poniedziałek, 29 marca 2021

WYPYCHACZ ZWIERZĄT

JAROSŁAW GRZĘDOWICZ

"Czasami najlepsze są te rzeczy, których wcale nie widać."

Książka intrygująco wypełniła wolny czas, różnorodność opowiadań sprawiła, że interesująco pochłaniało się jedno po drugim. Niemal w każdym aspekcie bardzo dobrze odnalazłam się w publikacji. Podeszła umiejętnie wytworzonym klimatem, bez względu na rzeczywistość, w której się obracałam. Przyjemnie poprowadziła stylem narracji, a przede wszystkim, ciekawie odniosła się do wielu spostrzeżeń o otaczającej nas rzeczywistości, jednolitej i kontrastowej, monotonnej i barwnej, wyciszonej i krzyczącej. Interpretacja zależała od strony przybliżenia. Niezwykła umiejętność Jarosława Grzędowicza do tworzenia miniatur, dokładnie przemyślanych, atrakcyjnie podanych, nasyconych treścią, skłaniających do refleksji.

"Hobby ciotki Konstancji" z nawiedzonym domem, przenikaniem światów i twistowym finałem, natychmiast mnie urzekło. "Zegarmistrz i łowca motyli" umożliwiło podróż w czasie, dało dostęp do strumienia zabawy w historyczne ujęcia, co by było, gdyby, w wybieranie prawdziwości wersji, z fantastycznie zaskakującym zakończeniem. "Nagroda", zastanawiające, jak na kilku stronach udało się celnie uchwycić nonsens korporacyjnego życia. "Buran wieje z tamtej strony" zmroził syberyjskim klimatem, zestawił sprzeczne światy, udanie skonstruowane, tylko który prawdziwy, a który wyimaginowany? "Obrona konieczna" z czarnym humorem, rzutem na większy wachlarz praw przestępcy niż ofiary, jakże celnie w sedno. W rewelacyjnie mrocznym "Pocałunku Loisetty" zło przenosiło się z miejsca na miejsce, z człowieka na człowieka, z przedmiotu na przedmiot. Majstersztykiem była scena zamykania książki przez skazańca, złowróżbna zapowiedź powrotu, bo w końcu, czy czarne siły nie są wieczne, zwłaszcza gdy przyjrzeć się naturze człowieka? "Specjały kuchni Wschodu" sięgnęły do czarnych instynktów pokrzywdzonych, marzących o zatrważającej zemście na zimno, być może nawet bestialskim odpłaceniem się. Paskudne spojrzenie na zjadanie problemów, trawienie nienawiści i wydalanie negatywnych emocji.

"Farewell Blues" przerażająco prorocze, przytaczające absurdalność prawnego określenia każdej czynności codzienności. Ludzkość wytyczyła niebezpieczny kierunek, bezmyślnie nakręciła spiralę lawinowo pojawiających się zakazów, biernie oddała się w ręce obcej cywilizacji, zwolniła z myślenia i odpowiedzialności. "Weneckie zapusty" z karnawałową zabawą nieodpartych pokus, gorzej, gdy rozciągniętych na pozostałe dni roku. Tytułowy "Wypychacz zwierząt" zerkał na istotę egzystencji, pragnienie wyrwania z rąk śmierci ostatecznego zagrabienia, ale czy faktycznie nieodwracalnie? "Weekend w Spestreku" ze znakomitym rzutem oka na ekstremalne wypaczenie politycznej poprawności i skrajną postępowość społeczeństwa. Świetny pomysł z zestawieniem przeszłości nam znanej z prawdopodobnym scenariuszem przyszłości, a przecież wydawałoby się, że zrobiliśmy wszystko, aby od niego uciec. Wzruszyłam się przy "Trzecim Mikołaju" i to właśnie z niego pochodzi cytat. "Wilcza zamieć" w mitologicznym klimacie zamknęło książkę, wiatrem morskiej przygody, skandynawskiej tajemnicy i germańskiego przekleństwa.

5/6 - koniecznie przeczytaj
fantastyka, 470 stron, premiera 22.01.2021 (2006), ilustracje Dominik Broniek
Tekst ukazał się pierwotnie na DużeKa.pl

46 komentarzy:

  1. Dobrze, że wszystkie opowiadania są wciągające. Lubię ten gatunek literatury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam lekka obiekcje do opowiadań, nie wszystkie krótkie formy lubię. Ale w tym wydaniu - chętnie.

      Usuń
    2. Ja też nie zawsze trafię na ciekawy zbiór, ale siostra czyta ich o wiele więcej.

      Usuń
    3. to jedno z pierwszych antologii, które przeczytałam. Do tej pory raczej wolę sięgnąć po dłuższą historię, ale Wypychacz jest fenomenalny

      Usuń
  2. Fantastyka to jeden z moich ulubionych gatunków, a opowiadań w sumie dawno nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Opowiadania w audiobooku świetnie umilają mi czas podczas samotnej jazdy samochodem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój mąż czytał tą książkę ostatnio i z tego co mówił, to lektura dośc ciekawa, więc opinia
    pokrywa się z Twoją recenzją

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo dobrze, że więcej czytelników jest zadowolonych z lektury tych opowiadań.

      Usuń
  5. Oj zdecydowanie muszę koniecznie przeczytać! Tak dużo książek, tak mało czasu 😃

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś czytałam podobna książkę ale i ta niestety nie przypadła mi do gustu. Podoba mi tytuł. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Opowieści w niej zawarte wydają się być przerażające. Ale nadal nie wiem o czym dokładnie one opowiadają. Kinga

    OdpowiedzUsuń
  8. Opowiadanie czasem trudniwj napisac njz cala ksiazke. Swego czasu zaczelam wlasnie takie zbiory czytac i ten tez do mnie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, trzeba umiejętnie poprowadzić fabułę, by wszystko zmieścić na kilkudziesięciu stronach.

      Usuń
    2. Dokladnie,ale tez z twgo powodu czesciej opowiadania sa lepsze. Niestety w ksiazkach czesto jest natlok niepotrzebnych wątków autor niepotrzebnie rozpissuje sie o tzw pogodzie i pozniej powstaja ksiazki po 800 stron z czego na 300 jest potrzebna tresc :)

      Usuń
  9. Od jakiegoś czasu mam tę książkę na liście do przeczytania i pewnie za niedługo się za nią zabiorę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak byłam nastolatką to czytałam książki z gatunku fantastyki, teraz niestety mnie to nie kręci, więc tym razem książka nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka fanatsy i do tego przerażająca nie wiadomo o czym...Tak zrozumiałam Twoją recenzję. Odpuszczę sobie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa książka, czytałam na jej temat wiele świetnych opinii. Chociaż przyznam, że nie jestem przekonana, czy akurat mnie by urzekł ten klimat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto samemu sięgnąć i wyrobić sobie swoją opinię, nie wiadomo co komu przypadnie do gustu.

      Usuń
  13. Sama nie wiem czy ta książka będzie idealna dla mnie. Mimo to może spróbuje ja przeczytać. Zachęciłas mnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawy klimat, muszę znaleźć czas i bliżej poznać treść tej książki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardziej akurat ten zbiór polecę siostrze, bo lubi ten gatunek literacki.

      Usuń
  15. Ojej nie znam tej książki a czuję że może być dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  16. Fanką Grzędowicza jest moja córka, mnie nie udało się przebrnąć przez pierwsze strony. Jakieś za ciężkie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie czytałam nic tego autora, więc tym bardziej jestem ciekawa tego zbioru.

      Usuń
  17. Nie jestem fanką fantastyki, dlatego nie sięgnę po tę książkę. Polecę ją jednak mojej znajomej, które uwielbia ten gatunek. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię zbiory opowiadań, można przyjemnie wciągnąć się w krótką formę.

    OdpowiedzUsuń
  19. wypychacza czytałam w innym wydaniu, ale jest to jeden z moich ulubionych zbiorów, zresztą Grzędowicz w ogóle potrafi pisać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Intrygująca fabuła, ciekawe emocje... Lubię takie lektury, a twórczość tego autora jest mi bardzo bliska.

    OdpowiedzUsuń
  21. "Ludzkość wytyczyła niebezpieczny kierunek, bezmyślnie nakręciła spiralę lawinowo pojawiających się zakazów, biernie oddała się w ręce obcej cywilizacji, zwolniła z myślenia i odpowiedzialności." To jest niestety opis coraz bardziej adekwatny do wielu sytuacji społecznych i politycznych w naszym kraju. Zdecydowanie warte rozważenia - i weryfikacji.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie czytam fantastyki, więc mimo zachęcającej recenzji nie skuszę się na czytanie;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Hm. Tego się nie spodziewałam. Mimo że nie będzie to lekka lektura bo zapowiada się niezła przeprawa ale zaryzykuję i przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Tematyka nie dla mnie, ale mam nadzieję, że wysoka ocena sprawi, że książka znajdzie swoje grono wiernych odbiorców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niejednemu na pewno się spodoba i ta pozycja znajdzie odbiorców.

      Usuń
  25. Ja za fantastyką nie przepadam także odpuszczę sobie tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wędrówki po kuchni30 marca 2021 19:37

    Nie zaczytuje się w fantastyce, ale wiem z opinii innych że ta książka jest godna uwagi

    OdpowiedzUsuń
  27. smutne gdy ofiara jest źle traktowana a oprawca ma sie lepiej niż na to zasługuje. Smutne to wszystko

    OdpowiedzUsuń
  28. Tym razem to nie dla mnie książka. Choć wiem, że męża bratowa lubi takie klimaty, więc podrzucę jej tytuł i autora ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze znajdzie się ktoś komu można polecić daną pozycję i to jest fascynujące.

      Usuń
  29. Brzmi ciekawie i intrygująco, wygląda na nieco inne lektury niż dotychczas czytałam, zaznajomię się :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam ochotę na tę pozycję. Na dodatek ma naprawdę świetną okładkę, która przyciąga wzrok.

    OdpowiedzUsuń
  31. Lubię taką tematykę, jednak ta książka nie spodobałaby mi się, więc raczej po nią nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  32. Czytałam i nie rozumiałam, ale zrozumiałam, gdy spojrzałam na gatunek. Fantastyka, to zdecydowanie nie moja bajka, szczególnie tak bardzo fantastyczna.

    OdpowiedzUsuń
  33. Opowiadania? To coś dla mnie :-) Lubię je czytać, fantastyka też może być :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Z chęcią zajrzę do tej pozycji, widzę że to coś akurat dla mnie.

    OdpowiedzUsuń