środa, 17 marca 2021

WEHIKUŁ CZASU

[PREMIEROWO]

HERBERT GEORGE WELLS

"Przyroda ucieka się do inteligencji dopiero wtedy, kiedy nawyk i instynkt już nie wystarczają. Nie ma inteligencji, gdy nie ma zmiany i potrzeby zmiany. Inteligencja bywa udziałem tylko takich zwierząt, które napotykają ogromną rozmaitość niebezpieczeństw i potrzeb."

Po książkę sięgnęłam wiele lat temu, zanim jeszcze zaprzyjaźniłam się z science fiction, wówczas nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia, nie potrafiłam jej docenić. Kiedy coraz szerzej i głębiej wchodziłam w klimaty fantastyki, coraz więcej wyłapywałam idei "Wehikułu czasu" w późniejszych książkach, filmach i grach. Dlatego chętnie chwyciłam po nią teraz, aby odświeżyć znajomość, spojrzeć już z nieco innej perspektywy, dostrzec to, co wcześniej mi umknęło. 

Nieduża objętościowo powieść a wiele w niej frapujących myśli oscylujących wokół tego, co czeka ludzkość w dalekiej przyszłości, jak zmieni się jej kondycja pod wpływem oszałamiającego nurtu wynalazków i uprzemysłowienia, w którą stronę pobiegnie ewolucja rodzaju ludzkiego, czy wciąż charakteryzować się będzie postępem i rozwojem, a może osiągnie kluczowy punkt kulminacyjny, od którego następować będzie już tylko regres i uwstecznienie. Wiele materiału do refleksji.

Główny bohater, zwolennik geometrii czterowymiarowej, wynalazca machiny do podróży w czasie, przenosi się w bardzo daleką przyszłość, do 802701 roku. Początkowo wydaje mu się, że trafia do kwiatowego i beztroskiego raju, ale z czasem przekonuje się, że tajemnica rozkosznie żyjącego ludu skrywa obecność innego szalenie wrogiego gatunku ludzkiego. Dwa odrębne psychicznie i fizycznie typy zwierzęce, jeden żyjący na powierzchni planety, drugi w podziemnych korytarzach. Szalenie ciekawe spojrzenie na wiekowe odwracanie ich relacji nadrzędności i podrzędności.

H.G. Wells frapująco snuje domysły i przypuszczenia, wplata w fabułę zdarzenia, które najpierw otacza aura kolorów i pokojowych przekazów, a potem mrocznych nut i ciemnych sfer. Podróżnik w Czasie formułuje hipotezy i stawia teorie napotykając różnorodne osobniki, krajobrazy, budowle i przedmioty. Dotyczące choćby wegetarianizmu, podobieństwa płci, upadku imponującej wielkości architektury, udoskonalenie medycyny, podbijania przyrody do ludzkich potrzeb, wygaśnięcia sztuki. Smutne wrażenie robi wzmianka o butwiejących książkach w opisie ruin muzeum.

Głośny i przenikliwy dźwięk wydaje upadek ludzkości, do której przyczyniły się automatyzacja, utopijne idee, dążenie do wygody, realizacja krótkotrwałych pragnień w miejsce długofalowych marzeń. Książka napisana sto dwadzieścia sześć lat temu a wciąż zadziwia błyskotliwość i pomysłowość autora, zdolność uważnej obserwacji, szczegółowej analizy i celnego wysuwania wniosków. Żałuję, że krótko gościłam w przyszłości za trzydzieści milionów lat, kiedy to Ziemia wydaje ostatnie tchnienie. Zerknijcie na wrażenia po spotkaniu z innymi książkami Wellsa, które spisałam na Bookendorfinie: "Wojna światów", "Wyspa doktora Moreau", "Niewidzialny człowiek".

5/6 - koniecznie przeczytaj
science fiction, 144 strony, premiera 17.03.2021 (1895), tłumaczenie Feliks Wermiński
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vesper.

32 komentarze:

  1. Niby klasyka,ale jeszcze nie miałam okazji pdzeczytać. Może kiedyś znajdę chwilę,by po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam jeszcze tej książki, ale może kiedyś się na nią skuszę.

      Usuń
    2. z klasykami tak już jest, ciężko do nich sięgnąć, a głupio nie znać ;-)

      Usuń
  2. Wow, kiedyś czytałam, dobrze, że mi przypomniałaś, chętnie przeczytam znowu...

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasami takie sięgnięcie po książki które już znamy pozwala spojrzeć na nie inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytanie znanej książki po czasie zupełnie inaczej wpływa na jej odbiór.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mało czytałam z tego gatunku, więc byłoby to ciekawe doświadczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na pewno, lubię w tym roku otwierać się na nowe gatunki.

      Usuń
  6. gratuluję wpisu i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Trudno wyobrazić mi sobie rok 802701. Szczerze mówiąc, mam nadzieję, że świat już nie będzie istniał. A przynajmniej życie na Ziemi.
    Tobie też wehikuł czasu tak bardzo kojarzy się ze steampunkiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż źródła z industrializacji to jednak zerknięcie w tak daleką przyszłość, że trudno ją objąć wyobraźnią, dlatego podziwiam kreatywność wizji autora. :)

      Usuń
  8. Takie klimaty to nie moje, jakoś nie przepadam za tego typu literaturą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic na siłę, nie każdemu musi podobać się to samo i to jest ok.

      Usuń
  9. biorę, biorę w ciemno, bo ta książka już tyle istnieje, a ja jeszcze jej nie czytałam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rok 802701 - jak to daleko trzeba się przenieść. Swoją drogą ciekawe, jak świat będzie wtedy wyglądał

    OdpowiedzUsuń
  11. Klasyka, a ja przyznam szczerze, że nie czytałam :) Koniecznie muuszę nadrobić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie czytałam jeszcze tej klasyki. Jest co nadrabiać.

      Usuń
  12. Klasyka, a tę zawsze warto znać i do tego ta niesamowita okładka. Jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten lew na okładce skojarzył mi się z filmami , które produkowała pewną wytwornia

    OdpowiedzUsuń
  14. Niby kwestia wehikulu czasu to nie nowosc,ale nie czytalam. Czasem chcialoby sie takowy ppsiadac

    OdpowiedzUsuń
  15. Podróż w czasie? Ja pamiętam jak mnie pochłonął serial Dark?

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ochotę zabrać się za proponowaną lekturę, zwłaszcza, że inna książka tego autora bardzo przypadła mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jednak klasyka, którą należy znać. Coś, co dla nas jest teraz oczywiste, kiedyś było nie do pomyślenia, ba! nawet nie do wymyślenia ;-)

      Usuń
  17. To książka, po którą chętnie bym sięgnęła.

    OdpowiedzUsuń
  18. Tutul cuekawy , fajna grafika na okładce.

    OdpowiedzUsuń
  19. Okładka tej książki ma w sobie coś przerażającego, co nie zachęca do jej czytania

    OdpowiedzUsuń
  20. Straszna dla mnie jest już sama okładka która mnie raczej nie zachęca do tej ksiązki.

    OdpowiedzUsuń
  21. To klasyka, którą koniecznie muszę przeczytać. Ostatnio udało mi się obejrzeć film.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy nie słyszałam o tej książce. Ale mnie zaciekawiłaś i koniecznie muszę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie mogę się przekonać do książek Si-Fi. Może to nie dla mnie, albo jeszcze nie mój czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Myślę, e ten tytuł spodobałby się mojej siostrze i tacie. Oni uwielbiają ten gatunek, ja nie.

    OdpowiedzUsuń