sobota, 18 listopada 2017

ZANIM NADEJDZIE MONSUN Dinah Jefferies

"Jeśli płaczesz, bo słońce zniknęło z twojego życia, przez łzy nie zobaczysz gwiazd." Rabindranath Tagore

Ciepłe, przyjemne i wzruszające zaczytanie, podsycające nadzieję i wiarę w spełnianie najskrytszych marzeń, nawet jeśli wokół piętrzą się kłopoty i trudności, z wielu stron wyłaniają zaskakujące tajemnice i bolesne fakty, a losy bohaterów muszą wielokrotnie przeciąć się, aby ostatecznie doprowadzić do szczęśliwego finału. I właśnie sploty pomyślnych okoliczności, niespodziewane uśmiechy przeznaczenia, sprzyjające siły wyznaczające bieg zdarzeń, wysuwają się w powieści jako barwne i intrygujące tło. Poznajemy rzeczywistość Indii z początku dwudziestego wieku, spoglądamy na społeczne realia, jesteśmy świadkami dramatycznych zdarzeń, które dwadzieścia lat później odcisną znaczące piętno na kluczowych postaciach przybliżanej historii.

Już poprzednie powieści Dinah Jefferies ("Żona plantatora herbaty", "Córka handlarza jedwabiem", "Rozłąka") pokazały, że autorka ma niesamowity dar i lekkość opowiadania, jej książki chłonie się wnikliwie, sympatycznie przeżywa paletę malowniczych opisów i oczywiście często skrajnych emocji. "Zanim nadejdzie monsun" to propozycja czytelnicza, którą warto wybrać, zwłaszcza kiedy potrzebujemy pozytywnych nut, poprawienia nastroju, złapania chwil relaksu przy urokliwej i pogodnej lekturze. Opowieść o miłości pojawiającej się znienacka, wiążącej się z wieloma zawirowaniami, komplikacjami i perturbacjami. Odmienne kultury, społeczne oczekiwania, wielowiekowe tradycje, role i sposoby traktowania kobiet. Czy gorące uczucie łączące dwójkę ludzi jest w stanie zmierzyć się z poważnymi przeszkodami i przeciwnościami? Jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić dla bliskiej osoby? Jak pozytywnie wykorzystać namiętność?

Młodziutka Eliza Fraser po śmierci ojca, zabitego w wybuchu bombowym w Delhi, wraz z matką powraca do Anglii. Już jako dorosła kobieta pasjonuje się fotografią, uwielbia portretować zwykłych ludzi, których twarze odzwierciedlają trudy codziennego życia. Przyjaciel rodziny proponuje jej ogromne wyzwanie zawodowe, pracę w Radżputanie, ma stworzyć nietuzinkowy portret książęcej rodziny i mieszkańców Indii. Kobieta wkracza w świat dworskich spisków, morderstw, zdrad i intryg, gdzie trzeba uważać na każde słowo i gest. A jeszcze na wszystko nakładają się powracające myśli o przeszłości, próby odkrycia tego, co utraciła w dzieciństwie, rozliczenie się z ciemnymi wspomnieniami. Szybko mknie się po stronach książki, frapująca fabuła wciąga i kusi. Zachwycają smaki i kolory Indii. Jedynie zakończenie pozostawiło pewien niedosyt, może dlatego, że spodziewałam się go w mniej słodkiej odsłonie, ale taki już jest urok romansowych klimatów.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa, 368 stron, premiera 18.10.2017, tłumaczenie Maciej Pintara
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.

czwartek, 16 listopada 2017

DZIEWCZYNA, KTÓRA WRÓCIŁA Susan Lewis

[PRZEDPREMIEROWO]

"Nie była jak inne dzieci. Nie biegała, nie skakała, nie cieszyły jej dziecięce zabawy. Nie śpiewała, nie przekomarzała się i nie spała jak aniołek."


Ciekawy pomysł na fabułę i udane jego wykorzystanie. Książka pochłania uwagę odbiorcy, trudno się od niej oderwać, chętnie poddajemy się sile przywoływanych uczuć i skrajnych emocji. Zapamiętam tę przygodę czytelniczą jako wywołującą pozytywne wrażenia, z wyjątkiem kilku scen, które chociaż wydawały się mało realne, to jednocześnie znakomicie podkręcały zawirowania akcji. Powieść opiera się nie tylko na frapującym, zaskakującym i wstrząsającym scenariuszu zdarzeń, ale także na wyjątkowo trafnie i przenikliwie wykreowanej postaci czarnego charakteru. Autorka zaprezentowała intrygujące wątki psychologiczne ze starannością, dbałością o szczegóły i wnikliwym zrozumieniem natury człowieka.

Trzymający w napięciu thriller, który z każdym rozdziałem coraz bardziej przybliża się do dramatu rodzinnego. Zajmująco i atrakcyjnie odmalowany barwny portret matki tracącej w tragicznych okolicznościach dziecko. Mieszanka najróżniejszych uczuć ogarniających kobietę, nieustanne cierpienie, przenikliwa rozpacz, ogromna frustracja, poczucie oszukania, dojmująca bezradność, nieujarzmiona wściekłość i pragnienie zemsty. Ale to także usilne próby oddalenia od siebie mrocznych myśli, zepchnięcia ich z powrotem do ciemności, z której wypłynęły, tak aby można było pójść dalej, podjąć walkę o kontynuowanie życia pomimo odebranego największego skarbu, radości i dumy. Łapanie dobrych i przyjemnych wspomnień, które z trwogą umykają przed prawdą, a pozbywanie się tych ostrych, brutalnych, brzydkich i okrutnych.

W powieści wiele się dzieje, dynamiczne rytmy, sporo zaskakujących zwrotów akcji i umiejętne podsycanie atmosfery niepewności i niepokoju. Już sam fakt, że wyrachowana morderczyni Daisy, ciepłej i życzliwej siedemnastolatki, zostaje zwolniona z więzienia zaledwie po trzech latach odsiadki, przywołuje kontrast między wagą winy a zasądzoną karą. Cofamy się w czasie, aby poznać w jakich okolicznościach doszło do morderstwa, jakie były przesłanki oprawczyni, w jaki sposób udało się jej oszukać wymiar sprawiedliwości i zmanipulować opinią publiczną. Ale czy faktycznie wszyscy szanują i respektują wyrok sądu, zgadzają się z przedstawionymi zarzutami i dowodami? Jak przeciwstawić się krzywdzie, stracie, upokorzeniu i perfidnemu kłamstwu? Czy warto szukać ukojenia w odwecie i rewanżu, narażając życie i wystawiając na próbę rodzinne relacje? A może wobec naprawienia niesprawiedliwości poniesione wysokie koszty nie mają już znaczenia, gdyż nic już bardziej nie może dotknąć?

4.5/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 442 strony, premiera 17.11.2017, tłumaczenie Daria Kuczyńska-Szymala
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.

TATUAŻE PODŚWIADOMOŚCI Grażyna Mączkowska

[PRZEDPREMIEROWO]

"Mam tatuaże na podświadomości. Minione życie osiada na niej tatuażami. Na zawsze. Lokuje się tam z dobrymi i złymi. 
Z całą swoją różnorodnością."

Ciepła i przyjemna powieść, wypełniona wrażliwością, wyczuciem i zrozumieniem dla mieniących się różnymi kolorami scenariuszy ludzkich losów. Pięknie opisana zwykła, a jednocześnie niezwykła, codzienność. Uważne spojrzenie na życie z gorzkiej i słodkiej strony, odwołania do mniej lub bardziej radosnych wspomnień, docenianie radosnych chwil każdego dnia, myślenie o przyszłości powołujące się na wiarę, nadzieję i miłość. Trudne wybaczanie doznanych krzywd, lecz otwartość na rozrachunki z tym, co dawniej przynosiło ból i cierpienie, nauczenie się sztuki odpuszczania i przebaczania. Wyszukiwanie pozytywnych obrazów utrwalonych w pamięci, przekazywanie życzliwych słów i czułych gestów, odcinanie się od zła, podłości i nieuczciwości. Odnalezienie spokoju i spełnienia w szczerych uśmiechach dzieci i wnuków.

Książka odpowiednia na przyjemny wieczór czytelniczy, kiedy nigdzie nie musimy się spieszyć, nic nas nie pogania, smutki pozostawiamy poza nami, a radość czerpiemy z poznawania kolejnych fragmentów wzruszającej historii. Podoba mi się to, że główna bohaterka potrafi realnie patrzeć na świat i otaczających ją ludzi, cieszyć się tym, co przynosi los, nie oczekiwać wiele, ale też nie pozwolić odebrać sobie praw do szczęścia, miłości, marzeń i pragnień. Świadomie pracuje nad osiągnięciem wewnętrznej harmonii, nie rozczula się nad sobą, nie pozwala na determinowanie osobowości poprzez smutne odcienie ukradzionego dzieciństwa. Oswaja zło, odzyskuje poczucie bezpieczeństwa, realizuje się jako matka i babcia, odnajduje się jako żona i siostra, dopełnia się jako przyjaciółka i powiernica. I nawet kiedy w jej życie w zaskakujący sposób wkracza nowa osoba, potrafi spojrzeć na jej obecność z dobrej i przychylnej strony. Odpowiadał mi lekki i swobodny styl autorki, umiejętność angażowania czytelnika w śledzenie fabuły, wywoływania emocji i nakłaniania do przemyśleń. Lektura pozostawiła mnie z pytaniem: czy można tęsknić za czymś, czego nie znamy, bo tego nigdy nie było?

4.5/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa, 194 strony, premiera 17.11.2017
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Psychoskok.

środa, 15 listopada 2017

LATARNIA Z KISS RIVER Diane Chamberlain

KISS RIVER tom 2

[PRZEDPREMIEROWO]

"Są takie rany, które długo nie przestają boleć."

I są takie rany, które nieświadomie zadajemy, podążając za fikcją, iluzją, kłamstwem, wypierając się prawa do popełniania błędów. Krzywdzimy siebie i innych, nie dajemy szansy na oczyszczające duszę wyjaśnienia i właściwe interpretacje bolesnych wydarzeń. Podobnie jak w poprzednich powieściach Diane Chamberlain uzmysławia jak wielką psychiczną siłą dysponuje człowiek walcząc z przeciwnościami losu, w jak dużym stopniu ciepły koloryt życia zależy od niego samego, oraz jak upomnieć się o marzenia i zaspokojenie duchowych uczuć.

Plastycznie opowiadana historia uświadamia, że owszem więzy krwi są podstawą do zrozumienia i pielęgnacji własnego dziedzictwa, ale prawdziwa siła i moc tkwią w opartych na autentyczności relacjach z innymi ludźmi, niekoniecznie spokrewnionymi, przynależnymi do rodziny, a także na szczerym spojrzeniu na samego siebie. W pewien sposób naturalnym odruchem jest określanie siebie z perspektywy bliskiego otoczenia, ale tak naprawdę to my sami kształtujemy obraz siebie, bez względu na okoliczności jesteśmy w stanie zmierzyć się z przeszłością. Śmierć bliskiej osoby, zawód sprawiony przez przyjaciela, poczucie porzucenia przez rodzica, często wyzwalają pragnienie zamknięcia się w klatce samotności, jakby przywoływania negatywnych emocji na przekór chęci odseparowania się od dramatów, nieszczęść, problemów i niepowodzeń. A przecież warto układać życie na nowo, wlać w duszę otuchę, nadzieję i wiarę. Czasem wystarczy jedynie otworzyć się na innych, dać im szansę uleczenia, stanąć po stronie prawdy i miłości.

Wszystko to znane racje, jednak niekiedy niezwykle trudno jest się nimi kierować. I obojętnie w jakich czasach żyjemy, pewne wartości pozostają niezmienne i trwałe. Narracja prowadzi nas dwutorowo, naprzemiennie zaglądamy do wojennej atmosfery lat czterdziestych dwudziestego wieku i do wydarzeń po sześćdziesięciu latach mających miejsce w okolicach latarni z Kiss River, będącej świadkiem wielu dramatycznych scen. Odkrywamy mroczne tajemnice i toksyczne sekrety, rozwiązujemy dawne zagadki i moralne dylematy, uczestniczymy w poszukiwaniu skarbu i fortuny. Wszystko intrygująco oplecione emocjami i namiętnościami. Przyjemnie zaczytywać się w powieściach, które nie tylko dostarczają sympatycznej rozrywki, ale również zabierają w świat przecinających się i splecionych ludzkich losów, jednocześnie różnych i zbliżonych. Dynamicznie, uczuciowo, refleksyjnie. Zajrzyjcie do moich wrażeń z poprzednich spotkań z książkami autorki, pierwszym tomem serii, "Światło nie może zgasnąć", oraz innymi powieściami "W cieniu", "Jak gdybyś tańczyła", "Chcę cię usłyszeć", "Dar morza".

4/6 - warto przeczytać
literatura współczesna, 488 stron, premiera 16.11.2017 (2003), tłumaczenie Michał Juszkiewicz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

wtorek, 14 listopada 2017

POŻĄDANIE I ŚMIERĆ J. D. Robb (Nora Roberts)

OBLICZA ŚMIERCI tom 41

"Potwory nie powinny wyglądać tak zwyczajnie, tak bardzo przypominać normalnych ludzi."

Z sentymentem sięgam po kolejne tomy serii, ostatnio też "Obsesja i śmierć", "Bractwo śmierci". Lubię wyrazisty styl autorki, sugestywnie stworzony nastrój niepewności i niepokoju, wzbogacenie zagadki kryminalnej obyczajowymi elementami, a przy tym zachowanie dynamicznego nurtu akcji. "Pożądanie i śmierć" to lekka i mało wymagająca powieść, ale miło wciąga w scenariusz zdarzeń i pozostawia po sobie sympatyczne wrażenie. Opisywana historia uwzględnia aspekty poprzednich odsłon serii, nawiązuje do znanych wcześniej bohaterów i postaci, jednak każdy z tomów można czytać niezależnie od siebie.

Tym razem porucznik Eve Dallas i detektyw Delią Peabody stoją przed wyzwaniem ustalenia tożsamości mordercy wiolonczelisty, czterdziestoletniego Doriana Kupera. Początkowo brakuje wyrazistych tropów i podpowiedzi, lecz z czasem śledztwo przybiera zaskakująco szeroką perspektywę, wymaga też cofnięcia się kilka lat wstecz, aby odkryć prawdę. Przyglądamy się wysuwaniu i weryfikowaniu hipotez, uczestniczymy w przesłuchaniach świadków i podejrzanych.

Wolę, kiedy w pierwszej fazie powieści nie wiem zbyt wiele o zabójcy, a dopiero wgryzając się w intrygującą fabułę, krok po kroku, snuję przypuszczenia odnośnie motywów jego postępowania, domyślam się jego tożsamości. W tej przygodzie czytelniczej w zasadzie wszystko z góry już wiadomo, pierwsze strony książki zdradzają najważniejsze informacje, a odbiorcy pozostaje przyglądać się pracy zespołu nowojorskiego wydziału zabójstw. Jednak i taki odwrócony wariant kryminału ma swój urok i dostarcza ciekawej rozrywki.

Intrygującym zabiegiem okazało się wplecenie w fabułę nawiązań do przyszłości, co jakiś czas napotykamy odniesienia do przydatnych w codziennym życiu rozwiązań technologicznych i komunikacyjnych. Wynalazków, które prawdopodobnie czekają nas w latach sześćdziesiątych dwudziestego pierwszego wieku, bo właśnie wtedy dzieją się opisywane wydarzenia. Jednakże i wówczas liczyć się będzie przede wszystkim spryt śledczego, cierpliwość, konsekwencja, sprawne kojarzenie faktów, rozwinięta intuicja i bogate doświadczenie zawodowe. Mieszanka odpowiednich cech, wsparta informatycznymi rozwiązaniami, aby powstrzymać mordercę.

Autorka pokazuje jak łatwo może narodzić się osobowość zabójcy, jak trudno zapanować nad negatywnymi emocjami, jak szybko człowiek potrafi znaleźć usprawiedliwienia dla zła, a także w jaki sposób kumulują się pragnienia zaspokojenia zwyrodniałych, nikczemnych i sadystycznych potrzeb. Sporo odniesień do najciemniejszych cech natury człowieka, bezwzględności, brutalności i sadyzmu. Przekonujący obraz śmierci budzącej pożądanie. Chociaż w powieści nie ma nagłych zwrotów akcji czy spektakularnych zdarzeń, to jednak potrafi zrelaksować po ciężkim dniu, nie wymaga podkręcania wyobraźni, ale daje odskocznię od codzienności.

3.5/6 - w wolnym czasie
kryminał, 320 stron, premiera 10.11.2016, tłumaczenie Bogumiła Nawrot
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

poniedziałek, 13 listopada 2017

MAPY KOSMOSU Priyamvada Natarajan

[PRZEDPREMIEROWO]

"Co skłania nas do poszukiwania innych planet nadających się do zamieszkania i dowodów na istnienie życia inteligentnego poza Ziemią?"

Z dużym zainteresowaniem wkroczyłam w zagadnienia złotego wieku kosmologii. Priyamvada Natarajan potrafi umiejętnie przekazać zdobycze nauki, nakreślić główne idee, rozszerzyć je o frapujące detale, podsycać ciekawość i głód wiedzy. Wyjątkowo przejrzyście i zrozumiale podane informacje, część z nich znamy z ogólnie dostępnych publikacji, inne dopiero przyswajamy, jednakże wszystkie przedstawiono ze sprzyjającej zrozumieniu perspektywy. Łatwo przedzierać się przez szlaki fizyki i astronomii, kiedy wiadomości są logicznie uszeregowane, klarownie wyjaśnione, obrazowo zilustrowane i podparte licznymi przykładami.

Mnóstwo rysunków, map, ciekawostek, odwołań do historii i literatury. Dzięki temu szybko wciągamy się w klimat książki. Każdy rozdział staje się interesującym wykładem, okazją do wzbogacenia wiedzy i ukształtowania spojrzenia na Wszechświat. Czy dotyczy to modelu Wielkiego Wybuchu, ekspansji Wszechświata, jego rozszerzania się, przyspieszania, czy też obracamy się wokół zagadnień kosmicznego promieniowania tła, ciemnej materii, ciemnej energii, lub czarnych dziur, osobliwości, gwiazd neuronowych, pulsarów i kwazarów.

Autorka wiele miejsca poświęciła przełomowym ideom naukowym, niezwykłym osiągnięciom ludzkiego umysłu, umiejętności modyfikowania wiedzy, otwartości na zmiany, podważania obowiązujących twierdzeń, rozwijania sporów, kontrowersji i dyskusji, tworzenia radykalnie nowych koncepcji. Dominuje wewnętrzny przymus ludzkości do intelektualnych poszukiwań wiedzy, spojrzenia z wymiaru emocjonalnego, psychologicznego, osobistego i społecznego. Wszystko sprowadza się do dokonywania fascynujących odkryć, odważnego przełamywania niemożliwego, tworzenia nieustannie zmieniających się map Wszechświata.

Atrakcyjna narracja, wyczuwalna miłość do odkrywania i prowadzenia badań, intensywne uczucie potrzeby poznawania, łączenia wielkich osiągnięć i zdobyczy techniki z niezwykłą pomysłowością i dociekliwością. Ale to również ekscytujące i pasjonujące poszukiwania planet pozasłonecznych, potwierdzenie prawdopodobnego istnienia inteligentnego życia. Naświetlenie sposobu rodzenia się śmiałych idei kosmologicznych, podlegających weryfikacji, stopniowo zdobywających popularność i stających się powszechnie akceptowanymi prawdami. Połączenie siły pojedynczych wizjonerów i wydajności wyspecjalizowanych grup badawczych. Satysfakcjonująca przygoda czytelnicza.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura popularno-naukowa (fizyka i astronomia), 268 stron, premiera 14.11.2017, tłumaczenie Bogumił Bieniok i Ewa. L. Łokas
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

niedziela, 12 listopada 2017

MIŁOŚĆ DO TRZECH ZUCKERBRINÓW Wiktor Pielewin

"Zuckerbrin... termin, który pojawił się w pierwszym dziesięcioleciu dwudziestego pierwszego wieku. Stworzono go z imion dwóch tytanów ówczesnego Internetu - Zuckerberga i Brina i oznaczał kogoś metaforycznie Podglądającego, jakby strażnika pozaekranowego, patrzącego na użytkownika sieci poprzez potajemnie włączoną kamerę tabletu lub komputera..."

Przygoda czytelnicza, która wybiła mnie z rytmu szybkiego pochłaniania książek, tu zdecydowanie trzeba zwolnić, pozwolić słowom odpowiednio wybrzmieć, uchwycić istotę przesłań i poddać je głębszej indywidualnej interpretacji. Satysfakcjonująco było trafić na wymagającą i wciągającą powieść, angażującą czytelnika w nietuzinkowy sposób, oferującą satyryczne spojrzenie na globalne kierunki współczesnego świata, krytyczne podejście do defektów i skaz tak wyrazistych w społecznej odsłonie. Przywiązanie i wyrażanie siebie w różnych mediach społecznościowych, zogniskowanie na gromadzenie dóbr materialnych, uległość wobec nakręcającej spiralę zysku masowej konsumpcji, poddaniu się wymagającym korporacyjnym wymogom, przyzwoleniu na traktowanie człowieka jako jednego z podległych trybów w biznesowej społeczności. A gdzie w tej przestrzeni miejsce na godność, współczucie, wartości rodzinne, kulturę i zdrowy rozsądek?

Spójna wizja przyszłości oddana w czarnych barwach, celnie, dosadnie i w dowcipnej formie. Mnogość aluzji, sugestii i odwołań, fascynująco podąża się ich tropem. Spojrzenie na nasilające się objawy nienawiści, wrogości, pogardy, agresji i terroryzmu. Wiara we własną odrębność i unikalność, a tak naprawdę podległość, wyzysk i zaszufladkowanie. I to chorobliwe uzależnienie od przyjmowania zalewających świat informacji, miałkich, nijakich, nic nie wnoszących, ale krzykliwych i intensywnie kolorowych. To moje pierwsze spotkanie z twórczością autora, udane, owocne, nie tylko rozrywka czytelnicza, ale również frapujące refleksje, chętnie sięgnę po wcześniejsze książki Wiktora Pielewina. Ciekawa intelektualna zabawa, której warto poświęcić więcej czasu. Znajduje natychmiastowe przełożenie na wnikliwą i spostrzegawczą obserwację otaczającego nas świata. Jakże wiele niebezpiecznie zaraźliwych wirusów związanych z narkotycznym internetem dostrzec możemy w zachowaniu ludzi, warto mieć ich świadomość i potrafić spojrzeć z dystansem na trendy rozwoju nowoczesnej komunikacji i cywilizacji.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura współczesna, 332 strony, premiera 31.10.2017, tłumaczenie Aleksander Janowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Psychoskok.

sobota, 11 listopada 2017

BEZ WYTCHNIENIA Michał Matuszak

"Bardzo łatwo obudzić w jednolitym społeczeństwie skrajne emocje, zwłaszcza gdy używa się populistycznego języka, przepełnionego stereotypami i mitami społecznymi."

Mocno kibicuję temu młodemu polskiemu autorowi. Od początku przyglądam się tworzonym przez niego opowieściom ("Odgrodzeni", "Na marginesie"). Może nie są idealne w stylu, sposobie narracji, ale mają w sobie coś, co pozwala pobudzić zmysły odbiorcy, dotrzeć do jego serca, nakłonić do refleksji. Michał Matuszak odważnie porusza trudne tematy, kłopotliwe zagadnienia, niewygodne prawdy, których nie chcemy wypuszczać na powierzchnię, upubliczniać i nagłaśniać, gdyż psują idealny wizerunek świata, są niewygodne i niepożądane, a przecież jak najbardziej warto je prześwietlać i analizować.

Nie inaczej też jest w najnowszej książce "Bez wytchnienia", szybko wciągającej w nietuzinkowy świat. Przenosimy się do przyszłości za kilkadziesiąt lat, do barwnej wizji zdominowanej przez religię rzeczywistości, w której bronią nie jest siła, ale psychologia. Nie ma już Unii Europejskiej, państwa podzieliły się na wielokulturowe regiony, prowincje i getta, rządzące przez organizacje muzułmańskie, żydowskie i chrześcijańskie. Trudno o pokój i bezpieczeństwo, narasta wrogość, animozje, uprzedzenia, niechęć i nienawiść. Żarliwa obrona wiary, tradycji i kultury wysuwa się na pierwszy plan. Uliczne bójki i upokarzania na religijnym tle należą do porządku dziennego. A takie nastroje i postawy chętnie podsycane są przez media i polityków.

Religia wykorzystywana jest do bezkompromisowego utrzymania rządów absolutnych. Niewygodne dla ideologii fakty więzi się w zakulisowym gronie, z dala od zwykłych członków społeczeństwa, tak aby nie wkradała się odmienność i oryginalność. Celowo wywołuje klimat podejrzliwości, straszy karaniem za bycie gorszym wyznawcą wiary, nieustannie inwigiluje i indoktrynuje. Narastają wzmożone społeczne oczekiwanie trzymania się sztywnych zasad krzewienia wiary i fundamentalnego kodeksu moralności. A przy tym dwulicowe moralizatorstwo i manifestacyjna pobożność. Czy faktycznie wszystko podporządkowane jest utrzymaniu tożsamości narodów w burzliwych i niebezpiecznych czasach?

Uciążliwy obowiązek idealnej przyzwoitości, podlegania silnej wspólnotowości, odgrywania sztywnych ról i przypisanych na stałe funkcji. Piętnastoletni Adam posiada inną wizję przyszłości, daleką od propagowanej przez szkołę, rodzinę, sąsiadów i rówieśników. A taka postawa nie jest dobrze odbierana w społeczeństwie. Wywołuje dezaprobatę, potępienie, chęć przymusowego naprawienia poglądów chłopca. Adam buntuje się, sprzeciwia, opiera, poszukuje sposobu na wyrażenie siebie, swobodnej emocjonalności, pragnie decydować o własnych marzeniach, odnaleźć indywidualną ścieżkę prowadzącą do wolności. Jednak niesubordynacja niesie za sobą poważne problemy dla rodziny. Kłamców posądza się o wywrotowość i usuwa ze społeczeństwa.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura współczesna, 324 strony, premiera 10.10.2017
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorowi.

piątek, 10 listopada 2017

KILKA SEKUND OD ŚMIERCI Harlan Coben

MICKEY BOLITAR tom 2

"Niebezpieczeństwo miało pewną szczególną jakość, było namacalne."

Thriller dla młodzieży, napisany w ciekawych barwach, frapującym klimacie, łagodnej i lekkiej formie. Wiele się w nim dzieje, mnóstwo sekretów, kłamstw, mrocznych wydarzeń, niejednoznacznych postaci, nagłych zwrotów akcji. Czyta się szybko, z zaangażowaniem, ale też świadomością, iż jest to swobodna i niezobowiązująca lektura, dobra na zapełnienie miłego wieczoru z książką. Sympatycznie poznaje się perypetie młodych bohaterów związane ze specyficznymi rodzinnymi relacjami, ale także z niepokojącymi i niebezpiecznymi znajomościami.

Mickey Bolitar próbuje rozszyfrować tajemnice wokół śmierci ojca w wypadku samochodowym, a te zamiast okazywać się jaśniejsze i prostsze, przyjmują jeszcze bardziej ciemne i pogmatwane oblicze. Naprawianie relacji z wujkiem Myronem także wymaga sporej aktywności i otwartej postawy. Ciekawie rozwijany jest wątek związany ze sportową karierą nastolatka, w której nie wszystko przychodzi łatwo i gładko. Obserwujemy prowadzenie gry przetrwania w społeczności szkolnej, nieuniknione konfrontacje z rówieśnikami, zacieśnianie przyjaźni Mickeya z Emą, Arthurem i Rachel. Mocnym akcentem są odwołania do tragicznych wydarzeń w hitlerowskich obozach koncentracyjnych podczas drugiej wojny światowej. A do tego intrygująco rozwijające się dramatyczne incydenty przytrafiające się Rachel.

Ukrywająca się w mroku nieprzenikniona organizacja, zamieszana w wypadki przydarzające się Mickeyowi. Niejasne okoliczności morderstwa, napaści, podpalenia, kradzieże. Problemy, kłopoty, pułapki, przesłuchania i nieprzyjemności, nakręcanie spirali podejrzeń, posądzeń, insynuacji i strachu. Z jednej strony młodzi bohaterowie powieści, a zatem i nieco nierozważne postawy, dość łatwe poddawanie się manipulacjom, a z drugiej przypisywanie im zawyżonych umiejętności i sprawności w stosunku do wieku. Podobnie jak w pierwszym tomie "Schronienie" pojawia się sporo pogodnego humoru w przybliżanej historii. Komu tak naprawdę może ufać Mickey, a kogo powinien unikać jak ognia? Dlaczego tak trudno dotrzeć do wszystkich ogniw łańcucha prawdy?

4/6 - warto przeczytać
thriller, 400 stron, premiera 20.10.2017 (2012), tłumaczenie Zbigniew A. Królicki
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

czwartek, 9 listopada 2017

DOBRA CÓRKA Karin Slaughter

"Czy Kelly Wilson padła ofiarą nękania?... Czy wystąpiły jakieś okoliczności łagodzące, które ocalą ją przed wyrokiem śmierci?... 
Czy umiała odróżnić dobro od zła?"

Lubię thrillery, które nie tylko oferują ciekawą intrygę, ale również nakłaniają do przemyśleń i rozważań. I właśnie taką książką jest "Dobra córka". Po pierwszej części, wypełnionej dramatyzmem, mocnymi uderzeniami, koszmarnym scenariuszem zdarzeń, przychodzi czas na spokojniejsze rytmy, psychologiczne wątki, snucie domysłów i przypuszczeń. A na koniec zestaw zaskakujących zwrotów akcji, szokujących wyjaśnień, zdumiewających przyczyn i motywów działań postaci. Autorka potrafi przykuć uwagę czytelnika, zachęcić do zagłębiania się w zawiłych niejednoznacznościach i przekalkowaniach rzeczywistości. Sprawnie tworzy klimat niepokoju, niepewności, osaczenia i niebezpieczeństwa. To co spotyka głównych bohaterów przeraża, ale jednocześnie wystawia ich na próbę konfrontacji z mroczną przeszłością, zrozumienia ciemnych i jasnych stron natury człowieka. Trudno oprzeć się frapująco skonstruowanej fabule, wnikliwie odmalowywanym emocjom, analizie zachowań postaci postawionych przed trudnymi wyborami.

Niemal trzydzieści lat temu siostry Charlotte i Samantha przeżyły rodzinną tragedię. Wyjątkowo brutalny napad na ich dom, śmierć matki, fizyczne obrażenia, wówczas nastoletnich dziewczynek, wywołały poważne i nieodwracalne zmiany w psychice. Bliskie więzi zostały wystawione na ciężką próbę, wkradło się złowróżbne milczenie, intensywne ignorowanie bolesnych wspomnień i pragnienie wymazania koszmarnego fragmentu życia. Charlotte pozostaje z ojcem w rodzinnym miasteczku, prowadząc praktykę adwokacką. Natomiast Samantha ucieka jak najdalej od Pikeville, starając się odseparować od wszystkich i wszystkiego, co tylko mogłoby przypomnieć o dawnych wydarzeniach. Niespodziewanie młodsza z sióstr jest świadkiem szkolnej strzelaniny, której następstwa skłaniają kobiety do wyjaśniania mrocznych tajemnic i docierania do uciszanej latami prawdy. Historia z dreszczykiem, umiejętnie dozowanym napięciem, choć oparta na sprawdzonych schematach, dawna zbrodnia, mentalność mieszkańców małego miasteczka, uwikłanie w nieczyste układy, ale podana w atrakcyjnej formie. Nieco wyżej oceniłam poprzednie książki Karin Slaughter, "Ofiara" i "Moje śliczne".

4.5/6 - warto przeczytać
thriller, 558 stron, premiera 11.10.2017, tłumaczenie Dorota Stadnik
Książkę "Dobra córka" zgarnęłam z półki "nowości".