wtorek, 16 marca 2021

IMIĘ RÓŻY

UMBERTO ECO

"omnis mundi creatura
quasi liber et pictura
nobis est in speculum"


Zbierałam się za poznanie tej powieści przez wiele lat, zawsze coś krzyżowało plany. Film jak najbardziej oglądałam, ale oczywiście to nie to samo, pomimo wspaniałej reżyserii, gry aktorskiej, scenografii i charakteryzacji. Książka dostarcza więcej wrażeń, szczegółów i kontekstu. Znakomicie podkręca wyobraźnię, fantastycznie dozuje napięcie, zgrabnie dokłada do ognia niecierpliwego poznawania. Tajemnicza śmierć mnicha we włoskim opactwie benedyktynów jest zaledwie początkiem mrocznych incydentów. Długie cienie ludzkich słabości kładą się grozą w klasztornych murach, a zwłaszcza w bibliotecznych pomieszczeniach i zbiorach. Wilhelm z Baskerville, wraz z nowicjuszem Adso, starają się rozwikłać kryminalną zagadkę, nie są wolni od pokus, uprzedzeń i manipulacji innych. Kapitalnie wciągamy się w relację mentora i ucznia.

Mieszanka różnych cech osobowości wyrazistych bohaterów. Kontrastowe zestawienie wzorców skromności i pobożności z wybujałymi ambicjami i cielesnymi pokusami. Im dalej zapuszczamy się w strony powieści, tym mocniej do siebie przywiązuje. Można powiedzieć, że rzuca zaklęcie na odbiorcę. Sugestywnie angażuje zmysły, wciąga nie tylko w wyjaśnienie kryminalnej intrygi, ale także w religijne, polityczne, społeczne i egzystencjalne odniesienia. Tytuł powstał czterdzieści lat temu i wciąż ma moc angażowania, kusi pozorną niewytłumaczalnością zjawisk, zestawieniem ignorancji i cwaniactwa, pobudza do ciekawych interpretacji i refleksji. Trafiłam na atrakcyjne wydanie, z imitującą skórę papierową okładką, przezroczystą obwolutą z wiele znaczącymi odciskami palców, czerwonymi brzegami kartek, rysunkami, szkicami i notatkami autora, co stanowiło dodatkowy bonus. Natychmiast pojawiło się skojarzenie ze starą ręcznie ilustrowaną księgą, zabytkowym manuskryptem powstałym w ciemnych pomieszczeniach, przy słabym blasku świec. Przeniosłam się na siedem dni do tysiąc trzysta dwudziestego siódmego roku, w uwielbiane szczegółowe opisy oddające średniowieczny klimat, środowisko nietuzinkowych postaci, uczonych i głęboko wierzących, ale czy na pewno światłych i szczerych dusz?

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
powieść kryminalna, 760 stron, premiera 02.12.2020 (1980), tłumaczenie Adam Szymanowski
Tekst ukazał się pierwotnie na DużeKa.pl

27 komentarzy:

  1. Czytałam dawno temu,dwa razy oglądałam też ekranizację. Bardzo lubię. Wciągnęłam się od pierwszej do ostatniej strony (a trochę tych stron jest,trzeba przyznać ;) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, to bardzo obszerna publikacja, dlatego muszę zarezerwować na nią odpowiednią ilość czasu.

      Usuń
  2. Kiedyś planowałam ją przeczytać i jakoś mi umknęło. Wiem, że warto i teraz na pewno odszukam ją w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz, ten tytuł coś mi mówi, nawet kojarzę, że chyba film oglądałam, tylko nic mi nie świta o czym to było. Więc chyba mnie film nie porwał. Nie wiem czy zatem siegnełabym po tę książkę. Natomiast taki egzemplarz jaki Co się trafił, na pewno jest szczególny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Imię róży czytałam dawno temu, jeszcze na studiach, ale ta książka wciąż jest w mojej głowie, nie zapomniałam o niej łatwo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jest to dla mnie nieznany tytuł, ale nie czytałam jeszcze nic tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie koniecznie dla mnie ta tematyka. Natomiast jako prezent dla mojej koleżanki jak najbardziej. Ona uwielbia tego typu książki. Wręcz je pochłania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Polecił mi ją kiedyś narzeczony i byłam naprawdę zaskoczona, jak mnie wciągnęła. Myślałam, że to będzie jakaś nudna lektura, a potem nie mogłam się oderwać od tej historii. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że nie można się od niej oderwać. Bardzo lubię czytać takie książki.

      Usuń
  8. Sporo dobrego o niej słyszałam, ale jeszcze nie miałam okazji czytać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że to jedna z tych książek, które warto zgłębić. Do nadrobienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także pewnie się z nią zapoznam, jeśli najdzie mnie ochota na tę powieść.

      Usuń
  10. Jedna z moich ulubionych książek ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Umberto Eco to tak znane nazwisko, że warto przeczytać coś jego autorstwa.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam tą lekturę dawno za sobą i bardzo wszystkim polecam

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mogłam się powstrzymać i kupiłam to wydanie, choć książkę od dawna znam i nawet mam w biblioteczce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, kolekcjonerskie wydanie, bardzo klimatycznie oprawione. :)

      Usuń
  14. Czytałam, oglądałam film i nie pamiętam, chyba trzeba odświeżyć...

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś próbowałam tę książkę przeczytać, ale nie udało mi się dobrnąć do końca.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam zaległości czytelnicze. Podobnie jak Ty, film oglądałam kilka razy, ale książki jeszcze nie czytałam. Do nadrobienia.

    OdpowiedzUsuń
  17. czytałam tę książkę wielokrotnie - w ogóle uwielbiam Eco, zwłaszcxa Cmentarz w Pradze

    OdpowiedzUsuń
  18. Klasyka... Ten tytuł przewijał się tyle razy, przy różnych okazjach, a nigdy ta książka nie trafiła w moje ręce. Ciekawe czy kiedyś trafi.
    A może najpierw poznam "Imię róży" na ekranie.

    OdpowiedzUsuń
  19. jakoś nie mogłam się przebić, bardzo mnie nudziła, ale może to nie był mój czas

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię przenosić się w dawne czasy za pomocą literatury. Wyraziści bohaterowie i zestawienie różnych osobowości na pewno gwarantuje pasjonującą lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  21. To jest klasyka, to trzeba i warto czytać, potem można sięgnąć po film :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam ani książki ,ani filmu . Czas to nadrobić bo recenzja mnie kusi. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń