sobota, 5 listopada 2022

W JEJ SERCU CZAI SIĘ MROK

J.D. BARKER

„Życie to seria rozdroży, z których zwykle odchodzą wyłącznie drogi jednokierunkowe.”

Książka znakomicie komponuje się z wolnym długim jesiennym weekendem. Spora cegła, ale przyjemnie spędza się z nią czas. Wciąga z wielu perspektyw, gdyż zgrabnie łączy elementy thrillera, kryminału i fantastyki. Gatunki przenikają opowieść, wyraziście prowadzone płynnie zazębiają się. J.D. Barker mistrzowsko podgrzewa wyobraźnię czytelnika, zgrabnie zagęszcza atmosferę niepokoju, zręcznie balansuje na granicy niepewności i domysłów. Przybliża losy kluczowych postaci z długiej perspektywy czasowej. Zaczyna od dzieciństwa a kończy na późnej dorosłości. Misternie tka siatkę niedopowiedzeń. Część szybko i trafnie podchwytuje się i wpada na właściwe tropy. Inne długo i mrocznie skrywają się za tajemnicami. Wątek magii idealnie wyważony, nie bazuje na nowatorskich pomysłach, ale sympatycznie wciąga. Sporo bohaterów przewija się w fabule. Niektórzy tylko pozornie nieistotni, dlatego od początku warto warto mieć ich na oku, mogą wieść zaskakujący prym w historii. 

"W jej sercu czai się mrok" nie wstrząsa czytelnikiem, jednak atrakcyjnie skupia na sobie uwagę. Z wyczuciem przeciąga proces docierania do prawdy. Wzbogaca akcję sensacyjnym kolorem. Powieść warto uwzględnić ją w planach czytelniczych, spora satysfakcja z mile spędzonego czasu. Dla pełnego obrazu dodaję, że historia momentami nieco przeciągana, jednak dobrze pasuje do tworzonego klimatu. Kiedy Jack ma cztery lata w wypadku samochodowym giną jego rodzice. Od tego czasu opiekę nad nim sprawuje siostra matki. Odwiedzając grób rodziców na cmentarzu ośmiolatek spotyka niezwykłą dziewczynę. Od pierwszego wejrzenia wie, że będzie ona istotnym elementem jego życia. Osobliwe coroczne spotkania mają znaczący wpływ na decyzje Jacka. Im jest starszy, tym bardziej znajomość staje się obsesyjna, zakręcona i pogmatwana. Ścieżki życia przecinają się w nieoczekiwanych punktach ciemności. Zerknijcie na wrażenia po spotkaniu z innymi książkami J.D. Barkera przybliżonymi na Bookendorfinie, serią o Samie Porterze ("Czwarta małpa", "Piąta ofiara", "Szóste dziecko") i thrillerem gotyckim "Dracul".

5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller kryminalny, 854 strony, premiera 13.07.2022 (2019), tłumaczenie Agata Ostrowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

ŚWIĘTO ZMARŁYCH. JESIEŃ KOMISARZA RICCIARDIEGO

MAURIZIO DE GIOVANNI

KOMISARZ RICCIARDI tom 4

„Miłość pochłonęła być może więcej ofiar niż wojna.”

Bardzo żałuję, że to koniec przyjemnej serii kryminalnej utrzymanej w klimacie retro.* Ale cóż, takie było założenie Maurizio de Giovanniego, aby wypełnić cztery pory roku i przedstawić czytelnikom to, co przydarzyło się w tym czasie komisarzowi Luigiemu Alfredowi Ricciardiemu ("Łzy pajaca. Zima komisarza Ricciardiego", "Krew z mojej krwi. Wiosna komisarza Ricciardiego", "Miejsce każdego z nas. Lato komisarza Ricciardiego"). Będzie brakować osobliwych predyspozycji komisarza i niezwykłej smykałki do rozwiązywania detektywistycznych zagadek, niepewnego pułapu zawodowych osiągnięć, sprzeciwu wobec chorych policyjnych układów zależności, politycznej sytuacji w kraju, społecznych aspektów neapolitańskiego życia na początku lat trzydziestych dwudziestego wieku. I właśnie to, że do fabuły wciągnięto miasto, poprzez barwne opisy realnego funkcjonowania różnych sfer, bardzo mi odpowiadało. Autor umiejętnie wytworzył atmosferę czegoś, co zdążyło pokryć się patyną czasu, ale wciąż wydawało się na wyciągnięcie ręki, kiedy spojrzało się na stare fotografie. Także czwarty tom podtrzymał konwencję przejścia ulicami Neapolu, zajrzenia do mniej lub bardziej mrocznych ulic, sklepów i kramów, publicznych i mieszkalnych budynków. Pierwsza scena powieści lokowała w mocno emocjonalnym strumieniu obrazów wyobraźni. Smutno, kiedy dokonuje się nagłe przecięcie nici ludzkiego losu, ale jeśli dotyczy to wygłodzonego, schorowanego i zmarzniętego dziecka, tym intensywniej przeżywa się.

Nic nie poddawało w wątpliwość, że około ośmioletni chłopiec nie zginął przypadkową śmiercią. Komisarz Ricciardini po raz pierwszy nie potrafił podchwycić ostatniej myśli zmarłego mogącej podsunąć jakąkolwiek wskazówkę. To, że chłopiec do niego nie przemówił, było szalenie dziwne i niespotykane. Co więcej, nikt z bliskich nie zauważył nieobecności dziecka, nie upomniał się o ciało, nie przyznał do znajomości, a zatem nieznana była tożsamość ofiary. Jedynie zwykły pies towarzyszący ciału zdawał się wiele wiedzieć, lecz siłą rzeczy marny był z niego świadek. Luigi kolejny raz musiał iść pod prąd, wbrew zaleceniom przełożonego zaabsorbowanego odwiedzinami Benito Mussoliniego w podległym mu mieście, zabrał się za odkrywanie ciemnych tajemnic i bolesnych sekretów. Postać komisarza, człowieka mało skłonnego do zawierania znajomości i manifestowania uczuć, jak najbardziej przekonująco odmalowana. Owiewała ją mistyczna mgła, niesamowita intuicja, gorzki smak przeszłości, niesłabnąca melancholia, ale również coś bardzo ludzkiego, zwłaszcza w osobistym życiu, gdzie autor wprowadził subtelne elementy humoru ze strony otaczających Mauriziego bliskich kobiet. Najwięcej powodów do uśmiechów dostarczał brygadier Maione, znakomicie koloryzujący szarość w życiu Ricciardiego. Na uwagę zasługiwał również doktor Bruno Modo, ryzykownie poczynający sobie z faszystowską rzeczywistością. Narracja sugestywna, kiedy potrzeba było odnosiła się do detali, kiedy indziej przyspieszała rytm akcji lub korzystnie dla wyobraźni spowalniała. Obok głównego nurtu opowieści oferowała też wejście we wspomnienia. Intryga wciągała, zaskoczyła finalną odsłoną. Czy udało się komisarzowi Ricciardiemu uchylić skrywającą historię chłopca grubą zasłonę, przez którą nic nie było widać? Inna powieść Maurizio de Giovanniego, poza serią o Riccardim, przybliżona na Bookendorfinie, to "Bękarty z Pizzofalcone", charakteryzowała się mocnym brzmieniem włoskiej mafii.

* Wprowadziłam w błąd, seria liczy 13 tomów.

5/6 – koniecznie przeczytaj
kryminał retro, 324 strony, premiera 29.06.2022 (2010), tłumaczenie Maciej A.Brzozowski
Tekst powstał w ramach współpracy z DużeKa.pl

piątek, 4 listopada 2022

TEORIE SPISKOWE

NIC NIE JEST TAKIE, NA JAKIE WYGLĄDA

MICHAEL BUTTER

„(Teorie spiskowe to) drobiazgowe scenariusze rzekomych tajnych machinacji, rozbudowane do tego stopnia, że trudno w nie uwierzyć.” Ale czy na pewno?

Wchodząc w książkę nie zagłębiamy w opisy konkretnych teorii spiskowych, ale przyglądamy się im od zaplecza. Poznajemy mechanizmy funkcjonowania, rozkładamy na czynniki pierwsze, wnikamy w fundamenty pojawienia się, odnotowujemy konsekwencje, spoglądamy na historię spiskowego myślenia. Michael Butter przejrzyście prezentuje materiał, oprowadza po tajemnicach nauki i teorii spiskowych, wyjaśnia, czy faktycznie znajdują się ostatnio w centrum zainteresowań opinii publicznej, zyskują szeroki zakres wśród miłośników zaprzeczania rzeczywistości, w jakim stopniu współczesne kanały komunikacji przyczyniają się do nagłośnienia denialistycznych informacji. Autor podaje wiele przykładów, jednak bazują one głównie na Stanach Zjednoczonych i Niemczech. Czasami pojawiają się wzmianki z innych krajów europejskich, ale mało ich, wolałabym obracać się w bliższej mi rzeczywistości. Wiadomo że można nieco uogólnić mechanizmy funkcjonowania idei spiskowych, jednak przy konkretyzowaniu miejsc można dostrzec nawet znaczące różnice. 

Większość przywoływanych teorii spiskowych jest mi znana, ale przy kilku mam okazję bliżej się im przyjrzeć. Atrakcyjnie jest poruszać się w sferze dowodów i argumentów, struktur i strategii, cech i metafor spiskowców, funkcji pełnionych z perspektywy jednostki i grup społecznych. Rozdział poświęcony historii teorii spiskowych, chociaż z założenia ma być uproszczony, i tak sprawia wrażenie powierzchownie potraktowanego. Stosunkowo mało wynosi się z części poświęconej oddziaływaniu internetu na widoczność, status, retorykę i argumentację teorii spiskowych, wiedza powszechnie znana. Natomiast zajmująco wnika się w rozważania, czy i w jakich warunkach teorie spiskowe są niebezpieczne, wykorzystywane jako narzędzie manipulacji opinią publiczną, czy można przeciwdziałać tego typu aktywności. Książka sprawdza się jako materiał do przemyśleń dla osób, które mało wnikają w zakulisowe aspekty teorii spiskowych, ale chcą złapać ogólne wrażenie na temat ich funkcjonowania, a opisy są na tyle przyjazne, że każdy się w nich odnajdzie. W poruszaniu się po poszczególnych zagadnieniach pomaga indeks rzeczowy i osobowy, nie zabrakło listy z przypisami. Zerknij na pozostałe książki z pasjonującej serii bo.wiem, z kategorii #nauka, zaprezentowane na Bookendorfinie: "Ryby mają głos", "Niedostosowani", "Najlepiej spożyć przed", "Prawdziwe fałszerstwa", "Motyle", "Supernawigatorzy", "Ukryty geniusz", "Szarlatani", "Homo hapticus", "Pierwsze znaki", "Mikrobiom", "Magia bioinżynierii", "Geniusz ptaków", "GPS mózgu".

4/6 - warto przeczytać
literatura popularnonaukowa, psychologia, socjologia, 224 strony, premiera 20.10.2022 (2018)
tłumaczenie Joanna Gilewicz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Uniwersytetu Jagiellońskiego.

SMĘTNY SZOFER Z ALSTER

HÅKAN NESSER

INSPEKTOR BARBAROTTI tom 6

„Człowiek potrzebuje natury, ale natura nie potrzebuje człowieka.”

Kryminał zaciekawił od strony zagadki detektywistycznej i sfery obyczajowej, realistycznie uwzględniał różne oblicza ludzkiego życia i szwedzki klimat. Chętnie śledziłam rozmowy inspektora Gunnara Barbarottiego z boską mocą, pojawiały się od czasu do czasu i przywoływały uśmiech, zadziornie, ale też pokorne, na poważnie, ale też żartobliwie. Håkan Nesser stworzył interesującą postać, miała wiele do zaoferowania. Z jednej strony poprzez podobieństwa wydawała się bliska w odbiorze, z drugiej chociaż odmienna, to wabiła i przyciągała. 

W szóstym tomie wciągającej serii kryminalnej związek Gunnara z Evą Backman umacniał się, zarówno na stopie zawodowej, jak i osobistej. Życzliwie śledziło się ich zwykłe rozmowy i normalną codzienność, odmienne lub wspólne spojrzenie na kryminalne sprawy. Sprawa, nad którą pracował inspektor, wydawała się złożona, z zaskakującymi elementami i ironicznym obrotem spraw. Nie było wielkiej dynamiki, ale autor potrafił trzymać w niepewności. Docieranie do prawdy to żmudna praca, a nie spektakularne osiągnięcia. I jeszcze fantastycznie uwzględniona szarość ludzkich zachowań, to co dla jednych było białe, dla innych okazywało się czarne. 

Ktoś groził kierowcy, który prowadził autokar z licealną młodzieżą. Doszło do wypadku i zginęło osiemnaście osób. Pogróżki intensyfikowały się, zatem Albin Runge zwrócił się o pomoc do policji. Brak poszlak w sprawie nie brzmiał zachęcająco, lecz intuicja podpowiadała Barbarottiemu, aby zmierzyć się z zagadkowym detektywistycznym wyzwaniem. W powieści nastąpił skok w czasie, okoliczności stały się osobliwe, a retrospekcje nieoczywiste. Czyżby faktycznie nic nie działo się przypadkiem? Zachęcam do zapoznania się z poprzednimi tomami serii o inspektorze Barbarottim przybliżonymi na Bookendorfinie ("Człowiek bez psa 1a", "Człowiek bez psa 1b", "Całkiem inna historia", "Drugie życie pana Roosa", "Samotni", "Rzeźniczka z Małej Birmy"), thrillerem w spokojnym wydaniu "Oczy Eugena Kallmanna", kryminałem obyczajowym z ironicznym humorem "Półmorderca", oraz "Stowarzyszeniem leworęcznych", w którym zagadka kryminalna nie wysuwa się na pierwszy plan, ale w myślach bohaterów.

4.5/6 – warto przeczytać
kryminał, 382 stron, premiera 09.02.2022 (2020), tłumaczenie Iwona Jędrzejewska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

czwartek, 3 listopada 2022

ZŁAP MNIE

LISA GARDNER

DETEKTYW D.D. WARREN tom 6

„Kiedyś wszyscy umrzemy. Trzeba być odważnym.”

Chętnie angażuję się w serię z udziałem detektyw sierżant D.D. Warren z bostońskiego wydziału zabójstw ("Dziecięce koszmary", "Samotna", "W ukryciu", "Sąsiad", "Kochać mocniej", "Powiem tylko raz", "Czyste zło"). Każdy tom zapewnia sporą dawkę emocji, ciekawą zagadkę kryminalną i miękką oprawę obyczajową. Szósta odsłona ujawnia mroczne sekrety związane z internetem, wykorzystywaniem naiwności młodych ludzi, pedofilską działalnością przestępców. Porusza również aspekty związane z chorobą psychiczną, znęcaniem się nad dziećmi i poczuciem braku własnej tożsamości wynikłym z przeżytych w dzieciństwie traum. 

Charlene Rosalind Carter Grant w nieco osobliwych okolicznościach zwraca się do Warren o pomoc. Dwudziestoośmiolatka, pracownica centrum powiadamiania ratunkowego, twierdzi, że ktoś będzie usiłował ją zamordować za cztery dni. Jej dwie najlepsze przyjaciółki, które dzieliło prawie dwa tysiące kilometrów, zamordowano dokładnie rok po roku. Drugi wartko płynący wątek to sprawy zabójstw pedofilii, ktoś bierze prawo w swoje ręce i dokonuje na nich bezwzględnej egzekucji. Warren niekoniecznie jest u szczytu formy jako śledcza, ale nie ma się co dziwić, kilkutygodniowy syn daje popalić jej i Alexowi, specjaliście kryminalistyki, wykładowcy analizy zbrodni na akademii policyjnej. Dlatego chętnie, choć z lekkimi oporami, zgadza się na włączenie do sprawy złapania zabójcy, pozostawiającego tajemnicze liściki, mniej doświadczoną koleżankę. 

Rozpoczyna się intrygująco przebiegające dochodzenie. Daje sporo materiału do snucia domysłów. Często zmienia kierunek przypuszczeń. Powstaje portret sprawcy o wyjątkowej inteligencji, rozwiniętych umiejętnościach komunikacyjnych, metodycznego i opanowanego, na pierwszy rzut oka niebudzącego zagrożenia, z osobistym stosunkiem do ofiar. Oprawca ściśle podporządkowującego się narzuconemu przez siebie rytuałowi. Jednak nie ma nic konkretnego, czego można by było się uczepić, a presja czasu rośnie. Mocna propozycja czytelnicza, jedna z lepszych w tej serii, można dać się zaskoczyć przebiegiem zdarzeń i tożsamością zabójcy. Finalna odsłona zawiera ciekawy motyw moralny i etyczny. Zerknij również na wrażenia po spotkaniu z reprezentantką innej serii kryminalnej „Zanim zniknęła” z Frankie Elkin w roli głównej.

5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller kryminalny, 476 stron, premiera 27.07.2022 (2014), tłumaczenie Monika Wiśniewska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

TAJEMNICA KOŃSKIEJ ZAGRODY

TAJEMNICE tom 3

MAGDA PODBYLSKA

"Jesteśmy przerażone. Tak bardzo przerażone, że wcale się nie ruszamy, co zdarza się naprawdę rzadko."

Trzecia odsłona wyjątkowo udanej detektywistycznej serii miała miejsce w stadninie koni. Dzieciaki znakomicie wciągnęły się w śledzenie poczynań małych damskich detektywów. Niekończąca się ciekawość, fenomenalna spostrzegawczość, determinacja w odkrywaniu tego, co naprawdę się wydarzyło, dostarczała im wiele radości i satysfakcji. Zbieranie materiałów dowodowych nie było takie łatwe, jak na pierwszy rzut oka się wydawało. Trzeba było skupić się, by uwzględnić jak najwięcej elementów w portrecie pamięciowym, oraz wykazać się sprytem w przesłuchiwaniu świadków. 

Pięć opowieści zgrabnie łączyło się w całość, ekscytująco przyciągało klimatem i szeroką gamą przygód, lecz można je było czytać niezależnie od siebie. Intrygująco było dociekać, dlaczego znikały kwiaty, wejść w środek kociego zamieszania, poczuć owczą tęsknotę, albo przekonać się, że tak naprawdę strach ma małe oczka. Oprócz niewątpliwie typowo rozrywkowej funkcji, podanej w przyjaznej i humorystycznej oprawie, książka wprowadzała młodych czytelników w poznawanie zwyczajów zwierząt. Jestem przekonana, że seria okaże się strzałem w dziesiątkę, wyśmienitym pomysłem na książkowe prezenty, czytanie sprawia mnóstwo frajdy i uciechy, a przy tym wiele można się nauczyć. Oprawa graficzna książki fenomenalna, ilustracje zachwycają, z wielką przyjemnością się im przyglądaliśmy. Zerknij również na wrażenia ze spotkania z poprzednimi tomami serii: "Tajemnice Zatoki Delfinów" i "Tajemnice Świstakowej Polany".

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura dziecięca, detektywistyczne opowieści, 110 strony, wiek 6+, premiera 30.07.2017
twarda okładka, format 16,5cm x 23,5cm, ilustracje Katarzyna Bajerowicz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu BIS.

środa, 2 listopada 2022

DZIECIĘCE KOSZMARY

LISA GARDNER

DETEKTYW D.D. WARREN tom 4

„Bo czasem się okazuje, że tak naprawdę wcale nie znamy swoich sąsiadów.”

Seria cieszy się moją sympatią, nie trzyma mocno w niepewności przebiegu zdarzeń od strony przeszłości i teraźniejszości, jednak lubię do niej zaglądać. Ciekawe prowadzenie zagadki kryminalnej, sprawca o nieprzeciętnej sile i inteligencji, cierpliwy, wyrachowany i zręczny. Detektyw D.D. Warren nie ma łatwo, ale na jej korzyść przemawia doświadczenie, spryt i determinacja w dążeniu do poznania prawdy. Przewodzi grupie operacyjnej, której przydzielane są głośne medialne sprawy. Narracja przyjazna, lekko prowadzi po przebiegu zdarzeń, sporo około tematycznych wtrąceń, które wzbogacają fabułę obyczajowymi nutami. Sporo się dzieje w mrocznej sferze ludzkiej natury i różnorodności osobowości. Dochodzi do nieprawdopodobnie czarnych zdarzeń, aż trudno uwierzyć, że ktoś byłby zdolny do takich potworności, a przecież i takie tragedie mają miejsce w realnym życiu. 

Dramaty kilku rodzin, które przeradzają się w coś kosmicznie trudne do zrozumienia. Danielle, pielęgniarka w bostońskim dziecięcym szpitalu psychiatrycznym. Czy można jej ufać, wsłuchać się w jej głos. Dokąd prowadzi znajomość z nią? Co faktycznie kryje się za śmiercią niemal wszystkich członków jednej z rodzin? Czemu dochodzi do podobnych przypadków? Czy można, oprócz ewidentnych podobieństw, znaleźć jakiekolwiek powiązania między nimi? Powieść zapewnia przyjemny wieczór czytelniczy, intrygująco wciąga w interpretowanie wypowiedzi i działań bohaterów, przypisywania im określonych funkcji. Sporo przewidywalności, ale kilka aspektów sprawia niespodziankę. Niedawno dzieliłam się na Bookendorfinie wrażeniami po spotkaniu z pierwszym tomem "Samotna", drugim "W ukryciu" i trzecim "Sąsiad", a wcześniej czytałam ostatnie (jedenasty "Czyste zło" i dziesiąty "Powiem tylko raz"), po drodze i piąty trafił w moje ręce ("Kochać mocniej"). Otworzyłam też serię z Frankie Elkin "Zanim zniknęła".

4.5/6 – warto przeczytać
kryminał, 460 stron, premiera 23.03.2022 (2010)
tłumaczenie Katarzyna Procner-Chlebowska i Magdalena Procner
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

TAJEMNICE ŚWISTAKOWEJ POLANY

TAJEMNICE tom2

MAGDA PODBYLSKA

"W pokoju na piętrze jest zwierzę, Co wiemy o zwierzęciu."

Podobnie jak pierwszy "Tajemnice Zatoki Delfinów", również drugi tom serii "Tajemnice Świstakowej Polany" zaimponował moim młodym czytelnikom. Tym razem dwie dziewczynki pretendujące do miana prawdziwych detektywów przeniosły nas w chłodny klimat. Zimowe ferie wypełnione zagadkami i przygodami, w których trzeba było nieźle się nagimnastykować głową, aby wpaść na właściwe tropy i uchwycić prawidłowe podpowiedzi. Niezwykłe rzeczy działo się na zboczu góry. 

Czasem stosunkowo łatwo było znaleźć właściwe rozwiązanie, kiedy indziej sporo czasu zajmowało zastanawianie się nad każdym elementem dziwnej i intrygującej układanki. Trzeba przyznać, że ciocia, która opiekowała się dziewczynkami, wykazywała się niezłym talentem do wymyślania im pseudonimów, będących formą docenienia i nagrody. Chwytajcie za książkę z młodymi czytelnikami, będziecie nią zachwyceni, czeka na was dzika zagadka, orzechowy sekret, wędrujący bałwan, straszliwy zwierz, znikające jabłka, albo osobliwie piszczący śnieg. Nawet jako dorosła osoba chętnie wdałam się w detektywistyczną zabawę. Dzieci łatwo dały się zaangażować w rozszyfrowywanie tajemnic, ćwiczenia logicznego myślenia, wprawianie w dedukcji. Przynosiło im to wiele przyjemności i frajdy. Zwróćcie uwagę na rewelacyjne ilustracje, czytelnik natychmiast się do nich przekonuje, ubarwiają sympatyczne historie.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura dziecięca, detektywistyczne opowieści, 112 strony, wiek 6+, premiera 19.03.2015
twarda okładka, format 16,5cm x 23,5cm, ilustracje Katarzyna Bajerowicz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu BIS.

wtorek, 1 listopada 2022

MANUSKRYPT NIEDOKOŃCZONY

FRANCK THILLIEZ

"Jedno słowo na początek: mieczyk."

I takie właśnie thrillerowskie przygody lubię najbardziej, mega mroczne, mocno pokręcone, nieprzewidywalne, z zaskakującym zakończeniem, a przy tym szalenie klimatyczne i napakowane zagadkami. Fantastycznie czułam się, kiedy wpadłam w sidła „Manuskryptu niedokończonego”, każda wątkowa płaszczyzna mi odpowiadała, w każdą z wielkim zainteresowaniem wchodziłam. Intrygująco było śledzić to, co działo się na wielu planach, przyglądać się sprawom z różnych perspektyw, usilnie wyszukiwać wspólnych mianowników. Franck Thilliez znakomicie radził sobie z podgrzewaniem wyobraźni czytelnika, zapętlaniem go w sieci domysłów i przypuszczeń, rozciąganiu niecierpliwości poznawania. Wydawało się, że trzymałam już wszystkie nici pajęczyny akcji, jednak za chwilę przekonywałam się, że nic nie było takim, jak się wydawało, nawet po zastanowieniu. 

Takie powieści smakuję z wielką radością, chętnie daję się wciągnąć w grę pozorów, może nie we wszystko byłam w stanie uwierzyć, lecz wydarzenia zgrabnie łączyły się w całość i wzbudzały entuzjazm poznawania. Pisarka ukryta za pseudonimem, zagadkowe zniknięcie jej córki, separacja z mężem, ale również usilne poszukiwanie dziecka, odzwierciedlanie najgłębszych lęków i najgorszych obsesji. Mroczna strona ludzkiej natury wydawała się nie mieć dna, potwory przyczajały się w każdym. Nastawcie się na nieoczekiwane spostrzeżenia prowadzące ku właściwemu rozwiązaniu, mieszanie fikcji z rzeczywistością, mistrzowską grę iluzji, nadawanie śmierci pozorów życia i życiu pozorów śmierci. Narracja na wysokim poziomie, odpowiadał mi jej styl, skojarzeniowe konstrukcje, wyraziste opisy i barwne porównania. Powieść jak najbardziej polecam uwzględnić w planach czytelniczych, zapewnia fantastyczne dreszcze emocji.

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller, 488 stron, premiera 27.07.2022 (2018), tłumaczenie Monika Szewc-Osiecka
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

TAJEMNICE ZATOKI DELFINÓW

TAJEMNICE tom 1

MAGDA PODBYLSKA

"Dzisiaj umieramy z nadmiaru wrażeń."

Jeśli poszukujecie czegoś, co w znakomitym stylu przyciągnie uwagę młodych czytelników, to koniecznie zajrzyjcie do serii o dwóch małych damskich detektywach, których wyobraźnia i kreatywność nie znają granic, zaś umiejętności dedukcji mógłby im pozazdrościć nawet Sherlock Holmes. Książka pomysłowo napisana, składa się z dziewięciu intrygujących zagadek detektywistycznych, rozpisanych w formie krótkich opowiadań, tak aby na odpowiednio długo absorbować dzieci, a jednak niepotrzebnie nie przedłużać historii. Co prawda, niektóre tajemnice tematycznie są do siebie podobne, ale mają wiele ujmującego uroku, zachęcają do snucia ciekawych interpretacji, wprawianiu się w spostrzegawczość, dyplomację i wyciąganie wniosków. 

Uczestnicy prowadzonych przeze mnie warsztatów czytania dla młodych pasjonatów książek natychmiast dają wciągnąć się w znakomitą zabawę przypuszczeń, domysłów i logicznych szarad. Na niektóre tropy szybko wpadają, inne stanowią dla nich większe wyzwania, ale im głębiej wchodzą w opowiadania, tym bardziej się angażują, z czasem stają się coraz bieglejsi w dochodzeniu do słusznych rozwiązań. Wiele czasu poświęcają na śledzenie planu działania, przesłuchiwania świadków, sprawdzanie różnych możliwości. W takim wydaniu spędzanie wakacyjnych dni na plaży otrzymuje dodatkową atrakcję i wartość, tym bardziej że wszystko prowadzone w serdecznym i żartobliwym stylu. Książkę wzbogaca fantastyczna oprawa graficzna, szalenie sympatyczna i przyjazna, przyjemnie jest wpatrywać się w jej szczegóły.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura dziecięca, detektywistyczne opowieści, 124 strony, wiek 6+, premiera 31.10.2013
twarda okładka, format 16,5cm x 23,5cm, ilustracje Katarzyna Bajerowicz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu BIS.