójcy księżnej z najbardziej bogatej i wpływowej rodziny w Neapolu. Zaczął od poznania fragmentu myśli, którą śmierć ucięła, ostatniego kawałka życia, następnie przenikał do źródeł sfer cierpienia ofiary. Inna powieść Maurizio de Giovanni, poza serią o Riccardim, przybliżona na Bookendorfinie, to "Bękarty z Pizzofalcone", zawarto w niej mocne brzmienie włoskiej mafii.

4/6 - warto przeczytać
kryminał retro, 346 stron, premiera 10.06.2021 (2009), tłumaczenie Maciej A. Brzozowski
Tekst ukazał się pierwotnie na DużeKa.pl

20 komentarzy:

  1. Widzę, że czytasz tom za tomem, też lubię się tak zapoznawać z cyklami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię czekać aż wyjdzie cała seria i dopiero wtedy do niej zasiąść

      Usuń
    2. Nie zawsze jednak tak się da, czasami tomy ukazują się rzadko lub autor coś dopisuje.

      Usuń
  2. Dobrze, że można doskonale zrozumieć bohaterów i ich podstępowania. To atut książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Martyna Kwiatkowska20 października 2021 10:19

    Na razie nie mam czasu na tę serię, ale wiem komu ją polecić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie napisane, na prawdę zaciekawiła mnie ta recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno nie czytałam kryminału retro, nie za bardzo interesuję się tym gatunkiem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno zainteresuję się tym tytułem. Lubię klimaty retro w powieściach, także kryminalnych.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię retro ale nie w postaci książki pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawa książka i ten wątek historyczny dodatkowo wzbogaca fabule.

    OdpowiedzUsuń
  9. cała seria wydaje się ciekawa, no i te okładki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładki są faktycznie piękne i zachęcają do sięgnięcia po te propozycje.

      Usuń
  10. Jakże wymowny cytat. Chętnie przygarnęłabym całą serię. Ach ta okładka, a recenzja nic dodać, nic ująć.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nawet nie wiedziałam, że to jest jakaś seria. Nie jestem jakoś przekonana do lektury, może jakbym zgarnęła całość od razu to owszem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nadal twierdzę, że chętnie przeczytałabym tę książkę oraz poprzednią z serii. Intryguje mnie niesamowicie tło społeczne, miejsce akcji oraz intryga.

    OdpowiedzUsuń
  13. Seria zdecydowanie nie jest dla mnie, ale myślę, że Autor miał świetny pomysł na tło swoich książek.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie jest to coś, po co sięgnęłabym z ochotą, ale myślę, że mam kogoś, kogo może zainteresować ta ksiązka.

    OdpowiedzUsuń
  15. O widzę kolejny tom... muszę poznać wreszcie pierwszy.Możliwe, że wciągnie mnie ta seria.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie lubię książek z wątkiem historycznym i po takie nie sięgam. Od dawna nie sprawiają mi przyjemności.

    OdpowiedzUsuń
  17. Po pierwsze to kolejny tom, a nie mam czasu czytać poprzednich, a po drugie to historia z historią w tle więc nie jest dla mnie

    OdpowiedzUsuń