czwartek, 29 kwietnia 2021

8000 ZIMĄ

BERNADETTE McDONALD

"Gdy wracam do domu, łatwiej mi się oddycha. Oceniłem wartość mojego życia z wysokości himalajskich zboczy." Anatolij Bukriejew

Zawsze ciepło wyrażam się o pasji zdobywania najwyższych gór świata, pragnieniu stanięcia na wierzchołku Ziemi, spojrzeniu nie tylko z ośmiotysięcznej perspektywy na zachwycający krajobraz, ale także ekstremalnemu zajrzeniu we własną duszę. Szalenie ciekawa jestem, co bym odkryła, gdyby przyszło mi zmierzyć się z tak wyjątkowym wyzwaniem, czego dowiedziałabym się o sobie, jak zmieniłabym własne życie po takiej przygodzie, czy wciąż miałabym do czego zmierzać, czy zwykłe życie nie wydawałoby mi się trywialne. Zachłannie zagłębiam się w przeżycia tych, którzy zdecydowali się na podęcie niewiarygodnych misji, arcytrudnej walki samych z sobą i bezlitosnymi warunkami zewnętrznymi. Poznawałam historię zimowego wspinania się w Himalajach, poszukiwania cennej samotności w najokrutniejszej porze roku, doskonalenia się w swoistej sztuce cierpienia, instynktu przetrwania, hartu ducha i woli życia. Sporo czytam książek z literatury górskiej, traktującej w dużym stopniu o tych samych wydarzeniach i wciąż czegoś nowego dowiaduję się, zerkam z nieco innego ujęcia, rozumiem odmienny punkt widzenia. Nie ulega wątpliwości, że tematyka bardzo mnie interesuje.

Bernadette McDonald przedstawiła wybrane historie zdobywania zimą ośmiotysięczników. Każdy rozdział poświęcony jest osobnej górze i osobom, które próbowały na nią wejść. Wczytywałam się w sylwetki przywoływanych himalaistów, co nimi kierowało, czy zdołali ujarzmić górę, to naprawdę fascynujące przybliżenia nieprzeciętnych wyczynów. Smaku zwycięstwa, przegranej, spotkania ze śmiercią. W tle zaplecze przygotowań, trudy osiągania maksymalnej dyscypliny, silne emocje krążące w bezpośrednim sąsiedztwie gór. Autorka prowadziła przyjazną, przystępną i ciekawą narracją, koncentrowała się na ludzkich uczuciach, trudnych do ogarnięcia umysłem warunkach pogodowych panujących na ośmiotysięcznikach. Podkreślała nie tylko zachwycające piękno gór, ale również brutalne i bezlitosne oblicze. Wczytywałam się w wypowiedzi himalaistów, relacje między partnerami, pewności i wątpliwości, radości i smutki, troskę o zdrowie i wytrzymałość. Sporo przestrzeni publikacji poświęcono Polakom, bo właśnie wśród nich narodził się pomysł na zimowe wspinanie w Himalajach i Karakorum, stał się domeną wspinaczy z naszego kraju, znalazł wielu śmiałych, wzbudzał podziw na międzynarodowej arenie. Zerknij na wrażenia po zapoznaniu się z innymi książkami Bernadette McDonald, o "Elizabeth Hawley. Strażniczce gór", przez wielu nazywanej Sherlockiem Holmesem himalaizmu, oraz o Wojciechu "Kurtyce. Sztuce wolności".

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura górska, 368 stron, premiera 20.02.2021, tłumaczenie Andrzej Górka
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Agora.

37 komentarzy:

  1. Bardzo lubię górskie wędrówki, ale nigdy nie interesowałam się himalaistyką, nie czytałam też literatury górskiej i nie czuję potrzeby zgłębiania wiedzy na ten temat. Mimo wszystko cieszę się, że powstaje coraz więcej książek dla pasjonatów wysokogórskich wspinaczek.

    Dawno mnie u Ciebie nie było, więc przygotuj się na nadrabianie moich zaległości na Twoim blogu ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam bardzo dawno nic z literatury górskiej. Za chodzeniem nie przepadam, ale poczytać mogę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to mnie zaskoczyłaś, wydawało mi się, że bardzo lubisz takie piesze wędrówki :-)

      Usuń
  3. To jesna niewielu pasji,ktore naprawde podziwiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie jest to łatwe zadanie, by wspiąć się w śniegu na jakiś szczyt.

      Usuń
  4. Nie jest to mój klimat. Ostatnio sama nie wiem czego chcę. Może horror? Widziałam nową powieść Edwarda Lee. Ale boję się ją zamówić, po ostatnich wyczynach pisarskich autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie miałam okazji czytać nic z tej dziedziny, ale podoba mi się, że tu opisano kilka gór i kilka postaci. Może to właśnie mnie przekona do tejże książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno znajdzie swoich odbiorców, dobrze jest poszerzać swoje horyzonty.

      Usuń
  6. Nie znam jeszcze za wiele z tej kategorii, ale wiem komu ją polecić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Książkowy opis zdobywania zimą ośmiotysięczników na pewno jest bardzo ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka na pewno znajdzie swoich odbiorców, zainteresowanych ośmiotysięcznikami i ich zdobywaniem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Na pewno znajdą się osoby zainteresowane tą górską publikacją, sama wiem komu ją polecę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ten wpis spadł z nieba, bo będę miała świetny prezent dla brata

      Usuń
  10. Książka o zdobywaniu ośmiotysięczników musi być napełniona całą gamą emocji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie można zaprzeczyć. Alpinizm jest bardzo ryzykowany ale i satysfakcjonujący

      Usuń
  11. Piękny cytat, książka kusi by ją przeczytać tym bardziej że polecasz.

    OdpowiedzUsuń
  12. Emocje, wyobraźnia i smak zwyciestwa okraszony ciekawą narracją to coś co sprawia że czytelnik może chętniej sięgnąć po te lekturę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno znajdzie swoich zwolenników, tak jak i inne publikacje.

      Usuń
  13. Kusząca pozycja i nawet wiem, komu ją sprezentuję. Mój brat będzie zachwycony

    OdpowiedzUsuń
  14. nie mój klimat, ale wszystkie polecane przez Ciebie książki o tej tematyce, polecam dalej i zawsze są trafione ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przeczytałam zaraz po premierze. Fantastyczna książka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie opinie od czytelników bardzo cieszą i zachęcają innych do danej lektury.

      Usuń
  16. Wierzę, że taka pasja może pochłaniać do reszty. Sama nie czuję tego pociągu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam takie historie, mam do nich słabą, więc chętni się skuszę i na tę pozycje.

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja ciągle nie rozumiem tej pasji do gór, owszem popatrzeć bezpiecznie tak, ale zdobywać, to nie pasja dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie jestem za wspinaniem się, ale są osoby, które się w tym odnajdują.

      Usuń
  19. Bardzo mnie zainteresował ta ksiązka lubię takie górskie klimaty .

    OdpowiedzUsuń
  20. Może mnie za to zlinczują, ale jednocześnie podziwiam tych ludzi za ich pasję, determinację i wiem, ze oni kochaja wspinac się na takie góy tak bardzo jak ja kocham czytać, ale z jednej strony uważam ich za lekkoduchów i egoistów, bo są to bardzo niebezpieczne wyprawy, wielu himalaistów pozostało w górach już na zawsze. Nadal można zobaczyć ich "ciała", których nikt nie zabiera stamtąd, wielu nie znaleziono do dzisiaj. Ale chodzi mi o to, że decydują się na tak niebezpieczne wyprawy pomimo posiadanych rodzin. Stawiają góry ponad innych ludzi. Ale to jest moje zdanie. Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie są to łatwe decyzje, wielu z nich ginie, osieraca dzieci...

      Usuń
  21. Osobiście nie nawidzę chodzić po górach i nie wiem co ludzie w tym widzą. Nie zmienia to jednak faktu, że doceniam tych ludzi, a ich historię powinno się poznawać ku przestrodze i dla mądrości.

    OdpowiedzUsuń
  22. nie byłam nigdy w górach , może , że to jest za daleko . ciekawa książka , z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Temat taternictwa, himalajskich wędrówek i spinaczek bardzo mnie ciekawi. Lubię zagłębiać się w te tematy dlatego też chętnie zapoznam się z treścią tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie sięgam po takie książki, więc raczej po tę również nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  25. Wędrówki po kuchni6 maja 2021 20:08

    Książka z pewnością jest godna przeczytania. Ja podziwiam ludzi, którzy decydują się na tak ryzykowną pasję

    OdpowiedzUsuń
  26. Podziwiam osoby, które zdobywają takie szczyty mimo różnym przeciwnościom losu...

    OdpowiedzUsuń
  27. Tym razem nie czuję się zainteresowana, Ten temat zupełnie mnie nie kręci i nie rozumiem ludzi, którzy ryzykują życiem wsponając się na takie szczyty.

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam góry,choć znam tylko te zdecydowanie niższe. Nawet ich zdobycie czasami wymaga sporwgo wysiłku - także zawsze podziwiałam alipinistów oraz himalaistów.

    OdpowiedzUsuń