piątek, 29 lipca 2022

CISZA

MARCIN MAJCHRZAK

„Nie możemy przecież uważać, że brak bagażu powstrzyma nas przed dopłynięciem do celu.”

Zbiór opowiadań podsuwał ciekawe tematy do przemyśleń, większa część przywołanych rozważań już za mną, pozostałe w trakcie, jednak w jednym i w drugim przypadku sympatycznie drażniły wyobraźnię w procesie docierania do prawdy o człowieku, człowieczeństwie, o sobie samym, roli wyznaczonej przez naturę. Prawda, którą każdy z nas, pomimo obdarzenia tymi samymi narzędziami, naznacza unikalnością i indywidualizmem. Znajome odwieczne prawa, szanse i nadzieje, ale odmienne scenariusze egzystencji. Zło, które przybiera różną postać, im bliżej człowieka, tym staje się intensywniejsze, im głębiej jego duszy, tym więcej w nim czerni.

Szalenie spodobał mi się „Ostatni kolejarz”, z przeszłością, która nikogo nie obchodziła, z której nikt nie chciał czerpać wiedzy doświadczenia, z nostalgią skontrastowaną z potworną pułapką. Marcin Majchrzak znakomicie operował klimatem grozy, wyraziste brzmienia, ale subtelnie podsuwane. Krótka forma „118” skłaniała się ku horrorowi, mieszała sen z jawą, odwoływała do wyrwania się na wolność czegoś szalenie niebezpiecznego, przypisanego wybranym jednostkom, przywołanego z zamknięcia. „Antropologia stosowana” z uwięzionym umysłem w sparaliżowanym ciele, świadomością pośród duchowych postaci, śmiercią niczym przewodniczką życia. I kolejny bardzo dobry utwór to „Eksperyment profesora” z ekscentrycznym naukowym szaleństwem, igraniem z ewolucją i przyrodą.

„Strach” fantastycznie zwiódł zakończeniem, koszmarne wejrzenie w samego siebie, fatamorgana kontroli nad życiem, nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. W innych opowiadaniach łatwo trafnie wyprzedzałam bieg zdarzeń i domyślałam się finalnej odsłony, a jednak z przyjemnym dreszczykiem emocji poznawałam. „Miłość płonęła” koszmarną historią, nawet nadzieja miała dość mroku i zapragnęła się je wyeliminować, lecz sama z impetem w nie weszła. „Podróż służbowa” drogo kosztowała, zamiast do celu prowadziła wstecz, niosła na fali wodnego żywiołu świadomość targu z samym sobą, podpisem pod rachunkiem wystawionym materialnej duszy. „Transgresja” udowodniła, że zło nie potrzebuje niczego, aby koszmarnie zatriumfować.

„Cisza I” otwierająca i „Cisza II” zamykająca książkę, to zupełnie inne wydania tej samej rzeczy. O ile pierwsza z nich nie znalazła mojego uznania w kwestii dialogów, pełna wulgaryzmów, których nie tłumaczy nawet młody wiek bohaterów i ironiczny humor, jednakże wpadła w oko dzikością, oderwaniem od cywilizacji i social mediów, zajrzeniem w głąb surowej natury człowieka, który w izolacji nie wytrzymuje sam z sobą. O tyle druga bardzo działała na wyobraźnię, ujęła wnikliwym spojrzeniem, osobliwym wyciszeniem, dojrzałością osobowości lęku. Nie potrzebowała, jak jej poprzedniczka, krzykliwości i mnogości zdarzeń w akcji, aby skupić uwagę, kusiła urokiem milczenia i przedsmakiem wolności. 

4/6 – warto przeczytać
horror, 180 stron, premiera 18.05.2022
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vesper.

18 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie zbiory opowiadań, szczególnie horrorów:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zbiór opowiadań pozwala na urywanie lektury co jakiś czas, co jest niewątpliwie atutem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na taką szybką lekturę mogłabym się kiedyś skusić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dawno nie czytałam nic z horroru, może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Recenzje Kiti29 lipca 2022 08:31

    Lubię gdy również w przypadku opowiadań mają miejsce zaskakujące zakończenia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie przyjrzałabym się na żywo ilustracjom zawartym w tym wydaniu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze, że końcowe opowiadanie wywarło na Tobie duże wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię horrory od czasu do czasu, więc w sumie czemu nie. Zapisuję ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zbiór opowiadań jak najbardzije do mnie przemawia

    OdpowiedzUsuń
  10. Wędrówki po kuchni29 lipca 2022 18:47

    Bardzo zaciekawiłaś mnie tą lekturą, w wolnej chwili chyba się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam recenzje pierwsze Ciszy, nie były zachęcające...Druga być może doczeka się mojego zainteresowania.

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka na pewno zainteresuje wiele osób, jednak nie jest to książka w moim guście. Jeśli chodzi o książki, czy film, to raczej unikam horrorów i to w każdej postaci.

    OdpowiedzUsuń
  13. Horrory to jeden z tych gatunków, w których wyobraźnia autora jest nieograniczona.

    OdpowiedzUsuń
  14. Chciałabym czytać jeszcze więcej, ale nie da się poznać wszystkiego.

    OdpowiedzUsuń
  15. Hororry są zdecydowanie nie dla mnie :)

    Ale jak ktoś lubi dreszcz emocji ;) czemu nie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedy zobaczyłam tytuł i okładkę od razu pomyślałam że to horror i zdecydowanie nie książka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Widać, że te dwie części różnią się między sobą...

    OdpowiedzUsuń
  18. Okładka robi duże wrażenie. Ale niestety nie lubię horrorów. Mój mózg dziwnie wtedy działa haha Kinga

    OdpowiedzUsuń