piątek, 26 marca 2021

UKŁAD IDEALNY

"Nie potrzebuję twojej zgody. Udało mi się przeżyć wojnę, przyjechać do Stanów, nauczyć się angielskiego, wychować dziecko i zrobić karierę. Więc uda mi się też poślubić fascynującego, kochającego i nieco młodszego mężczyznę."

Najbardziej w filmie przekonuje rewelacyjna gra aktorska. Vanessa Redgrave, jako najwyższej klasy profesjonalistka, fantastycznie oddaje portret starszej żony, kiedy tylko pojawia się na ekranie, mocno czuje się prawdziwość postaci. Z jednej strony elegancja, dystyngowana postawa, imponujące zawodowe osiągnięcia dziennikarki politycznej, z drugiej Elsa Brecht, zamożna wdowa, poszukująca antidotum na samotność, czepiająca się ostatniej szansy nie tyle na miłość, co bliskość z drugim człowiekiem. Intuicyjnie zdaje sobie sprawę, z jakim mężczyzną się wiąże, ale też świadomie ignoruje niepokojące symptomy. Seniorka pragnie wyciągnąć życia jeszcze kilka uśmiechów, pomóc partnerowi w karierze, przyjąć funkcję mentorki. Wyraziste spojrzenie w duszę osoby, wiele pokonała i osiągnęła w życiu, nadal odważnie trzyma się steru przeznaczenia.

Ulrich Mott to całkowite jej zaprzeczenie, wyjątkowo kontrastowa i tajemnicza postać. Christoph Waltz doskonale radzi sobie z oddaniem charakteru, spojrzenia na świat, wyznawanych wartości. Natychmiast jest coś, co w bohaterze uwiera, ale dopiero śledząc fabułę dowiadujemy się, co tak naprawdę nie pasuje. Charyzma ostro kłóci się z manipulacją, egoizm z usłużnością, wewnętrzny wizerunek z zewnętrznym, elitarność ze sławą. Mocne podkreślenia wyjątkowych kameleońskich umiejętności. Wiele przemawia na korzyść postaci, zaangażowanie, entuzjazm, opiekuńczość. Jedynie córka Elsy wysuwa silne zastrzeżenia wobec związku matki. Anette Bening ciekawie urozmaica fabułę obecnością Amandy. Pozostali aktorzy dopełniają opowieść, która, nie jest dokumentem, ale opiera się na faktach. Nagła śmierć Elsy uruchamia intrygujące dochodzenie, kto stoi za tragedią. Reżyseria nie jest najmocniejszą stroną filmu, ale była całkiem poprawna.

Przesłania płynące z filmu tylko potwierdzają moją niechęć wobec świata finansjery i polityki. Środowisk, w których zawsze jest coś za coś, ręka rękę myje, gdzie liczą się sławne nazwiska na promocyjnej liście, a nie faktyczne dokonania i zamierzenia.  Działanie w imię dobra staje się przykrywką dla finansowych i wizerunkowych korzyści. Przy jednym z obiadów dla znakomitych gości Ulrich wypowiada słowa stojące w kontraście do tego, czym jest, a czym powinna być polityka. Odnosi się wrażenie, że to nie służenie społeczeństwu, a służenie własnym celom, wybujałej ambicji, przerostu formy nad treścią, partykularnych celów. W pewnym momencie wystudiowany manieryzm staje się siłą napędową narcyzmu, kłamstwa i wybujałego ego. Sztuczność zastępuje prawdziwość. I nie ma znaczenia, na jakim etapie jest Ulrich, stażysty, kamerdynera, dyplomaty, korespondenta wojennego, uczestnika incydentu, świadka prawdy. Czyż na każdym kroku, w przekazach medialnych, nie spotykamy takich zasad funkcjonowania?

4.5/6 - warto obejrzeć
tytuł oryginalny "Georgetown", dramat, produkcja USA, 95 minut, premiera 27.04.2019 (świat)
reżyser: Christoph Waltz, scenariusz David Auburn
obsada: Christoph Waltz, Vanessa Redgrave, Annette Bening
Film obejrzałam dzięki współpracy z portalem DużeKa.pl

30 komentarzy:

  1. Jedni z moich ulubionych aktorow,wiec na pewno obejrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że gra aktorska w tym filmie jest rewelacyjna. To spory plus.

      Usuń
  2. O no nareszcie coś dla mnie. Chętnie zobaczę ten film w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam jeszcze tego filmu, ale może kiedyś go obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj tak,również jestem nastawiona bardzo negatywnie wobec tych środowisk: zakłamanych,bezwzględnych,idących po trupach do celu. Ciekawi mnie,w jaki sposób zostały w tym filmie ukazane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także jestem tym bardzo zainteresowana, może się skuszę ma ten film.

      Usuń
  5. Nie oglądam filmów o takiej tematyce. Trochę szkoda czasu na zdemoralizowanych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tematyka filmu nie co odbiega od tych, które najbardziej lubię, ale z pewnością warto go zobaczyć

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio goszczą u nas filmy w bożonarodzeniowym klimacie, ale może skuszę się też na ten.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami warto przepleść znaną tematykę czymś innym dla miłej odmiany.

      Usuń
  8. Przyjemnie spędzić czas z jakąś dobrą ekranizacją. O tej wcześniej nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uuu nie znam, ale fajnie byłoby sięgnąć :) Bedę miała na uwadze

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie oglądałam ale obejrzę, bo czuje się zaciekawiona.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam go , może go obejze.

    OdpowiedzUsuń
  12. Coś mi tytuł się obija o uszy, nie jestem pewna czy go przypadkiem nie oglądałam, bo bardzo dużo oglądam filmów. Zerknę jeszcze i się upewnię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też tytuły nie za bardzo zapadają w pamięci.

      Usuń
  13. Lubię aktorkę więc choćby dla niej obejrzałabym ten film. Jak widać temat też nie za łatwy i przyjemny, ale i takie mogą być ciekawym sposobem spędzenia wieczorku.

    OdpowiedzUsuń
  14. Brzmi jak niezła propozycja na weekend!

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak zwykle ciekawie to opisałaś, może się również skuszę na ten film? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. aktora bardzo lubię, więc na pewno się skuszę w wolnej chwili

    OdpowiedzUsuń
  17. Tytuł zapisuję - film wydaje się rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  18. O, widzę, że coraz więcej filmów się u Ciebie pojawia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to ciekawa inspiracja, bo zawsze mogę trafić na coś, co mnie zainteresuje.

      Usuń
  19. ooo kolejny film u Ciebie. Wydaje mi się, że ten już widziałam :) Kinga

    OdpowiedzUsuń
  20. Obsada całkiem niezła, warto zwrócić uwagę na ten film. I przyznam, że nie jest za długi, co dla mnie jest plusem.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zaintrygowało mnie tym filmem. Nie słyszałam o nim. Z zainteresowaniem obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Również czuję taką niechęć, ale same fakty i wydarzenia z tego świata bywają dość ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  23. Sama nie wiem czy sięgnę po tą książke. Myśle, że nie jest ona w moim guście.

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie bywa podobnie, kiedy widzę że w filmie gra mój ulubiony aktor zawsze staram się go obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbia Christopera Waltza - to istny geniusz! Zawsze wybiera postacie wyraziste, charyzmatyczne, z pewnymi "odchyleniami" i wciela się w nie doskonale. Dla niego obejrzę ten film!

    OdpowiedzUsuń