sobota, 10 grudnia 2016

W CIENIU TAJEMNIC Anne Jacobs 327/2016

"Małżeństwo to inwestycja, która czasami może trwać naprawdę długo... Pieniądze się rozejdą, ale drania masz w domu na zawsze."

Autorka wprowadza nas w klimat pierwszych lat dwudziestego wieku. Chętnie odbywamy tę niecodzienną podróż w przeszłość, przyglądając się ówczesnym sztywnym konwenansom, relacjom rodziców i dzieci, aranżowaniem związków małżeńskich, zapraszaniem na herbatki i ploteczki, organizowaniem wystawnych bali z tanecznymi karnecikami dam. Patrzymy przez pryzmat szlacheckich rodów, dla których wyznacznikiem pozycji w towarzystwie jest właściwe pochodzenie, duże zasoby finansowe i nieskazitelny wizerunek rodziny.

Wszelkie tajemnice i sekrety mogące rzucić na rodzinę niechlubny cień, są głęboko skrywane i maskowane. Jednakże nie zawsze uda się wszystko zataić, niektóre efekty popełnianych błędów wychodzą na światło dzienne, nawet po wielu latach, i pociągają za sobą kolejne uczynki, mniej lub bardziej skandaliczne i haniebne. Powieść zapewnia czytelnikowi element sensacyjności, stopniowego odkrywania kolejnych warstw, pod którymi schowano prawdę. Przekonywujące profile bohaterów, z pełnym wachlarzem wad i zalet, chwalebne lub niehonorowe zachowania, zacne lub kompromitujące. Nie brakuje miłości, przyjaźni, oddania, ale i też zazdrości, podłości, chciwości nienawiści. Dajemy się wciągnąć w opowiadaną historię, atmosferę Augsburga czy Paryża, intrygujące zdarzenia i poplątane losy głównych postaci.

Marie Hogartner, osiemnastoletnia dziewczyna z sierocińca, podejmuje pracę u właścicieli wielkiej fabryki włókienniczej. Nawet się nie spodziewa, jak trudno będzie zaaklimatyzować się do służby u państwa, z jakimi przyjdzie zmierzyć się wyzwaniami, w jakie kłopoty wpadnie i co dowie się na temat własnego pochodzenia. Zderzenie przepychu towarzyszącego życiu wyższych warstw społecznych i skrajnego ubóstwa robotników. U jednych zaspakajane każde życzenia, nawet te najbardziej wymyślne, a u drugich troska o podstawowe potrzeby, brak dostępu do edukacji i praca nawet już w dziecięcym wieku. Tragiczne warunki szpitalne dla najbiedniejszych i jakże nieadekwatne akcje charytatywne organizowane przez damy z wyższych sfer. Powieść napisana z rozmachem, z dbałością o szczegóły i niuanse. Czyta się szybko i z dużą przyjemnością, akcja toczy się dość wartko, a zakończenie pomimo sporej przewidywalności i tak zawiera zaskakujący element. Ciekawa lektura, spodoba się zwłaszcza miłośnikom rodzinnych sag.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa
data premiery: 24.05.2016

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka. :)

piątek, 9 grudnia 2016

PIEKŁO ISIS Sophie Kasiki 326/2016

"Z przerażeniem zastanawiam się, jak do tego doszło, że stałam się kobietą, która ucieka ze śpiącym synem na ramieniu i która musiała zaufać nieznajomym w kraju ogarniętym wojną."

Wybrałam ten cytat, bo w pełni oddaje on spostrzeżenia, które nasuwały mi się w trakcie czytania książki. Naprawdę trudno jest uwierzyć, że człowiek może skazać siebie i czteroletniego synka na tak dramatyczne przeżycia, doprowadzić postawą i zachowaniem do sytuacji, kiedy dochodzi do bezpośredniego zagrożenia życia. Rekrutacja dokonywana przez Państwo Islamskie, najczęściej z wykorzystaniem mediów społecznościowych, jest bardzo skuteczna, bazuje na przydzielaniu wielu przywilejów, wykorzystywaniu stanów niezadowolenia z życia, znudzenia codziennością, zniechęcenia niepowodzeniami. Czy jak w przypadku głównej bohaterki, braku spełnienia gwarantującego wewnętrzny spokój. Dla Sophie Kasiki życie wydawało się niepełne, małżeństwo przeżywało kryzys, a praca w ośrodku pomocy społecznej nie była wystarczająco satysfakcjonująca. Rozpoczęło się od przejścia na islam, zostania muzułmanką w tajemnicy przed wszystkimi, religia zapełniała pustkę w sercu, pomagała znaleźć sens życia. Później następowała częsta i intymna korespondencja z jej dawnymi podopiecznymi, którzy zdecydowali się wyruszyć na dżihad, do Syrii, wstąpić do armii i z bronią w ręku iść na wojnę. W jaki sposób młodzi chłopcy zdołali przekonać dorosłą i wykształconą kobietę do przyjazdu do Syrii? Złożenia wypowiedzenia w pracy i wyruszenia z dzieckiem w tereny objęte działaniami wojennymi? Ukrycia tego faktu przed mężem, rodziną, przyjaciółmi i znajomymi? 

Z wielkim zaangażowaniem podchodzimy do historii Kasiki, wspominającej dzieciństwo, śmierć matki, przymusowe oderwanie od afrykańskich korzeni i układania na nowo życia w Paryżu. Pragnęła znaleźć swoje miejsce na ziemi i być komuś potrzebną, dlatego zdecydowała się na studiowanie pedagogiki specjalnej. Opowiada o pracy w zawodzie, małżeństwie z nauczycielem Julienem i narodzinami syna Hugo. Przybliża wstrząsające wydarzenia i okoliczności, które odmieniły jej życie na zawsze. Warto zapoznać się ze szczerymi, pełnymi emocji i napięcia wspomnieniami Sophie, potraktować je jako ostrzeżenie i przestrogę, utwierdzić się w przekonaniu co do brutalności i bezwzględności bojowników ISIS. Efektywne indoktrynowanie, granie na uczuciach, wykorzystywanie ludzkich słabości, ustanowienie kalifatu z surowymi zasadami, własnym rządem, systemem gospodarczym i służbą wojskową. Traktowanie ludzi jako żywych tarcz, wprowadzenie jednych z najsurowszych kar, pozbawianie kobiet możliwości zdobycia wykształcenia, realizowania się w życiu zawodowym, przymuszanie do małżeństw i pozostawania w domu pod ścisłą obserwacją. Książkę pochłaniamy w błyskawicznym tempie, mocno absorbuje, skłania do refleksji, nasuwa nieodparte wrażenie, że Sophie i Hugo mieli naprawdę mnóstwo szczęścia, przy ogromnym wsparciu, niemal cudem, zdołali uciec Daesh.

4.5/6 - warto przeczytać
autobiografia
data premiery: 19.05.2016

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka. :)

czwartek, 8 grudnia 2016

POZWÓL JEJ ODEJŚĆ Dawn Barker 325/2016

"Zrozumiała, że można przyzwyczaić się do wszystkiego. Kiedy coś się opatrzy, człowiek przestaje zauważać szczegóły, które przedtem wydawały się istotne."

Spory ładunek emocjonalny, wzruszający i przejmujący. Historia dwóch przyrodnich sióstr, wypełniona miłością, poświęceniem, oddaniem, ale również nutami zazdrości, rywalizacji i niezrozumienia. Gorąca mieszanka sprzecznych uczuć, braku spełnienia i coraz bardziej oddalającego się zaufania, a przecież wszystko miało być takie oczywiste i przejrzyste. Natury człowieka nie da się oszukać, nie przyćmi się niczym intensywności instynktu macierzyńskiego, który raz zrodzony przybiera tylko na sile i potędze. Trzeba przyznać, że autorka bardzo umiejętnie wprowadza w zawiły świat zależności między siostrami, początkowo zupełnej otwartości i szczerości, a z czasem powstawania coraz większych barier i muru. Wsłuchując się w tę złożoną opowieść nie potrafimy opowiedzieć się za którąś z sióstr. Z jednej strony, mocno obu współczujemy, rozumiemy ich ból, czujemy cierpienie przenikające każdy dzień, żal wypływający z głębi serca. A z drugiej strony, zastanawiamy się, jak mogło dojść do tak skomplikowanych powiązań, układów i zależności. Mamy wrażenie, że decyzje podjęte przez Zoe i Nadię pod wpływem emocji, silnego impulsu, niezaprzeczalnie wielkiej miłości czy zaspokojenia przemożnego pragnienia, okażą się bardzo zgubne i destrukcyjne, a ich efekty trudne do przewidzenia. Czy wobec nagromadzenia dużej porcji sprzecznych uczuć i postanowień uda się jeszcze ocalić przyjazne więzi łączące kobiety, znaleźć wspólną płaszczyznę porozumienia i wzajemnego szacunku?

Zastanawiam się, dlaczego siostry podejmując życiową decyzję o ogromnym znaczeniu, tak naprawdę mało liczyły się z uczuciami i potrzebami własnych mężów, jakby byli oni jedynie jednym z elementów układanki, którą trzeba jak najszybciej skompletować, nawet kosztem niedopasowania poszczególnych fragmentów. Z tej perspektywy powieść wydaje mi się nie do końca przekonująca i zrozumiała. Jakby potężna tęsknota i silna wewnętrzna potrzeba kobiet, przytłumiły wszystko, nawet te racjonalne, natychmiast nasuwające się obiekcje i wątpliwości. Trudno wyobrazić sobie, że mamy moralne prawo kogokolwiek przymuszać do czegoś istotnego stosując szantaż emocjonalny i wywołując wyrzuty sumienia. Może jestem zbyt surowa dla sióstr, stwierdzając, że okazały się egoistyczne, mało dojrzałe i działające zbyt pochopnie, jednak takie właśnie odniosłam wrażenie podczas śledzenia ich postaw i zachowań. Nurtowało mnie wiele niepewności, starałam się patrzeć na sprawę z różnych perspektyw, wczuć się w pogmatwane sytuacje postaci. Zatem autorce udało się wciągnąć mnie w tę historię, wywołać silne poruszenie, nakłonić do refleksji, a nawet pewnego osądzania głównych bohaterek. Niewątpliwie uległam też płynnemu i przekonywującemu stylowi pisarki, umiejętności wzmacniania zainteresowania i zaangażowania czytelnika. Fabułę wypełniają głęboko skrywane tajemnice, liczne sekrety zbierane latami, frapujące postanowienia i intrygujące zdarzenia. Rodzina, która dla człowieka powinna być najważniejszym źródłem odniesienia, zaczyna stawać się niezwykle poważną przeszkodą w budowaniu szczęścia, a wszyscy jej członkowie czują się zagubieni, wystraszeni, osamotnieni. Nie potrafią poradzić sobie z nakładającymi się konsekwencjami narzuconych postanowień i pozostają w dysonansie emocjonalnym.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura współczesna
data premiery: 14.04.2016

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka. :)

środa, 7 grudnia 2016

PAMIĘTNIK MARY BERG Mary Berg 324/2016

"Mimo rozmaitych restrykcji wiele spraw toczy się w getcie tak samo jak po stronie aryjskiej, choć są zakazane pod karą śmierci. W gruncie rzeczy wszystko jest zabronione... - krótko mówiąc, nie wolno żyć! A jednak żyjemy mimo zakazów okupanta i mamy nadzieję, że jakoś przetrwamy ten niewolniczy reżim."

Niezwykle poruszająca lektura, bardzo przenika do wyobraźni i serca czytelnika. Zapiski, które utrwalają ogrom okrucieństwa i cierpienia zadawanego przez hitlerowskich okupantów. Przygnębiające i obarczone śmiertelnym niebezpieczeństwem życie w gettach. Nikt nie jest bowiem pewien co do swoich losów, czy może pozwolić sobie na nieśmiałe myśli o dotrwaniu do końca dnia. Skandaliczne, uwłaczające człowiekowi warunki, wszechobecne epidemie, głód, zimno, terror, strach i żal. Opłakiwanie śmierci bliskich, znajomych, sąsiadów. Ucieczka od mrocznych myśli za pomocą namiastek pozornej normalności i ogromnej woli godnego życia wbrew strasznym okolicznościom i urągającym warunkom. Zniewolone uwięzienie, które na trwałe naznacza psychikę człowieka, nieliczni, którym udało się przetrwać do końca życia pamiętać będą o tych traumatycznych przeżyciach, dziejących się wokół wstrząsających tragediach, dramatycznych zdarzeniach. Trudno sobie to wszystko przyswoić, przekracza granice ludzkiego pojęcia i zrozumienia, a co dopiero musieć przechodzić i doświadczać.

Nie tak powinno wyglądać dorastanie młodziutkiej Mary Berg. Jako piętnastolatka wraz z rodziną dostaje się do warszawskiego getta. To co obserwuje wstrząsa nią, wywołuje sprzeciw i moralny bunt, decyduje się na prowadzenie zapisków i opisów rzeczywistości, w której przyszło jej żyć. Niezwykle cenne relacje naocznego świadka, wzruszające wspomnienia, dowód odwagi i walki o człowieczeństwo. Książka bardzo emocjonalna, wywołująca mnóstwo silnych odczuć. Choć miałam okazję zapoznać się z nią już wcześniej i tak zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Wciąż mam przed oczyma przeszywający widok umierających sierot żebrzących na ulicach getta o najmniejszy kawałek czegokolwiek do zjedzenia. I ogromny kontrast w stosunku do sytuacji tych lepiej sytuowanych żydowskich mieszkańców getta, którzy wykorzystując koneksje i znajomości mogą oszukać nieco przeznaczenie, wymknąć się, choćby na chwilę, z kajdan mrocznego losu. Czujemy ogromny podziw wobec dzielności i codziennego bohaterstwa Romka Kowalskiego, przyjaciela Mary. Doskonale odczuwamy pragnienie i nadzieję na szybkie zakończenie wojny, bombardowań, egzekucji, nieustannego napięcia i obcowania ze śmiercią. Trudno doszukiwać się sensu w tych wszystkich okrutnych przeżyciach, jednak dzięki osobistej relacji Mary, pisanym przez cztery lata pamiętnikom, przejmujący obraz ludzkich tragedii, zgotowanych człowiekowi przez człowieka, został utrwalony i nieskazany na zapomnienie. Czy faktycznie ludzkość jest w stanie wyciągnąć właściwą lekcję z tej przerażającej historii?

5/6 - koniecznie przeczytaj
autobiografia
data premiery: 14.04.2016.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka. :)

wtorek, 6 grudnia 2016

ILE KOSZTUJĄ MARZENIA Melissa Hill 323/2016

"Inaczej to sobie wyobrażała, dlatego tak bardzo bolało, że jej marzenia się nie ziściły, wszystko zmieniło się na gorsze."

Powieść na szybkie, lekkie, ale też przyjemne i sympatyczne zaczytanie w romantycznym i refleksyjnym nastroju. Wiele w niej emocji, rozterek, wahań, wewnętrznych zmagań, niepewności i niewiadomych. Sporo też walki o własne szczęście i pragnienia, na przekór nieprzychylnym kaprysom losu, popełnianym błędom i niecodziennym okolicznościom. Pomiędzy zdarzeniami ukryta tajemnica z przeszłości, która potrafi zmienić wszystko, wyjaśnić wiele zagadek i dać nadzieję na pomyślność. Powieść o tym, jak ważne są w naszym życiu marzenia, że warto je mieć, cieszyć się z ich realizowania, właściwie odbierać ich wielki wkład w najbliższe sercu człowieka wartości. Jednak czasem, kiedy zbyt mocno się spinamy, za bardzo nam na czymś zależy, jesteśmy całkowicie tym pochłonięci, marzenia potrafią nas mocno ograniczyć, wyidealizować świat wokół nas, zmusić do kompromisów kosztem siebie samego, przyjętych zasad i norm. Nie dostrzegamy wówczas tego, co najistotniejsze, zapominamy o prawdziwej szczerości wobec samego siebie. Skrywamy się pod płaszczykiem pozornych sukcesów, przypisanej wyidealizowanej roli czy złudnym zapomnieniu bolesnego zawodu, który ktoś nam sprawił. Mylnie zakładamy, że życia innych są ciekawsze i barwniejsze, ale kiedy przyglądamy się im z bliska dostrzegamy mnóstwo niepokojących pęknięć i rys.

Trzy trzydziestoletnie kobiety, każda z nieco inną historią, a jednak powiązane poprzez miasteczko Lakeview, będące tymczasowym przystankiem, chwilową przerwą w nagłej potrzebie. Nina Hughes, zraniona przez mężczyznę, świeżo po zerwaniu bolesnego związku, próbuje odszukać własne miejsce na ziemi, uważnie przygląda się swojej tożsamości i poszukuje kojącej stabilizacji. Jess Armstrong, odnosi spektakularne sukcesy w pracy, jednak najbardziej pragnie tego, aby wreszcie jej rodzina się powiększyła, a ten pomysł niekoniecznie spotyka się z akceptacją męża. Ruth Seymour, robi oszołamiającą karierę aktorki, zaczyna zmieniać swoje priorytety, zaś życie w pełnym blasku przestaje już być tak nasycone barwami, podobnie jak towarzysząca na co dzień sława i zainteresowanie mediów. Życzliwość mieszkańców miasteczka, przyjaźń nawiązująca się między kobietami, docieranie i oswajanie własnych lęków i obaw, wyznaczają kobietom nowe kierunki, możliwości i szanse. Czy będą potrafiły je wykorzystać i sięgnąć po swoje marzenia? Jak bardzo świat wyda się im inny od tego, jak do tej pory go odbierały? Jakie warunki muszą spełnić, aby odnaleźć klucz do własnego szczęścia, prawdziwej miłości i życiowej satysfakcji? Przyjemne wrażenia czytelnicze zapewnia również wcześniejsza książka Melissy Hill "W poszukiwaniu szczęścia".

3.5/6 - w wolnym czasie
literatura obyczajowa
data premiery: 08.03.2016.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka. :)

poniedziałek, 5 grudnia 2016

EVERYMAN Philip Roth 322/2016

"Działając w ramach zdrowego rozsądku, czynił po prostu wszystko, by utrzymać się przy życiu. Jak zwykle - jak prawie każdy - nie chciał, żeby koniec nastąpił choćby chwilę wcześniej, niż musi."

Sięgnęłam po książkę, bo coraz częściej krążę wokół tematu przemijania, zbliżania się ku nieuchronnemu końcowi, pragnieniu wyciśnięcia z życia, ile jeszcze tylko się da, pomimo odczuwania pierwszych odznak niedoskonałości ciała, jego konsekwentnego procesu starzenia się. Niejdnokrotnie ciało nie potrafi dorównać wciąż młodej i energicznej duszy. To tak jakby człowiek bardziej świadomie zdawał sobie sprawę, że składa się nie tylko ze zbioru myśli, idei, wspomnień czy doświadczeń, ale również z powłoki cielesnej podlegającej prawom czasu. Po przekroczeniu pewnego wieku, u każdego indywidualnie, budzi się niecierpliwość, strach, żal, bunt, smutek, oczekiwanie na nieodwołalność, jednocześnie zrozumienie, ukojenie, pogodzenie się. Ta mieszanka uczuć naznacza myśli o przeznaczeniu, uzmysławia konieczność pozostawienia wszystkiego za sobą, dobrego i złego, radosnego i smutnego, oraz udania się do krainy nigdzie.

Zaledwie sto siedemdziesiąt stron, ale silnie przesiąkniętych wartościową treścią, traktujących o przemijaniu, odchodzeniu, zmaganiach ze starością, poczuciem lęku i straty. Pięknie snuta opowieść o życiu zwykłego człowieka, któremu nieobce były gorzkie i słodkie smaki, jednemu z milionów jego poprzedników, ale i następców. Bagaż emocji, popełnionych błędów, przyswojonych nauk, odniesionych porażek, znaczących sukcesów, szczelnie wypełniających kolejne lata. Satysfakcje i rozczarowania, które ostatecznie zmierzają ku nieodwracalnemu zamknięciu. Książka skłania do refleksji, jednak nie wprowadza w ponury nastrój, nie przygnębia, co prawda, odziera ze złudzeń, ale i uczciwie oswaja z tym, co nieuniknione, co czeka każdego z nas. Nie gloryfikuje też życia, ale pokazuje jego głęboki sens i istotę. Odzwierciedla naturalne prawo do pojawienia się na świecie, korzystania z jego uroków, pozostawiania po sobie mniej lub bardziej widocznych śladów, dopóki śmierć nie upomni się o nas, a my nie pozostawimy wolnej przestrzeni dla innych. Styl narracji przekonywujący, podsuwający pewne spostrzeżenia, ale jednocześnie zachęcający do poczynienia nowych. Taka literatura trafia do mnie, łatwo nawiązuję z nią nić porozumienia, przenika przez moje myśli i pozostawia z poczuciem satysfakcji czytelniczej.

Angażujemy się w fabułę zawartą na stronach książki, ale także odczuwamy wewnętrzny przymus nakładania na nią swojej historii. Poznajemy etapy życia głównego bohatera, jego powroty myślami do szczęśliwych chwil z dzieciństwa, oddanie się pracy zawodowej, trudnym relacjom z bliskimi, nieznośnym doznaniem samotności, momentami bezradności, wolnym czasem wypełnionym pasją malowania. Lęki i słabości starzejącego się mężczyzny, ciało odmawiające posłuszeństwa, walka z chorobami, tęsknota za czasami, kiedy doskonałość fizyczna wydawała się czymś oczywistym. Pierwszy pamiętny kontakt ze śmiercią, zmaganie się z ciosem umierania bliskiej osoby, coraz częstsze uczestniczenie w pożegnaniach i pogrzebach znajomych. Prześladowanie przez ponure myśli, odzyskiwanie wewnętrznego spokoju, i ta wzmożona chęć, żeby wszystko zaczęło się od nowa. Niesamowite wrażenie zrobiła na mnie końcowa scena rozmowy głównego bohatera z grabarzem, pokazana z wyczuciem i wnikliwością.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna
data premiery: 17.11.2016

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu. :)

niedziela, 4 grudnia 2016

WIEM, CO ZROBIŁAŚ Anna Zacharzewska 321/2016

"Polowanie było cenniejsze niż szybkie pokonanie ofiary. Im dłużej trwało, tym większą satysfakcję osiągał. A to, że próbowała z nim walczyć, dodatkowo podsycało chęć dominacji."

W drugim tomie, podobnie jak w poprzednim, bardzo szybko dajemy się wciągnąć w intrygującą fabułę, niepostrzeżenie wpadamy w nakręcający się wir zdarzeń, początkowo w wolnym tempie, z czasem przyspieszającym, aby na końcu zrobić błyskawiczne salto. Intensywnie, mocno, celnie, zaskakująco, z dbałością o szczegóły, podtrzymując otaczającą główną bohaterkę atmosferę skradającego się zewsząd lęku, wszechobecnego strachu, poczucia panicznej bezradności i bezsilności. Nic dziwnego, że do głosu mogą dojść negatywne emocje, czarne myśli, zabójcze instynkty. Walka ze stalkingiem jest wyjątkowo trudna, uciążliwa, nękająca, doprowadzająca ofiarę do furii, wyczerpująca fizycznie i psychicznie. Zadziwiające, jak nędznie prezentuje się wachlarz możliwych środków obrony przed prześladowcą, wsparcia prawnego, interwencji policji, ratowania własnego życia, bezpieczeństwa, prywatności, godności i pewności siebie. Takie doświadczenia na trwałe pozostają w człowieku, determinują jego teraźniejszość, zabierają radość, niszczą wewnętrzny spokój, uniemożliwiają normalne funkcjonowanie w sferze prywatnej i zawodowej.

Teraz także i trzydziestoletnia Marta, samotna prokurator, znana nam już wcześniej przyjaciółka Anny, pada ofiarą bezlitosnych prześladowań i przerażającego okrucieństwa. Sadysta, mistrz manipulacji, zdobywa przewagę, uderza z całą siłą w najsłabsze ogniwa jej osobowości, doskonale potrafi wywołać dramatyczne wspomnienia z przeszłości, na nowo otworzyć bolesne rany duszy, przenieść ich demoniczność na teraźniejszość. Kobiety wspólnie próbują przeciwstawić się zastawianym na nich pułapkom, za wszelką cenę nie dać się stłamsić, zadręczyć i upodlić. Jednak perfekcyjnie realizowane osaczenie wciąż trwa, nabiera coraz większych rozmiarów, wnika w każdą cząstkę życia. Skąd sprawca udręki i cierpienia tak doskonale zna najdrobniejsze szczegóły na ich temat i potrafi bezwzględnie wykorzystać je przeciwko nim? W jaki sposób uwolnić się z potrzasku, wyrwać z mrocznej matni, odciąć od prześladowcy, budowanego przez niego koszmaru i grozy? Trzeba przyznać, że autorka wspaniale prowadzi narrację, sugestywnie opisuje, fantastycznie intensyfikuje napięcie, niezwykle ciekawie przedstawia profile postaci, wyzwala w czytelniku mnóstwo emocji, skłania do poczynienia pewnych założeń, a później głęboko angażuje w intrygującą psychologiczną grę. Satysfakcjonująca lektura, z niejednoznacznym zakończeniem, która wzmaga niecierpliwe wyczekiwanie na pojawienie się kontynuacji, nasila chęć jej intensywnego przeżycia.

"Witaj w domu, kochanie" tom 1

5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller psychologiczny
data premiery: 31.08.2016

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce i Wydawnictwu Pascal. :)

sobota, 3 grudnia 2016

WITAJ W DOMU, KOCHANIE Anna Zacharzewska 320/2016

"Strach i bezradność były głównymi uczuciami w jej życiu, ale nie jedynymi. Niepewność, ataki paniki, wstyd i poczucie winy mieszały się z drażliwością oraz nagłymi przypływami agresji... Zmieniła się."

Świetny thriller, o przyciągającym podkładzie psychologicznym, niezwykłym wyczuciu budowania napięcia, subtelnym zagęszczaniu atmosfery, stopniowym dodawaniu elementów, czasem zaskakująco, kiedy indziej tak jak się spodziewamy, zawsze intrygująco i zajmująco. Spotkanie z obrazowo i zmysłowo skonstruowaną powieścią daje sporą satysfakcję i spełnienie czytelnicze. Angażujemy się w interesującą akcję, śledzimy losy bohaterów, analizujemy ich zachowania, zastanawiając się skąd wynikają, dokąd prowadzą, czy podobnie byśmy zareagowali. Oprócz intrygujących i wywołujących wiele niepokoju zdarzeń, otrzymujemy również bardzo umiejętnie przedstawiony problem stalkingu, dramatycznych zmian postaw dokonujących się zarówno u sprawcy, jak i ofiary. Zaczyna się od delikatnych znaków, początkowo trudnych do interpretacji, a później sukcesywnie przestrzeń wokół danej osoby zaciska się, następuje naruszanie terytorium, pogwałcenie strefy prywatności, ingerowania w bieżące sprawy, zdominowanie wszystkich sfer życia, a nawet wciąganie bliskich i znajomych ofiary. To sadystyczne pozbawianie poczucia bezpieczeństwa, wewnętrznej równowagi, zastraszanie, zaszczuwanie, wywoływanie paraliżującego strachu i lęku, pozbawianie wolnej woli, siły i zdolności myślenia. Czerpanie zadowolenia ze stręczycielstwa, dzika radość z supremacji, złamanie psychiki krzywdzonego, traktowanie go jak zakładnika.

Autorka wspaniale wywołuje i opisuje emocje, potrafi nakłonić czytelnika do wczucia się w powieściową rzeczywistość, odbierania jej z dużą intensywnością. Bardzo wciągające zaczytanie z dreszczykiem, świetna propozycja na wieczorny relaks przy ambitnej lekturze. Szybkie i płynne wgryzanie się w fabułę, próby identyfikacji prześladowcy, wyprzedzanie zdarzeń i ich następstw, obserwowanie jak pełna energii i optymizmu kobieta zamienia się w marionetkę w rękach mentalnego oprawcy. Odnosząca sukcesy w życiu zawodowym Anna decyduje się na zakup oszałamiająco pięknego domu, strzeżonego azylu, miejsca, w którym będzie czuć się komfortowo i przyjemnie, a przede wszystkim bezpiecznie. Niestety, każdego dnia zaczyna dostrzegać na terenie posiadłości ślady obecności intruza, początkowo ledwo uchwytne i zauważalne, z czasem stające się nachalne i bezpośrednie. Nie ma mowy o spokojnym funkcjonowaniu, wkrada się zaniepokojenie, trwoga, panika i obawa o własne życie. Kto bawi się z Anną niczym drapieżnik upolowaną i bezbronną ofiarą? Jak zdemaskować osobę stojącą za uporczywym nękaniem? W jaki sposób walczyć z anonimowym dręczycielem, pozbawionym empatii i litości? Czy można go pokonać, jakim kosztem? Komu zaufać, a od kogo lepiej trzymać się z daleka?

5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller psychologiczny
data premiery: 27.04.2016

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce i Wydawnictwu Pascal. :)

piątek, 2 grudnia 2016

TRZEBA TO ZABIĆ Piotr Kulpa 319/2016

PAN NA WISIOŁACH tom 3

"Sześć lat to mgnienie, to chwila i błysk. Właśnie tak - nagle - dzieje się wszystko, i nie wiadomo ostatecznie, kiedy i w którym miejscu zostaje przekroczona granica między tym, co dobre i złe, między dzieciństwem i dorosłością, między prawdą i fałszem. Gdy odwracalne staje się nieodwracalne."

Świetnie odnajduję się w takich powieściach grozy, wyrazistych, bezpośrednich, mocnych, z ogromnym ładunkiem emocjonalnym, czasem wręcz szokujących, a kiedy indziej pozostawiających czytelnikowi przestrzeń dla własnych przewidywań i przypuszczeń. Uczestniczymy w pełnych napięcia wydarzeniach, zastanawiając się, jak odbiją się one na psychice bohaterów, dokąd ich zaprowadzą, w jaki sposób odmienią ich życia, czy po tym wszystkim, co ich spotka, będą mogli jeszcze normalnie funkcjonować. Bardzo dobra kreacja pogłębionych profili postaci, nietuzinkowych i niezwykłych. A dodatkowo, fabuła osadzona w polskich realiach i rzeczywistości. Fantastyczne ukoronowanie trylogii grozy, zapewnia kilka godzin niesamowitych wrażeń, umożliwia wkroczenie do świata tak zupełnie odmiennego od naszego, wspartego ludowymi wierzeniami, zabobonami, czymś nieuchwytnym, irracjonalnym, czego z pewnością należy i trzeba się bać, a może nawet zabić.

Zło ponownie silnie wdziera się w rodzinę Smuta, determinuje zachowania, nie pozwala uwolnić się od siebie. Tymoteusz, Magda, Czarek i Aniela będą musieli zjednoczyć się i stawić mu czoło. Nie będzie to łatwe, tym bardziej, że wokół nich nagromadziło się mnóstwo negatywnej energii, dzieją się przerażające incydenty, niewyjaśnione zbrodnie, podszyte amokiem, obłędem, szaleństwem i opętaniem. Wciągająco, intrygująco, mrocznie, strasznie, koszmarnie, ze świetnie narastającym wrażeniem wpadania w obłęd, pochłaniania przez nieczyste moce, dużej bezradności i bezsilności bohaterów. Ciekawy klimat, sugestywne opisy, pomysłowe rozwinięcie wielu wątków, zgrabne ich przeplatanie i satysfakcjonujące zakończenie. Nie sposób oderwać się od powieści, dopóki nie dotrze się ostatniej strony. Nieprzewidywalnie, tajemniczo, dynamicznie i zaskakująco, właśnie takie intensywne zaangażowanie uwagi czytelnika mocno cenię. Gorąco polecam miłośnikom tego gatunku, z pewnością niezapomniana przygoda z przenikliwym dreszczykiem grozy, w bardzo nietuzinkowym tonie, atrakcyjnym podaniu, a przy tym świetnie dopracowana. Aby w pełni ulec czarowi opowieści o "Panu na Wisiołach", trzeba koniecznie zapoznać się z wcześniejszymi jego odsłonami, "Mroczne siedlisko" tom pierwszy, "Krzyk mandragory" tom drugi.

5/6 - koniecznie przeczytaj
powieść grozy
data premiery: 03.12.2014

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Videograf. :)

czwartek, 1 grudnia 2016

OKO BOGA Barry Eisler 318/2016

"Kiedy dziennikarze muszą zmagać się ze szpiegami i z inwigilacją, to nawet wtedy, kiedy wygrywają ten pojedynek, społeczeństwo w sumie przegrywa."

Interesujący thriller polityczny, którego koncepcja osadzona jest na zagadnieniu nadużyć władzy wobec społeczeństwa, nielegalnym stosowaniu najnowocześniejszych technik elektronicznej inwigilacji, włamywaniu do sieci informatycznych, komórkowych czy systemów kamer. Informacja jest niezaprzeczalnym kluczem do władzy, ten kto ją posiada w zasadzie może wszystko, tragicznie jeśli dostanie się ona w ręce szaleńców i fanatyków. Przy dzisiejszym galopującym rozwoju techniki i informatyki, pozyskiwanie informacji stało się niezwykle ułatwione, zaś ich przetwarzanie nie stanowi problemu, zwłaszcza kiedy ma się do dyspozycji wysoko wyspecjalizowany sprzęt i odpowiednie oprogramowanie. Pod płaszczykiem bezpieczeństwa państwa kwestie związane z ograniczaniem wolności, świadomym przekraczaniem zasad prawnych i etyki, stają się nieistotne, celowo bagatelizowane schodzą na dalszy plan. Naglące potrzeby narzucają natychmiastowe działania, rodzą konieczność tworzenia i sortowania obszernych baz danych, bezpośredniego do nich dostępu w celu wyciągania pożądanej wiedzy. Szpiegostwo, podsłuchy, szantaże, prowokacje, oszczerstwa, podważanie wiarygodności i poniżanie. Podobnie ogromne możliwości pojawiają się w zakresie szerokiego spektrum manipulowania informacją. Wykorzystywanie mediów, wywieranie wpływu, zaprzeczanie oczywistym faktom, odwracanie uwagi środków masowego przekazu, koncentrowanie zainteresowania obywateli na sztucznie wywoływanych tematach, aby zamaskować określone działania. Podszywanie się pod terrorystów, zastraszanie społeczeństwa, przeforsowywanie określonych planów i koncepcji. Wszystkie te aspekty zostały zgrabnie wciągnięte w intrygujący układ zdarzeń, wzajemne powiązania różnorodnych wątków. Angażujemy się w fabułę ze sporą intensywnością, z napięciem i niecierpliwością przerzucając kolejne strony powieści.

Natychmiast wyczuwamy ogromną wiedzę autora dotyczącą przedstawianych zagadnień, ciekawa mieszanka fikcji i faktów. Umiejętne wprowadzanie czytelnika w stan mimowolnego oglądania się za ramię, spoglądania z podejrzliwością, przypuszczeniami i obawami na wręcz nieograniczone możliwości wykorzystania komputerów, domowych systemów zabezpieczeń, zapisów z miejskich kamer. Uświadamiamy sobie, jak bardzo staliśmy się zależni od elektronicznych gadżetów wyciągających od nas wszelkie informacje, nawet te pozornie wydające się nieistotne i błahe, a które później mogą zostać perfidnie wykorzystane przeciwko nam. Uderza powieściowy realizm, umiejętność uprawdopodobniania zdarzeń i sensacyjnych okoliczności. Barry Eisler sprytnie zaciska pętlę wokół bohaterów, poświęca sporo uwagi zarówno dobrym, jak i czarnym postaciom, dzięki czemu mocniej włączamy się w przedstawianą historię. Dynamiczny rytm akcji wybijany jest konsekwentnie do ostatniej strony powieści. Zakończenie nieco mnie rozczarowało, spodziewałam się mocniejszych uderzeń czy radykalniejszych rozwiązań, ale to już naprawdę jest kwestia bardzo indywidualna. "Oko Boga" to zajmująca propozycja czytelnicza, z dreszczykiem wciągająca w swój świat, tym bardziej, że prezentuje wiele zbieżnych krawędzi z otaczającą nas rzeczywistością. Niemal natychmiast nasuwają się liczne refleksje i rozważania, zwiększona chęć obserwacji, dostrzeżenia pewnych szczegółów i poświęcenia im uwagi.

Theodor Anders, dyrektor National Security Agency, uległ złudzeniu własnej wszechmocy, za wszelką cenę pragnie ściśle kontrolować każdego obywatela znajdującego się na amerykańskiej ziemi, a może nawet i nie tylko. Całkowite inwigilowanie społeczeństwa wydaje mu się naturalne i uzasadnione okolicznościami wzmożonego terroryzmu. Wszelkie osoby sprzeciwiające się przyjętej przez niego polityce tajnego nadzoru stoją w obliczu wielkiego niebezpieczeństwa. Niepokój i wzburzenie Evelyn Gallagher, pracownicy NSA, wzmaga się, kiedy trafia na bardzo zagadkowe aspekty cichego znikania niewygodnych dla systemu osób oraz nieszczęśliwych wypadków przytrafiających się znanym osobistościom, działaczom, a nawet agentom. Jej podejrzenia wobec niewłaściwych zasad pracy NSA zaczynają wzmagać się, motywują do odkrycia skrywanych z przerażającą konsekwencją faktów i sekretów, jednakże z tym wiąże się widmo śmiertelnego niebezpieczeństwa. W jakie kłopoty i tarapaty wpadnie Gallagher? Dlaczego tak trudno będzie kobiecie wyplątać się z mrocznego scenariusza zdarzeń? Czy będzie mogła obdarzyć kogokolwiek zaufaniem? A może uda się jej dotrzeć do czegoś, co mogłoby stać się zabezpieczeniem, polisą na życie? I czym faktycznie okaże się tajemnicze "Oko Boga"?

5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller polityczny
data premiery: 10.11.2016

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Bellona. :)