czwartek, 10 sierpnia 2023

MARCIN. CZAS PRZED EKRANEM

CARINE HINDER

„Nasze życie jest pełne ekranów… ale używamy ich do różnych rzeczy… żeby znaleźć inne zajęcia – bez ekranów.”

Szkoda, że to ostatnia, przynajmniej jak do tej pory, książeczka z przygodami sympatycznego chłopca, który tak wiele cennych lekcji czerpie ze zwykłej wydawałoby się codzienności. Znamy już „Marcin. Nie lubię tego!” i zmagania z warzywami, „Marcin. Zaginiony pluszak” z tajemnicą zniknięcia przytulanki i „Marcin. Pora spać” ze zrozumieniem ważności snu dla młodych organizmów. 

Również „Marcin. Czas przed ekranem” spodobał się najmłodszym uczestnikom klubu książki. Ciepła i mądra historia, wciągający styl narracji i atrakcyjna szata graficzna. Dzieciaki dowiadują się, że ekran telefonu najlepiej traktować jako narzędzie pracy lub instrument na poszukiwanie pomysłów na ciekawe zabawy, a nie jak coś, co jest niemal przyrośnięte do ręki i poświęca się temu zbyt wiele czasu. Nie warto się od niego uzależniać, grać przez wiele godzin, izolować od innych, ponieważ przegapia się wiele ciekawych rzeczy, które dzieją się wokół nas, nie daje się sobie szansy na rozwijanie ekscytujących zainteresowań i zdobywania nowych przyjaciół. Carine Hinder pokazuje, jak dzieci naśladują dorosłych w złych nawykach, podpowiada, że to właśnie z góry powinny iść dobre przykłady, zatem cała rodzina Marcina kształtuje pożądane nawyki.

4.5/6 – warto przeczytać
literatura dziecięca, 32 strony, wiek 3+, premiera 14.06.2023 (2020)
twarda okładka, format 19cm x 19cm
tłumaczenie Monika Szewc-Osiecka, ilustracje Carine Hinder
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu ToTamto.

środa, 9 sierpnia 2023

MARCIN. PORA SPAĆ

CARINE HINDER

„Najpierw trzeba się wyspać, żeby zdrowo się rozwijać, a przede wszystkim dobrze bawić się!”

Kolejną, po „Marcin. Nie lubię tego!” i „Marcin. Zaginiony pluszak” książeczką z tej serii entuzjastycznie przyjętą przez najmłodszych czytelników jest „Marcin. Pora spać”. Główny bohater wzbudza sympatię, radzi sobie z problemami podobnymi do przeżyć małych słuchaczy, zatem łatwo jest dzieciakom utożsamiać się z nim, ekscytować jego przygodami. 

Po lekturze kilkulatki dowiadują się, dlaczego sen jest bardzo ważny w życiu człowieka, zwłaszcza kiedy organizm rośnie, potrzebuje spokojnego odpoczynku i pozytywnego ładowania energii. Marcin przekonuje się na własnej skórze, że szybko wpada się w kłopoty, kiedy jest się niewyspanym, niezbyt miłym dla innych, w kiepskiej formie. Wówczas niewiele rzeczy cieszy, dobry humor szybko wyparowuje. Mnóstwo pasjonujących rzeczy może robić w dzień, zaś noc powinien pozostawić na wytchnienie dla organizmu. Carine Hinder atrakcyjnie przybliża istotę snu, tak aby podkreślić jego ważność i przekonać najmłodszych do rutyny jego obecności. 

5/6 – koniecznie przeczytaj
literatura dziecięca, 32 strony, wiek 3+, premiera 14.06.2023 (2021)
twarda okładka, format 19cm x 19cm
tłumaczenie Monika Szewc-Osiecka, ilustracje Carine Hinder
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu ToTamto.

wtorek, 8 sierpnia 2023

MARCIN. ZAGINIONY PLUSZAK

CARINE HINDER

„Jeżeli się nie sprząta i zostawia za duży bałagan, o wiele trudniej jest znaleźć to, czego się szuka.”

O serii z udziałem chłopca Marcina pisałam przy okazji dzielenia się wrażeniami po spotkaniu z pierwszą książeczką „Marcin. Nie lubię tego!”, zatem nie będę się powtarzać. Druga książeczka, zatytułowana „Marcin. Zaginiony pluszak”, poruszała jakże ważny z punktu widzenia młodego czytelnika aspekt utraty ukochanej przytulanki, która od zawsze towarzyszy w pierwszych latach życia i można zwierzać się jej ze wszystkiego. 

Pluszak Królik należał do ulubionych zabawek Marcina, był wiernym słuchaczem o wszelkich troskach, radościach, sekretach, odkryciach i przygodach, lojalnym przyjacielem na dobre i na złe, oddanym druhem do wspólnego spania i przytulania. Pewnego dnia chłopiec nie potrafił go odnaleźć. Tajemnica zaginięcia króliczka martwiła trzylatka. Rozpoczął poszukiwania, snuł domysły, niestety, wysuwał przy tym krzywdzące oskarżenia wobec członków rodziny. Kiedy wreszcie sprawa się wyjaśniła, główny bohater przekonał się, że nie warto zrzucać winę na innych, kiedy nie zna się wszystkich okoliczności, oraz jak ważnym jest przejmowanie kontroli nad bałaganem i utrzymanie porządku wokół siebie. Historia wzbudziła żywe zainteresowanie młodziutkich słuchaczy, martwiło ich, że chłopiec jest smutny i rozdrażniony, chętnie kibicowali w poszukiwaniach pluszaczka, cieszyli się ze szczęśliwego zakończenia, przyjmowali dobre rady.

5/6 – koniecznie przeczytaj
literatura dziecięca, 32 strony, wiek 3+, premiera 14.06.2023 (2021)
twarda okładka, format 19cm x 19cm
tłumaczenie Monika Szewc-Osiecka, ilustracje Carine Hinder
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu ToTamto

poniedziałek, 7 sierpnia 2023

MARCIN. NIE LUBIĘ TEGO!

CARINE HINDER

„Czasami zapach jest nieprzyjemny, ale smak wspaniały.”

Wdzięcznie i zgrabnie wchodziliśmy w serię kierowaną do czytelników powyżej trzeciego roku życia. Niosła wiele cennych przesłań osadzonych w zwykłej codzienności najmłodszych. Sympatyczna rodzinka, nietuzinkowi członkowie, oraz biały Królik, któremu główna postać serii, czyli chłopiec o imieniu Marcin, powierza najróżniejsze tajemnice i przekazuje zdobywane mądrości życiowe. 

Carine Hinder postawiła na przejrzysty tekst, trafiający do ucha kilkulatków, przyjazny i pouczający, a także na ciepłe i kolorowe ilustracje, szybko zdobywające uwagę maluchów. Dzieciaki bardzo chętnie przeżywały przygody Marcina, utożsamiały się z chłopcem, odnajdywały z nim wiele wspólnego, podobnie jak on podchodziły do wielu spraw. Książeczki na czytanie przed południową drzemką lub wieczornym wyciszeniem, poręczny format, dużo atrakcyjnych ilustracji, w sam raz tekstu z przekazem.

W pierwszym odsłonie, jaka trafiła w nasze ręce, Marcin uczył się, że warto dawać szansę nieznanym rzeczom, a konkretnie nowym smakom jedzenia, gdyż może okazać się, że bardzo się mu spodobają, a nawet staną się ulubionymi. Nie warto zawężać poznawania świata wymawiając się uprzedzeniami lub początkowo niekorzystnymi cechami, ponieważ może zostać pozytywnie zaskoczony. Historia o odkrywaniu różnokolorowych warzyw, wspólnym ich przygotowywaniem z dorosłym, początkowo próbowaniu niejako wbrew sobie, a później z przyjemnością. Wzbudziła żywe zainteresowanie wśród młodziutkich słuchaczy, oswoiła z pomysłem przełamania się i spróbowania tego, czego dotąd unikali i nad czym mocno grymasili, by pozyskać smakową niespodziankę i zdrową energię. Książeczka sprawdzi się jako prezent.

4.5/6 – warto przeczytać
literatura dziecięca, 32 strony, wiek 3+, premiera 14.06.2023 (2020)
twarda okładka, format 19cm x 19cm
tłumaczenie Monika Szewc-Osiecka, ilustracje Carine Hinder
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu ToTamto

niedziela, 6 sierpnia 2023

OLŚNIENIE

POUL ANDERSON

„Historia ludzkości jest zapisem niekończącej się walki między instynktem a inteligencją, reszta to nieświadomy rytm organizmu i wykreowane wzorce.”

Znakomity pomysł na fabułę, pozornie prosty, a jednak szeroka gama konsekwencji wiąże się z nim. W ciągu jednej nocy rozpoczyna się proces znaczącego zwiększenia inteligencji na Ziemi. Organizmy obdarzone mózgiem nagle przekraczają normy wyjątkowości. Zmiany w zjawiskach elektromagnetycznych planety powodują, że ludzie i zwierzęta wkraczają w inny wymiar intelektu. Zdolni są do myśli innych niż dotąd, błyskawicznie znajdują pomysły na rozwiązanie problemów, których dociekali przez wiele lat, zyskują większą świadomość i wolę decydowania o sobie. Poul Anderson docieka, jak w takich warunkach objawiałaby się ludzka natura, podstawy ludzkiego życia, sposób funkcjonowania w społeczeństwie. Czy utrzymałyby się dotychczasowe filary cywilizacji? Czy powstałaby nowa rasa człowieka? Dokąd chciałaby wówczas sięgnąć i co osiągnąć? Co z hodowlanymi zwierzętami, czy stawiłyby opór człowiekowi, a może wręcz przeciwnie, bardziej uzależniły się od niego? A co z dzikimi mieszkańcami planety, czy pragnęliby odzyskać naturalne terytoria i może nawet podporządkować sobie ludzkość?

Atrakcyjnie prowadzona intryga, wiele się dzieje, interpretacje scen często zaskakują i dają do myślenia. Spojrzenie na trzy filary ludzkiego funkcjonowania, miasto, wieś i środowisko naukowe, oraz przeobrażenia, jakie by się w nich dokonały. Nowe fantastyczne ścieżki myśli ujawnione w dziwacznej i makabrycznej formie. Cechy osobowości jako jedyne stałe, trwałość ludzkich słabości, ignorancji, uprzedzeń, zaślepienia i chorej ambicji. Czy dla wszystkich przedstawicieli ludzkiej rasy zmaksymalizowana szybkość kojarzenia i przenikliwości stałaby się atutem, drzwiami do nowych kosmicznych możliwości, ostatecznym triumfem umysłu, czy wręcz okrucieństwem i pragnieniem ucieczki? Frapujące zestawienie głupoty i normalności, normalności i geniuszu. Przez wszystko przenika charakterystyczne dla czasów powstawania powieści sowieckie zagrożenie, odblaski zimnej wojny między mocarstwami, panika powiązana z nuklearnym zagrożeniem. Atrakcyjne finałowe rozwiązanie, ciekawy wydźwięk, zgrabne połączenie wątków, a i sporo materiału do głębszych rozważań. Kilka aspektów warto szerzej pociągnąć, bliżej się im przyjrzeć, autor pozostawia pole do popisu wyobraźni czytelnika. 

Inne książki z serii "Wehikuł czasu" (klasyki science fiction) przedstawione na Bookendorfinie: "Koniec dzieciństwa", "Odyseja kosmiczna 2001", "Odyseja kosmiczna 2010", "Klany księżyca Alfy", "Radio Wolne Albemuth", "Czas jest najprostszą rzeczą", "Umierając żyjemy", "Ziemia trwa", "Opowiadania najlepsze", "Osa", "Kwestia sumienia", "Ostatni brzeg", "Człowiek do przeróbki", "My", "Gdzie dawniej śpiewał ptak", "Gwiazdy moim przeznaczeniem", "Drzwi do lata", "Wieczna wojna", "Cieplarnia", "Przestrzeni! Przestrzeni!", "Non stop", "Aleja potępienia", "Kwiaty dla Algernoma", "Hiob. Komedia sprawiedliwości", "Rój Hellstroma", "Wieczna wolność", "Więcej niż człowiek", "Gwiazdy jak pył", "Prądy przestrzeni", "Kamyk na niebie", "Koniec wieczności".

4.5/6 – warto przeczytać
fantastyka, 214 stron, premiera 13.06.2023 (1954), tłumaczenie Martyna Plisenko
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

sobota, 5 sierpnia 2023

MIASTO MARZEŃ

DON WINSLOW

DANNY RYAN tom 2

„Nic nie jest bardziej wytrwałe ani bardziej cierpliwe niż przeszłość. W końcu przeszłość nie ma nic oprócz czasu.”

Pierwszy tom mafijnej serii („Miasto w ogniu”) okazał się zajmującą rozrywką, zwłaszcza w aspekcie modelowania definicji zła i dobra, etycznych i moralnych decyzji, wpływu środowiska na wybory i decyzje. Główny bohater trudny do uchwycenia, szarpany przez wewnętrzne potrzeby bycia dumnym z życiowych osiągnięć i niesprzyjające zewnętrzne okoliczności. I właśnie dysonans postrzegania siebie i przydzielonej mu roli wysuwa się na czołówkę w drugiej odsłonie. 

„Miasto marzeń” nieco mnie rozczarowało. Intryga, którą chciałam się nacieszyć, zeszła na tyły akcji, ponadto gangsterskie klimaty, kwintesencja serii, nie wybrzmiewały przekonująco, zaś prym wiodły obyczajowe nuty, ciekawe, lecz dość bezbarwnie rozdmuchane. Z jednej strony, Danny Ryan nie wypadł wymownie, ani w prestiżu nowego bossa mafii, ani w odbiciu zwykłego człowieka. Pogubił się całkowicie w interpretacji własnej tożsamości, odpowiedziach na pytania, kim był, co sobą reprezentował, dokąd tak naprawdę zmierzał. Z drugiej strony, scenariusz zdarzeń nie szedł mu na rękę, przegrał wojnę z konkurencję, naraził się niebezpiecznym ludziom, był poszukiwany przez federalną agencję, a kolejne wyzwania piętrzyły się. Don Winslow zanurzył kluczową postać w marzeniach mających nikłe szanse spełnienia.

Początek lat dziewięćdziesiątych, irlandzkie i włoskie porachunki, płacenie za grzechy swoje i innych, narkotykowy biznes, kradzione pieniądze, liczne morderstwa, polityczne i biznesowe koneksje. Liczyłam na mocniejsze incydenty, większą spektakularność, mniej wchodzenia w głowy przeciętnych bandytów. Jednak nie można było odmówić atrakcyjności pomysłu na scenariusz, zespolenie i dopięcie wątków. Książka na wakacyjne czytanie w przyjemnym stylu narracji, lekkim wymiarze intrygi, solidną obyczajową bazą. Pisarz kolejny raz pozostawił czytelnika z niedopowiedzeniem losów głównego bohatera. Liczę, że w trzecim tomie intryga rozkręci się w bardziej frapującym kierunku, z wiarygodniejszą bazą uwarunkowań zachowań Ryana. Inne tytuły autora przybliżone na Bookendorfinie to "Granica" i "Skorumpowani", mocny dobry poziom wrażeń czytelniczych, ale najlepiej przekonajcie się sami.

3.5/6 – w wolnym czasie
saga kryminalna, sensacja, 362 strony, premiera 14.06.2023, tłumaczenie Alina Patkowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.

piątek, 4 sierpnia 2023

18 ZBRODNI W MINIATURZE

NIEZNANA HISTORIA FRANCES GLESSNER LEE I POCZĄTKÓW WSPÓŁCZESNEJ KRYMINALISTYKI

BRUCE GOLDFARB

„Celem Frances było wyprowadzić Stany Zjednoczone ze średniowiecza, zastąpić koronerów lekarzami i dokonać modernizacji metod śledztwa w sprawach gwałtownych i niewyjaśnionych zgonów.”

Ciekawa propozycja czytelnicza, zwłaszcza w ujęciu barwnego życiorysu Frances Glessner Lee i zajmującej historii raczkowania medycyny sądowej w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Bruce Goldfarb niewątpliwie był pod urokiem obu sfer będących głównym nurtem biografii, z ogromną szczegółowością przedstawił je,bazował na różnorodnych danych wyniesionych z archiwum harwardzkiej uczelni, bibliotecznych zasobów, medialnych wzmianek, pamiętników rodziny Glessner. Momentami skala drobiazgowości wydawała się zbędna, ale trzeba przyznać, że atrakcyjnie rozpisywała tło i dawała wgląd także w poboczne aspekty. 

O Frances Glessner Lee i jej kolekcji Przekrojowych Studiów Niewyjaśnionych Zgonów słyszałam już wcześniej, ale dopiero teraz wiele dowiedziałam się nie tylko o wkładzie w rozwój medycyny sądowej, ale też o życiu prywatnym. Kobieta dysponująca encyklopedyczną wiedzą, naczelny autorytet od dochodzenia na miejscu popełnionego przestępstwa, zadziwiająca spuścizna miniatur do dziś wykorzystywana przez studentów kryminalistyki. Współdziałanie inteligencji, wpływów, zamożności, silnej osobowości, artystycznego talentu i solidnego wykształcenia, chociaż nie w ramach studiów. Śmiałe pionierskie prace Frances zadziwiały otoczenie, nie były w smak męskiej społeczności naukowców, wywoływały jednocześnie podziw i krytykę.

Niesamowity upór w dążeniu do realizacji postawionego celu, rozwoju medycyny sądowej w USA, stworzeniu wydziału jej poświęconemu, edukowaniu osób powiązanych z ustalaniem przyczyn przemocy i śmierci, diagnozowaniem okoliczności i rekonstrukcji zdarzeń w miejscu zbrodni. Seria ambitnych pomysłów realizowanych na przestrzeni wielu lat, aby dochodzenie przyczyn śmierci stało się niezależną dyscypliną naukową, bazującą na specjalistycznej wiedzy. Książkę dobrze się czytało, przyjazna narracja, zgrabne wiązanie faktów, wyraziste tło, wiele wypowiedzi, cytatów, przykładów i pomocnych opisów. Udana popularyzacja sylwetki Frances Glessner Lee, kobiety zaangażowanej w niezwykle trudną misję w dziedzinie opanowanej przez mężczyzn.

4.5/6 – warto przeczytać
biografia, literatura faktu, 316 stron, premiera 17.04.2023 (2020), tłumaczenie Mikołaj Denderski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Uniwersytetu Jagiellońskiego.

czwartek, 3 sierpnia 2023

LOCHY WATYKANU

ANDRÉ GIDE

„Jest powieść i jest historia. Wytrawni krytycy określili powieść jako historię, która mogła się była dziać, a historię jako powieść, która się działa.”

Z uśmiechem przebiegałam przez książkę, dobrze mi się czytało, wciągnęła w zajmujący nurt akcji. Satyryczny wgląd w skostniałe poglądy religijne, wzorce społeczne, dowolną interpretację własnych czynów przez jednostkę, podporządkowanie grupowym nawykom bez koniecznej refleksji. Każdy z bohaterów, męski i damski, ciekawie sportretowany. Przenikałam do ich myśli, dostrzegałam wewnętrzne rozterki, poznawałam postawy, chwytałam spojrzenie na otaczający świat. Niespełniony powieściopisarz, marny naukowiec, sprytny sierota i mentor oszust, a także posłuszna bogobojna żona, gadatliwa niewiasta, głupiutka kobietka i naiwna hrabina. Atrakcyjne powiązania między postaciami, frapujące punkty styczne w scenariuszu zdarzeń, logiczne uwarunkowania intrygi. 

Spiski, morderstwa, nawrócenia, tajemnice i plotki. Ludzkie przywary, fałszywe autorytety, wizerunkowe skazy, moralne dylematy i prosta łatwowierność. Ośmieszenie jednostek, grup społecznych i wielowiekowych instytucji. Wyciągnięcie na światło dzienne intelektualnej bańki, pozornej wolności, skaz sprawiedliwości. Jak na swoje czasy, odważna powieść, idąca pod prąd oficjalnych komunikatów, wstrząsająca posadami idei końca dziewiętnastego wieku. Nic dziwnego, że w wielu kręgach wywołała oburzenie i głosy sprzeciwu. Zabawna w unikalnym stylu. Kilka scen wyjątkowo udanych, jak kłopoty z hotelowymi insektami, opis rozwinięty do granic absurdu, lecz dający wytchnienie między kryminalnymi nutami. Dodatkowym atutem historii był powiew narracji i klimatu klasyki. Mało tytułowych watykańskich lochów, chociaż wyrazista linia fabuły prowadząca w ich kierunku, zaledwie nawiązania, niedokładnie to, na co liczyłam, lecz i tak zaskakująco przyjemnie spędziłam czas.

4/6 - warto przeczytać
literatura piękna, 220 stron, premiera 26.04.2023 (1914), tłumaczenie Tadeusz Boy-Żeleński
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu MG.

środa, 2 sierpnia 2023

RODZINA OBRABKÓW I SEKRET ICJANTA

ANDERS SPARRING 

RODZINA OBRABKÓW tom 4

"Kłódka jest absolutnie niezbędna… Żeby nie przyszedł tu jakiś gagatek i nie zwędził mi gazety."

Czwarty tom serii fantastycznie bawi, chociaż mniej cennych przesłań niż w poprzednich („Rodzina Obrabków i złoty diament”, „Rodzina Obrabków i psia sprawa”). Jakby straciła nieco blasku formuła intrygującej historii, w przeciwieństwie do zaginionego z muzeum złotego diamentu. A jednak dzieciaki chętnie wciągnęły się w kolejną przygodę z niezwykłymi bohaterami, osobliwym klimatem złodziejskiej sztuki, ciągiem zabawnych perypetii. 

Zwariowana rodzinka, uwielbiająca kradzieże, wprawiona w wytrychowe umiejętności, udowodniła, że odwrócone zasady panujące w domu, mogą dostarczyć mnóstwo emocji i rozrywki. Książka przedstawiła się jako zaprzeczenie tego, co dorośli wbijają pociechom do głów w ramach dobrego wychowania i właściwych postaw życiowych. Młodzi czytelnicy znakomicie poradzili sobie z odpowiednim wyjaśnieniem zdarzeń i emocji, wyciągnęli lekcje z przygód postaci i okoliczności, wyłapały ideę humoru sytuacyjnego w złodziejskiej odsłonie i kłamstwie jako stylowi życia. Wyśmienicie wyczuwały i wiedziały, jak na wszystko patrzeć, interpretować i chwytać sens.

Intryga kręciła się wokół Kryminelki i Paul Icjanta. Śmiałej i odważnej dziewczynki, oraz sympatycznego i zakochanego po uszy stróża porządku publicznego. Nici tajemniczego ducha straszącego w domu, podziemnej przygody wypełnionej trwogą, wilkołaka grasującego w ciemności, pokręconej historii miłosnej, a także poszukiwanego diamentowego skarbu, splatały się tworząc ciekawy wzór okoliczności, skutków i następstw. Historia rozśmieszała i ożywiała wyobraźnię. Dzieci z entuzjazmem się w nią zagłębiały, a jednak z perspektywy dorosłego brakowało cennych przesłań, tak znakomicie zawartych w fabule w poprzednich tomach. 

Warto podkreślić mocny atut książki, jakim były skojarzeniowe figle z imionami. Tata Zbiro, mama Cela, córka Kryminelka, syn Ture, babcia Anarchia, pies Glina. A ponadto, sąsiad Paul Icjant, więźniarka Antka Bajer i osadzona Denuncja Kabel. Tłumaczenie w znakomitym wydaniu. Na fantastyczny odbiór przygód Obrabków wpływały również ciekawe i łobuzerskie ilustracje. Jeśli szukacie sprawdzonego prezentu dla uczniów pierwszych klas szkoły podstawowej, zwróćcie uwagę na tę szwedzką serię, jestem przekonana, że spodoba się. Mocno wymyka się schematom poprawności fabularnej i postaw bohaterów, ale właśnie w tym tkwi jej urok.

4.5/6 – warto przeczytać
literatura dziecięca, wiek 6+, premiera 14.03.2023 (2020)
twarda okładka, 60 stron, format 17,5cm x 21,5cm
tłumaczenie Agnieszka Stróżyk, ilustracje Per Gustavsson
Tekst powstał w ramach współpracy z DużeKa.pl

wtorek, 1 sierpnia 2023

GDZIE JESTEŚ ANGÉLIQUE?

GUILLAUME MUSSO

„Wolę szaleństwo pasji od rozsądku obojętności.” Anatole France

Szybki przyjemny relaks z książką, błyskawicznie przerzuca się strony, wciąga intrygą z pazurem pomalowanym obyczajowym odcieniem. Guillaume Musso atrakcyjnie rozpisuje głosy w narracji, przydziela je trzem osobom, każda wnosi coś szczególnego do scenariusza zdarzeń. Na chwilę zaglądamy do ich głów, łapiemy targające nimi myśli, trochę szkoda, że w mniejszym stopniu docieramy do pulsu serca. Chwytamy emocje, chociaż są wyraziste, to nie nakłaniają do głębszego wnikania. Nie lektura na refleksyjne nuty, a na czystą zabawę w rozszyfrowywania zagmatwanych tajemnic, obrazów gry pozorów, fałszywych przypuszczeń, skomplikowanych relacji, więcej niż szczypty kryminalnej zagadki, ale za to mnóstwo niepewności i błędnych interpretacji. 

Autor dobrze sobie radzi w warsztacie przeprowadzania nagłych zwrotów akcji, szkatułkowego opakowania sekretów, podwójnych symboli i iluzorycznych fasad. Stawia na przejrzystość konstruowania intrygi, przyjazny styl opowiadania, stopniowe intensyfikowanie niepewności. Frapuje nas, co ukrywają postaci, z czym się mierzą, dokąd zmierzają, o co im tak naprawdę chodzi. Książka wpasuje się w wakacyjny nastrój, kiedy potrzeba pasjonującego poszukiwania odpowiedzi na tytułowe pytanie, porywającej i przemawiającej do wyobraźni narracji, jednakże nie wymaga poświęcenia większych jednostek czasowych. W podejrzanych okolicznościach ginie dawna francuska primaballerina Stella Petrenko. Pomimo oficjalnego komunikatu o samobójstwie jej córka wie, że nie wszystko się zgadza. Zwraca się o pomoc w przeprowadzeniu prywatnego śledztwa do emerytowanego policjanta z wydziału kryminalnego. Louisse i Mathias stają przed sporym wyzwaniem. Ich współpraca nie przebiega gładko ze względu na różnicę temperamentów, podejście do życia i stylu zdobywania informacji. Szybko okazuje się, że coś i ktoś kładzie się długim cieniem na prawdzie. Zerknij również na wrażenia po przeczytaniu innych książek autora ("Zabawa w chowanego", "Sekretne życie pisarzy", "Ta chwila", "Nieznajoma z Sekwany").

4/6 – warto przeczytać
thriller obyczajowy, 334 strony, premiera 26.07.2023 (2022), tłumaczenie Joanna Prądzyńska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.