czwartek, 24 stycznia 2019

PRZYNĘTA Daniel Cole

WILLIAM FAWKES tom 2

"Czasami rzeczy, które omal nas nie zabiły, przynoszą nam ocalenie."

W drugiej odsłonie trylogii to inspektor Emily Baxter staje się główną bohaterką, na niej koncentruje się uwaga, zaś wzmianki o Williamie Fawkesie to nawiązania do wspomnień i śledztwa rozgrywającego się w pierwszym tomie. Pozornie każdy tom można czytać oddzielnie, jednak w moim odczuciu warto, ze względu na specyficzny klimat i istotne szczegóły, poznawać trylogię od początku. Podtrzymuję decyzję, że opisywane scenariusze zdarzeń podchodzą pod thriller, frapująco skonstruowane napięcie, atrakcyjnie rozbudowana niepewność, mnóstwo się dzieje, wiele zaskakujących obrotów spraw. Pomysł na zagadkę kryminalną intrygujący, choć praca policji pozostawia wiele do życzenia, brakuje realności.

I kolejny raz przyznaję, że Daniel Cole nie oszczędza powieściowych postaci, potrafi wykreować spektakularne incydenty, w których krwistość, brutalność i mroczność wiodą prym. To odważne poczynanie z bohaterami staje się znakiem rozpoznawczym twórczości autora, charakterystyczną cechą we wciąganiu w mocno zaplątaną sieć intryg i zaskoczeń. W dalszym ciągu trudno jest mi się wczuć w poczucie humoru autora, choćby scena z pająkiem miała być humorystyczna, ale na mnie to nie podziałało, wręcz wybiło z rytmu. Rozumiem, że miała rozluźnić mroczną atmosferę, dać chwilę oddechu przed nowymi mocnymi uderzeniami akcji, ale raczej nie tędy droga. Jednak pomimo zastrzeżeń, powieść podobała mi się, w dynamicznym stylu prowadzi po scenariuszu zdarzeń. Łapiemy się na tym, że niecierpliwie wyczekujemy rozwiązania zagadki kryminalnej, chętnie obserwujemy poczynania kluczowej postaci, niejednoznacznej, buntowniczej, bezkompromisowej, ewidentnie mającej problemy z zaufaniem.

Inspektor Emily Baxter udziela pomocy w śledztwie toczącym się w Ameryce, które wydaje się bazować na echach poprzedniego dochodzenia, prób złapania seryjnego mordercy Lethaniela Masse. Poprzednio chodziło o ludzką szmacianą lalkę, teraz mowa o przynętach i marionetkach. Co przerażające, do bliźniaczych morderstw dochodzi po obu stronach Atlantyku, w Nowym Jorku i Londynie, znajdowane są po dwie ofiary z tym samym słowem wyciętym w skórze i dwóch zabójców naznaczonych innym słowem. Ktoś spektakularnie aranżuje morderstwa, pociąga za sznurki, nie wybiera ofiar przypadkowo, nie wiadomo, gdzie się ukrywa, ani nawet czego chce. Grupie dochodzeniowej wyjątkowo trudno jest znaleźć wyjście z labiryntu kłamstw, podstępów i manipulacji stosowanych przez sprawcę, ale i też wyzwanie jest niecodzienne i makabryczne. Zerknij na wrażenia czytelnicze po zapoznaniu się z pierwszym tomem "Ragdoll".

4.5/6 - warto przeczytać
thriller kryminalny, 404 strony, premiera 14.11.2018, tłumaczenie Radosław Madejski
Książkę "Przynęta" zgarnęłam z półki księgarni "Gandalf".

środa, 23 stycznia 2019

RODZANICE Katarzyna Puzyńska

[PRZEDPREMIEROWO]

LIPOWO tom 10

"Każdy ma w sobie wilkołaka, który ożywa, kiedy zostanie odpowiednio sprowokowany."

Katarzyna Puzyńska rewelacyjnie bawi się fabułą i klimatem powieści, traktuje bohaterów twardo i bezkompromisowo, prowadzi zadziorną i przekorną grę z czytelnikiem, dającą sporo przyjemności i satysfakcji. Sprytne zawiązania węzłów akcji, wyjątkowo zaskakujące sploty okoliczności i nieprawdopodobne nałożenia incydentów. Wszystko stwarza atrakcyjny rozgardiasz w przypuszczeniach, hipotezach, przewidywaniach i interpretacjach dokonywanych przez odbiorcę książki. Wyraziste kreacje postaci, ekspresywne postawy i czyny mieszkańców wsi dotkniętej złowróżbnym wypaczeniem, przerażającą klątwą, znaczącymi grzechami przeszłości, mrocznymi czynami teraźniejszości.

Misternie utkana sieć złożonych ludzkich charakterów i pełnionych funkcji społecznych. Gęsto zbita fabuła, tak, że bardziej już nie można sobie wyobrazić, duszno tak, że nie można złapać swobodnego oddechu podczas śledzenia zdarzeń, i jeszcze przebijające się cierpkie słabości, wynaturzenia i karykatury ludzkiej natury. Zapętlenie dat i postaci, niby nie są długie wycinki czasowe, oscylujące wokół dziesięciolecia, ale mamy je wypełnione po brzegi intrygującymi epizodami, podejrzeniami i plotkami. Na ile uwierzymy w elementy złowieszczej i złowrogiej atmosfery zależy od stopnia akceptacji wtrąconych do fabuły wątków ocierających się o fantasy. Przypuszczam, że wiele osób może nie przekonać stopień nieprawdopodobieństwa i abstrakcji, ale mnie, miłośniczce intensywnie nakreślonych thrillerów, podobało się, i to bardzo.

Zły i ponury omen pojawia się w Rodzanicach, widoczny na niebie w postaci krwawego księżyca, przywiany przez mroźne wiatry i obfite śniegi. Wydaje się pogrążać wieś w niepokojącą, ponurą i demoniczną aurę, nie tylko pogodową, ale też w sercach i umysłach mieszkańców. Zamarznięta powierzchnia jeziora jest niemym świadkiem zamordowania dziewiętnastolatki, a lasy wypełnione wyciem wilków dają złudne schronienie ciału dziennikarki. Aspiranci Emilia Strzałkowska i Daniel Podgórski rozwiązują skomplikowaną zagadkę zabójstw, tajemniczego zniknięcia emerytowanej policjantki, anonimowego listu zapowiadającego śmierć mieszkańców wsi Lipowo, przepowiedni o wilkołakach i słowiańskich demonach przeznaczenia, jednocześnie redefiniują złożone wzajemne relacje i oczekiwania o prywatnym podłożu. Szybko i wygodnie wskakuje się w powieść, nie jest wymagana znajomość wcześniejszych odsłon serii, gdyż zadbano o niezbędne wprowadzenie do warstwy obyczajowej. Za mną "Rodzanice", "Łaskun" i "Utopce", chętnie poznam pozostałe tomy.

5/6 - warto przeczytać
kryminał, 560 stron, premiera 29.01.2019
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński.

wtorek, 22 stycznia 2019

RAGDOLL (SZMACIANA LALKA) Daniel Cole

WILLIAM FAWKES tom 1

"Jeśli jesteś diabłem, kimże ja jestem?"

Podobała mi się przygoda czytelnicza, wciągnęła w intrygujący sposób, nie chciałam się od niej oderwać, niecierpliwie przerzucałam kolejne strony w oczekiwaniu tego, co będzie dalej. Mnóstwo zaskakujących incydentów i zwrotów akcji czeka na miłośników kryminału zawierającego nie tylko ciekawą i zajmującą zagadkę detektywistyczną, ale przede wszystkim świetnie wyeksponowane elementy thrillera. Szybko odnajdujemy się w emocjonujących wątkach, niedopowiedzeniach, umiejętnie podgrzewanej atmosferze.

Natychmiast wyczuwamy, że autor proponuje czytelnikowi coś atrakcyjnego, zręcznie bawi się z nim w grę stopniowego odkrywania tajemnic, dociekania niejednoznacznej prawdy, docierania do najciemniejszych stron ludzkiej natury, choć jednocześnie przyznam, że liczyłam na mniejszą powierzchowność. Radość z przygody czytelniczej psuły mało zgrabne dialogi, w które czasami trudno uwierzyć, niby podszyte humorem, ale jakoś tak sztywnym, podobnie jak relacje damsko-męskie, czy nieprzekonujące poczynania policji. Jednak to debiutancka książka, pierwszy tom dobrze zapowiadającej się serii. Wkomponowano wabiki, które pewnie dopiero w kontynuacji nabiorą rozmachu i intensywności. Niezaprzeczalnie jest mrocznie, makabrycznie, złowróżbnie, postaci nie są w żaden sposób oszczędzane, a ich postawy i czyny potrafią zaskoczyć, frapująco się je interpretuje i poddaje osądom. Książka nierówna, wkradło się trochę nieścisłości, nie na wszystkie pytania kryminalne odnajdujemy odpowiedź, choćby kwestie motywów mordercy, lecz fabuła potrafi trzymać w napięciu. I to bezwzględne spojrzenie na współczesną kondycję etyczną środków masowego przekazu, przesłania mocne, bezpośrednie i w punkt.

W "Ragdoll" poznajemy detektywa Williama Fawkesa, osobliwą postać, często mało zrozumiałą, zagmatwaną w echa przeszłości, z zawiłą psychiką i doświadczeniami życiowymi. Cztery lata wcześniej złapał brutalnego mordercę, który został jednak uniewinniony z braku wystarczających dowodów winy. Kiedy oprawca nastolatek ponownie skutecznie zaatakował, Fawkes bezradny wobec pomyłki organów sprawiedliwości przypłacił to załamaniem nerwowym, problemami z alkoholem, skłonnością do przemocy, rozpadem małżeństwa, utratą wysokiego stanowiska w policji, zniszczoną reputacją. Teraz wspomnienia dawnego śledztwa ponownie odżywają za sprawą makabrycznego morderstwa. Zwłoki składające się z części ciał sześciu ofiar zostają odnalezione w jednym z londyńskich lokali usytuowanych w sąsiedztwie mieszkania detektywa. Jakby tego było mało, oprawca przekazuje mediom nazwiska kolejnych ofiar i dat ich śmierci. Fawkes zwany "Wolfem" i jego partnerka Emily Baxter, osaczeni przez presję czasu i media oszalałe z pragnienia sensacji, starają się dopaść zwyrodniałego zabójcę.

4/6 - warto przeczytać
thriller kryminalny, 398 stron, premiera 09.11.2017, tłumaczenie Zbigniew Kościuk
Książkę "Ragdoll" zgarnęłam z półki księgarni "Gandalf".

poniedziałek, 21 stycznia 2019

ECHO I ŚMIERĆ J.D. Robb (Nora Roberts)

OBLICZA ŚMIERCI tom 44

"Czy zmarli mogą się bać?"

Są serie kryminalne, które nie prezentują ambitnej i rzucającej na kolana przygody czytelniczej, lecz przywykliśmy do bohaterów i polubiliśmy styl autora, zatem chętnie sięgamy po kolejne tomy. I tu właśnie przykład takiego cyklu, czterdziesta czwarta odsłona oblicza śmierci i wciąż z ciekawością zapoznaję się z nimi. Nie przeszkadzają mało chronologiczne spotkania z tomami, świetnie odnajduję się w z nich, bez znajomości kompletu wcześniejszych. Wystarczająco dobrze poznane kluczowe postaci, Eve i Roarke, intrygująco i na zasadzie kontrastów zestawiona para. Wiemy doskonale, czego się spodziewać po nich, nie zaskakują postawami i czynami, ale wytwarzają klimat, do którego chce się wracać. Mieszanka dobrze skrojonej zagadki detektywistycznej i nieco mniej już zajmujących opisów życia prywatnego bohaterów, wzbogacona szczyptą humoru i zwróceniem uwagi na wybrany problem społeczny. Książkę czyta się dobrze, lekka narracja, nie wymaga intensywnej pracy szarych komórek, ale daje poczucie relaksu, chwilowego zapomnienia bolączek codzienności, sympatycznie wypełnia wolny czas.

Ambitna i skuteczna porucznik Eve Dallas z nowojorskiej policji i jej podwładna detektyw Peabody rozwiązują sprawę okrutnego potraktowanego młodej kobiety i zabicia jej starszego o ćwierć wieku męża. To nie pierwsze małżeństwo pokrzywdzone przez brutalnego napastnika, wcześniej miały miejsce podobne w schemacie działania napady, jednak z każdym razem brutalność sprawcy wzrasta, następuje eskalacja przemocy pod każdym względem. Znając pióro pisarki, konwencje tworzenia scenariusza zdarzeń i portretowania bohaterów, dość szybko typujemy tożsamość sprawcy, jednak do ostatnich stron nie mamy wymaganej pewności. W fabułę wkradło się kilka nieścisłości, choćby to, że z racji przebywania w dwa tysiące sześćdziesiątym pierwszym roku, to urozmaicające ze strony autorki przywołanie elementów przyszłości, zabójstwa są intensywnie nagłośnione medialnie, występują zaawansowane technologie, a jednocześnie potencjalni świadkowie nic o nich nie wiedzą, za to znają doskonale nieistotne fakty. Inny przykład, detektyw podaje miejsce przebywania ofiary jednym, niekoniecznie związanym relacjami rodzinnymi osobom, a przed drugimi zasłania się klauzulą tajności, kiedy to właśnie one mają największe prawo do poznania adresu. Poprzednie poznane odsłony serii to  "Obsesja i śmierć", Pożądanie i śmierć", "Bractwo śmierci", "Uczeń i śmierć", "Sekrety i śmierć". Zerknijcie też na nasączonych magicznym brzmieniem "Strażników" ("Gwiazdy fortuny", "Zatoka westchnień"), przygody oparte na fantasy "Początek", kryminał "Przez zmierzchem", powieść obyczajową "Więzy krwi".

3.5/6 - w wolnym czasie
kryminał, 408 stron, premiera 13.09.2018 (2017), tłumaczenie Bogumiła Nawrot
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

niedziela, 20 stycznia 2019

KURTYKA. SZTUKA WOLNOŚCI Bernadette McDonald

[PRZEDPREMIEROWO]

"Pierwsze wspinaczki były odkryciem niezwykłej ilości darmowego towaru, który nazywa się wolność." Wojciech Kurtyka

Biografia daje wgląd w życie człowieka pochłoniętego niezwykłą pasją, w pewnym stopniu umożliwia też przyjrzeniu się jego osobowości. Spojrzenie na świat z szerszej perspektywy i na idee związane z górską wspinaczką. Wciągają opisy górskich wypraw, zmienne ich oblicza, świadectwa determinacji, odwagi, opanowania, dumy, radości, strachu, wstydu, a przy tym szacunku wobec gór i życia. Przekonuje traktowanie wspinania jako przykładu ludzkiej kreatywności.

Podziwiam ten sposób poszukiwania wolności, podlegający wewnętrznym prawom, przemyślany, skalkulowany, zgodny z wyznawanymi wartościami. Zbieranie doświadczeń umożliwia dotarcie do najgłębszych warstw własnego ja, bycia sam na sam ze swoimi myślami, wydawania zgody, aby lekcje pokory wpływały na kształt życia. Osiągając i przekraczając własne granice zdobywa się cenne i wyczekiwane przekazy, przesłania, wiedzę. Wierność własnemu powołaniu w swoistym wyzwoleniu, swobodzie i samostanowieniu, właśnie poprzez rozwój fizyczny i duchowy, docieranie do najbardziej tajemniczych obszarów własnej jaźni. I jeszcze wyjątkowa umiejętność wycofania się z intensywności pasji w odpowiednim momencie, kiedy wydaje się, że nie można już dzięki niej odkryć w sobie niczego nowego, nastawienie na wyzwania (nie)zwykłej codzienności.

"Góry nie są stadionami, gdzie karmię swoją ambicję osiągnięcia sukcesów, są one katedrami, w których praktykuję moją religię." Anatolij Bukriejew

Postawa Wojciecha Kurtyki, że góry są drogą, a nie celem, mocno przemawia. Wybierając styl alpejski, starannie dobierał partnerów, a to zapewniało wyższy poziom osobistego charakteru przeżyć. Mieszanka świadomości niebezpieczeństwa, podskórnej intuicji odczytywania nastroju gór, mocny indywidualizm, buntownicza natura, silne przekonanie o własnej wartości, która nie domaga się splendoru i nagród, a przypuszczam, że także tej biografii, bo wyczuwa się dystans, naturalną niechęć do odsłonięcia się, pragnienie pozostania nieodgadnionym. Publikacja wciąga, dobrze się ją czyta, sympatyczna narracja, z wyczuciem kładzie nacisk na elementy wspinaczki. Jednak próba przedstawienia człowieka, odsłonięcia charakteru i siły, słabości i dylematów, nie do końca się udała. Zerknij na wrażenia po zapoznaniu się z inną książką Bernadette McDonald, "Elizabeth Hawley. Strażniczka gór", przez wielu nazywanej Sherlockiem Holmesem himalaizmu.

4/6 - warto przeczytać
biografia, 368 stron, premiera 30.01.2019 (2017), tłumaczenie Maciej Krupa
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Agora.